Blisko milion złotych na poprawę bezpieczeństwa mieszkańców powiatu braniewskiego stoi pod znakiem zapytania. Brak zgody radnych na zmiany w budżecie może sprawić, że środki z rządowego programu przepadną.
Milion złotych na bezpieczeństwo zagrożony
Powiat braniewski może nie otrzymać znaczącego wsparcia z rządowego programu ochrony ludności i obrony cywilnej. Środki te miały wesprzeć przygotowanie regionu na sytuacje kryzysowe oraz poprawić poziom bezpieczeństwa mieszkańców.
Aby było to możliwe, konieczne było przyjęcie zmian w budżecie. Radni jednak nie wyrazili na to zgody, co stawia cały projekt pod znakiem zapytania. Jeśli decyzja nie zostanie zmieniona, pieniądze mogą trafić do innych samorządów.
Konkretne inwestycje dla ratownictwa i mieszkańców
Planowane działania obejmowały zarówno zakup sprzętu, jak i rozwój infrastruktury kryzysowej. Wśród propozycji znalazły się m.in. dron z kamerą termowizyjną, zestaw łączności satelitarnej, namiot kwatermistrzowski, łódź ratunkowa oraz przygotowanie miejsc schronienia.
Według władz powiatu szczególnie istotna była łódź ratunkowa, która miałaby umożliwić ewakuację większej liczby osób jednocześnie oraz dostarczanie pomocy do odciętych gospodarstw podczas powodzi.
Radni mają wątpliwości co do wydatków
Część radnych podkreśla, że nie sprzeciwia się samej idei programu, lecz oczekuje doprecyzowania planów zakupowych. Wskazują oni na niejasności dotyczące przeznaczenia niektórych elementów wyposażenia, takich jak namiot pneumatyczny czy zbiornik na paliwo.
Ich zdaniem wydatki powinny być bardziej uporządkowane i skoncentrowane na najważniejszych potrzebach mieszkańców, aby uniknąć rozdrobnienia inwestycji i potencjalnego chaosu organizacyjnego.
Zarząd odpowiada i ostrzega
Zarząd powiatu przekonuje, że planowane zakupy mają charakter strategiczny i są elementem przygotowania na sytuacje kryzysowe. Podkreśla, że awaryjny zbiornik paliwa miałby kluczowe znaczenie w przypadku przerw w działaniu stacji paliw, a łączność satelitarna zapewni komunikację w razie awarii sieci komórkowej.
Władze zaznaczają również, że podobne projekty realizowane są w całej Polsce, a powiat ma możliwości finansowe, by zapewnić wkład własny i skorzystać z dostępnych środków.
Spór o sposób wydawania pieniędzy
Podczas sesji rady w braniewie pojawiły się także różnice zdań dotyczące zasad planowania wydatków. Zarząd wskazuje, że inwestycje wynikają z wytycznych instytucji państwowych i wpisują się w szerszy system bezpieczeństwa.
Radni z kolei podkreślają, że wytyczne mają charakter ogólny i nie narzucają konkretnych zakupów, dlatego – ich zdaniem – decyzje powinny być bardziej dopasowane do lokalnych potrzeb.
Decydująca będzie kolejna sesja
Zarząd powiatu zapowiada ponowne zwołanie sesji i kolejną próbę przyjęcia zmian w budżecie. Czas na podjęcie decyzji jest jednak ograniczony.
Brak kompromisu może oznaczać utratę blisko miliona złotych, które miały zostać przeznaczone na bezpieczeństwo mieszkańców i przygotowanie powiatu na sytuacje kryzysowe.
Przykład z Olsztyna pokazuje ryzyko
Sytuacja w powiecie braniewskim nie jest odosobniona. Olsztyn nie wykorzystał środków z tego samego programu i ostatecznie musiał je zwrócić.
Choć samorząd miał możliwość pozyskania nawet kilkunastu milionów złotych, ostatecznie przyznano mu około 2 mln zł. Środków tych jednak nie udało się wykorzystać, m.in. z powodu krótkich terminów, problemów proceduralnych oraz braku wkładu własnego. W efekcie pieniądze wróciły do budżetu państwa.
Sprawa wywołała szeroką dyskusję publiczną. Wojewoda warmińsko-mazurski wskazywał, że inne samorządy poradziły sobie znacznie lepiej. Temat podchwycili również lokalni politycy, domagając się wyjaśnień i wskazania osób odpowiedzialnych.
Przykład ten pokazuje, że brak decyzji lub opóźnienia mogą skutkować realną utratą środków, które mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo mieszkańców.
źródło: Starostwo Powiatowe w Braniewie, Radio Olsztyn