To było niecodzienne wyzwanie dla funkcjonariuszy piskiej drogówki pełniących służbę w Drygałach. Policjanci interweniowali wobec mężczyzny, którego życie było zagrożone.
Podczas swej pracy stróże prawa często muszą reagować na nieprzewidziane sytuacje, gdzie każda sekunda jest cenna.
Prośba o ratunek
25 lipca rutynowe obowiązki szybko przerodziły się w akcję ratunkową. Asp. Marcin Dąbkowski i sierż. szt. Łukasz Mieczkowski, funkcjonariusze piskiej drogówki, pełnili służbę na terenie Drygał. Ich uwagę zwrócił zaniepokojony przechodzień. Ten, wskazując na mężczyznę, siedzącego niedaleko i mającego widoczne problemy z oddychaniem, poprosił o natychmiastową pomoc.
Niezwłoczna reakcja
Nie tracąc ani minuty, funkcjonariusze natychmiast podjęli działania mające na celu udzielenie pierwszej pomocy przedmedycznej. Podczas gdy jeden z policjantów informował dyżurnego piskiej komendy i wzywał karetkę pogotowia, drugi rozpoczął reanimację 60-latka, starając się przywrócić mu prawidłowy rytm oddechowy.
Pomoc w samą porę
Dzięki doświadczeniu i profesjonalizmowi policjantów mężczyzna zdołał przetrwać do przyjazdu karetki pogotowia, która zabrała go do szpitala. Dalsze działania medyczne były już prowadzone przez specjalistów, ale nie ulega wątpliwości, że to dzięki szybkiemu i zdecydowanemu działaniu funkcjonariuszy, życie 60-latka zostało uratowane.
Dążenie do niesienia pomocy i ochrony to fundament pracy każdego funkcjonariusza. Ta historia to potwierdza, pokazując, że przyświecające policjantom hasło „Pomagamy i chronimy” to nie tylko słowa, ale codzienne zaangażowanie i oddanie dla innych.
źródło: KPP Pisz