\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Prawdopodobnie z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie, wypadła część spaleniska, a od niej zajęły się inne rzeczy. Tak sądzimy, bo w piecu były otwarte drzwiczki. To jest absolutnie nasza hipoteza, przyczyny pożaru będzie wyjaśniało śledztwo, za chwilkę na miejsce ma dojechać prokurator\" - podkreślił w rozmowie Wróblewski.\n\n\n\n\n\n\n\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOficer prasowy straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski poinformował, że do pożaru doszło w niewielkim, około 25-metrowym pomieszczeniu na piętrze domu typu bliźniak.\n\n\n\n\"Prawdopodobnie z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie, wypadła część spaleniska, a od niej zajęły się inne rzeczy. Tak sądzimy, bo w piecu były otwarte drzwiczki. To jest absolutnie nasza hipoteza, przyczyny pożaru będzie wyjaśniało śledztwo, za chwilkę na miejsce ma dojechać prokurator\" - podkreślił w rozmowie Wróblewski.\n\n\n\n\n\n\n\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWe wsi Jęcznik w powiecie szczycieńskim (woj. warmińsko-mazurskie) doszło w poniedziałek po południu do pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat - poinformowała straż pożarna.\n\n\n\nOficer prasowy straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski poinformował, że do pożaru doszło w niewielkim, około 25-metrowym pomieszczeniu na piętrze domu typu bliźniak.\n\n\n\n\"Prawdopodobnie z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie, wypadła część spaleniska, a od niej zajęły się inne rzeczy. Tak sądzimy, bo w piecu były otwarte drzwiczki. To jest absolutnie nasza hipoteza, przyczyny pożaru będzie wyjaśniało śledztwo, za chwilkę na miejsce ma dojechać prokurator\" - podkreślił w rozmowie Wróblewski.\n\n\n\n\n\n\n\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat","original_cnt":"\nWe wsi Jęcznik w powiecie szczycieńskim (woj. warmińsko-mazurskie) doszło w poniedziałek po południu do pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat - poinformowała straż pożarna.\n\n\n\nOficer prasowy straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski poinformował, że do pożaru doszło w niewielkim, około 25-metrowym pomieszczeniu na piętrze domu typu bliźniak.\n\n\n\n\"Prawdopodobnie z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie, wypadła część spaleniska, a od niej zajęły się inne rzeczy. Tak sądzimy, bo w piecu były otwarte drzwiczki. To jest absolutnie nasza hipoteza, przyczyny pożaru będzie wyjaśniało śledztwo, za chwilkę na miejsce ma dojechać prokurator\" - podkreślił w rozmowie Wróblewski.\n\n\n\n\n\n\n\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat","original_cnt":"\nWe wsi Jęcznik w powiecie szczycieńskim (woj. warmińsko-mazurskie) doszło w poniedziałek po południu do pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat - poinformowała straż pożarna.\n\n\n\nOficer prasowy straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski poinformował, że do pożaru doszło w niewielkim, około 25-metrowym pomieszczeniu na piętrze domu typu bliźniak.\n\n\n\n\"Prawdopodobnie z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie, wypadła część spaleniska, a od niej zajęły się inne rzeczy. Tak sądzimy, bo w piecu były otwarte drzwiczki. To jest absolutnie nasza hipoteza, przyczyny pożaru będzie wyjaśniało śledztwo, za chwilkę na miejsce ma dojechać prokurator\" - podkreślił w rozmowie Wróblewski.\n\n\n\n\n\n\n\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat","original_cnt":"\nWe wsi Jęcznik w powiecie szczycieńskim (woj. warmińsko-mazurskie) doszło w poniedziałek po południu do pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat - poinformowała straż pożarna.\n\n\n\nOficer prasowy straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski poinformował, że do pożaru doszło w niewielkim, około 25-metrowym pomieszczeniu na piętrze domu typu bliźniak.\n\n\n\n\"Prawdopodobnie z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie, wypadła część spaleniska, a od niej zajęły się inne rzeczy. Tak sądzimy, bo w piecu były otwarte drzwiczki. To jest absolutnie nasza hipoteza, przyczyny pożaru będzie wyjaśniało śledztwo, za chwilkę na miejsce ma dojechać prokurator\" - podkreślił w rozmowie Wróblewski.\n\n\n\n\n\n\n\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat","original_cnt":"\nWe wsi Jęcznik w powiecie szczycieńskim (woj. warmińsko-mazurskie) doszło w poniedziałek po południu do pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat - poinformowała straż pożarna.\n\n\n\nOficer prasowy straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski poinformował, że do pożaru doszło w niewielkim, około 25-metrowym pomieszczeniu na piętrze domu typu bliźniak.\n\n\n\n\"Prawdopodobnie z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie, wypadła część spaleniska, a od niej zajęły się inne rzeczy. Tak sądzimy, bo w piecu były otwarte drzwiczki. To jest absolutnie nasza hipoteza, przyczyny pożaru będzie wyjaśniało śledztwo, za chwilkę na miejsce ma dojechać prokurator\" - podkreślił w rozmowie Wróblewski.\n\n\n\n\n\n\n\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW podwarszawskiej miejscowości Jęcznik doszło do tragicznego pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W wyniku zdarzenia zginął 66-letni mężczyzna - informuje straż pożarna z Szczytna.\n\n\n\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat","original_cnt":"\nWe wsi Jęcznik w powiecie szczycieńskim (woj. warmińsko-mazurskie) doszło w poniedziałek po południu do pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat - poinformowała straż pożarna.\n\n\n\nOficer prasowy straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski poinformował, że do pożaru doszło w niewielkim, około 25-metrowym pomieszczeniu na piętrze domu typu bliźniak.\n\n\n\n\"Prawdopodobnie z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie, wypadła część spaleniska, a od niej zajęły się inne rzeczy. Tak sądzimy, bo w piecu były otwarte drzwiczki. To jest absolutnie nasza hipoteza, przyczyny pożaru będzie wyjaśniało śledztwo, za chwilkę na miejsce ma dojechać prokurator\" - podkreślił w rozmowie Wróblewski.\n\n\n\n\n\n\n\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW podwarszawskiej miejscowości Jęcznik doszło do tragicznego pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W wyniku zdarzenia zginął 66-letni mężczyzna - informuje straż pożarna z Szczytna.\n\n\n\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat","original_cnt":"\nWe wsi Jęcznik w powiecie szczycieńskim (woj. warmińsko-mazurskie) doszło w poniedziałek po południu do pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat - poinformowała straż pożarna.\n\n\n\nOficer prasowy straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski poinformował, że do pożaru doszło w niewielkim, około 25-metrowym pomieszczeniu na piętrze domu typu bliźniak.\n\n\n\n\"Prawdopodobnie z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie, wypadła część spaleniska, a od niej zajęły się inne rzeczy. Tak sądzimy, bo w piecu były otwarte drzwiczki. To jest absolutnie nasza hipoteza, przyczyny pożaru będzie wyjaśniało śledztwo, za chwilkę na miejsce ma dojechać prokurator\" - podkreślił w rozmowie Wróblewski.\n\n\n\n\n\n\n\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW podwarszawskiej miejscowości Jęcznik doszło do tragicznego pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W wyniku zdarzenia zginął 66-letni mężczyzna - informuje straż pożarna z Szczytna.\n\n\n\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat","original_cnt":"\nWe wsi Jęcznik w powiecie szczycieńskim (woj. warmińsko-mazurskie) doszło w poniedziałek po południu do pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat - poinformowała straż pożarna.\n\n\n\nOficer prasowy straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski poinformował, że do pożaru doszło w niewielkim, około 25-metrowym pomieszczeniu na piętrze domu typu bliźniak.\n\n\n\n\"Prawdopodobnie z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie, wypadła część spaleniska, a od niej zajęły się inne rzeczy. Tak sądzimy, bo w piecu były otwarte drzwiczki. To jest absolutnie nasza hipoteza, przyczyny pożaru będzie wyjaśniało śledztwo, za chwilkę na miejsce ma dojechać prokurator\" - podkreślił w rozmowie Wróblewski.\n\n\n\n\n\n\n\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW podwarszawskiej miejscowości Jęcznik doszło do tragicznego pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W wyniku zdarzenia zginął 66-letni mężczyzna - informuje straż pożarna z Szczytna.\n\n\n\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat","original_cnt":"\nWe wsi Jęcznik w powiecie szczycieńskim (woj. warmińsko-mazurskie) doszło w poniedziałek po południu do pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat - poinformowała straż pożarna.\n\n\n\nOficer prasowy straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski poinformował, że do pożaru doszło w niewielkim, około 25-metrowym pomieszczeniu na piętrze domu typu bliźniak.\n\n\n\n\"Prawdopodobnie z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie, wypadła część spaleniska, a od niej zajęły się inne rzeczy. Tak sądzimy, bo w piecu były otwarte drzwiczki. To jest absolutnie nasza hipoteza, przyczyny pożaru będzie wyjaśniało śledztwo, za chwilkę na miejsce ma dojechać prokurator\" - podkreślił w rozmowie Wróblewski.\n\n\n\n\n\n\n\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW podwarszawskiej miejscowości Jęcznik doszło do tragicznego pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W wyniku zdarzenia zginął 66-letni mężczyzna - informuje straż pożarna z Szczytna.\n\n\n\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat","original_cnt":"\nWe wsi Jęcznik w powiecie szczycieńskim (woj. warmińsko-mazurskie) doszło w poniedziałek po południu do pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat - poinformowała straż pożarna.\n\n\n\nOficer prasowy straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski poinformował, że do pożaru doszło w niewielkim, około 25-metrowym pomieszczeniu na piętrze domu typu bliźniak.\n\n\n\n\"Prawdopodobnie z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie, wypadła część spaleniska, a od niej zajęły się inne rzeczy. Tak sądzimy, bo w piecu były otwarte drzwiczki. To jest absolutnie nasza hipoteza, przyczyny pożaru będzie wyjaśniało śledztwo, za chwilkę na miejsce ma dojechać prokurator\" - podkreślił w rozmowie Wróblewski.\n\n\n\n\n\n\n\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW podwarszawskiej miejscowości Jęcznik doszło do tragicznego pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W wyniku zdarzenia zginął 66-letni mężczyzna - informuje straż pożarna z Szczytna.\n\n\n\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW podwarszawskiej miejscowości Jęcznik doszło do tragicznego pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W wyniku zdarzenia zginął 66-letni mężczyzna - informuje straż pożarna z Szczytna.\n\n\n\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat","original_cnt":"\nWe wsi Jęcznik w powiecie szczycieńskim (woj. warmińsko-mazurskie) doszło w poniedziałek po południu do pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat - poinformowała straż pożarna.\n\n\n\nOficer prasowy straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski poinformował, że do pożaru doszło w niewielkim, około 25-metrowym pomieszczeniu na piętrze domu typu bliźniak.\n\n\n\n\"Prawdopodobnie z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie, wypadła część spaleniska, a od niej zajęły się inne rzeczy. Tak sądzimy, bo w piecu były otwarte drzwiczki. To jest absolutnie nasza hipoteza, przyczyny pożaru będzie wyjaśniało śledztwo, za chwilkę na miejsce ma dojechać prokurator\" - podkreślił w rozmowie Wróblewski.\n\n\n\n\n\n\n\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Tragiczny pożar w Jęczniku ","spintaxed_cnt":" \n\nW podwarszawskiej miejscowości Jęcznik doszło do tragicznego pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W wyniku zdarzenia zginął 66-letni mężczyzna - informuje straż pożarna z Szczytna.\n\n\n\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW podwarszawskiej miejscowości Jęcznik doszło do tragicznego pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W wyniku zdarzenia zginął 66-letni mężczyzna - informuje straż pożarna z Szczytna.\n\n\n\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat","original_cnt":"\nWe wsi Jęcznik w powiecie szczycieńskim (woj. warmińsko-mazurskie) doszło w poniedziałek po południu do pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat - poinformowała straż pożarna.\n\n\n\nOficer prasowy straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski poinformował, że do pożaru doszło w niewielkim, około 25-metrowym pomieszczeniu na piętrze domu typu bliźniak.\n\n\n\n\"Prawdopodobnie z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie, wypadła część spaleniska, a od niej zajęły się inne rzeczy. Tak sądzimy, bo w piecu były otwarte drzwiczki. To jest absolutnie nasza hipoteza, przyczyny pożaru będzie wyjaśniało śledztwo, za chwilkę na miejsce ma dojechać prokurator\" - podkreślił w rozmowie Wróblewski.\n\n\n\n\n\n\n\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Tragiczny pożar w Jęczniku ","spintaxed_cnt":" \n\nW podwarszawskiej miejscowości Jęcznik doszło do tragicznego pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W wyniku zdarzenia zginął 66-letni mężczyzna - informuje straż pożarna z Szczytna.\n\n\n\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW podwarszawskiej miejscowości Jęcznik doszło do tragicznego pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W wyniku zdarzenia zginął 66-letni mężczyzna - informuje straż pożarna z Szczytna.\n\n\n\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat","original_cnt":"\nWe wsi Jęcznik w powiecie szczycieńskim (woj. warmińsko-mazurskie) doszło w poniedziałek po południu do pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat - poinformowała straż pożarna.\n\n\n\nOficer prasowy straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski poinformował, że do pożaru doszło w niewielkim, około 25-metrowym pomieszczeniu na piętrze domu typu bliźniak.\n\n\n\n\"Prawdopodobnie z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie, wypadła część spaleniska, a od niej zajęły się inne rzeczy. Tak sądzimy, bo w piecu były otwarte drzwiczki. To jest absolutnie nasza hipoteza, przyczyny pożaru będzie wyjaśniało śledztwo, za chwilkę na miejsce ma dojechać prokurator\" - podkreślił w rozmowie Wróblewski.\n\n\n\n\n\n\n\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Tragiczny pożar w Jęczniku ","spintaxed_cnt":" \n\nW podwarszawskiej miejscowości Jęcznik doszło do tragicznego pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W wyniku zdarzenia zginął 66-letni mężczyzna - informuje straż pożarna z Szczytna.\n\n\n\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW podwarszawskiej miejscowości Jęcznik doszło do tragicznego pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W wyniku zdarzenia zginął 66-letni mężczyzna - informuje straż pożarna z Szczytna.\n\n\n\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat","original_cnt":"\nWe wsi Jęcznik w powiecie szczycieńskim (woj. warmińsko-mazurskie) doszło w poniedziałek po południu do pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat - poinformowała straż pożarna.\n\n\n\nOficer prasowy straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski poinformował, że do pożaru doszło w niewielkim, około 25-metrowym pomieszczeniu na piętrze domu typu bliźniak.\n\n\n\n\"Prawdopodobnie z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie, wypadła część spaleniska, a od niej zajęły się inne rzeczy. Tak sądzimy, bo w piecu były otwarte drzwiczki. To jest absolutnie nasza hipoteza, przyczyny pożaru będzie wyjaśniało śledztwo, za chwilkę na miejsce ma dojechać prokurator\" - podkreślił w rozmowie Wróblewski.\n\n\n\n\n\n\n\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Tragiczny pożar w Jęczniku ","spintaxed_cnt":" \n\nW podwarszawskiej miejscowości Jęcznik doszło do tragicznego pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W wyniku zdarzenia zginął 66-letni mężczyzna - informuje straż pożarna z Szczytna.\n\n\n\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW podwarszawskiej miejscowości Jęcznik doszło do tragicznego pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W wyniku zdarzenia zginął 66-letni mężczyzna - informuje straż pożarna z Szczytna.\n\n\n\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat","original_cnt":"\nWe wsi Jęcznik w powiecie szczycieńskim (woj. warmińsko-mazurskie) doszło w poniedziałek po południu do pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat - poinformowała straż pożarna.\n\n\n\nOficer prasowy straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski poinformował, że do pożaru doszło w niewielkim, około 25-metrowym pomieszczeniu na piętrze domu typu bliźniak.\n\n\n\n\"Prawdopodobnie z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie, wypadła część spaleniska, a od niej zajęły się inne rzeczy. Tak sądzimy, bo w piecu były otwarte drzwiczki. To jest absolutnie nasza hipoteza, przyczyny pożaru będzie wyjaśniało śledztwo, za chwilkę na miejsce ma dojechać prokurator\" - podkreślił w rozmowie Wróblewski.\n\n\n\n\n\n\n\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW podwarszawskiej miejscowości Jęcznik doszło do tragicznego pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W wyniku zdarzenia zginął 66-letni mężczyzna - informuje straż pożarna z Szczytna.\n\n\n\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Tragiczny pożar w Jęczniku ","spintaxed_cnt":" \n\nW podwarszawskiej miejscowości Jęcznik doszło do tragicznego pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W wyniku zdarzenia zginął 66-letni mężczyzna - informuje straż pożarna z Szczytna.\n\n\n\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW podwarszawskiej miejscowości Jęcznik doszło do tragicznego pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W wyniku zdarzenia zginął 66-letni mężczyzna - informuje straż pożarna z Szczytna.\n\n\n\nZastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.\n\n\n\nNa miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.\n\n\n\nMetodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec - podkreślają specjaliści.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat","original_cnt":"\nWe wsi Jęcznik w powiecie szczycieńskim (woj. warmińsko-mazurskie) doszło w poniedziałek po południu do pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W pożarze zginął mężczyzna, miał 66 lat - poinformowała straż pożarna.\n\n\n\nOficer prasowy straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski poinformował, że do pożaru doszło w niewielkim, około 25-metrowym pomieszczeniu na piętrze domu typu bliźniak.\n\n\n\n\"Prawdopodobnie z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie, wypadła część spaleniska, a od niej zajęły się inne rzeczy. Tak sądzimy, bo w piecu były otwarte drzwiczki. To jest absolutnie nasza hipoteza, przyczyny pożaru będzie wyjaśniało śledztwo, za chwilkę na miejsce ma dojechać prokurator\" - podkreślił w rozmowie Wróblewski.\n\n\n\n\n\n\n\nGdy strażacy przyjechali na miejsce w pomieszczeniu było bardzo silne zadymienie. W środku był nieprzytomny mężczyzna. Strażacy wynieśli go na zewnątrz. Część strażaków udzielała mu pomocy, część gasiła w sumie niewielki pożar. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować\" - przyznał oficer prasowy szczycieńskich strażaków.\n\n\n\nW rozmowie strażak przyznał, że dym z niewielkiego pożaru nie miał się gdzie wydostawać, ponieważ okna i drzwi były szczelnie zamknięte. \"Stąd tak silne zadymienie\" - podkreślił Wróblewski.\n\n\n\nŻona zmarłego w pożarze mężczyzny w czasie akcji strażaków przebywała w pracy, sąsiedzi także przebywali poza domem.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187488,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
W podwarszawskiej miejscowości Jęcznik doszło do tragicznego pożaru na poddaszu domu-bliźniaka. W wyniku zdarzenia zginął 66-letni mężczyzna – informuje straż pożarna z Szczytna.
reklama
Zastępca dowódcy sekcji operacyjnej straży pożarnej w Szczytnie st. kpt. Łukasz Wróblewski w rozmowie powiedział, że przyczyną pożaru była prawdopodobnie wypadła część spaleniska z pieca kaflowego, którym ogrzewane było pomieszczenie. Gaśniczy na miejscu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie.
Na miejscu zdarzenia było bardzo silne zadymienie, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez strażaków. Niestety, nie udało się go uratować. Dym nie miał miejsca na ucieczkę ze względu na szczelnie zamknięte okna i drzwi. Życie mogło zostać uratowane, gdyby pomieszczenie było wentylowane.
reklama
Metodą ostrzegawczą jest przypomnienie o konieczności regularnego mieszania kominka oraz okresowego przeglądu i czyszczenia systemu kominowego. Również pamiętajmy, żeby utrzymywać swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniach ogrzewanych przez kominek lub piec – podkreślają specjaliści.