Czy w Olsztynie panuje chaos przy odśnieżaniu? Radny wojewódzki Piotr Soćko ujawnił korespondencję z ratuszem, z której wynika, że Urząd Miasta nie posiada informacji o standardach, organizacji ani finansowaniu zimowego utrzymania dróg. Sprawa jest poważna, bo dotyczy bezpieczeństwa mieszkańców i obowiązków władz miasta.
Pytanie do Prezydenta Olszytna o zimowe utrzymanie dróg
Sprawa rozpoczęła się od wniosku o udostępnienie informacji publicznej, który radny wojewódzki Piotr Soćko skierował do prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka. Pismo dotyczyło zasad funkcjonowania tzw. „Akcji Zima”, czyli zimowego utrzymania dróg na terenie Olsztyna.
Radny pytał m.in. o obowiązujące standardy odśnieżania, hierarchię ulic podczas intensywnych opadów, procedury reagowania w sytuacjach kryzysowych, wykaz podmiotów realizujących zadania, dostępny sprzęt i jego gotowość, a także o wydatki budżetowe i liczbę skarg mieszkańców. W uzasadnieniu wniosku wskazano na liczne sygnały od mieszkańców dotyczące śliskich dróg, opóźnień w odśnieżaniu oraz realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa.
Odpowiedź Urzędu Miasta Olsztyna w prawie odśnieżania. „Nie posiadamy takich informacji”
Kluczowym dokumentem w sprawie jest odpowiedź z 13 stycznia 2026 roku, podpisana przez sekretarz miasta. Z jej treści wynika, że urząd nie przekazał żadnych merytorycznych danych dotyczących zimowego utrzymania dróg.
„Urząd Miasta Olsztyna nie posiada wyżej wymienionej informacji” – czytamy w oficjalnym piśmie.
Ratusz poinformował jednocześnie, że nie jest dysponentem danych, o które pytał radny, i wskazał inną jednostkę miejską jako właściwą do udzielenia odpowiedzi.
„Dysponentem takich danych jest Zarząd Dróg, Zieleni i Transportu w Olsztynie (…) do którego proponuję zwrócić się ze stosownym wnioskiem” – napisano w odpowiedzi.
Chaos w odśnieżaniu Olsztyna. Radny punktuje Prezyedenta Szewczyka
Taka odpowiedź wywołała ostrą reakcję Piotra Soćko. W opublikowanym wpisie w mediach społecznościowych radny ocenił ją jako dowód chaosu informacyjnego i braku wiedzy po stronie prezydenta Olsztyna na temat realizacji jednego z kluczowych zadań własnych gminy.
Radny argumentuje, że skoro pyta prezydenta, a nie jednostkę podległą, który nie potrafi wskazać standardów, procedur, kosztów ani zasad nadzoru nad odśnieżaniem, to trudno mówić o realnej kontroli nad systemem, który bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo mieszkańców zimą. W jego ocenie odsyłanie do innej jednostki to unikanie odpowiedzialności i tzw. „spychologia urzędnicza”.
Prezydent Olsztyna wezwany do usunięcia naruszenia prawa
W odpowiedzi na pismo ratusza radny skierował kolejne – formalne wezwanie do zaprzestania naruszania prawa oraz do ponownego, rzetelnego rozpatrzenia wniosku o informację publiczną. W dokumencie wskazuje, że urząd nie udostępnił informacji w żadnym zakresie, a jeśli uznaje, że nie może ich przekazać, powinien wydać decyzję administracyjną, a nie jedynie pismo informacyjne.
Radny podkreśla, że organ wykonawczy gminy powinien posiadać informacje o ośnieżaniu, gdyż to zadanie własne gminy. Jednocześnie posiadanie tej wiedzy to element sprawowania nadzoru nad jednostkami organizacyjnymi i wykonawcami zewnętrznymi.
„Brak posiadania przez Prezydenta Miasta takich informacji mógłby świadczyć o nienależytym wykonywaniu obowiązków nadzorczych, a także rodzić wątpliwości co do prawidłowości gospodarowania środkami publicznymi oraz realizacja zadań z zakresu bezpeczenstwa ruchu” – napisał Piotr Soćko
Radny domaga się pełnej odpowiedzi na pytania dotyczące zimowego utrzymania dróg lub jednoznacznego rozstrzygnięcia sprawy w trybie przewidzianym przez ustawę. Wyznaczył również termin siedmiu dni na reakcję urzędu.
Spór o kompetencje czy realny problem miasta?
Z dokumentów ujawnionych przez radnego jasno wynika, że Urząd Miasta Olsztyna oficjalnie przyznaje, iż nie posiada informacji o funkcjonowaniu systemu zimowego utrzymania dróg i wskazuje jako właściwą jednostkę Zarząd Dróg, Zieleni i Transportu w Olsztynie.
Pozostaje jednak pytanie, czy w przypadku zadania tak istotnego dla bezpieczeństwa mieszkańców prezydent miasta i ratusz powinni dysponować wiedzą o standardach, kosztach i nadzorze nad jego realizacją. Spór ma więc nie tylko wymiar formalny, ale również polityczny i organizacyjny – dotyczy tego, kto faktycznie odpowiada za „Akcję Zima” i czy mieszkańcy mogą liczyć na sprawnie działający system w okresie zimowym.
fot. Facebook Piotr Soćko



