Mieszkańcy Kątna w środku dnia zobaczyli nad zabudowaniami gęsty dym i płomienie wydostające się spod dachu jednego z domów. Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do straży pożarnej o 11:40 21 stycznia, a na miejsce skierowano liczne siły ratownicze.
Pożar dachu w Kątnie. Zgłoszenie wpłynęło przed południem
Do stanowiska kierowania komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Ostródzie zgłoszenie o pożarze budynku mieszkalnego w Kątnie wpłynęło o godzinie 11:40. Z informacji przekazanych dyżurnemu wynikało, że ogień pojawił się w obrębie dachu jednego z domów.
Na miejsce natychmiast skierowano zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Ostródzie oraz jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych ze Starych Jabłonek i Idzbarka. Już pierwsze meldunki z miejsca zdarzenia potwierdziły, że sytuacja jest bardzo poważna.
Całkowity pożar poddasza użytkowego i płomienie widoczne na zewnątrz
Po dotarciu pierwszych zastępów straży pożarnej stwierdzono, że ogniem objęte jest całe poddasze użytkowe budynku. Pożar rozprzestrzenił się na znaczną część konstrukcji dachu, a płomienie wydostawały się na zewnątrz, co dodatkowo zwiększało zagrożenie.
Strażacy natychmiast rozpoczęli intensywne działania gaśnicze. Do walki z żywiołem podano trzy prądy wody, próbując jak najszybciej ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia i ochronić pozostałą część budynku.
Trudne warunki akcji i działania prowadzone także wewnątrz budynku
Część działań prowadzona była wewnątrz obiektu. Ratownicy pracowali w aparatach ochrony dróg oddechowych, ponieważ na poddaszu panowało bardzo silne zadymienie oraz wysoka temperatura. Warunki były wymagające i niebezpieczne, jednak strażacy konsekwentnie realizowali kolejne etapy akcji.
Łącznie na miejscu zdarzenia pracowało osiem zastępów straży pożarnej. Po opanowaniu ognia rozpoczęto dogaszanie pogorzeliska oraz dokładne sprawdzanie budynku, by wykluczyć obecność ukrytych zarzewi, które mogłyby doprowadzić do ponownego zapłonu. Na obecnym etapie nie są jeszcze znane przyczyny powstania pożaru. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane w toku dalszych czynności.
Zimą strażacy działają w warunkach ekstremalnych
Podczas zimowych pożarów strażacy mierzą się z szeregiem dodatkowych zagrożeń, które znacząco utrudniają prowadzenie akcji. Przy kilkunastostopniowym mrozie zamarza woda w liniach gaśniczych, hydranty i elementy armatury, co grozi przerwami w podawaniu prądu wody i wymusza ciągłą kontrolę sprzętu. Przemoczona odzież ochronna szybko prowadzi do wychłodzenia organizmu, rękawice twardnieją, palce drętwieją, a wykonywanie precyzyjnych czynności staje się znacznie trudniejsze. Problemy pojawiają się również przy aparatach ochrony dróg oddechowych, gdzie parujące i zamarzające elementy ograniczają widoczność i komfort oddychania.
źródło: ostrodanews.pl, OSP Idzbark



