W jednej z miejscowości w gminie Olsztynek doszło do tragedii, która wstrząsnęła lokalną społecznością. Mężczyzna zaatakował własnego ojca, a obrażenia były tak poważne, że pokrzywdzony zmarł na miejscu. Sprawa trafiła do sądu.
Tragiczne wydarzenia rozegrały się 11 kwietnia 2025 roku w jednej z miejscowości pod Olsztynkiem
Do zdarzenia doszło 11 kwietnia 2025 roku w jednej z miejscowości na terenie gminy Olsztynek. Z ustaleń prokuratury wynika, że Michał B. od pewnego czasu mieszkał razem z ojcem, a relacje między nimi były napięte. Konflikty nasilały się zwłaszcza wtedy, gdy oskarżony spożywał alkohol.
Również w dniu tragedii 28-letni Michał B. był pod wpływem alkoholu. Po powrocie do domu doszło do kolejnej awantury. Według ustaleń śledczych oskarżony zaatakował ojca, zadając mu kilkanaście uderzeń pięściami w głowę, uderzając jego głową o twardą powierzchnię oraz dusząc go rękoma za szyję.
W wyniku odniesionych obrażeń pokrzywdzony zmarł na miejscu. Prokuratura od początku kwalifikowała zdarzenie jako zabójstwo.
Śledztwo trwało kilka miesięcy, a akt oskarżenia trafił do sądu w sierpniu
Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Południe. Śledczy od początku zakładali, że doszło do zabójstwa. Przesłuchiwano świadków, zabezpieczano dowody, analizowano opinie biegłych oraz dokumentację medyczną. 12 sierpnia 2025 roku prokuratura skierowała do Sądu Okręgowego w Olsztynie akt oskarżenia przeciwko Michałowi B.
Proces rozpoczął się pod koniec grudnia i od początku budził duże emocje
Proces ruszył 23 grudnia 2025 roku. Już pierwszego dnia oskarżony nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień przed sądem. W tej sytuacji sąd odczytał jego wcześniejsze zeznania z postępowania przygotowawczego. Michał B. twierdził wówczas, że nie pamięta dokładnie przebiegu zdarzenia. Mówił o kłótni z ojcem i szarpaninie. Utrzymywał, że to ojciec miał pierwszy go uderzyć. Te wyjaśnienia nie znalazły jednak potwierdzenia w zebranych dowodach.
Sąd podkreślił, że ofiara nie prowokowała ataku i nie broniła się
Podczas ogłaszania ustnych motywów rozstrzygnięcia sąd wskazał, że zebrany materiał dowodowy nie pozostawia wątpliwości co do przebiegu zdarzeń. Podkreślono, że zachowanie oskarżonego było skrajnie agresywne i nieuzasadnione zachowaniem ojca. Z dowodów wynika, że pokrzywdzony nie prowokował syna i nie podejmował aktywnej obrony. Sąd zwrócił też uwagę, że oskarżony już wcześniej groził ojcu pozbawieniem życia.
Sąd zaznaczył, że jednym z głównych czynników, które doprowadziły do tragedii, było nadużywanie alkoholu przez oskarżonego. To właśnie po jego spożyciu dochodziło do konfliktów między mężczyznami. W ocenie sądu spożyty alkohol nie tylko nasilił agresję, ale także doprowadził do realizacji wcześniej wypowiadanych gróźb.
Sąd wziął pod uwagę trudną przeszłość rodzinną oskarżonego
Podczas rozważania wymiaru kary sąd odniósł się również do sytuacji rodzinnej Michała B. Z ustaleń wynika, że ojciec oskarżonego w przeszłości nadużywał alkoholu i znęcał się nad rodziną. Ta okoliczność została uznana za łagodzącą, choć – jak podkreślono – nie mogła usprawiedliwiać popełnionego czynu.
Wyrok zapadł 22 stycznia. Michał B. usłyszał karę 12 lat więzienia
Po przeanalizowaniu wszystkich dowodów Sąd Okręgowy w Olsztynie uznał Michała B. za winnego zabójstwa swojego ojca. 22 stycznia 2026 roku zapadł wyrok skazujący. Sąd wymierzył oskarżonemu karę 12 lat pozbawienia wolności, uznając ją za adekwatną do wagi czynu, stopnia winy oraz okoliczności sprawy. Wyrok nie jest prawomocny.
źródło: Sąd Okręgowy w Olsztynie



