reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Dostał mandat i 15 pkt. Twierdzi, że policja pokazała mu nagranie, którego teraz nie ma. Wynajął prawnika

WiadomościDostał mandat i 15 pkt. Twierdzi, że policja pokazała mu nagranie, którego...

Sprawa Sławomira Prusaczyka pokazuje problem z przyjęciem mandatu, gdy później znika kluczowy dowód.

Pan Sławomir przyjął mandat, bo wierzył, że nagranie wyjaśni sprawę. Później okazało się, że materiał, który miał pokazywać przebieg kontroli, nie jest już dostępny. Czy mimo prawomocnego mandatu można jeszcze coś zrobić? I czy można ustalić, czy nieoznakowany radiowóz miał wideorejestrator? O tym rozmawiamy z mec. Lechem Obarą, pełnomocnikiem Sławomira Prusaczyka.

reklama

Przypomnijmy krótko, czego dotyczy ta sprawa.

9 sierpnia około godziny 17.15 pan Sławomir Prusaczyk jechał drogą wojewódzką nr 591 w Rydwągach, na trasie Mrągowo–Kętrzyn. Został zatrzymany przez patrol poruszający się nieoznakowanym radiowozem. Policjanci zarzucili mu wyprzedzanie innego pojazdu w miejscu objętym zakazem B-25. Pan Sławomir od początku temu zaprzeczał. Twierdził, że przed nim nie było samochodu, który mógłby wyprzedzać, a także że nie najechał na podwójną linię ciągłą.

reklama

Ostatecznie został ukarany mandatem w wysokości 1000 zł i 15 punktami karnymi. Na mandacie wskazano naruszenie znaku B-25 oraz art. 92 par. 1 Kodeksu wykroczeń. Więcej szczegółów w materiale Pan Sławomir czuje się oszukany po kontroli policji. Wynajął prawnika i podważa jej przebieg

Red.: W poprzednim artykule mówił Pan, że przyjęcie mandatu nie oznaczało, iż pana klient zmienił zdanie co do tego, czy popełnił wykroczenie. Bo od początku twierdził, że nie popełnił. Dziś znamy jednak dodatkowy szczegół dotyczący tej decyzji. Panie Mecenasie, dlaczego właściwie pan Sławomir ostatecznie mandat przyjął?

Mec. Lech Obara: To bardzo ważne, bo przyjęcie mandatu w tej sprawie nie może być odczytywane jako przyznanie, że pan Sławomir rzeczywiście popełnił zarzucane mu wykroczenie.Mój klient początkowo nie chciał przyjąć mandatu, ponieważ nie zgadzał się z zarzutem. Ostatecznie jednak zmienił decyzję z bardzo praktycznego powodu. Nie miał czasu na późniejsze formalności związane z postępowaniem przed sądem i zależało mu na szybkim zakończeniu sytuacji.

Co istotne, pan Sławomir był przekonany, że istnieje nagranie dokumentujące przebieg zdarzenia. Co więcej – to nagranie widział na własne oczy podczas kontroli.

Jego rozumowanie było więc następujące. Skoro nagranie istnieje i pokazuje rzeczywisty przebieg zdarzenia, to przyjmie mandat. Następnie komendant, po zapoznaniu się z materiałem dostrzeże, że doszło do pomyłki i mandat zostanie anulowany.

Z dzisiejszej perspektywy wiemy, że takie założenie było zbyt optymistyczne, jeśli chodzi o możliwości prawne. Ale trzeba też powiedzieć jasno: sposób myślenia mojego klienta nie był całkowicie oderwany od problemu, który od dawna dostrzega Rzecznik Praw Obywatelskich.

Red.: Właśnie – RPO od lat zwraca uwagę, że przyjęcie mandatu może praktycznie zamknąć drogę do sądowego zbadania tego, co rzeczywiście wydarzyło się na drodze.

Mec. Lech Obara: Dokładnie. I to jest jeden z najważniejszych problemów tej sprawy.

Rzecznik Praw Obywatelskich wskazywał, że obecne przepisy są bardzo ograniczone, jeżeli chodzi o możliwość wzruszenia prawomocnego mandatu. Jeżeli obywatel odmówi przyjęcia mandatu, sprawa może jednak trafić do sądu. Tam można przeprowadzić postępowanie dowodowe. Można przesłuchać świadków, analizować nagrania, dokumenty i inne materiały. Natomiast kiedy mandat zostanie przyjęty, sytuacja jest zupełnie inna.

I właśnie dlatego RPO postulował, aby można było wzruszyć prawomocny mandat również wtedy, gdy po jego uprawomocnieniu ujawnią się nowe fakty lub dowody wskazujące na to, że ukarany nie popełnił czynu. Także w sytuacjach, gdy przy nakładaniu mandatu doszło do czynu zabronionego mogącego mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia.

To bardzo dobrze pokazuje, że problem, z którym mamy do czynienia w sprawie pana Sławomira, nie jest wyłącznie jego indywidualnym problemem.

Red.: Czyli dziś prawo nie daje prostego mechanizmu: „pojawił się dowód niewinności – wracamy do sprawy”?

Mec. Lech Obara: Nie. I właśnie dlatego ta sprawa jest tak interesująca.

Obecny art. 101 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia przewiduje określone, bardzo wąskie przypadki uchylenia prawomocnego mandatu. Sam fakt, że po jego przyjęciu pojawi się istotny materiał dowodowy podważający wersję, na podstawie której mandat nałożono, nie daje obecnie automatycznej drogi do ponownego przeprowadzenia całej sprawy przed sądem.

Co ciekawe, 27 marca 2026 roku Prezydent skierował do Sejmu projekt ustawy przewidujący zmianę art. 101 k.p.w., która umożliwiłaby uchylenie prawomocnego mandatu także wtedy, gdy po jego uprawomocnieniu ujawnią się nowe fakty lub dowody wskazujące, że ukarany nie popełnił czynu. To jednak nadal projekt, a nie obowiązujące prawo.

Tymczasem w sprawie pana Sławomira pojawia się coś jeszcze bardziej niepokojącego. Podczas kontroli miał zobaczyć nagranie. Później, kiedy media zwróciły się do Policji o jego udostępnienie, okazało się, że nagrania nie ma. Tymczasem przepisy przewidują co najmniej 30-dniowy okres przechowywania materiału z wideorejestratora dotyczącego zachowań uczestników ruchu. Jeżeli materiał stanowi lub może stanowić dowód w postępowaniu, powinien być zabezpieczony na okres niezbędny do zapewnienia prawidłowego toku postępowania

Red.: Co to zmienia?

Mec. Lech Obara: Bardzo dużo.Gdybyśmy od początku wiedzieli, że nagrania nie ma, mielibyśmy klasyczny spór: wersja kierowcy przeciwko wersji funkcjonariuszy.

Ale tutaj mamy dodatkowy element. Pan Sławomir twierdzi, że podczas kontroli widział nagranie na własne oczy.

To oznacza, że powinniśmy ustalić nie tylko, co zostało zapisane na nagraniu, ale przede wszystkim, co się z tym nagraniem stało?

Jeżeli materiał rzeczywiście istniał, trzeba ustalić, na jakim urządzeniu został zarejestrowany, a jeżeli go obecnie nie ma – to z jakiego powodu. Nie możemy oczywiście na tym etapie powiedzieć, że ktoś nagranie celowo usunął. Tego nie wiemy. Możliwe są różne scenariusze. Ale właśnie dlatego trzeba je wyjaśnić.

Red.: Czyli nie zakłada Pan z góry, że ktoś nagranie skasował?

Mec. Lech Obara: Absolutnie nie. Prawnik powinien odróżniać podejrzenie od ustalonego faktu.Możemy natomiast powiedzieć coś innego: jeżeli istniał materiał mogący mieć znaczenie dla sprawy, jego treść powinna być możliwa do odtworzenia.

Jeżeli Policja twierdzi, że nagrania nie ma, chcemy wiedzieć, dlaczego go nie ma. Czy urządzenie nie nagrywało? Czy wystąpiła awaria? Czy materiał został nadpisany? Czy został zabezpieczony w innym miejscu? Czy został skopiowany? Czy istnieje dokumentacja dotycząca działania urządzenia? Dopiero odpowiedzi na te pytania pozwolą ocenić sytuację.

Red.: I dlatego pojawia się kolejne pytanie: czy nieoznakowany radiowóz, którym jechali funkcjonariusze, miał wideorejestrator?

Mec. Lech Obara: Tak. I to jest obecnie jeden z kierunków, który chcemy dokładnie sprawdzić.Nie można automatycznie przyjmować, że każdy nieoznakowany radiowóz ma wideorejestrator. Ale jeżeli ten konkretny samochód był wyposażony w takie urządzenie, trzeba ustalić, czy w czasie interwencji było ono uruchomione i czy powstał zapis.

Chcemy więc ustalić między innymi jakie wyposażenie posiadał ten konkretny radiowóz, czy znajdował się w nim wideorejestrator, czy urządzenie było sprawne, czy rejestrowało obraz i dźwięk oraz co stało się z ewentualnym materiałem.

To nie jest szukanie sensacji. To jest próba ustalenia, jakie dowody faktycznie istniały w sprawie.

Red.: A co z innymi materiałami? Czy jeżeli nie ma nagrania z radiowozu, sprawa dowodowo się kończy?

Mec. Lech Obara: Nie.Nagranie z wideorejestratora jest tylko jednym z możliwych źródeł dowodowych. Dlatego chcemy zabezpieczyć również inne materiały związane z interwencją.

Mam na myśli przede wszystkim dokumentację przebiegu służby, wpisy w e-Notatniku, ewentualne notatki papierowe, informacje dotyczące patrolu, wyposażenia pojazdu, jego ewentualnych usterek czy przerw w rejestracji.

Od 12 czerwca 2026 roku przebieg służby na drodze powinien być dokumentowany również w e-Notatniku, a w przypadku braku dostępu do systemu – przejściowo w formie papierowej.

Dlatego nie można sprowadzać całej sprawy do pytania: „jest film albo go nie ma”.

Trzeba zapytać szerzej: jakie dokumenty i dane powinny pozostać po tej interwencji i czy rzeczywiście pozostały?

Red.: Czy w takim razie będziecie domagać się zabezpieczenia tych materiałów?

Mec. Lech Obara: Tak. I uważam, że w takiej sytuacji należy działać szybko.Wniosek o zabezpieczenie dowodów ma bardzo konkretny cel – chodzi o to, żeby materiały, które jeszcze istnieją, nie zostały utracone.

W naszym przypadku zakres takiego żądania powinien obejmować nie tylko ewentualne nagrania z wideorejestratora, ale także nagrania z innych urządzeń, jeżeli były używane, dokumentację służby, wpisy w systemach, informacje o wyposażeniu radiowozu i jego stanie technicznym oraz dane pozwalające dokładnie odtworzyć miejsce i przebieg zdarzenia.

Red.: A co z samym nagraniem, którego – według informacji przekazanej mediom – Policja już nie posiada?

Mec. Lech Obara: Tu pojawia się bardzo istotne pytanie: czy rzeczywiście nie posiada, czy też materiał nie znajduje się w miejscu, w którym Policja go poszukiwała? Chciałbym, żebyśmy ustalili to precyzyjnie.

Jeżeli funkcjonariusze podczas kontroli dysponowali nagraniem i pokazali je kierowcy, a następnie okazuje się, że tego materiału nie ma, to trzeba ustalić pełną historię tego zapisu.

Red.: Załóżmy jednak najgorszy wariant. Nagrania rzeczywiście nie ma, mandat jest prawomocny, a przepisy nie pozwalają po prostu powiedzieć: „chcemy jeszcze raz rozpatrzyć tę sprawę”. Czy sytuacja pana Sławomira jest beznadziejna?

Mec. Lech Obara: Nie powiedziałbym, że jest beznadziejna. Powiedziałbym, że jest prawnie trudna.To zasadnicza różnica.Musimy rozdzielić kilka rzeczy.Po pierwsze, trzeba ustalić, czy istnieją podstawy do podważenia samego mandatu w ramach obecnie obowiązującego art. 101 k.p.w.Po drugie, trzeba zabezpieczyć i zebrać wszystkie dostępne dowody dotyczące kontroli.Po trzecie, trzeba wyjaśnić, co stało się z nagraniem, które – według relacji mojego klienta – zostało mu pokazane.Po czwarte, trzeba sprawdzić, czy przy samej kontroli doszło do nieprawidłowości, które mogą mieć znaczenie prawne.

I wreszcie – trzeba monitorować zmiany legislacyjne dotyczące art. 101 k.p.w., ponieważ obecnie istnieje projekt, który przewiduje możliwość uchylania mandatów także w przypadku ujawnienia nowych dowodów niewinności.

Red.: Wróćmy jeszcze do samego mandatu. Pan Sławomir przyjął go, bo zakładał, że skoro nagranie istnieje, sprawa będzie możliwa do odkręcenia. Czy z dzisiejszej perspektywy uważa Pan, że była to błędna decyzja?

Mec. Lech Obara: Z perspektywy dzisiejszej wiedzy powiedziałbym, że przyjęcie mandatu bardzo mocno ograniczyło możliwości działania.Ale jednocześnie nie chciałbym oceniać mojego klienta wyłącznie przez pryzmat tej decyzji.

Człowiek podczas kontroli drogowej podejmuje decyzję w określonych warunkach. Pan Sławomir miał przekonanie, że istnieje obiektywny materiał, który potwierdza rzeczywisty przebieg zdarzenia. Nie spodziewał się, że kilka dni później usłyszy, że tego materiału nie ma.

I właśnie tutaj pojawia się problem systemowy, na który zwraca uwagę RPO.

Jeżeli obywatel przyjmuje mandat, a później pojawia się obiektywny dowód wskazujący, że nie popełnił wykroczenia, obecne przepisy nie dają mu takiej samej możliwości ponownego zbadania sprawy, jaką miałby, gdyby mandatu nie przyjął. RPO od dawna uważa, że ta sytuacja wymaga zmiany.

Red.: Czyli sprawa pana Sławomira może być przykładem szerszego problemu?

Mec. Lech Obara: Tak.I dlatego nie chcemy jej przedstawiać wyłącznie jako sporu między jednym kierowcą a dwoma policjantami.To jest również pytanie o standard dokumentowania kontroli drogowych.Jeżeli istnieje techniczna możliwość obiektywnego zapisania przebiegu zdarzenia, to taki materiał może być bardzo ważny zarówno dla kierowcy, jak i dla funkcjonariuszy.Nagranie może potwierdzić wersję kierowcy. Ale może też potwierdzić wersję Policji.

Red.: Czy na tym etapie można już powiedzieć, że ktoś nagranie usunął?

Mec. Lech Obara: Nie. I byłoby błędem tak twierdzić bez dowodów.Możemy natomiast powiedzieć: wiemy, że według relacji mojego klienta nagranie zostało mu pokazane, a później Policja poinformowała, że nie posiada tego materiału. To wymaga wyjaśnienia.

Red.: A jeżeli okaże się, że materiał faktycznie istniał i został utracony?

Mec. Lech Obara: Wtedy będziemy mieli zupełnie inną sytuację i trzeba będzie ocenić ją zarówno pod kątem dowodowym, jak i prawnym. Ale raz jeszcze: nie chcę przesądzać wyniku, zanim nie zobaczymy dokumentów.Dla nas na tym etapie najważniejsze jest jedno: nie pozwolić, żeby brak nagrania oznaczał automatycznie brak możliwości wyjaśnienia, co się wydarzyło.

Red.: Czyli jest jeszcze o co walczyć?

Mec. Lech Obara: Zdecydowanie.

Nie mogę obiecać, że uda się doprowadzić do uchylenia mandatu, bo obecne przepisy stawiają tutaj bardzo wysoką barierę. Mogę natomiast powiedzieć, że sprawa nie kończy się na stwierdzeniu „mandat został przyjęty, więc nic już nie można zrobić”. Można i trzeba ustalić stan faktyczny, zabezpieczyć dostępne dowody, sprawdzić dokumentację interwencji, ustalić wyposażenie radiowozu i los nagrania. A jeśli w toku tych działań pojawią się nowe okoliczności, będziemy oceniać, jakie środki prawne są dostępne.

Ta sprawa pokazuje też coś ważniejszego: obywatel nie powinien być pozbawiony możliwości obiektywnego zweryfikowania zarzutu tylko dlatego, że zaufał temu, że istniejący materiał dowodowy pozwoli później wyjaśnić sprawę.

Jakie powinny być kroki w przypadku braku nagrania z kontroli drogowej?
Loading ...
Dodaj TKO do preferowanych źródeł
TKO | NEWSLETTER

Najważniejsze wiadomości z Olsztyna na Twój e-mail

Bez spamu. Tylko najważniejsze informacje.
Zapisując się, zgadzasz się na otrzymywanie newslettera TKO. Potwierdzenie wyślemy e-mailem. Szczegóły: polityka prywatności.

Tym żyje Olsztyn

reklama
0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze

Odporność na jesień – jakie naturalne syropy warto mieć w domu?

Jesień to czas, gdy organizm potrzebuje wsparcia w walce z infekcjami. Naturalne metody od wieków wspierają naszą odporność.

Jak zadbać o zdrowie nóg podczas długiej podróży samolotem?

Długa podróż samolotem oznacza zwykle wiele godzin spędzonych w jednej pozycji i ograniczoną możliwość swobodnego poruszania się.

Stężenia perfum — EdC, EdT, EdP, Extrait i ekstrakt perfum

Stężenie perfum określa, jaki udział kompozycji zapachowej (olejków perfumeryjnych) rozpuszczono w bazie alkoholowej — i to ono w pierwszej kolejności różnicuje wodę kolońską, eau fraîche, Eau de Toilette, Eau de Parfum oraz Extrait de Parfum.

Wyposażenie przymierzalni — konstrukcja, materiały i detale, które decydują o konwersji

W sobotę przed dwiema kabinami stoi kolejka, a na wieszaku obok rośnie stos odwieszonych rzeczy.

Zmywarko-wyparzarka – dlaczego warto mieć ją w profesjonalnej gastronomii?

W gastronomii naczynia muszą szybko wracać do obiegu, szczególnie w godzinach największego ruchu.

Gospodarstwo to dziś także biznes. Rusza kolejna edycja studiów dla rolników

Warmińsko-Mazurski Ośrodek Doradztwa Rolniczego zwraca uwagę na VII edycję studiów podyplomowych „Rolnictwo i ekonomika gospodarstw rolnych”, które mają odpowiadać właśnie na te potrzeby.

Jak często myć włosy? Codziennie, co dwa dni czy raz w tygodniu?

Przez lata powtarzano, że włosów nie powinno się myć codziennie, ponieważ zaczną szybciej się przetłuszczać.

Sensoryczny tor przeszkód — idealny wybór do domu, przedszkola i gabinetu terapeutycznego

Dzieci z natury nie potrafią usiedzieć w miejscu — i bardzo dobrze!

Szpital Miejski w Olsztynie rozwija nowoczesną urologię. Od diagnostyki po zaawansowane leczenie

Leczenie przerostu prostaty i nowotworów pęcherza. Poznaj możliwości Szpitala Miejskiego w Olsztynie.

Włoska pizza z chrupiącym spodem w domu – co naprawdę wpływa na efekt pieczenia

Domowa pizza coraz częściej ma przypominać tę z włoskiej pizzerii: cienkie ciasto, wyraźnie chrupiący spód, krótki czas pieczenia i dodatki poddane intensywnemu, ale kontrolowanemu działaniu ciepła.

Kiedy kupić opony zimowe? Wrzesień to dobry moment na wybór

Pierwsze chłodne poranki działają na kierowców jak budzik.

Poranek w rytmie slow: dlaczego pyszne śniadanie nad morzem to najlepszy początek dnia?

Wyobraź sobie poranek, w którym nie budzi Cię głośny alarm, ale miękkie światło wpadające przez okno i delikatny, rytmiczny szum waves.

Internet światłowodowy czy domowy Internet mobilny, który wybrać?

Przeglądając oferty operatorów telekomunikacyjnych, najczęściej stajemy przed dylematem: wybrać stacjonarny Internet światłowodowy, czy zdecydować się na Internet mobilny?

Pokój studenta na 10 m² – jak stworzyć ergonomiczną przestrzeń do nauki i relaksu

Wrzesień to czas intensywnych przygotowań do nowego roku akademickiego.
reklama
reklama