Mieszkańcy Barczewa z niepokojem obserwują działania inspektorów ochrony środowiska i prokuratury. W centrum uwagi znalazł się teren przy ul. Olsztyńskiej, gdzie według anonimowego zgłoszenia mogło dojść do zakopania niebezpiecznych chemikaliów. O całej sprawie informuje Telewizja Internetowa Macrosat.
Służby sprawdzają zgłoszenie
Do Urzędu Gminy w Barczewie wpłynęło anonimowe zawiadomienie o możliwym składowaniu beczek z chemikaliami na terenie dawnego zakładu przy ul. Olsztyńskiej. Według doniesień miały to być odpady po farbach.
O sprawie natychmiast powiadomiono Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Olsztynie. Na miejscu przeprowadzono kontrolę, w której udział wzięli inspektorzy GIOŚ oraz policja. Do poszukiwań wykorzystano georadar i drony, które miały pomóc w wykryciu zakopanych pojemników. Jak poinformowała rzeczniczka WIOŚ Ada Wasilewska, wyniki badań georadarowych będą znane w ciągu dwóch tygodni, informuje Telewizja Internetowa Macrosat.
Możliwe konsekwencje prawne
Wstępne ustalenia wskazują, że zgłoszenie było zasadne. W związku z tym do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na nielegalnym składowaniu odpadów zagrażających zdrowiu i życiu. Grozi za to kara nawet do 12 lat więzienia.
Nie wiadomo jeszcze, kto może być odpowiedzialny za ten proceder. Teren, na którym miało dochodzić do zakopywania beczek, należy do dawnej Metalowej Spółdzielni Inwalidów, która zakończyła działalność w ubiegłym roku. Likwidatorka spółdzielni odmówiła komentarza, podobnie jak byli pracownicy zakładu.
Mieszkańcy obawiają się skutków składowania chemikaliów. Urząd Gminy zapewnia, że sprawa będzie monitorowana, a w razie wykrycia zanieczyszczeń podjęte zostaną odpowiednie kroki. Inspektorzy apelują również, by zgłaszać podobne przypadki, aby zapobiec potencjalnym zagrożeniom dla środowiska i zdrowia ludzi.
źródło: Telewizja Internetowa Macrosat