Na Maurach doszło do pożaru dużego kurnika, w którym przebywały tysiące kurczaków. Na miejsce skierowano liczne siły Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej z terenu powiatu ostródzkiego – informuje „Nasz Głos Ostróda”.
Pożar kurnika w Lewałdzie Wielkim
Do groźnego zdarzenia doszło 3 lutego w godzinach porannych w miejscowości Lewałd Wielki w gminie Dąbrówno. Zgłoszenie wpłynęło do stanowiska kierowania straży pożarnej po godzinie 9. Z informacji przekazanych, przez „Nasz Głos Ostróda” wynika, że ogień bardzo szybko objął budynek, co wymagało natychmiastowej interwencji służb ratowniczych.
Na miejsce skierowano znaczne siły Państwowej Straży Pożarnej, a także jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z okolicznych miejscowości, w tym z Grunwaldu, Samina i Uzdowa.
Tysiące kurczaków w objętym ogniem obiekcie
Według informatorów „Naszego Głosu Ostróda”, w chwili wybuchu pożaru w kurniku przebywało kilkanaście tysięcy kurczaków. Budynek uległ poważnemu zniszczeniu, a straty są bardzo duże. Na ten moment nie podano oficjalnych informacji dotyczących dokładnej liczby padłych zwierząt.
Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane
Służby nie informują na razie o przyczynach pojawienia się ognia. Z nieoficjalnych informacji wynika, że kurnik mógł być ogrzewany gazem, jednak nie zostało to potwierdzone przez straż pożarną. Okoliczności zdarzenia będzie wyjaśniać policyjne dochodzenie.
Stan techniczny budynku oraz zakres strat zostanie oceniony przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego.
Kolejny pożar na Mazurach w ostatnich dniach
Do podobnego zdarzenia doszło zaledwie dzień wcześniej. 2 lutego tuż przed godziną 7 rano wybuchł pożar dużego budynku gospodarczego w miejscowości Sołdany. Ogień bardzo szybko rozprzestrzenił się na znaczną część obiektu, a gęsty dym był widoczny z dużej odległości.
Na miejsce skierowano kilka zastępów Ochotniczej Straży Pożarnej oraz jednostki Państwowej Straży Pożarnej z powiatu giżyckiego. Strażacy prowadzili działania gaśnicze zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz budynku, aby nie dopuścić do rozprzestrzenienia się ognia na sąsiednie zabudowania. Akcja trwała kilka godzin, a obiekt uległ poważnym zniszczeniom.
źródło: Nasz Głos Ostróda


