\n\"Do kobiet w Rosji chcę powiedzieć, że nie może być wam wszystko jedno. Wasz prezydent wysyłając waszych mężów i synów na wojnę traktuje ich jak psy. Mnie was żal. Nie nienawidzimy was. My wiemy, że to całe zło zrobił wasz prezydent. Postawcie się mu, on jest tyranem\"- powiedziała Ludmiła. \n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":138888,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Nasza droga przez Ukrainę, gdy się ewakuowaliśmy była trudna. Jechaliśmy samochodem, ale GPS został wyłączony. Jechaliśmy trochę na oślep. Nasi żołnierze pokazywali nam, czy jechać na prawo czy na lewo. Teraz już jesteśmy w Polsce, jesteśmy bezpieczni. Dobrze się tu w Polsce czuję. Jak poszłam do cerkwi i zobaczyłam dokoła siebie ludzi, to poczułam się jak w domu\"- mówiła.\n\n\n\n\"Do kobiet w Rosji chcę powiedzieć, że nie może być wam wszystko jedno. Wasz prezydent wysyłając waszych mężów i synów na wojnę traktuje ich jak psy. Mnie was żal. Nie nienawidzimy was. My wiemy, że to całe zło zrobił wasz prezydent. Postawcie się mu, on jest tyranem\"- powiedziała Ludmiła. \n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":138888,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Ja wyjechałam z córkami i mamą, ale moi bracia tam zostali. Powiedzieli mi, że będą walczyć, by wyswobodzić naszą Ukrainę. My wyjechaliśmy i modlimy się. Przyjechaliśmy do Polski i widzimy, jak wspaniałe są u was kobiety, ile mają serca, wiem że teraz każda kobieta jest silna. Wierzę w Boga, wiem że wymodlimy naszą Ukrainę. Jestem wdzięczna, że nas przyjęliście, że tyle ludzkich serc jest otwartych\"- podkreśliła.\n\n\n\n\"Nasza droga przez Ukrainę, gdy się ewakuowaliśmy była trudna. Jechaliśmy samochodem, ale GPS został wyłączony. Jechaliśmy trochę na oślep. Nasi żołnierze pokazywali nam, czy jechać na prawo czy na lewo. Teraz już jesteśmy w Polsce, jesteśmy bezpieczni. Dobrze się tu w Polsce czuję. Jak poszłam do cerkwi i zobaczyłam dokoła siebie ludzi, to poczułam się jak w domu\"- mówiła.\n\n\n\n\"Do kobiet w Rosji chcę powiedzieć, że nie może być wam wszystko jedno. Wasz prezydent wysyłając waszych mężów i synów na wojnę traktuje ich jak psy. Mnie was żal. Nie nienawidzimy was. My wiemy, że to całe zło zrobił wasz prezydent. Postawcie się mu, on jest tyranem\"- powiedziała Ludmiła. \n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":138888,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMówi, że na Ukrainie są bardzo silne kobiety. \"Dzwonię do moich znajomych do Borodzianki. Wiele kobiet nie wyjechało z Ukrainy do Polski, ponieważ mają synów, mężów. One wspierają ich i mówią, że nie wyjadą. Mówią, że muszą być razem ze swoimi mężczyznami\"- dodała.\n\n\n\n\"Ja wyjechałam z córkami i mamą, ale moi bracia tam zostali. Powiedzieli mi, że będą walczyć, by wyswobodzić naszą Ukrainę. My wyjechaliśmy i modlimy się. Przyjechaliśmy do Polski i widzimy, jak wspaniałe są u was kobiety, ile mają serca, wiem że teraz każda kobieta jest silna. Wierzę w Boga, wiem że wymodlimy naszą Ukrainę. Jestem wdzięczna, że nas przyjęliście, że tyle ludzkich serc jest otwartych\"- podkreśliła.\n\n\n\n\"Nasza droga przez Ukrainę, gdy się ewakuowaliśmy była trudna. Jechaliśmy samochodem, ale GPS został wyłączony. Jechaliśmy trochę na oślep. Nasi żołnierze pokazywali nam, czy jechać na prawo czy na lewo. Teraz już jesteśmy w Polsce, jesteśmy bezpieczni. Dobrze się tu w Polsce czuję. Jak poszłam do cerkwi i zobaczyłam dokoła siebie ludzi, to poczułam się jak w domu\"- mówiła.\n\n\n\n\"Do kobiet w Rosji chcę powiedzieć, że nie może być wam wszystko jedno. Wasz prezydent wysyłając waszych mężów i synów na wojnę traktuje ich jak psy. Mnie was żal. Nie nienawidzimy was. My wiemy, że to całe zło zrobił wasz prezydent. Postawcie się mu, on jest tyranem\"- powiedziała Ludmiła. \n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":138888,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Wyobraź sobie, mieszkasz w centrum i tu nagle słyszysz krzyki ludzi, dzieci spod zbombardowanych domów. Nasze domy ostrzeliwali Czeczeńcy. Ludzie siedzą do tej pory pod gruzami, nie mogą się wydostać. Możemy się tylko modlić. Wierzymy w naszą ukraińską armię\"- relacjonuje Ludmiła.\n\n\n\nMówi, że na Ukrainie są bardzo silne kobiety. \"Dzwonię do moich znajomych do Borodzianki. Wiele kobiet nie wyjechało z Ukrainy do Polski, ponieważ mają synów, mężów. One wspierają ich i mówią, że nie wyjadą. Mówią, że muszą być razem ze swoimi mężczyznami\"- dodała.\n\n\n\n\"Ja wyjechałam z córkami i mamą, ale moi bracia tam zostali. Powiedzieli mi, że będą walczyć, by wyswobodzić naszą Ukrainę. My wyjechaliśmy i modlimy się. Przyjechaliśmy do Polski i widzimy, jak wspaniałe są u was kobiety, ile mają serca, wiem że teraz każda kobieta jest silna. Wierzę w Boga, wiem że wymodlimy naszą Ukrainę. Jestem wdzięczna, że nas przyjęliście, że tyle ludzkich serc jest otwartych\"- podkreśliła.\n\n\n\n\"Nasza droga przez Ukrainę, gdy się ewakuowaliśmy była trudna. Jechaliśmy samochodem, ale GPS został wyłączony. Jechaliśmy trochę na oślep. Nasi żołnierze pokazywali nam, czy jechać na prawo czy na lewo. Teraz już jesteśmy w Polsce, jesteśmy bezpieczni. Dobrze się tu w Polsce czuję. Jak poszłam do cerkwi i zobaczyłam dokoła siebie ludzi, to poczułam się jak w domu\"- mówiła.\n\n\n\n\"Do kobiet w Rosji chcę powiedzieć, że nie może być wam wszystko jedno. Wasz prezydent wysyłając waszych mężów i synów na wojnę traktuje ich jak psy. Mnie was żal. Nie nienawidzimy was. My wiemy, że to całe zło zrobił wasz prezydent. Postawcie się mu, on jest tyranem\"- powiedziała Ludmiła. \n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":138888,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Mieszkaliśmy w miejscowości Borodzianka 23 kilometry od Kijowa. Kiedy nasi dali odpór rosyjskim okupantom i oni byli źli, że nie mogli zdobyć Kijowa, to wówczas Rosjanie zbombardowali naszą Borodziankę. To co oni zrobili nam, mieszkańcom, to jest straszne. Moje dzieci to strasznie przeżywają. Czołgi, które strzelają nie wydają się tak straszne jak samoloty, które zbombardowały nasze domy, całe wsie\"- powiedziała płacząc Ludmiła.\n\n\n\n\"Wyobraź sobie, mieszkasz w centrum i tu nagle słyszysz krzyki ludzi, dzieci spod zbombardowanych domów. Nasze domy ostrzeliwali Czeczeńcy. Ludzie siedzą do tej pory pod gruzami, nie mogą się wydostać. Możemy się tylko modlić. Wierzymy w naszą ukraińską armię\"- relacjonuje Ludmiła.\n\n\n\nMówi, że na Ukrainie są bardzo silne kobiety. \"Dzwonię do moich znajomych do Borodzianki. Wiele kobiet nie wyjechało z Ukrainy do Polski, ponieważ mają synów, mężów. One wspierają ich i mówią, że nie wyjadą. Mówią, że muszą być razem ze swoimi mężczyznami\"- dodała.\n\n\n\n\"Ja wyjechałam z córkami i mamą, ale moi bracia tam zostali. Powiedzieli mi, że będą walczyć, by wyswobodzić naszą Ukrainę. My wyjechaliśmy i modlimy się. Przyjechaliśmy do Polski i widzimy, jak wspaniałe są u was kobiety, ile mają serca, wiem że teraz każda kobieta jest silna. Wierzę w Boga, wiem że wymodlimy naszą Ukrainę. Jestem wdzięczna, że nas przyjęliście, że tyle ludzkich serc jest otwartych\"- podkreśliła.\n\n\n\n\"Nasza droga przez Ukrainę, gdy się ewakuowaliśmy była trudna. Jechaliśmy samochodem, ale GPS został wyłączony. Jechaliśmy trochę na oślep. Nasi żołnierze pokazywali nam, czy jechać na prawo czy na lewo. Teraz już jesteśmy w Polsce, jesteśmy bezpieczni. Dobrze się tu w Polsce czuję. Jak poszłam do cerkwi i zobaczyłam dokoła siebie ludzi, to poczułam się jak w domu\"- mówiła.\n\n\n\n\"Do kobiet w Rosji chcę powiedzieć, że nie może być wam wszystko jedno. Wasz prezydent wysyłając waszych mężów i synów na wojnę traktuje ich jak psy. Mnie was żal. Nie nienawidzimy was. My wiemy, że to całe zło zrobił wasz prezydent. Postawcie się mu, on jest tyranem\"- powiedziała Ludmiła. \n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":138888,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNajgorsze jest to, że słyszysz krzyk i płacz dzieci dochodzący ze zbombardowanych budynków, piwnic i nie możesz im pomóc - mówi Ludmiła, która ewakuowała się z miejscowości Borodzianka pod Kijowem. Ludmiła przyjechała do jednej z podolsztyńskich miejscowości z dwiema córkami Władysławą i Jewą oraz 81-letnią mamą Marią.\n\n\n\n\"Mieszkaliśmy w miejscowości Borodzianka 23 kilometry od Kijowa. Kiedy nasi dali odpór rosyjskim okupantom i oni byli źli, że nie mogli zdobyć Kijowa, to wówczas Rosjanie zbombardowali naszą Borodziankę. To co oni zrobili nam, mieszkańcom, to jest straszne. Moje dzieci to strasznie przeżywają. Czołgi, które strzelają nie wydają się tak straszne jak samoloty, które zbombardowały nasze domy, całe wsie\"- powiedziała płacząc Ludmiła.\n\n\n\n\"Wyobraź sobie, mieszkasz w centrum i tu nagle słyszysz krzyki ludzi, dzieci spod zbombardowanych domów. Nasze domy ostrzeliwali Czeczeńcy. Ludzie siedzą do tej pory pod gruzami, nie mogą się wydostać. Możemy się tylko modlić. Wierzymy w naszą ukraińską armię\"- relacjonuje Ludmiła.\n\n\n\nMówi, że na Ukrainie są bardzo silne kobiety. \"Dzwonię do moich znajomych do Borodzianki. Wiele kobiet nie wyjechało z Ukrainy do Polski, ponieważ mają synów, mężów. One wspierają ich i mówią, że nie wyjadą. Mówią, że muszą być razem ze swoimi mężczyznami\"- dodała.\n\n\n\n\"Ja wyjechałam z córkami i mamą, ale moi bracia tam zostali. Powiedzieli mi, że będą walczyć, by wyswobodzić naszą Ukrainę. My wyjechaliśmy i modlimy się. Przyjechaliśmy do Polski i widzimy, jak wspaniałe są u was kobiety, ile mają serca, wiem że teraz każda kobieta jest silna. Wierzę w Boga, wiem że wymodlimy naszą Ukrainę. Jestem wdzięczna, że nas przyjęliście, że tyle ludzkich serc jest otwartych\"- podkreśliła.\n\n\n\n\"Nasza droga przez Ukrainę, gdy się ewakuowaliśmy była trudna. Jechaliśmy samochodem, ale GPS został wyłączony. Jechaliśmy trochę na oślep. Nasi żołnierze pokazywali nam, czy jechać na prawo czy na lewo. Teraz już jesteśmy w Polsce, jesteśmy bezpieczni. Dobrze się tu w Polsce czuję. Jak poszłam do cerkwi i zobaczyłam dokoła siebie ludzi, to poczułam się jak w domu\"- mówiła.\n\n\n\n\"Do kobiet w Rosji chcę powiedzieć, że nie może być wam wszystko jedno. Wasz prezydent wysyłając waszych mężów i synów na wojnę traktuje ich jak psy. Mnie was żal. Nie nienawidzimy was. My wiemy, że to całe zło zrobił wasz prezydent. Postawcie się mu, on jest tyranem\"- powiedziała Ludmiła. \n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":138888,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Ludmiła, która musiała opuścić swoją wioskę Borodzianka pod Kijowem, opowiada o straszliwym losie mieszkańców, którzy słyszą krzyki i płacz dzieci dochodzący ze zbombardowanych budynków, lecz nie mogą im pomóc. Ludmiła przyjechała do jednej z miejscowości na Podolu ze swoimi dwiema córkami, 81-letnią matką i wspomina, jak Rosjanie zbombardowali ich wioskę. „Moje dzieci strasznie to przeżywają. Czołgi, które strzelają, nie wydają się tak straszne jak samoloty, które zbombardowały nasze domy, całe wsie” – mówi z emocjami.
reklama
Ludmiła opowiada, jak ludzie siedzą pod gruzami, nie mogąc się wydostać. Wspiera ich tylko modlitwa. Jednocześnie podkreśla, że na Ukrainie są bardzo silne kobiety, które nie wyjechały z kraju do Polski, ponieważ mają synów i mężów. One wspierają swoje mężczyzn i mówią, że nie wyjadą, bo muszą być z nimi.
Z Ukrainy wyjechała Ludmiła z rodziną, ale jej bracia tam zostali. Powiedzieli, że będą walczyć, by wyswobodzić Ukrainę. Ludmiła przyjechała do Polski i jest wdzięczna, że nas przyjęliśmy. Mówi, że widzi, jak wspaniałe są polskie kobiety i ile mają serca, a teraz każda kobieta jest silna. Ludmiła wierzy w Boga i wie, że Ukraina wyjdzie z tego kryzysu dzięki modlitwie.
reklama
Podczas podróży Ludmiła i jej rodzina mieli trudności na granicy. Ich GPS został wyłączony, a nasi żołnierze pokazywali im, czy jechać na prawo czy na lewo. Teraz czują się bezpieczni w Polsce. Ludmiła chce powiedzieć kobietom w Rosji, że nie może być im wszystko jedno. Ich prezydent wysyłając mężów i synów na wojnę traktuje ich jak psy, a to całe zło zrobił ich prezydent, a nie mieszkańcy Ukrainy.
Obecnie działalność przemysłowa opiera się na wykorzystaniu nowoczesnych technologii, które umożliwiają podniesienie efektywności procesów produkcyjnych.
Wybór odpowiedniej warstwy pod blachodachówkę to krytyczna decyzja, która decyduje o tym, czy Twój dach będzie „oddychał”, czy też zacznie niszczeć od nadmiaru wilgoci.