Gwałtowne zjawiska pogodowe ponownie pokazały swoją siłę na Warmii i Mazurach. Wystarczyła chwila, by mieszkańcy jednej z gmin w woj. warmińsko-mazurskim odnieśli poważne straty. Uszkodzone zostały domy, samochody i pola. Na miejscu przez wiele godzin pracowali strażacy.
Potężne gradobicie w gminie Lubomino
Gwałtowne gradobicie przeszło w czwartek, 6 sierpnia, przez gminę Lubomino w powiecie lidzbarskim. Jak podaje Radio Olsztyn, największe zniszczenia odnotowano w samym Lubominie oraz we wsi Wapnik.
Skala żywiołu była ogromna. Mieszkańcy relacjonowali, że spadające z nieba bryły lodu osiągały rozmiarów pięści. Grad dziurawił dachy budynków i uszkadzał samochody. Poważnie ucierpiały również uprawy.
„Grad był wielkości pięści (…) Cała połać dachu jest uszkodzona, czyli około 160 metrów mamy do rozbiórki (…) Zboże też jest zalane i do niczego się nie nadaje” – relacjonowali dziennikarzom Radia Olsztyn mieszkańcy gminy.
Po przejściu nawałnicy rozpoczęło się zabezpieczanie uszkodzonych budynków. Strażacy interweniowali na terenie gminy Lubomino ponad 20 razy. Ich działania koncentrowały się przede wszystkim na zabezpieczaniu zniszczonych dachów.
Rolnicy liczą straty. Mają ruszyć specjalne komisje
Pełny bilans zniszczeń nie jest jeszcze znany. Wiadomo jednak, że oprócz uszkodzeń budynków i samochodów poważnym problemem są straty na polach. Intensywny grad i ulewny deszcz zniszczyły część upraw.
Wójt gminy Lubomino Joanna Karpińska-Koźlik zwróciła uwagę, że skutki gradobicia dotknęły gospodarstw. „Jesteśmy gminą typowo rolniczą, więc poza uszkodzeniem mienia mamy również straty w uprawach rolnych” – powiedziała wójt w rozmowie z Radiem Olsztyn.
Niebawem ma rozpocząć się szczegółowe szacowanie szkód. „Powołamy komisje, które rozpoczną pracę w każdej gminie i powiecie. Bez oszacowania strat nie będziemy mogli uruchomić pomocy dla rolników” – przekazał Radiu Olsztyn wojewoda warmińsko-mazurski Radosław Król.
Ponad 250 interwencji strażaków na Warmii i Mazurach
Gmina Lubomino nie była jedynym miejscem w regionie, w którym gwałtowna pogoda spowodowała problemy. Burze przeszły przez różne części województwa warmińsko-mazurskiego, pozostawiając po sobie liczne szkody.
Do godziny 8:00 w piątek (7 sierpnia) strażacy podjęli ponad 370 interwencji, z czego ponad 350 do miejscowych zagrożeń. Najczęściej interwencje dotyczyły usuwania powalonych drzew i konarów, udrażniania zablokowanych dróg, lokalnych podtopień oraz uszkodzeń budynków spowodowanych silnym wiatrem i intensywnymi opadami. W wyniku gwałtownych zjawisk atmosferycznych uszkodzonych zostało 19 budynków mieszkalnych oraz 10 budynków gospodarczych.
W piątek (7 sierpnia) sytuacja pogodowa na Warmii i Mazurach ma być zdecydowanie spokojniejsza. Temperatura będzie znacznie niższa, a burze nie są przewidywane.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej nie przewiduje również ostrzeżeń meteorologicznych dla regionu. W najbliższych dniach mieszkańcy Warmii i Mazur odpoczną od upałów i niebezpiecznej pogody.
źródło: Radio Olsztyn / KW PSP / IMGW-PIB