-1 C
Olsztyn
poniedziałek, 30 stycznia, 2023
reklama

Mirosław Arczak: Trudno mi zrozumieć nieobecność pozostałych 24 radnych [OPINIA]

Nasza lokalna wersja „Jednego z dziesięciu” to… „Jedyny z 25”.
Nic nie poradzę, że ze mną w roli głównej, bo z tej samej szansy mogli skorzystać wszyscy radni/radne. Chodzi o zaproszenie wystosowane przez władze klubu Stomil Olsztyn do wizyty na miejskim stadionie i otwartej rozmowy o opcjach wsparcia ze strony gminy Olsztyn.


Skąd u mnie zmiana nastawienia do postulatów Stomilu? Tak naprawdę niczego nie zmieniałem, a od 4 lat cierpliwie zgłaszałem oczekiwania wobec klubu, np. przedstawianie aktualnych danych, formułowanie jasno określonych oczekiwań w formie ofert z kosztorysami, otwartość na dyskusję). Przede wszystkim, czekałem na moment, gdy temat „kasy dla Stomilu” zacznie mieć pokrycie w realnych korzyściach na rzecz miasta, a nie będzie dotowaniem klubu ze względu na samo jego istnienie. Obie te rzeczy zaistniały w 2022 i dlatego teraz nie mam żadnych oporów, aby (wreszcie!) na poważnie rozważać propozycje klubu i szukać odpowiednich kluczy/kryteriów/zasad/reguł do podejmowania decyzji o kwotach przeznaczanych na działalność zawodowych sportowców.


Dla mnie jest to od dawna oczekiwany pretekst do generalnej dyskusji o gminnym wspieraniu sportu. Tutaj kłania się kilkunastoletnie zaniedbanie 👀 czyli brak strategii rozwoju sportu, o którą już nawet przestałem się upominać (np. na Komisji Sportu i Rekreacji czy podczas corocznych debat nad Raportem o stanie miasta), bo widzę, że takie zadanie przekracza obecne możliwości i niestety musi poczekać na #OlsztynPoGrzymowiczu. Jeśli nie ma szans na kompleksowe planowanie, to krótkofalowo uporządkujmy chociaż zasady współpracy gminy z największymi „graczami”.

1 z 25-pięciu! Mirosław Arczak jako jedyny radny przyszedł na spotkanie w sprawie Stomilu


Najważniejsze jest przyjęcie nowego punktu widzenia: kluby (np. Stomil czy AZS) dzięki swoim wynikom, wizerunkowi, historii oraz bieżącej działalności dostarczają narzędzi np. do promowania miasta i to za takie „usługi” ew. płacimy im ściśle określone kwoty. Nie ma w tym mowy o „ogólnej puli na klub”, „utrzymaniu struktury klubu” czy „wsparciu udzielonemu dla zasady- bo tak należy zrobić”. Dodatkowo, Stomil przedstawił bogaty program promocji „wewnętrznej” skierowanej do mieszkańców, która ma szansę skutecznie zachęcać do aktywności fizycznej i korzystania z różnych obiektów sportowo-rekreacyjnych na terenie miasta.
Tyle, że do takiej dyskusji trzeba chęci i odwagi na trudne decyzje, bo oczywiście wiem i rozumiem, że niedawna przeszłość Stomilu bardzo ciąży na ich obecnym odbiorze wśród wielu mieszkańców i całego środowiska sportowego. Całkowity brak zainteresowania zaproszeniem Stomilu jest oznaką pewnej postawy. Jakiej? Niech każdy/każda z Was nazwie ją po swojemu.


Oto mój komentarz po tym spotkaniu:
Obecność na spotkaniu zorganizowanym przez liderów Stomilu uznałem za swój obowiązek jako radnego, a szczególnie członka Komisji Sportu i Rekreacji. Trudno mi zrozumieć nieobecność pozostałych 24 radnych. Niestety, mógłbym podać wiele przykładów takiego braku aktywności i zaangażowania z ich strony w ostatnich 4 latach. Brak zainteresowania pozostałych radnych jest o tyle kłopotliwy, że wsparcie klubu przez gminę nie jest sprawą ostatecznie zamkniętą i według mnie wymaga rzetelnej oceny, dyskusji i uczciwego podejścia. Decyzje Prezydenta i większości radnych zapadają na podstawie wybiórczo dobieranych argumentów oraz bez szerszego spojrzenia na sytuację sportu w Olsztynie. Piłka nożna jest jedną z wielu dyscyplin sportowych uprawianych przez naszych mieszkańców, ale trzeba mieć na uwadze skalę jej popularności, liczbę czynnie trenujących dzieci i młodzieży, dostępność do obiektów, koszty funkcjonowania klubowych struktur, a także potencjał promocyjny i wizerunkowy dla Olsztyna. W ostatnich 2-3 latach władze Stomilu dokonują dużego wysiłku, aby na bieżąco przedstawiać zasoby, osiągnięcia i realne potrzeby klubu. Jest to znacząca zmiana w porównaniu z poprzednimi okresami. Z uwagi na to, że od dawna oczekiwałem takiego postępowania ze strony Stomilu, to teraz jestem zwolennikiem poważnego podejścia do ich postulatów i szukania konkretnych rozwiązań. Wczorajsze spotkanie było kolejną próbą podjętą przez klubowych liderów do otwartej i szczerej rozmowy na temat dalszych losów „Dumy Warmii”. Szkoda, że tylko ja skorzystałem z tego zaproszenia.

Olsztyńskie PWiK, wzorem gminy, pozbywa się akcji Stomilu Olsztyn. Poszukuje inwestora

5 KOMENTARZY

5 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Ala
20 stycznia 2023 11:54

Najpierw troszeczkę pieniędzy, później wyniki zawodowców i młodzieży a dopiero na końcu konkretna kasa. Taka kolejność.

Greg
19 stycznia 2023 10:15

Panie Arczak w Olsztynie są pilniejsze potrzeby niż finansowanie Stomilu, który nie ma żadnych osiągnięć. Stan niektórych ulic woła o pomstę do nieba (np. Barcza), rosnące zadłużenie na inwestycje, brak mieszkań socjalnych i zły stan tych istniejących, nieustanne podnoszenie opłat mieszkańcom (bilety, śmieci), brak miejsc w żłobkach i przedszkolach, a my mamy finansować ze swoich podatków zabawę? Dość tego. Niech Stomil zacznie grać a sponsorzy sami się znajdą. Nie ma zgody na wydawanie publicznej kasy na Stomil! A jak mieszkańcy chcą aktywności fizycznej to mamy orliki i naprawdę niepotrzebny nam do tego Stomil.