\nNa niedzielę synoptycy zapowiadają na Mazurach możliwy upał. Ratownicy MOPR apelują do żeglarzy o rozsądek, zwłaszcza o to, by nagrzane słońcem osoby nie wskakiwały do wody bez wcześniejszego ochłodzenia ciała. Grozi to szokiem termicznym. Woda w mazurskich jeziorach ma średnio dopiero 17 stopni Celsjusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145916,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW okolicach Nowego Miasta Lubawskiego policjanci szukali w sobotę mężczyzny, który pływał z psami w jeziorze. \"Nagle ludzie zauważyli, że pies pływa sam, bez człowieka. Policjanci pojechali na miejsce. Okazało się, że właściciel psa siedzi już na brzegu, a pies kapie się sam, bo się urwał ze smyczy i dobrze się bawił. Na szczęście w tym wypadku nic złego się nie stało\" - powiedział Jackowski.\n\n\n\nNa niedzielę synoptycy zapowiadają na Mazurach możliwy upał. Ratownicy MOPR apelują do żeglarzy o rozsądek, zwłaszcza o to, by nagrzane słońcem osoby nie wskakiwały do wody bez wcześniejszego ochłodzenia ciała. Grozi to szokiem termicznym. Woda w mazurskich jeziorach ma średnio dopiero 17 stopni Celsjusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145916,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRatownicy MOPR wypływali też do \"dryfującego\" po Niegocinie pontonu. Gdy przypłynęli na miejsce, okazało się, że w pontonie znajduje się para. Ludzie leżeli w pontonie i nie było ich widać, dlatego świadkowie zaalarmowali ratowników.\n\n\n\nW okolicach Nowego Miasta Lubawskiego policjanci szukali w sobotę mężczyzny, który pływał z psami w jeziorze. \"Nagle ludzie zauważyli, że pies pływa sam, bez człowieka. Policjanci pojechali na miejsce. Okazało się, że właściciel psa siedzi już na brzegu, a pies kapie się sam, bo się urwał ze smyczy i dobrze się bawił. Na szczęście w tym wypadku nic złego się nie stało\" - powiedział Jackowski.\n\n\n\nNa niedzielę synoptycy zapowiadają na Mazurach możliwy upał. Ratownicy MOPR apelują do żeglarzy o rozsądek, zwłaszcza o to, by nagrzane słońcem osoby nie wskakiwały do wody bez wcześniejszego ochłodzenia ciała. Grozi to szokiem termicznym. Woda w mazurskich jeziorach ma średnio dopiero 17 stopni Celsjusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145916,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPolicjanci i ratownicy wyruszali na Mazurach także do innych akcji, np. po jeziorze Kisajno dryfował wieczorem pusty rower wodny. \"Świadkowie zaalarmowali służby, zaczęła się akcja. Rower faktycznie dryfował, były na nim ubrania. Tyle, że pływające nim panie bawiły się na łodzi motorowej obok\" - podał dyżurny MOPR Mariusz Raubo.\n\n\n\nRatownicy MOPR wypływali też do \"dryfującego\" po Niegocinie pontonu. Gdy przypłynęli na miejsce, okazało się, że w pontonie znajduje się para. Ludzie leżeli w pontonie i nie było ich widać, dlatego świadkowie zaalarmowali ratowników.\n\n\n\nW okolicach Nowego Miasta Lubawskiego policjanci szukali w sobotę mężczyzny, który pływał z psami w jeziorze. \"Nagle ludzie zauważyli, że pies pływa sam, bez człowieka. Policjanci pojechali na miejsce. Okazało się, że właściciel psa siedzi już na brzegu, a pies kapie się sam, bo się urwał ze smyczy i dobrze się bawił. Na szczęście w tym wypadku nic złego się nie stało\" - powiedział Jackowski.\n\n\n\nNa niedzielę synoptycy zapowiadają na Mazurach możliwy upał. Ratownicy MOPR apelują do żeglarzy o rozsądek, zwłaszcza o to, by nagrzane słońcem osoby nie wskakiwały do wody bez wcześniejszego ochłodzenia ciała. Grozi to szokiem termicznym. Woda w mazurskich jeziorach ma średnio dopiero 17 stopni Celsjusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145916,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNajtragiczniejszy wypadek zdarzył się na jeziorze Tałty koło Mikołajek - wywróciła się tam motorówka z siedmioma osobami na pokładzie, utonęła 8-letnia dziewczynka. Dziecko było na łodzi pod opieką mamy. Nurkowie znaleźli ciało w kabinie zatopionej motorówki. \"Pasażerowie motorówki pochodzili z Warszawy i woj. mazowieckiego, jedna osoba z woj. łódzkiego i jedna z woj. dolnośląskiego\" - podała Paulina Karo z policji w Mrągowie. Dodała, że pod nadzorem prokuratora będzie teraz prowadzone w tej sprawie śledztwo. Jednym z wyjaśnianych elementów będzie m.in. kwestia tego, czy załoganci mieli na sobie kamizelki ratunkowe.\n\n\n\nPolicjanci i ratownicy wyruszali na Mazurach także do innych akcji, np. po jeziorze Kisajno dryfował wieczorem pusty rower wodny. \"Świadkowie zaalarmowali służby, zaczęła się akcja. Rower faktycznie dryfował, były na nim ubrania. Tyle, że pływające nim panie bawiły się na łodzi motorowej obok\" - podał dyżurny MOPR Mariusz Raubo.\n\n\n\nRatownicy MOPR wypływali też do \"dryfującego\" po Niegocinie pontonu. Gdy przypłynęli na miejsce, okazało się, że w pontonie znajduje się para. Ludzie leżeli w pontonie i nie było ich widać, dlatego świadkowie zaalarmowali ratowników.\n\n\n\nW okolicach Nowego Miasta Lubawskiego policjanci szukali w sobotę mężczyzny, który pływał z psami w jeziorze. \"Nagle ludzie zauważyli, że pies pływa sam, bez człowieka. Policjanci pojechali na miejsce. Okazało się, że właściciel psa siedzi już na brzegu, a pies kapie się sam, bo się urwał ze smyczy i dobrze się bawił. Na szczęście w tym wypadku nic złego się nie stało\" - powiedział Jackowski.\n\n\n\nNa niedzielę synoptycy zapowiadają na Mazurach możliwy upał. Ratownicy MOPR apelują do żeglarzy o rozsądek, zwłaszcza o to, by nagrzane słońcem osoby nie wskakiwały do wody bez wcześniejszego ochłodzenia ciała. Grozi to szokiem termicznym. Woda w mazurskich jeziorach ma średnio dopiero 17 stopni Celsjusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145916,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNiestety, sobota była bardzo tragicznym dniem: najpierw przed południem na jeziorze Bełdany łódź motorowa wpłynęła w żaglówkę. Osoby płynące żaglówką trafiły do szpitala. \"Kolizja na wodzie będzie teraz wyjaśniana przez policję\" - poinformował Rafał Jackowski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.\n\n\n\nNajtragiczniejszy wypadek zdarzył się na jeziorze Tałty koło Mikołajek - wywróciła się tam motorówka z siedmioma osobami na pokładzie, utonęła 8-letnia dziewczynka. Dziecko było na łodzi pod opieką mamy. Nurkowie znaleźli ciało w kabinie zatopionej motorówki. \"Pasażerowie motorówki pochodzili z Warszawy i woj. mazowieckiego, jedna osoba z woj. łódzkiego i jedna z woj. dolnośląskiego\" - podała Paulina Karo z policji w Mrągowie. Dodała, że pod nadzorem prokuratora będzie teraz prowadzone w tej sprawie śledztwo. Jednym z wyjaśnianych elementów będzie m.in. kwestia tego, czy załoganci mieli na sobie kamizelki ratunkowe.\n\n\n\nPolicjanci i ratownicy wyruszali na Mazurach także do innych akcji, np. po jeziorze Kisajno dryfował wieczorem pusty rower wodny. \"Świadkowie zaalarmowali służby, zaczęła się akcja. Rower faktycznie dryfował, były na nim ubrania. Tyle, że pływające nim panie bawiły się na łodzi motorowej obok\" - podał dyżurny MOPR Mariusz Raubo.\n\n\n\nRatownicy MOPR wypływali też do \"dryfującego\" po Niegocinie pontonu. Gdy przypłynęli na miejsce, okazało się, że w pontonie znajduje się para. Ludzie leżeli w pontonie i nie było ich widać, dlatego świadkowie zaalarmowali ratowników.\n\n\n\nW okolicach Nowego Miasta Lubawskiego policjanci szukali w sobotę mężczyzny, który pływał z psami w jeziorze. \"Nagle ludzie zauważyli, że pies pływa sam, bez człowieka. Policjanci pojechali na miejsce. Okazało się, że właściciel psa siedzi już na brzegu, a pies kapie się sam, bo się urwał ze smyczy i dobrze się bawił. Na szczęście w tym wypadku nic złego się nie stało\" - powiedział Jackowski.\n\n\n\nNa niedzielę synoptycy zapowiadają na Mazurach możliwy upał. Ratownicy MOPR apelują do żeglarzy o rozsądek, zwłaszcza o to, by nagrzane słońcem osoby nie wskakiwały do wody bez wcześniejszego ochłodzenia ciała. Grozi to szokiem termicznym. Woda w mazurskich jeziorach ma średnio dopiero 17 stopni Celsjusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145916,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDługi weekend nad mazurskimi jeziorami spędza bardzo wielu żeglarzy, wieczorami w niektórych portach brakuje miejsc do zacumowania.\n\n\n\nNiestety, sobota była bardzo tragicznym dniem: najpierw przed południem na jeziorze Bełdany łódź motorowa wpłynęła w żaglówkę. Osoby płynące żaglówką trafiły do szpitala. \"Kolizja na wodzie będzie teraz wyjaśniana przez policję\" - poinformował Rafał Jackowski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.\n\n\n\nNajtragiczniejszy wypadek zdarzył się na jeziorze Tałty koło Mikołajek - wywróciła się tam motorówka z siedmioma osobami na pokładzie, utonęła 8-letnia dziewczynka. Dziecko było na łodzi pod opieką mamy. Nurkowie znaleźli ciało w kabinie zatopionej motorówki. \"Pasażerowie motorówki pochodzili z Warszawy i woj. mazowieckiego, jedna osoba z woj. łódzkiego i jedna z woj. dolnośląskiego\" - podała Paulina Karo z policji w Mrągowie. Dodała, że pod nadzorem prokuratora będzie teraz prowadzone w tej sprawie śledztwo. Jednym z wyjaśnianych elementów będzie m.in. kwestia tego, czy załoganci mieli na sobie kamizelki ratunkowe.\n\n\n\nPolicjanci i ratownicy wyruszali na Mazurach także do innych akcji, np. po jeziorze Kisajno dryfował wieczorem pusty rower wodny. \"Świadkowie zaalarmowali służby, zaczęła się akcja. Rower faktycznie dryfował, były na nim ubrania. Tyle, że pływające nim panie bawiły się na łodzi motorowej obok\" - podał dyżurny MOPR Mariusz Raubo.\n\n\n\nRatownicy MOPR wypływali też do \"dryfującego\" po Niegocinie pontonu. Gdy przypłynęli na miejsce, okazało się, że w pontonie znajduje się para. Ludzie leżeli w pontonie i nie było ich widać, dlatego świadkowie zaalarmowali ratowników.\n\n\n\nW okolicach Nowego Miasta Lubawskiego policjanci szukali w sobotę mężczyzny, który pływał z psami w jeziorze. \"Nagle ludzie zauważyli, że pies pływa sam, bez człowieka. Policjanci pojechali na miejsce. Okazało się, że właściciel psa siedzi już na brzegu, a pies kapie się sam, bo się urwał ze smyczy i dobrze się bawił. Na szczęście w tym wypadku nic złego się nie stało\" - powiedział Jackowski.\n\n\n\nNa niedzielę synoptycy zapowiadają na Mazurach możliwy upał. Ratownicy MOPR apelują do żeglarzy o rozsądek, zwłaszcza o to, by nagrzane słońcem osoby nie wskakiwały do wody bez wcześniejszego ochłodzenia ciała. Grozi to szokiem termicznym. Woda w mazurskich jeziorach ma średnio dopiero 17 stopni Celsjusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145916,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW sobotę na mazurskich jeziorach doszło do kilku poważnych akcji. Przed południem na Bełdanach motorówka wpłynęła w żaglówkę, wczesnym popołudniem na Tałtach zatonęła motorówka, utonęła 8-letnia dziewczynka. Ratownicy wyruszali też do akcji wynikających z braku rozsądku, m.in. po Kisajnie dryfował rower wodny, bo jego pasażerki przesiadły się na motorówkę.\n\n\n\nDługi weekend nad mazurskimi jeziorami spędza bardzo wielu żeglarzy, wieczorami w niektórych portach brakuje miejsc do zacumowania.\n\n\n\nNiestety, sobota była bardzo tragicznym dniem: najpierw przed południem na jeziorze Bełdany łódź motorowa wpłynęła w żaglówkę. Osoby płynące żaglówką trafiły do szpitala. \"Kolizja na wodzie będzie teraz wyjaśniana przez policję\" - poinformował Rafał Jackowski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.\n\n\n\nNajtragiczniejszy wypadek zdarzył się na jeziorze Tałty koło Mikołajek - wywróciła się tam motorówka z siedmioma osobami na pokładzie, utonęła 8-letnia dziewczynka. Dziecko było na łodzi pod opieką mamy. Nurkowie znaleźli ciało w kabinie zatopionej motorówki. \"Pasażerowie motorówki pochodzili z Warszawy i woj. mazowieckiego, jedna osoba z woj. łódzkiego i jedna z woj. dolnośląskiego\" - podała Paulina Karo z policji w Mrągowie. Dodała, że pod nadzorem prokuratora będzie teraz prowadzone w tej sprawie śledztwo. Jednym z wyjaśnianych elementów będzie m.in. kwestia tego, czy załoganci mieli na sobie kamizelki ratunkowe.\n\n\n\nPolicjanci i ratownicy wyruszali na Mazurach także do innych akcji, np. po jeziorze Kisajno dryfował wieczorem pusty rower wodny. \"Świadkowie zaalarmowali służby, zaczęła się akcja. Rower faktycznie dryfował, były na nim ubrania. Tyle, że pływające nim panie bawiły się na łodzi motorowej obok\" - podał dyżurny MOPR Mariusz Raubo.\n\n\n\nRatownicy MOPR wypływali też do \"dryfującego\" po Niegocinie pontonu. Gdy przypłynęli na miejsce, okazało się, że w pontonie znajduje się para. Ludzie leżeli w pontonie i nie było ich widać, dlatego świadkowie zaalarmowali ratowników.\n\n\n\nW okolicach Nowego Miasta Lubawskiego policjanci szukali w sobotę mężczyzny, który pływał z psami w jeziorze. \"Nagle ludzie zauważyli, że pies pływa sam, bez człowieka. Policjanci pojechali na miejsce. Okazało się, że właściciel psa siedzi już na brzegu, a pies kapie się sam, bo się urwał ze smyczy i dobrze się bawił. Na szczęście w tym wypadku nic złego się nie stało\" - powiedział Jackowski.\n\n\n\nNa niedzielę synoptycy zapowiadają na Mazurach możliwy upał. Ratownicy MOPR apelują do żeglarzy o rozsądek, zwłaszcza o to, by nagrzane słońcem osoby nie wskakiwały do wody bez wcześniejszego ochłodzenia ciała. Grozi to szokiem termicznym. Woda w mazurskich jeziorach ma średnio dopiero 17 stopni Celsjusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145916,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
W weekend na mazurskich jeziorach doszło do kilku poważnych wypadków. Na jeziorze Bełdany łódź motorowa wpłynęła w żaglówkę, z kolei na Tałtach zatonęła motorówka, a 8-letnia dziewczynka utonęła. Ratownicy interweniowali również w związku z brakiem odpowiedzialności, między innymi interweniując z powodu pustego roweru wodnego dryfującego na jeziorze Kisajno, ponieważ pasażerki przeniosły się na łódź motorową.
reklama
Wielu żeglarzy spędza długi weekend na mazurskich jeziorach, a wieczorami w niektórych portach brakuje miejsc do cumowania. Niestety, sobota była bardzo tragicznym dniem, a najtragiczniejszy wypadek miał miejsce na jeziorze Tałty koło Mikołajek, gdy wywróciła się motorówka z siedmioma osobami na pokładzie, a utonęła 8-letnia dziewczynka. „Pasażerowie motorówki pochodzili z Warszawy i woj. mazowieckiego, jedna osoba z woj. łódzkiego i jedna z woj. dolnośląskiego” – mówiła Paulina Karo z policji w Mrągowie. Śledztwo będzie prowadzone pod nadzorem prokuratora, a jednym z wyjaśnianych elementów będzie m.in. kwestia tego, czy załoganci mieli na sobie kamizelki ratunkowe.
Policjanci i ratownicy wyruszali również do innych akcji, np. ratowali „dryfujący” ponton na jeziorze Niegocin, z którego parę znajdującą się w nim wyłowili ratownicy MOPR. Dwie akcje ratunkowe związane były z brakiem odpowiedzialności na wodzie: dryfujący rower wodny na jeziorze Kisajno i pies pływający bez swojego właściciela w okolicy Nowego Miasta Lubawskiego.
reklama
Ratownicy MOPR apelują do żeglarzy o rozwagę i odpowiedzialność, zwłaszcza w związku z prognozowanymi na niedzielę upałami. Zalecają, aby unikać skoków do wody bez przedwcześniejszego ochłodzenia ciała, ponieważ woda w mazurskich jeziorach ma średnio tylko 17 stopni Celsjusza.