To największa akcja charytatywna w historii polskiego internetu, która pobiła też rekord Guinessa. Influencer Patryk Garkowski, znany jako Łatwogang, zakończył 9-dniowy stream, podczas którego udało się zebrać ponad 251 milionów złotych na pomoc dzieciom chorym na raka. Do ogólnopolskiej fali wsparcia dołączały także osoby z regionu.
Jedna transmisja, która przerodziła się w ogólnopolską akcję
Cała inicjatywa zaczęła się od pomysłu jednego twórcy. Łatwogang przez 9 dni prowadził nieprzerwaną transmisję na żywo, podczas której zbierał środki dla fundacji Cancer Fighters.
Początkowym celem miało być 500 tys. zł, ale zbiórka zaczęła rosnąć do niespotykanej skali. Z czasem włączyły się w nią największe nazwiska ze świata muzyki, sportu i internetu. W streamie pojawiały się kolejne znane osoby, które zachęcały do wpłat i zwiększały zasięg wydarzenia. Ostatecznie licznik zatrzymał się na poziomie ponad 251 mln zł, co czyni tę akcję jedną z największych w historii polskiego internetu.
Kluczowa rola Bedoesa i poruszającej piosenki
Ogromny wpływ na skalę akcji miał Bedoes 2115. To właśnie jego utwór „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, nagrany z chorą na białaczkę dziewczynką Mają, stał się impulsem do rozpoczęcia całej inicjatywy.
Podczas streamu piosenka była odtwarzana w tle niemal bez przerwy, stając się symbolem walki z chorobą i jednocząc widzów wokół wspólnego celu. W finałowych godzinach Bedoes pojawił się na miejscu i razem z Łatwogangiem podsumował akcję, apelując o dalsze wsparcie.
Strażacy z Barczewa też dołożyli swoją cegiełkę
Echa tej akcji dotarły także na Warmię. Druhowie z OSP Barczewo postanowili w symboliczny sposób okazać wsparcie osobom walczącym z nowotworami.
W strażnicy zorganizowano wspólne golenie głów — gest solidarności z pacjentami onkologicznymi. W nagraniu widać strażaków, którzy z uśmiechem i dystansem podchodzą do sytuacji, tworząc atmosferę wsparcia i jedności.
W akcji udział wzięło wielu członków jednostki, co pokazuje, że ich działalność wykracza daleko poza interwencje ratunkowe.
Symbol, który łączy internet i lokalne społeczności
Golenie głów stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli tej akcji — zarówno wśród celebrytów, jak i zwykłych ludzi. To prosty, ale bardzo wymowny gest solidarności z osobami, które w trakcie leczenia tracą włosy.
Historia z Barczewa pokazuje, że wielkie akcje z internetu mogą mieć realne przełożenie na lokalne społeczności. I że nawet globalny zasięg zaczyna się często od jednego pomysłu — który później podchwytują tysiące ludzi w całym kraju.
Zbiórka wciąż trwa (LINK).
źródło: OSP Barczewo