reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Marcin Kulasek: Łyżka dziegciu w beczce miodu [OPINIA]

OpinieMarcin Kulasek: Łyżka dziegciu w beczce miodu

Marcin Kulasek: Podpisuję się pod stwierdzeniem, że oficjalna wizyta prezydenta Zełeńskiego wraz z małżonką w Polsce była bardzo ważna i historyczna. Cieszę, że prezydent Ukrainy znalazł czas na tę wizytę. To dowód na to, że Ukraina trzyma się mocno.

Podpisuję się pod stwierdzeniem, że oficjalna wizyta prezydenta Zełeńskiego wraz z małżonką w Polsce była bardzo ważna i historyczna. Cieszę, że prezydent Ukrainy znalazł czas na tę wizytę. To dowód na to, że Ukraina trzyma się mocno.

reklama

Polska pomogła Ukrainie. Wyrazy wdzięczności wobec Polaków są zrozumiałe. Stosunki polsko-ukraińskie są bardzo dobre, bowiem walcząca Ukraina potrzebuje Polski. Musimy jednak teraz już myśleć o tym, co będzie za kilka lat. Aby po zwycięstwie Ukraina postawiła na partnerstwo z Polską nie z konieczności, ale z wyboru. To będzie możliwe jeśli Polska będzie miała Ukrainie wiele do zaoferowania. A będzie miała wiele do zaoferowania, gdy będzie miała silną pozycję w Brukseli.

Obaj prezydenci wygłosili bardzo dobre przemówienia. Prezydent Duda wzniósł się poza poziom partyjnych podziałów i potrafił oddać wielkość Aleksandrowi Kwaśniewskiemu za jego rolę podczas pomarańczowej rewolucji w 2004 roku. To należy docenić. Również prezydent Zełeński zawarł w wystąpieniu treści, które były oczekiwane, przede wszystkim podziękowanie dla polskiego społeczeństwa.

reklama

Jednak szklanka nie jest w całości zapełniona. Na pewno zabrakło ważnego gestu w sprawie Wołynia. To był doskonały moment, żeby dokonać przełomu w tym trudnym temacie. Tak jak Aleksander Kwaśniewski przeprosił 20 lat temu Żydów za zbrodnie w Jedwabnym tak teraz mogliśmy oczekiwać podobnego gestu od prezydenta Zełeńskiego. Tego zabrakło. Mówienie o tym, że to temat dla historyków to zdecydowanie za mało. Historycy niech robią swoją robotę, a przywódcy polityczni swoją. Mamy rok rocznicowy. Milczenie na temat 80. rocznicy zbrodni wołyńskiej, to była krzycząca cisza.

Oczywiście nie możemy żyć historią. Ukraina mierzy się z dramatyczną teraźniejszością. Historia nie jest najważniejsza. Ale nie jest nieważna. Historia, której nie zamkniemy jeszcze do nas wróci. A sprawy Wołynia nie zamknięto.

Nie ma też traktatu polsko-ukraińskiego. Był on zapowiadany, ale prace się nie zakończyły. Szkoda.

Cieszą kontrakty polskiej zbrojeniówki. Szczególnie na Rosomaki, to sztandarowa polonizacja sprzętu wojskowego za rządów SLD, za czasów ministrów Szmajdzińskiego i Zemkego. Przez część pseudo znawców, jak Andrzej Rozenek, była kontestowana. Jednak ta konstrukcja okazała się bardzo udana.Tak samo kontestowane były, np. przez Leszka Millera czy Andrzeja Rozenka,karabiny Grot. Na Ukrainie spisują się znakomicie. Podobnie jak Pioruny.

Polska zbrojeniówka posiada konkurencyjne produkty. Świetnie spisują się w Ukrainie Kraby. Aby sprostać zamówieniom konieczne jest postawienie kolejnej linii produkcyjnej w Stalowej Woli. Mam nadzieję, że na to nie zabraknie pieniędzy w PGZ.

Kolejnym naszym hitem eksportowym mogą być wozy piechoty Borsuk. Borsuk to pierwszy opracowany od podstaw pojazd bojowy, jaki w ciągu ostatnich 30 lat powstał w Polsce. Będzie uzbrojony w wyrzutnię przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike, który to system kupował rząd SLD, ministrowie Szmajdziński i Zemke.

Pamiętajmy jednak, że póki co jesteśmy na etapie listów intencyjnych i ramowych porozumień. Nie na etapie składania zamówień, czy realizacji płatności. Mamy co sprzedawać. Pytanie, czy potrafimy tego dokonać? Optymalne rozwiązanie polegałoby na tym, że za polski sprzęt dla Ukrainy płacić będzie Unia Europejska. Czy polska dyplomacja jest w stanie stworzyć taką konstrukcję finansową? Dla polskiej zbrojeniówki dobrze byłoby, abyśmy mogli udzielić pozytywnej odpowiedzi.

Marcin Kulasek

Wiceprzewodniczący Komisji Obrony Narodowej

Poseł na Sejm RP

Sekretarz Generalny Nowej Lewicy

Biuro Poselskie Posła na Sejm RP Marcina Kulaska
ul. Kopernika 45 (III piętro); 10-512 Olsztyn;
tel.: 514 905 999; mail: biuro@marcinkulasek.pl
biuro czynne w dni powszednie w godz.: od 10:00 do 15:00.

Tym żyje Olsztyn

reklama
1 Komentarz
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze

Stały koszt naprawy urządzeń Electrolux — co obejmuje usługa?

Gdy domowy sprzęt przestaje działać, liczy się szybka i skuteczna pomoc.

Ile czasu zajmuje dokładne sprawdzenie używanego auta przed kupnem?

Zakup używanego samochodu wymaga chłodnej kalkulacji i dokładnej weryfikacji jego stanu technicznego.

Dlaczego warto korzystać z telemedycyny? 5 kluczowych zalet takiego rozwiązania

Rozwój nowoczesnych technologii sprawił, że wiele codziennych spraw można załatwić bez wychodzenia z domu.

Przewodnik po najpiękniejszych pierścionkach zaręczynowych

Rynek biżuterii zaręczynowej jest bogaty, różnorodny i potrafi przytłoczyć bez wcześniejszego doświadczenia z jubilerstwem.

Chód Trendelenburga: skąd się bierze i co oznacza? 

Chód Trendelenburga to zaburzenie chodu dobrze znane fizjoterapeutom i ortopedom.

Renowacja budynków zabytkowych – inwestycja w przyszłość Warszawy

Historyczna zabudowa odgrywa niezwykle istotną rolę w kształtowaniu tożsamości Warszawy.

Ogólnopolskie zawody operatorów wózków widłowych za nami. FIEGE nagrodziło najlepszych

Precyzja, bezpieczeństwo i wysokie nagrody. Tak wyglądały mistrzostwa wózków widłowych FIEGE.

Jak poprawić jakość snu i odciążyć kręgosłup? Zmiany, które zaczynają działać już od pierwszych nocy

Problemy ze snem i bóle kręgosłupa to dziś jedne z najczęstszych dolegliwości cywilizacyjnych.

Romantyczne wakacje w Krynicy Morskiej – zaplanuj wyjazd już dziś!

Krynica Morska to dobre miejsce na romantyczny wyjazd nad Bałtyk.

Kurs barmana online – czy można nauczyć się barmaństwa bez wychodzenia z domu?

Jeszcze kilka lat temu nauka zawodu barmana kojarzyła się wyłącznie z fizyczną obecnością za ladą, setkami godzin praktyki w zatłoczonych lokalach i – często – kosztownymi kursami stacjonarnymi dostępnymi tylko w dużych miastach.

Nie kupuj auta w ciemno. Jak za darmo sprawdzić historię pojazdu?

Atrakcyjne zdjęcia, niski przebieg, opis „bezwypadkowy” i zapewnienia sprzedawcy nie wystarczą, żeby bezpiecznie kupić samochód używany.
reklama
reklama