\nZ informacji dostępnych w internecie wynika, że radny z Gołdapi, który nie przeprosił Hołdyńskiego jest bardzo aktywny w zakresie składania zawiadomień o różnych nieprawidłowościach. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134115,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nBoratyńska wyjaśniła, dlaczego za wyżywienie radnego, który nie wykonał wyroku zapłacił Hołdyński. \"Koszty wykonania aresztu powinny być pokryte z zarobków dłużnika. Wierzyciel obowiązany jest złożyć z góry komornikowi sumę potrzebną na sprowadzenie dłużnika do miejsca osadzenia i na wyżywienie go przez czas trwania przymusu; nie dotyczy to wypadku, gdy wierzyciel korzysta ze zwolnienia od kosztów sądowych\" - podała Boratyńska.\n\n\n\nZ informacji dostępnych w internecie wynika, że radny z Gołdapi, który nie przeprosił Hołdyńskiego jest bardzo aktywny w zakresie składania zawiadomień o różnych nieprawidłowościach. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134115,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nBoratyńska podała, że dłużnik w areszcie jest osadzany \"w pomieszczeniu na ten cel przeznaczonym, oddzielnie od osób pozbawionych wolności w trybie postępowania karnego i administracyjnego. Dłużnik powinien jednak podczas przebywania w areszcie być według możności zatrudniony zarobkowo w granicach jego zdolności. Z zarobku jego pokrywa się przede wszystkim koszty wykonania aresztu\".\n\n\n\nBoratyńska wyjaśniła, dlaczego za wyżywienie radnego, który nie wykonał wyroku zapłacił Hołdyński. \"Koszty wykonania aresztu powinny być pokryte z zarobków dłużnika. Wierzyciel obowiązany jest złożyć z góry komornikowi sumę potrzebną na sprowadzenie dłużnika do miejsca osadzenia i na wyżywienie go przez czas trwania przymusu; nie dotyczy to wypadku, gdy wierzyciel korzysta ze zwolnienia od kosztów sądowych\" - podała Boratyńska.\n\n\n\nZ informacji dostępnych w internecie wynika, że radny z Gołdapi, który nie przeprosił Hołdyńskiego jest bardzo aktywny w zakresie składania zawiadomień o różnych nieprawidłowościach. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134115,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRzecznik prasowa Aresztu Śledczego w Suwałkach Joanna Boratyńska poinformowała, że obecnie obowiązujące przepisy nie pozwalają jej potwierdzić lub zaprzeczyć, że radny z Gołdapi trafił do aresztu.\n\n\n\nBoratyńska podała, że dłużnik w areszcie jest osadzany \"w pomieszczeniu na ten cel przeznaczonym, oddzielnie od osób pozbawionych wolności w trybie postępowania karnego i administracyjnego. Dłużnik powinien jednak podczas przebywania w areszcie być według możności zatrudniony zarobkowo w granicach jego zdolności. Z zarobku jego pokrywa się przede wszystkim koszty wykonania aresztu\".\n\n\n\nBoratyńska wyjaśniła, dlaczego za wyżywienie radnego, który nie wykonał wyroku zapłacił Hołdyński. \"Koszty wykonania aresztu powinny być pokryte z zarobków dłużnika. Wierzyciel obowiązany jest złożyć z góry komornikowi sumę potrzebną na sprowadzenie dłużnika do miejsca osadzenia i na wyżywienie go przez czas trwania przymusu; nie dotyczy to wypadku, gdy wierzyciel korzysta ze zwolnienia od kosztów sądowych\" - podała Boratyńska.\n\n\n\nZ informacji dostępnych w internecie wynika, że radny z Gołdapi, który nie przeprosił Hołdyńskiego jest bardzo aktywny w zakresie składania zawiadomień o różnych nieprawidłowościach. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134115,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Pan radny odsiedzi grzywny, ale nakaz przeprosin jest nadal aktualny\" - podkreślił Hołdyński.\n\n\n\nRzecznik prasowa Aresztu Śledczego w Suwałkach Joanna Boratyńska poinformowała, że obecnie obowiązujące przepisy nie pozwalają jej potwierdzić lub zaprzeczyć, że radny z Gołdapi trafił do aresztu.\n\n\n\nBoratyńska podała, że dłużnik w areszcie jest osadzany \"w pomieszczeniu na ten cel przeznaczonym, oddzielnie od osób pozbawionych wolności w trybie postępowania karnego i administracyjnego. Dłużnik powinien jednak podczas przebywania w areszcie być według możności zatrudniony zarobkowo w granicach jego zdolności. Z zarobku jego pokrywa się przede wszystkim koszty wykonania aresztu\".\n\n\n\nBoratyńska wyjaśniła, dlaczego za wyżywienie radnego, który nie wykonał wyroku zapłacił Hołdyński. \"Koszty wykonania aresztu powinny być pokryte z zarobków dłużnika. Wierzyciel obowiązany jest złożyć z góry komornikowi sumę potrzebną na sprowadzenie dłużnika do miejsca osadzenia i na wyżywienie go przez czas trwania przymusu; nie dotyczy to wypadku, gdy wierzyciel korzysta ze zwolnienia od kosztów sądowych\" - podała Boratyńska.\n\n\n\nZ informacji dostępnych w internecie wynika, że radny z Gołdapi, który nie przeprosił Hołdyńskiego jest bardzo aktywny w zakresie składania zawiadomień o różnych nieprawidłowościach. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134115,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPonieważ radny zalegał z zapłaceniem grzywien te urosły do 7,5 tys. zł. \"Pewnego dnia komornik poinformował mnie, że pan radny zamiast zapłacenia grzywien będzie odbywał karę aresztu. Jeden dzień ma być równowartością 500 zł grzywny, stąd 15 dni aresztu\" - powiedział Hołdyński, ale zaznaczył, że komornik nakazał mu zapłacenie 1,4 tys. zł na koszty wyżywienia radnego. \"Cóż miałem robić, zapłaciłem. Sytuacja jest niedorzeczna: on mnie nie przeprosił, a ja mu opłacam wyżywienie w areszcie\" - powiedział Hołdyński, podkreślając, że wciąż czeka na przeprosiny za bezpodstawne oskarżenia o kradzież.\n\n\n\n\"Pan radny odsiedzi grzywny, ale nakaz przeprosin jest nadal aktualny\" - podkreślił Hołdyński.\n\n\n\nRzecznik prasowa Aresztu Śledczego w Suwałkach Joanna Boratyńska poinformowała, że obecnie obowiązujące przepisy nie pozwalają jej potwierdzić lub zaprzeczyć, że radny z Gołdapi trafił do aresztu.\n\n\n\nBoratyńska podała, że dłużnik w areszcie jest osadzany \"w pomieszczeniu na ten cel przeznaczonym, oddzielnie od osób pozbawionych wolności w trybie postępowania karnego i administracyjnego. Dłużnik powinien jednak podczas przebywania w areszcie być według możności zatrudniony zarobkowo w granicach jego zdolności. Z zarobku jego pokrywa się przede wszystkim koszty wykonania aresztu\".\n\n\n\nBoratyńska wyjaśniła, dlaczego za wyżywienie radnego, który nie wykonał wyroku zapłacił Hołdyński. \"Koszty wykonania aresztu powinny być pokryte z zarobków dłużnika. Wierzyciel obowiązany jest złożyć z góry komornikowi sumę potrzebną na sprowadzenie dłużnika do miejsca osadzenia i na wyżywienie go przez czas trwania przymusu; nie dotyczy to wypadku, gdy wierzyciel korzysta ze zwolnienia od kosztów sądowych\" - podała Boratyńska.\n\n\n\nZ informacji dostępnych w internecie wynika, że radny z Gołdapi, który nie przeprosił Hołdyńskiego jest bardzo aktywny w zakresie składania zawiadomień o różnych nieprawidłowościach. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134115,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMimo prawomocnego wyroku Hołdyński przeprosin nie otrzymał. W związku z tym informował sąd o niewykonaniu wyroku, a ten nakładał za to na radnego grzywny. Radny od 2018 roku nie płacił grzywien i nie wykonywał przeprosin. \"Tych spraw o niewykonanie wyroku było kilka, nie na wszystkie sprawy pan się stawiał\" - powiedział Hołdyński.\n\n\n\nPonieważ radny zalegał z zapłaceniem grzywien te urosły do 7,5 tys. zł. \"Pewnego dnia komornik poinformował mnie, że pan radny zamiast zapłacenia grzywien będzie odbywał karę aresztu. Jeden dzień ma być równowartością 500 zł grzywny, stąd 15 dni aresztu\" - powiedział Hołdyński, ale zaznaczył, że komornik nakazał mu zapłacenie 1,4 tys. zł na koszty wyżywienia radnego. \"Cóż miałem robić, zapłaciłem. Sytuacja jest niedorzeczna: on mnie nie przeprosił, a ja mu opłacam wyżywienie w areszcie\" - powiedział Hołdyński, podkreślając, że wciąż czeka na przeprosiny za bezpodstawne oskarżenia o kradzież.\n\n\n\n\"Pan radny odsiedzi grzywny, ale nakaz przeprosin jest nadal aktualny\" - podkreślił Hołdyński.\n\n\n\nRzecznik prasowa Aresztu Śledczego w Suwałkach Joanna Boratyńska poinformowała, że obecnie obowiązujące przepisy nie pozwalają jej potwierdzić lub zaprzeczyć, że radny z Gołdapi trafił do aresztu.\n\n\n\nBoratyńska podała, że dłużnik w areszcie jest osadzany \"w pomieszczeniu na ten cel przeznaczonym, oddzielnie od osób pozbawionych wolności w trybie postępowania karnego i administracyjnego. Dłużnik powinien jednak podczas przebywania w areszcie być według możności zatrudniony zarobkowo w granicach jego zdolności. Z zarobku jego pokrywa się przede wszystkim koszty wykonania aresztu\".\n\n\n\nBoratyńska wyjaśniła, dlaczego za wyżywienie radnego, który nie wykonał wyroku zapłacił Hołdyński. \"Koszty wykonania aresztu powinny być pokryte z zarobków dłużnika. Wierzyciel obowiązany jest złożyć z góry komornikowi sumę potrzebną na sprowadzenie dłużnika do miejsca osadzenia i na wyżywienie go przez czas trwania przymusu; nie dotyczy to wypadku, gdy wierzyciel korzysta ze zwolnienia od kosztów sądowych\" - podała Boratyńska.\n\n\n\nZ informacji dostępnych w internecie wynika, że radny z Gołdapi, który nie przeprosił Hołdyńskiego jest bardzo aktywny w zakresie składania zawiadomień o różnych nieprawidłowościach. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134115,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSprawę, za którą sąd skazał gołdapskiego radnego wytoczył obecny przewodniczący rady miasta Gołdapi Wojciech Hołdyński. \"W czasie samorządowej kampanii wyborczej w 2018 roku ten pan zarzucił mi w mediach społecznościowych kradzież. Miałem kraść ciepło z miejskiej spółki. Ubiegałem się o stanowisko burmistrza, uznałem, że muszę wykazać, że nie jest to prawdą, dlatego w trybie wyborczym skierowałem sprawę do sądu. Wyrok w pierwszej instancji zapadł na moją korzyść: sąd kazał mnie przeprosić. Mój adwersarz odwołał się do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, a on podtrzymał wyrok nakazujący przeprosiny\" - powiedział Hołdyński. Dodał, że wyrok stał się prawomocny dzień po wyborach, w których uzyskał drugi wynik w wyborach na burmistrza Gołdapi.\n\n\n\nMimo prawomocnego wyroku Hołdyński przeprosin nie otrzymał. W związku z tym informował sąd o niewykonaniu wyroku, a ten nakładał za to na radnego grzywny. Radny od 2018 roku nie płacił grzywien i nie wykonywał przeprosin. \"Tych spraw o niewykonanie wyroku było kilka, nie na wszystkie sprawy pan się stawiał\" - powiedział Hołdyński.\n\n\n\nPonieważ radny zalegał z zapłaceniem grzywien te urosły do 7,5 tys. zł. \"Pewnego dnia komornik poinformował mnie, że pan radny zamiast zapłacenia grzywien będzie odbywał karę aresztu. Jeden dzień ma być równowartością 500 zł grzywny, stąd 15 dni aresztu\" - powiedział Hołdyński, ale zaznaczył, że komornik nakazał mu zapłacenie 1,4 tys. zł na koszty wyżywienia radnego. \"Cóż miałem robić, zapłaciłem. Sytuacja jest niedorzeczna: on mnie nie przeprosił, a ja mu opłacam wyżywienie w areszcie\" - powiedział Hołdyński, podkreślając, że wciąż czeka na przeprosiny za bezpodstawne oskarżenia o kradzież.\n\n\n\n\"Pan radny odsiedzi grzywny, ale nakaz przeprosin jest nadal aktualny\" - podkreślił Hołdyński.\n\n\n\nRzecznik prasowa Aresztu Śledczego w Suwałkach Joanna Boratyńska poinformowała, że obecnie obowiązujące przepisy nie pozwalają jej potwierdzić lub zaprzeczyć, że radny z Gołdapi trafił do aresztu.\n\n\n\nBoratyńska podała, że dłużnik w areszcie jest osadzany \"w pomieszczeniu na ten cel przeznaczonym, oddzielnie od osób pozbawionych wolności w trybie postępowania karnego i administracyjnego. Dłużnik powinien jednak podczas przebywania w areszcie być według możności zatrudniony zarobkowo w granicach jego zdolności. Z zarobku jego pokrywa się przede wszystkim koszty wykonania aresztu\".\n\n\n\nBoratyńska wyjaśniła, dlaczego za wyżywienie radnego, który nie wykonał wyroku zapłacił Hołdyński. \"Koszty wykonania aresztu powinny być pokryte z zarobków dłużnika. Wierzyciel obowiązany jest złożyć z góry komornikowi sumę potrzebną na sprowadzenie dłużnika do miejsca osadzenia i na wyżywienie go przez czas trwania przymusu; nie dotyczy to wypadku, gdy wierzyciel korzysta ze zwolnienia od kosztów sądowych\" - podała Boratyńska.\n\n\n\nZ informacji dostępnych w internecie wynika, że radny z Gołdapi, który nie przeprosił Hołdyńskiego jest bardzo aktywny w zakresie składania zawiadomień o różnych nieprawidłowościach. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134115,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Wybrałem areszt zamiast przeprosin\" - napisał radny. Dodał, że \"idzie do aresztu za niewykonanie wyroku Sądu Okręgowego w Suwałkach z 2018 roku\". Radny zaznaczył, że wyrok ten zapadł w trybie wyborczym w czasie samorządowej kampanii wyborczej, w związku z czym - w jego ocenie - sąd nie badał całości sprawy\".\n\n\n\nSprawę, za którą sąd skazał gołdapskiego radnego wytoczył obecny przewodniczący rady miasta Gołdapi Wojciech Hołdyński. \"W czasie samorządowej kampanii wyborczej w 2018 roku ten pan zarzucił mi w mediach społecznościowych kradzież. Miałem kraść ciepło z miejskiej spółki. Ubiegałem się o stanowisko burmistrza, uznałem, że muszę wykazać, że nie jest to prawdą, dlatego w trybie wyborczym skierowałem sprawę do sądu. Wyrok w pierwszej instancji zapadł na moją korzyść: sąd kazał mnie przeprosić. Mój adwersarz odwołał się do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, a on podtrzymał wyrok nakazujący przeprosiny\" - powiedział Hołdyński. Dodał, że wyrok stał się prawomocny dzień po wyborach, w których uzyskał drugi wynik w wyborach na burmistrza Gołdapi.\n\n\n\nMimo prawomocnego wyroku Hołdyński przeprosin nie otrzymał. W związku z tym informował sąd o niewykonaniu wyroku, a ten nakładał za to na radnego grzywny. Radny od 2018 roku nie płacił grzywien i nie wykonywał przeprosin. \"Tych spraw o niewykonanie wyroku było kilka, nie na wszystkie sprawy pan się stawiał\" - powiedział Hołdyński.\n\n\n\nPonieważ radny zalegał z zapłaceniem grzywien te urosły do 7,5 tys. zł. \"Pewnego dnia komornik poinformował mnie, że pan radny zamiast zapłacenia grzywien będzie odbywał karę aresztu. Jeden dzień ma być równowartością 500 zł grzywny, stąd 15 dni aresztu\" - powiedział Hołdyński, ale zaznaczył, że komornik nakazał mu zapłacenie 1,4 tys. zł na koszty wyżywienia radnego. \"Cóż miałem robić, zapłaciłem. Sytuacja jest niedorzeczna: on mnie nie przeprosił, a ja mu opłacam wyżywienie w areszcie\" - powiedział Hołdyński, podkreślając, że wciąż czeka na przeprosiny za bezpodstawne oskarżenia o kradzież.\n\n\n\n\"Pan radny odsiedzi grzywny, ale nakaz przeprosin jest nadal aktualny\" - podkreślił Hołdyński.\n\n\n\nRzecznik prasowa Aresztu Śledczego w Suwałkach Joanna Boratyńska poinformowała, że obecnie obowiązujące przepisy nie pozwalają jej potwierdzić lub zaprzeczyć, że radny z Gołdapi trafił do aresztu.\n\n\n\nBoratyńska podała, że dłużnik w areszcie jest osadzany \"w pomieszczeniu na ten cel przeznaczonym, oddzielnie od osób pozbawionych wolności w trybie postępowania karnego i administracyjnego. Dłużnik powinien jednak podczas przebywania w areszcie być według możności zatrudniony zarobkowo w granicach jego zdolności. Z zarobku jego pokrywa się przede wszystkim koszty wykonania aresztu\".\n\n\n\nBoratyńska wyjaśniła, dlaczego za wyżywienie radnego, który nie wykonał wyroku zapłacił Hołdyński. \"Koszty wykonania aresztu powinny być pokryte z zarobków dłużnika. Wierzyciel obowiązany jest złożyć z góry komornikowi sumę potrzebną na sprowadzenie dłużnika do miejsca osadzenia i na wyżywienie go przez czas trwania przymusu; nie dotyczy to wypadku, gdy wierzyciel korzysta ze zwolnienia od kosztów sądowych\" - podała Boratyńska.\n\n\n\nZ informacji dostępnych w internecie wynika, że radny z Gołdapi, który nie przeprosił Hołdyńskiego jest bardzo aktywny w zakresie składania zawiadomień o różnych nieprawidłowościach. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134115,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Pan Andrzej jest w areszcie w Suwałkach. Sam tam pojechał, na 15 dni\" - poinformowała we wtorek rano pracownica firmy należącej do radnego. Telefon radnego milczy. Portale internetowe z Gołdapi zamieściły list radnego, w którym napisał on, że \"podjął trudną dla bliskich i niekomfortową dla siebie decyzję\".\n\n\n\n\"Wybrałem areszt zamiast przeprosin\" - napisał radny. Dodał, że \"idzie do aresztu za niewykonanie wyroku Sądu Okręgowego w Suwałkach z 2018 roku\". Radny zaznaczył, że wyrok ten zapadł w trybie wyborczym w czasie samorządowej kampanii wyborczej, w związku z czym - w jego ocenie - sąd nie badał całości sprawy\".\n\n\n\nSprawę, za którą sąd skazał gołdapskiego radnego wytoczył obecny przewodniczący rady miasta Gołdapi Wojciech Hołdyński. \"W czasie samorządowej kampanii wyborczej w 2018 roku ten pan zarzucił mi w mediach społecznościowych kradzież. Miałem kraść ciepło z miejskiej spółki. Ubiegałem się o stanowisko burmistrza, uznałem, że muszę wykazać, że nie jest to prawdą, dlatego w trybie wyborczym skierowałem sprawę do sądu. Wyrok w pierwszej instancji zapadł na moją korzyść: sąd kazał mnie przeprosić. Mój adwersarz odwołał się do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, a on podtrzymał wyrok nakazujący przeprosiny\" - powiedział Hołdyński. Dodał, że wyrok stał się prawomocny dzień po wyborach, w których uzyskał drugi wynik w wyborach na burmistrza Gołdapi.\n\n\n\nMimo prawomocnego wyroku Hołdyński przeprosin nie otrzymał. W związku z tym informował sąd o niewykonaniu wyroku, a ten nakładał za to na radnego grzywny. Radny od 2018 roku nie płacił grzywien i nie wykonywał przeprosin. \"Tych spraw o niewykonanie wyroku było kilka, nie na wszystkie sprawy pan się stawiał\" - powiedział Hołdyński.\n\n\n\nPonieważ radny zalegał z zapłaceniem grzywien te urosły do 7,5 tys. zł. \"Pewnego dnia komornik poinformował mnie, że pan radny zamiast zapłacenia grzywien będzie odbywał karę aresztu. Jeden dzień ma być równowartością 500 zł grzywny, stąd 15 dni aresztu\" - powiedział Hołdyński, ale zaznaczył, że komornik nakazał mu zapłacenie 1,4 tys. zł na koszty wyżywienia radnego. \"Cóż miałem robić, zapłaciłem. Sytuacja jest niedorzeczna: on mnie nie przeprosił, a ja mu opłacam wyżywienie w areszcie\" - powiedział Hołdyński, podkreślając, że wciąż czeka na przeprosiny za bezpodstawne oskarżenia o kradzież.\n\n\n\n\"Pan radny odsiedzi grzywny, ale nakaz przeprosin jest nadal aktualny\" - podkreślił Hołdyński.\n\n\n\nRzecznik prasowa Aresztu Śledczego w Suwałkach Joanna Boratyńska poinformowała, że obecnie obowiązujące przepisy nie pozwalają jej potwierdzić lub zaprzeczyć, że radny z Gołdapi trafił do aresztu.\n\n\n\nBoratyńska podała, że dłużnik w areszcie jest osadzany \"w pomieszczeniu na ten cel przeznaczonym, oddzielnie od osób pozbawionych wolności w trybie postępowania karnego i administracyjnego. Dłużnik powinien jednak podczas przebywania w areszcie być według możności zatrudniony zarobkowo w granicach jego zdolności. Z zarobku jego pokrywa się przede wszystkim koszty wykonania aresztu\".\n\n\n\nBoratyńska wyjaśniła, dlaczego za wyżywienie radnego, który nie wykonał wyroku zapłacił Hołdyński. \"Koszty wykonania aresztu powinny być pokryte z zarobków dłużnika. Wierzyciel obowiązany jest złożyć z góry komornikowi sumę potrzebną na sprowadzenie dłużnika do miejsca osadzenia i na wyżywienie go przez czas trwania przymusu; nie dotyczy to wypadku, gdy wierzyciel korzysta ze zwolnienia od kosztów sądowych\" - podała Boratyńska.\n\n\n\nZ informacji dostępnych w internecie wynika, że radny z Gołdapi, który nie przeprosił Hołdyńskiego jest bardzo aktywny w zakresie składania zawiadomień o różnych nieprawidłowościach. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134115,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRadny miejski z Gołdapi stawił się we wtorek w areszcie śledczym w Gołdapi, gdzie ma odbyć karę 15 dni aresztu za niezapłacone grzywny nałożone na niego przez sąd. Grzywny wynikają z tego, że radny nie wykonał wyroku z kampanii wyborczej w 2018 roku. Radny wszedł wówczas w spór z obecnym przewodniczącym rady miasta.\n\n\n\n\"Pan Andrzej jest w areszcie w Suwałkach. Sam tam pojechał, na 15 dni\" - poinformowała we wtorek rano pracownica firmy należącej do radnego. Telefon radnego milczy. Portale internetowe z Gołdapi zamieściły list radnego, w którym napisał on, że \"podjął trudną dla bliskich i niekomfortową dla siebie decyzję\".\n\n\n\n\"Wybrałem areszt zamiast przeprosin\" - napisał radny. Dodał, że \"idzie do aresztu za niewykonanie wyroku Sądu Okręgowego w Suwałkach z 2018 roku\". Radny zaznaczył, że wyrok ten zapadł w trybie wyborczym w czasie samorządowej kampanii wyborczej, w związku z czym - w jego ocenie - sąd nie badał całości sprawy\".\n\n\n\nSprawę, za którą sąd skazał gołdapskiego radnego wytoczył obecny przewodniczący rady miasta Gołdapi Wojciech Hołdyński. \"W czasie samorządowej kampanii wyborczej w 2018 roku ten pan zarzucił mi w mediach społecznościowych kradzież. Miałem kraść ciepło z miejskiej spółki. Ubiegałem się o stanowisko burmistrza, uznałem, że muszę wykazać, że nie jest to prawdą, dlatego w trybie wyborczym skierowałem sprawę do sądu. Wyrok w pierwszej instancji zapadł na moją korzyść: sąd kazał mnie przeprosić. Mój adwersarz odwołał się do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, a on podtrzymał wyrok nakazujący przeprosiny\" - powiedział Hołdyński. Dodał, że wyrok stał się prawomocny dzień po wyborach, w których uzyskał drugi wynik w wyborach na burmistrza Gołdapi.\n\n\n\nMimo prawomocnego wyroku Hołdyński przeprosin nie otrzymał. W związku z tym informował sąd o niewykonaniu wyroku, a ten nakładał za to na radnego grzywny. Radny od 2018 roku nie płacił grzywien i nie wykonywał przeprosin. \"Tych spraw o niewykonanie wyroku było kilka, nie na wszystkie sprawy pan się stawiał\" - powiedział Hołdyński.\n\n\n\nPonieważ radny zalegał z zapłaceniem grzywien te urosły do 7,5 tys. zł. \"Pewnego dnia komornik poinformował mnie, że pan radny zamiast zapłacenia grzywien będzie odbywał karę aresztu. Jeden dzień ma być równowartością 500 zł grzywny, stąd 15 dni aresztu\" - powiedział Hołdyński, ale zaznaczył, że komornik nakazał mu zapłacenie 1,4 tys. zł na koszty wyżywienia radnego. \"Cóż miałem robić, zapłaciłem. Sytuacja jest niedorzeczna: on mnie nie przeprosił, a ja mu opłacam wyżywienie w areszcie\" - powiedział Hołdyński, podkreślając, że wciąż czeka na przeprosiny za bezpodstawne oskarżenia o kradzież.\n\n\n\n\"Pan radny odsiedzi grzywny, ale nakaz przeprosin jest nadal aktualny\" - podkreślił Hołdyński.\n\n\n\nRzecznik prasowa Aresztu Śledczego w Suwałkach Joanna Boratyńska poinformowała, że obecnie obowiązujące przepisy nie pozwalają jej potwierdzić lub zaprzeczyć, że radny z Gołdapi trafił do aresztu.\n\n\n\nBoratyńska podała, że dłużnik w areszcie jest osadzany \"w pomieszczeniu na ten cel przeznaczonym, oddzielnie od osób pozbawionych wolności w trybie postępowania karnego i administracyjnego. Dłużnik powinien jednak podczas przebywania w areszcie być według możności zatrudniony zarobkowo w granicach jego zdolności. Z zarobku jego pokrywa się przede wszystkim koszty wykonania aresztu\".\n\n\n\nBoratyńska wyjaśniła, dlaczego za wyżywienie radnego, który nie wykonał wyroku zapłacił Hołdyński. \"Koszty wykonania aresztu powinny być pokryte z zarobków dłużnika. Wierzyciel obowiązany jest złożyć z góry komornikowi sumę potrzebną na sprowadzenie dłużnika do miejsca osadzenia i na wyżywienie go przez czas trwania przymusu; nie dotyczy to wypadku, gdy wierzyciel korzysta ze zwolnienia od kosztów sądowych\" - podała Boratyńska.\n\n\n\nZ informacji dostępnych w internecie wynika, że radny z Gołdapi, który nie przeprosił Hołdyńskiego jest bardzo aktywny w zakresie składania zawiadomień o różnych nieprawidłowościach. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134115,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
We wtorek radny miejski z Gołdapi stawił się w areszcie, aby odbyć karę 15 dni aresztu za niezapłacone grzywny narzucone przez sąd. Powodem naruszenia ustawy była niezdolność do wykonania wyroku z kampanii wyborczej w 2018 roku, kiedy to radny wszedł w konflikt z obecnym przewodniczącym rady miasta, oskarżając go o kradzież. Sprawa, za którą radny otrzymał wyrok, została wytoczona przez tegoż przewodniczącego, jednak mimo prawomocnego wyroku przeprosin radny ich nie złożył, co zmusiło do nałożenia na niego kolejnych grzywien. Zaległe płatności wynoszą 7,5 tys. złotych, a jeden dzień aresztu jest równoważny z 500 złotych grzywny.
reklama
Radny „wybrał areszt zamiast przeprosin” i zakończył swój list natychmiastowym wyjściem do aresztu zamiast przeprosić. W związku z zaistniałą sytuacją, komornik wyznaczył 1,4 tys. zł na pokrycie wyżywienia radnego w trakcie jego pobytu w areszcie. Przypomnijmy, że przewodniczący rady miasta Gołdapi, który złożył skargę do sądu, nadal czeka na przeprosiny od radnego.
Informacja na temat osadzenia radnego w areszcie nie została potwierdzona przez rzecznika prasowego Aresztu Śledczego w Suwałkach, który podał, że działające przepisy nie pozwalają mu na potwierdzenie ani zaprzeczenie osadzenia radnego w areszcie.
Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.
Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.