Jeden z najcenniejszych pomników przyrody na Mazurach został podpalony przez nieznanych sprawców. Ponad 200-letni dąb szypułkowy spłonął od środka. Teraz sprawa trafi do odpowiednich służb.
Cenny pomnik przyrody został podpalony
Do zdarzenia doszło 6 maja nad ranem w parku miejskim w Gołdapi. Nieznani sprawcy podłożyli ogień we wnętrzu potężnego dębu szypułkowego, który od lat uznawany jest za symbol miasta i jeden z najcenniejszych elementów lokalnej przyrody.
Drzewo zostało poważnie uszkodzone. Ogień wypalił wnętrze pnia, pozostawiając widoczne ślady zniszczeń. Informację o zdarzeniu przekazał burmistrz Gołdapi Konrad Kazaniecki.
„Bezsensy i niezwykle smutny akt wandalizmu wobec przyrody” – napisał burmistrz Gołdapi w mediach społecznościowych.
Dąb był świadkiem historii miasta
Jak podkreślają lokalne władze, drzewo ma ogromną wartość historyczną. Dąb objęty jest ochroną jako pomnik przyrody na mocy decyzji Wojewody Suwalskiego z 1997 roku.
Według dostępnych informacji został posadzony prawdopodobnie około 1818 roku, w czasie nadania Gołdapi praw powiatu. Oznacza to, że drzewo rosło w mieście od ponad dwóch stuleci.
Samorządowcy podkreślają, że utrata tak wyjątkowego obiektu przyrodniczego to ogromna strata dla całego regionu.
Sprawą zajmą się służby
Władze miasta zapowiedziały zgłoszenie sprawy odpowiednim organom ścigania. Jednocześnie zaapelowano do mieszkańców o reagowanie na przypadki niszczenia przyrody oraz wspólne dbanie o lokalne dziedzictwo.
źródło: Facebook Konrad Kazaniecki – Burmistrz Gołdapi