fbpx
3 C
Olsztyn
sobota, 8 maja, 2021
reklama

Dzielnicowy Roku obrabował bank

reklama

Dzielnicowy Komendy Powiatowej w Piszu został aresztowany pod zarzutem obrabowania banku w Rozogach na kwotę 87 tysięcy złotych.

Na początku marca doszło do kradzieży pieniędzy z banku spółdzielczego w Rozogach. Sprawca był zamaskowany i posiadał przedmiot przypominający broń palną. Sterroryzowana pracownica banku wydała pieniądze, a mężczyzna oddalił się w nieznanym kierunku: Napad na bank. Łupem padło 80 tys. zł.

Lokalna policja apelowała o pomoc w poszukiwaniach, po czym okazało się, że podejrzanym o napad na bank z bronią palną jest 43-letni Marcin M., policjant z Komendy Powiatowej w Piszu. Decyzją sądu został aresztowany na okres 3 miesięcy, o czym dokładniej pisaliśmy tutaj: Policjant podejrzany o napad na bank został aresztowany.

reklama

Prokurator Okręgowy w Olsztynie przedstawił mu zarzut rozboju z bronią palną, który miał polegać na tym, że 3 marca w Rozogach, grożąc bronią palną zabrał z banku spółdzielczego kilkadziesiąt tys. zł – przekazał rzecznik prokuratury po zatrzymaniu podejrzanego.

Sąd Rejonowy w Olsztynie przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec Marcina M. tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.

Zdaniem sądu, sprawa ma charakter rozwojowy i istnieje też realna obawa, że podejrzany przebywając na wolności, mógłby podjąć działania mające na celu bezprawne utrudnianie postępowania poprzez wpływanie na zeznania świadków – wyjaśnił rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie.

W uzasadnieniu takiej decyzji sąd wskazał, że wymaga tego zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania. Uznał, że zgromadzony i przedstawiony przez śledczych materiał dowodowy wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia właśnie przez tego podejrzanego zarzucanego mu przestępstwa. Zwrócił również uwagę, że czyn zarzucany Marcinowi M. jest zbrodnią, więc zagrożony jest bardzo surową karą.

Komendant wojewódzki policji w Olsztynie Tomasz Klimek, za pośrednictwem rzecznika prasowego Tomasza Markowskiego, wypowiedział się na temat tej sytuacji i zapewnił, że postępowanie w stosunku do podejrzanego policjanta jest prowadzone tak samo, jak w przypadku każdego innego przestępcy, o czym pisaliśmy tutaj: Komendant: każdy przypadek policjanta popełniającego przestępstwo jest dla nas przykry.

Każdy przypadek osoby zatrudnionej w naszej formacji, która świadomie i z premedytacją popełnia przestępstwo, jest dla nas przykry – przyznał rzecznik prasowy w imieniu komendanta po rozpoczęciu postępowania wobec podejrzanego policjanta, który, jak się okazało, dwa lata temu uzyskał tytuł Dzielnicowego Roku.

Nie możemy sobie pozwolić na to, aby trud służby i uczciwość ponad 3 600 policjantów w garnizonie warmińsko-mazurskim zostały poddane pod wątpliwość, przez zachowanie jednej osoby. Dlatego każdy przypadek podejrzenia złamania prawa przez funkcjonariusza czy pracownika policji, jest przez nas dokładnie wyjaśniany, przy pełnej współpracy z prokuraturą i Biurem Spraw Wewnętrznych Policji. Na tej podstawie wyciągane są stosowne konsekwencje personalne, a także wnioski służące eliminowaniu ryzyka wystąpienia podobnych zagrożeń w przyszłości – dodał Markowski.

Marcin M. przyznał się do winy, uzasadniając to trudną sytuacją finansową. Grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności.

W ostatnim czasie media w woj. warmińsko-mazurskim elektryzują informacje o przestępstwach popełnianych przez czynnych lub byłych policjantów.

W marcu przed sądem w Olsztynie rozpoczął się proces byłego zastępcy naczelnika olsztyńskiej komendy, który stracił pracę po tym, gdy okazało się, że podlegli mu ludzie biją w komendzie zatrzymanych (policjanci nazywali to „Guantanamo”). Naczelnik tłumaczy się przed sądem w Ostródzie z braku nadzoru nad podwładnymi, ale ponieważ nie został w tej sprawie aresztowany zatrudnił się w firmie ochroniarskiej i razem z bratem (także byłym policjantem) oraz dwoma znajomymi zaplanował i przeprowadził napad na kantor. Zrabowano tam ponad 2 mln zł. Pisaliśmy o tym tutaj: Był to prawie napad doskonały. Scenariusz zdarzeń układał były policjant

W lutym sąd w Piszu warunkowo umorzył sprawę policjantki z Mrągowa, która zmieniała w systemie daty wszczęcia postępowania wobec nękającego mieszkankę Mrągowa stalkera. Kobieta wiele razy mówiła policji, że boi się prześladowcy. Postępowanie w tej sprawie wszczęto, gdy stalker zabił prześladowaną oddając 8 strzałów w jej klatkę piersiową. Na procesie stalkera-zabójcy świadkowie zeznawali, że policjanci znali oskarżonego i nie ścigali go, bo naprawiał im auta. Artykuł na ten temat: Policjantce się upiekło. Syn zamordowanej kobiety przez stalkera rozczarowany

źródło: PAP / własne

reklama

Najnowsze wiadomości

Polecane

reklama

12 KOMENTARZE

Subskrybuj
Powiadom o
guest


Każdy obywatel RP ma prawo do wyrażania swojej opinii w granicach określonych przez prawo – niedopuszczalne więc jest znieważanie, pomawianie, nawoływanie do popełnienia przestępstwa czy ogólnie rzecz określając „hejtowanie”. Publikując opinię wyrażasz zgodę na  regulamin serwisu. Redakcja TKO nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Administratorem Twoich danych osobowych jest WAMA Media Group sp. z o.o. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.


12 Komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Golab

Bankowo pojdzie siedziec

Andrwj

Co sie dziwic jak grosze zarabiają i rzad razem z patusami ich je…bie. to musza kraść

Zenek

Powinno się takich na pal nabijać myślą że jak mają mundur to są bezkarni

Krzysztof

Bijo, szczelajo, rabujo, źli policjantowie. Nie podoba się to dla mnie.

euhenio

Ale po co o tym mówić? To niedobra jest.

anka

Jest jeszcze facet z Ostródy, policjant, który uczył syna strzelać. Za tarczę służył im pies.

Joe

Od i bezpieczenstwo zapewnia nam policja

Huj ci w dupę

Chociaż jeden miał jaja coś zrobić w brew. Miał dość biedy .nie dosc że był psem .i wiadomo jak to w tych czasach taki człowiek mało ma kolegów traktowany jak był tak był . Choć raz pomyślał o rodzinie nie o prawie jabac was kursy.

Ucho

Pisz i wszystko jasne!!!!

Pentester

Coraz lepiej, pierw bija kobiety, teraz banki rabują, a jutro pewnie zabijać będą, a nie coś ostatnio słyszałem, że parka milicjantów zalatwila kogoś i ukryła w lesie ciało. Ku chwale ojczyzny.

Twój Pan

No było było, wiele takich ciał porzuconych nie odnalezionych

takisobieludek

a wiesz ile takich jeszcze będzie jak się ludzie wreszcie wku….ą na ych granatowych bandytów