Mieszkańcy Kętrzyna przecierają oczy ze zdumienia. Maciej Bartasun, lokalny przedsiębiorca znany dotychczas z rynku nieruchomości i gastronomii, wyrósł na głównego bohatera polityczno-biznesowego skandalu. To on stoi za spółką Nowrocky, którą w kontrowersyjnych okolicznościach promuje sam prezydent Karol Nawrocki.
Wszystko zaczęło się od niewinnej czapki i bluzy z charakterystycznym logo, w których prezydent Nawrocki pokazał się podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich we Włoszech. Szybko okazało się, że za marką ubrań stoi nie tylko rodzina głowy państwa, ale i kapitał z Mazur.
Kętrzyński łącznik w wielkiej polityce
Choć spółka Nowrocky sp. z o.o. jest zarejestrowana w Gdańsku, to jej jedynym udziałowcem i prezesem jest Maciej Bartasun – przedsiębiorca nierozerwalnie związany z Kętrzynem. To tutaj prowadzi swoje interesy w branży nieruchomości, a lokalni mieszkańcy kojarzą go z aktywności w sektorze usługowym.
Jak to się stało, że biznesmen z Mazur połączył siły z siostrą prezydenta? Nina Nawrocka, siostra Karola Nawrockiego, jest bowiem właścicielką praw do znaku towarowego „Nowrocky”. To ona zarejestrowała brand w Urzędzie Patentowym, a Bartasun zajął się stroną operacyjną biznesu.
Burza o „prezydencki merch”
Kontrowersje budzi fakt, że marka jest agresywnie promowana przez prezydenta, co eksperci nazywają bezprecedensowym połączeniem urzędu z prywatnym zyskiem. Oliwy do ognia dolało wykorzystanie oficjalnych zdjęć Kancelarii Prezydenta (KPRP) w sklepie internetowym firmy.
W reakcji na medialne doniesienia, Maciej Bartasun wydał oświadczenie, w którym stara się tonować emocje:
„Spółka Nowrocky jest prywatną inicjatywą gospodarczą. Wykorzystanie wizerunku Pana Prezydenta nie było w żaden sposób uzgadniane ani autoryzowane przez Kancelarię Prezydenta, a obecność produktów w przestrzeni publicznej wynika z osobistych wyborów użytkowników” – czytamy w piśmie prezesa.
Kancelaria Prezydenta umywa ręce
Mimo że prezydent paraduje w ubraniach marki niemal codziennie, jego biuro prasowe utrzymuje dystans. Rzecznik prezydenta w krótkim komunikacie ucina spekulacje o korzyściach majątkowych głowy państwa:
„Prezydent Karol Nawrocki nie posiada żadnych udziałów w firmie Nowrocky sp. z o.o., nie czerpie z jej działalności żadnych zysków, ani nie jest zaangażowany w procesy decyzyjne spółki. Wybór ubioru jest prywatną sprawą Pana Prezydenta”.
Głos z regionu: „To promocja czy ryzyko?”
Eksperci od marketingu politycznego są jednak bezlitośni. Mówi się o złamaniu Karty Olimpijskiej i wykorzystywaniu autorytetu państwa do budowania marki odzieżowej.
Dla Kętrzyna to sytuacja dwuznaczna. Z jednej strony – o kętrzyńskim biznesmenie usłyszał cały kraj. Z drugiej – marka „Nowrocky” zamiast kojarzyć się z jakością z Mazur, staje się synonimem politycznego nepotyzmu.
Obecnie strona internetowa sklepu nowrocky.pl jest nieaktywna. Oficjalnie z powodu „prac technicznych”, nieoficjalnie – z powodu paniki, jaka wybuchła po ujawnieniu powiązań rodzinnych i biznesowych na linii Kętrzyn-Gdańsk-Warszawa.
Do sprawy będziemy wracać. Czy uważacie, że prezydent powinien promować prywatny biznes swojej rodziny? Czekamy na Wasze komentarze pod tekstem!
fot. Mikołaj Bujak / Karol Nawrocki – Facebook