W środku zimy, gdy systemy energetyczne pracują na najwyższych obrotach, pojawia się informacja, która budzi niepokój. Chodzi o infrastrukturę, od której zależy codzienne funkcjonowanie mieszkańców jednej z mazurskich miejscowości.
Prokuratura Okręgowa w Olsztynie wszczęła śledztwo po ataku hakerskim na ciepłownię w Rucianem-Nidzie
Jak ustalił dziennikarz RMF FM Piotr Bułakowski, Prokuratura Okręgowa w Olsztynie prowadzi postępowanie w sprawie ataku hakerskiego na ciepłownię w Rucianem-Nidzie. Do incydentu doszło w nocy z 9 na 10 stycznia. Śledztwo dotyczy uzyskania nieuprawnionego dostępu do informacji oraz systemu informatycznego sterującego pracą jednego z kotłów.
Celem ataku był system sterowania kotłem o mocy około tysiąca kilowatów. W wyniku ingerencji zmienione zostały jego parametry pracy, co mogło doprowadzić do poważnych konsekwencji dla funkcjonowania całej instalacji.
Zmienione parametry pracy kotła i szybka reakcja obsługi zapobiegły przerwie w dostawach ciepła
Z ustaleń RMF24 wynika, że mimo ingerencji w ustawienia urządzeń, dostawy ogrzewania i ciepłej wody dla mieszkańców Rucianego-Nidy nie zostały przerwane. Stało się tak dzięki szybkiej reakcji pracowników ciepłowni, którzy zauważyli nieprawidłowości i przywrócili właściwe parametry systemu.
To właśnie czas reakcji okazał się kluczowy. Gdyby zmiany w systemie pozostały niezauważone dłużej, skutki mogłyby być znacznie poważniejsze. Na razie nie podano informacji, jak długo sprawcy mieli dostęp do systemu ani w jaki sposób udało im się przełamać zabezpieczenia.
Na miejscu pracowało Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości
Sprawą zajmuje się nie tylko prokuratura, ale także Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości. Funkcjonariusze CBZC byli na miejscu i zabezpieczali materiały, które mogą pomóc w ustaleniu, kto stoi za atakiem oraz jak przebiegał.
Prokuratorzy, na których powołuje się RMF24, podkreślają, że na obecnym etapie nie można jednoznacznie stwierdzić, czy za incydentem stoją rosyjscy hakerzy. Jednocześnie nie wykluczają takiego scenariusza, biorąc pod uwagę szerszy kontekst sytuacji w Polsce i Europie.
Minister cyfryzacji ostrzega przed cyberatakami na infrastrukturę energetyczną
Do sprawy odniósł się także wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski w rozmowie na antenie RMF FM. Przypomniał, że pod koniec ubiegłego roku Polska mierzyła się z falą ataków wymierzonych w sektor energetyczny. Jak podkreślił, był to najpoważniejszy atak na infrastrukturę energetyczną, którego celem było doprowadzenie do przerw w dostawach prądu.
Minister mówił wprost o sabotażu i zwracał uwagę, że zagrożenia w cyberprzestrzeni są dziś realne i dotyczą nie tylko administracji czy firm, ale także kluczowej infrastruktury państwa.
Cyberataki na infrastrukturę regionu już miały miejsce
Incydent z Rucianego-Nidy wpisuje się w szerszy problem bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej. Ciepłownie, wodociągi, sieci energetyczne czy systemy transportowe coraz częściej stają się celem cyberataków.
W lipcu 2025 roku informowaliśmy o cyberataku wymierzonym w infrastrukturę wodociągową na Warmii i Mazurach. Na rosyjskich kanałach Telegramu pojawiły się nagrania sugerujące ingerencję w systemy stacji uzdatniania wody w Szczytnie, gdzie zarejestrowano manipulacje parametrami pracy instalacji. Eksperci ostrzegali wtedy, że taki atak mógł potencjalnie wpłynąć na jakość i dostępność wody dla mieszkańców.
Kilka dni później informowano również o próbach ingerencji w bioreaktor w Nowym Mieście Lubawskim oraz elektrownię wodną w Gdańsku. Za tymi działaniami miała stać grupa powiązana z Federacją Rosyjską.
Tym razem mieszkańcy nie odczuli skutków zdarzenia, śledztwo ma odpowiedzieć na pytania, jak doszło do ataku, jakie były jego rzeczywiste cele oraz czy podobne próby miały miejsce w innych częściach kraju.
źródło: RMF24



