\nJak szacują służby ochrony środowiska, na terenie woj. warmińsko-mazurskiego żyje 16,5 tys. bobrów, 150 wilków, 112 żubrów i 15 rysi. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133714,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW uzasadnionych przypadkach, na wnioski zainteresowanych, wydawane są zezwolenia na niszczenie tam i nor bobrowych, odławianie bobrów i przesiedlanie w miejsca niepowodujące konfliktu, a w ostateczności - zezwolenia na umyślne zabicie tych zwierząt.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, na terenie woj. warmińsko-mazurskiego żyje 16,5 tys. bobrów, 150 wilków, 112 żubrów i 15 rysi. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133714,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW ubiegłym roku poszkodowanym przekazano m.in. ponad 47 km fladr do odstraszania wilków oraz 4,1 km siatki do budowy ogrodzeń do zabezpieczeń stawów rybnych przez kopaniem nor przez bobry. Hodowcy otrzymali też 18 zestawów ogrodzeń elektrycznych, a dla właścicieli stad owiec zakupiono dwa szczenięta owczarków podhalańskich.\n\n\n\nW uzasadnionych przypadkach, na wnioski zainteresowanych, wydawane są zezwolenia na niszczenie tam i nor bobrowych, odławianie bobrów i przesiedlanie w miejsca niepowodujące konfliktu, a w ostateczności - zezwolenia na umyślne zabicie tych zwierząt.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, na terenie woj. warmińsko-mazurskiego żyje 16,5 tys. bobrów, 150 wilków, 112 żubrów i 15 rysi. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133714,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nAby przeciwdziałać szkodom powodowanym przez bobry i wilki, olsztyńska RDOŚ od 2018 r. realizuje projekt finansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.\n\n\n\nW ubiegłym roku poszkodowanym przekazano m.in. ponad 47 km fladr do odstraszania wilków oraz 4,1 km siatki do budowy ogrodzeń do zabezpieczeń stawów rybnych przez kopaniem nor przez bobry. Hodowcy otrzymali też 18 zestawów ogrodzeń elektrycznych, a dla właścicieli stad owiec zakupiono dwa szczenięta owczarków podhalańskich.\n\n\n\nW uzasadnionych przypadkach, na wnioski zainteresowanych, wydawane są zezwolenia na niszczenie tam i nor bobrowych, odławianie bobrów i przesiedlanie w miejsca niepowodujące konfliktu, a w ostateczności - zezwolenia na umyślne zabicie tych zwierząt.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, na terenie woj. warmińsko-mazurskiego żyje 16,5 tys. bobrów, 150 wilków, 112 żubrów i 15 rysi. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133714,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW przypadku żubrów trzy szkody dotyczyły zniszczenia uprawy kukurydzy, rzepaku i pszenicy w gminie Kruklanki, a jedna - uprawy kukurydzy w gminie Wydminy.\n\n\n\nAby przeciwdziałać szkodom powodowanym przez bobry i wilki, olsztyńska RDOŚ od 2018 r. realizuje projekt finansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.\n\n\n\nW ubiegłym roku poszkodowanym przekazano m.in. ponad 47 km fladr do odstraszania wilków oraz 4,1 km siatki do budowy ogrodzeń do zabezpieczeń stawów rybnych przez kopaniem nor przez bobry. Hodowcy otrzymali też 18 zestawów ogrodzeń elektrycznych, a dla właścicieli stad owiec zakupiono dwa szczenięta owczarków podhalańskich.\n\n\n\nW uzasadnionych przypadkach, na wnioski zainteresowanych, wydawane są zezwolenia na niszczenie tam i nor bobrowych, odławianie bobrów i przesiedlanie w miejsca niepowodujące konfliktu, a w ostateczności - zezwolenia na umyślne zabicie tych zwierząt.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, na terenie woj. warmińsko-mazurskiego żyje 16,5 tys. bobrów, 150 wilków, 112 żubrów i 15 rysi. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133714,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSzkody dotyczyły głównie bydła, owiec, danieli, jeleni; sporadycznie zdarzały się zagryzienia kóz i ataki na psy. Najwięcej szkód odnotowano we wschodniej części województwa, zwłaszcza na obrzeżach Puszczy Rominckiej i Boreckiej.\n\n\n\nW przypadku żubrów trzy szkody dotyczyły zniszczenia uprawy kukurydzy, rzepaku i pszenicy w gminie Kruklanki, a jedna - uprawy kukurydzy w gminie Wydminy.\n\n\n\nAby przeciwdziałać szkodom powodowanym przez bobry i wilki, olsztyńska RDOŚ od 2018 r. realizuje projekt finansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.\n\n\n\nW ubiegłym roku poszkodowanym przekazano m.in. ponad 47 km fladr do odstraszania wilków oraz 4,1 km siatki do budowy ogrodzeń do zabezpieczeń stawów rybnych przez kopaniem nor przez bobry. Hodowcy otrzymali też 18 zestawów ogrodzeń elektrycznych, a dla właścicieli stad owiec zakupiono dwa szczenięta owczarków podhalańskich.\n\n\n\nW uzasadnionych przypadkach, na wnioski zainteresowanych, wydawane są zezwolenia na niszczenie tam i nor bobrowych, odławianie bobrów i przesiedlanie w miejsca niepowodujące konfliktu, a w ostateczności - zezwolenia na umyślne zabicie tych zwierząt.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, na terenie woj. warmińsko-mazurskiego żyje 16,5 tys. bobrów, 150 wilków, 112 żubrów i 15 rysi. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133714,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWedług RDOŚ ataki wilków dotyczyły głównie nowych lokalizacji, gdzie wcześniej nie stwierdzono szkód i właściciele zwierząt nie stosowali żadnych zabezpieczeń przed drapieżnikami. Większość hodowców, którzy odnotowali szkody w poprzednich latach, teraz skutecznie ich unika, stosując fladry, siatki lub elektryczne pastuchy i zaganiając swoje zwierzęta na noc do zamkniętych pomieszczeń.\n\n\n\nSzkody dotyczyły głównie bydła, owiec, danieli, jeleni; sporadycznie zdarzały się zagryzienia kóz i ataki na psy. Najwięcej szkód odnotowano we wschodniej części województwa, zwłaszcza na obrzeżach Puszczy Rominckiej i Boreckiej.\n\n\n\nW przypadku żubrów trzy szkody dotyczyły zniszczenia uprawy kukurydzy, rzepaku i pszenicy w gminie Kruklanki, a jedna - uprawy kukurydzy w gminie Wydminy.\n\n\n\nAby przeciwdziałać szkodom powodowanym przez bobry i wilki, olsztyńska RDOŚ od 2018 r. realizuje projekt finansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.\n\n\n\nW ubiegłym roku poszkodowanym przekazano m.in. ponad 47 km fladr do odstraszania wilków oraz 4,1 km siatki do budowy ogrodzeń do zabezpieczeń stawów rybnych przez kopaniem nor przez bobry. Hodowcy otrzymali też 18 zestawów ogrodzeń elektrycznych, a dla właścicieli stad owiec zakupiono dwa szczenięta owczarków podhalańskich.\n\n\n\nW uzasadnionych przypadkach, na wnioski zainteresowanych, wydawane są zezwolenia na niszczenie tam i nor bobrowych, odławianie bobrów i przesiedlanie w miejsca niepowodujące konfliktu, a w ostateczności - zezwolenia na umyślne zabicie tych zwierząt.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, na terenie woj. warmińsko-mazurskiego żyje 16,5 tys. bobrów, 150 wilków, 112 żubrów i 15 rysi. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133714,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW ostatnim roku RDOŚ w 44 przypadkach odmówiła wypłaty odszkodowań z powodu nieustalenia przyczyny szkody albo braku dowodów, że ataku dokonały wilki a nie np. zdziczałe psy. Odmawiała również wtedy, gdy właściciel nie wykazał, że sprawował - wymaganą przepisami - bezpośrednią opieką nad swoimi zwierzętami \"od zachodu do wschodu słońca\".\n\n\n\nWedług RDOŚ ataki wilków dotyczyły głównie nowych lokalizacji, gdzie wcześniej nie stwierdzono szkód i właściciele zwierząt nie stosowali żadnych zabezpieczeń przed drapieżnikami. Większość hodowców, którzy odnotowali szkody w poprzednich latach, teraz skutecznie ich unika, stosując fladry, siatki lub elektryczne pastuchy i zaganiając swoje zwierzęta na noc do zamkniętych pomieszczeń.\n\n\n\nSzkody dotyczyły głównie bydła, owiec, danieli, jeleni; sporadycznie zdarzały się zagryzienia kóz i ataki na psy. Najwięcej szkód odnotowano we wschodniej części województwa, zwłaszcza na obrzeżach Puszczy Rominckiej i Boreckiej.\n\n\n\nW przypadku żubrów trzy szkody dotyczyły zniszczenia uprawy kukurydzy, rzepaku i pszenicy w gminie Kruklanki, a jedna - uprawy kukurydzy w gminie Wydminy.\n\n\n\nAby przeciwdziałać szkodom powodowanym przez bobry i wilki, olsztyńska RDOŚ od 2018 r. realizuje projekt finansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.\n\n\n\nW ubiegłym roku poszkodowanym przekazano m.in. ponad 47 km fladr do odstraszania wilków oraz 4,1 km siatki do budowy ogrodzeń do zabezpieczeń stawów rybnych przez kopaniem nor przez bobry. Hodowcy otrzymali też 18 zestawów ogrodzeń elektrycznych, a dla właścicieli stad owiec zakupiono dwa szczenięta owczarków podhalańskich.\n\n\n\nW uzasadnionych przypadkach, na wnioski zainteresowanych, wydawane są zezwolenia na niszczenie tam i nor bobrowych, odławianie bobrów i przesiedlanie w miejsca niepowodujące konfliktu, a w ostateczności - zezwolenia na umyślne zabicie tych zwierząt.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, na terenie woj. warmińsko-mazurskiego żyje 16,5 tys. bobrów, 150 wilków, 112 żubrów i 15 rysi. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133714,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMimo to łączna kwota wypłaconych odszkodowań jest prawie o 100 tys. zł niższa niż rok wcześniej. Według RDOŚ można to tłumaczyć rosnącą świadomością właścicieli zwierząt gospodarskich co do konieczności ich zabezpieczania i możliwości ubiegania się o odszkodowanie.\n\n\n\nW ostatnim roku RDOŚ w 44 przypadkach odmówiła wypłaty odszkodowań z powodu nieustalenia przyczyny szkody albo braku dowodów, że ataku dokonały wilki a nie np. zdziczałe psy. Odmawiała również wtedy, gdy właściciel nie wykazał, że sprawował - wymaganą przepisami - bezpośrednią opieką nad swoimi zwierzętami \"od zachodu do wschodu słońca\".\n\n\n\nWedług RDOŚ ataki wilków dotyczyły głównie nowych lokalizacji, gdzie wcześniej nie stwierdzono szkód i właściciele zwierząt nie stosowali żadnych zabezpieczeń przed drapieżnikami. Większość hodowców, którzy odnotowali szkody w poprzednich latach, teraz skutecznie ich unika, stosując fladry, siatki lub elektryczne pastuchy i zaganiając swoje zwierzęta na noc do zamkniętych pomieszczeń.\n\n\n\nSzkody dotyczyły głównie bydła, owiec, danieli, jeleni; sporadycznie zdarzały się zagryzienia kóz i ataki na psy. Najwięcej szkód odnotowano we wschodniej części województwa, zwłaszcza na obrzeżach Puszczy Rominckiej i Boreckiej.\n\n\n\nW przypadku żubrów trzy szkody dotyczyły zniszczenia uprawy kukurydzy, rzepaku i pszenicy w gminie Kruklanki, a jedna - uprawy kukurydzy w gminie Wydminy.\n\n\n\nAby przeciwdziałać szkodom powodowanym przez bobry i wilki, olsztyńska RDOŚ od 2018 r. realizuje projekt finansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.\n\n\n\nW ubiegłym roku poszkodowanym przekazano m.in. ponad 47 km fladr do odstraszania wilków oraz 4,1 km siatki do budowy ogrodzeń do zabezpieczeń stawów rybnych przez kopaniem nor przez bobry. Hodowcy otrzymali też 18 zestawów ogrodzeń elektrycznych, a dla właścicieli stad owiec zakupiono dwa szczenięta owczarków podhalańskich.\n\n\n\nW uzasadnionych przypadkach, na wnioski zainteresowanych, wydawane są zezwolenia na niszczenie tam i nor bobrowych, odławianie bobrów i przesiedlanie w miejsca niepowodujące konfliktu, a w ostateczności - zezwolenia na umyślne zabicie tych zwierząt.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, na terenie woj. warmińsko-mazurskiego żyje 16,5 tys. bobrów, 150 wilków, 112 żubrów i 15 rysi. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133714,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNieznacznie zwiększyła się liczba szkód dotyczących wilków, co ma związek z wielokrotnymi szkodami u jednego poszkodowanego prowadzącego hodowlę jeleniowatych, który łącznie zgłosił 27 przypadków ataków na swoje zwierzęta.\n\n\n\nMimo to łączna kwota wypłaconych odszkodowań jest prawie o 100 tys. zł niższa niż rok wcześniej. Według RDOŚ można to tłumaczyć rosnącą świadomością właścicieli zwierząt gospodarskich co do konieczności ich zabezpieczania i możliwości ubiegania się o odszkodowanie.\n\n\n\nW ostatnim roku RDOŚ w 44 przypadkach odmówiła wypłaty odszkodowań z powodu nieustalenia przyczyny szkody albo braku dowodów, że ataku dokonały wilki a nie np. zdziczałe psy. Odmawiała również wtedy, gdy właściciel nie wykazał, że sprawował - wymaganą przepisami - bezpośrednią opieką nad swoimi zwierzętami \"od zachodu do wschodu słońca\".\n\n\n\nWedług RDOŚ ataki wilków dotyczyły głównie nowych lokalizacji, gdzie wcześniej nie stwierdzono szkód i właściciele zwierząt nie stosowali żadnych zabezpieczeń przed drapieżnikami. Większość hodowców, którzy odnotowali szkody w poprzednich latach, teraz skutecznie ich unika, stosując fladry, siatki lub elektryczne pastuchy i zaganiając swoje zwierzęta na noc do zamkniętych pomieszczeń.\n\n\n\nSzkody dotyczyły głównie bydła, owiec, danieli, jeleni; sporadycznie zdarzały się zagryzienia kóz i ataki na psy. Najwięcej szkód odnotowano we wschodniej części województwa, zwłaszcza na obrzeżach Puszczy Rominckiej i Boreckiej.\n\n\n\nW przypadku żubrów trzy szkody dotyczyły zniszczenia uprawy kukurydzy, rzepaku i pszenicy w gminie Kruklanki, a jedna - uprawy kukurydzy w gminie Wydminy.\n\n\n\nAby przeciwdziałać szkodom powodowanym przez bobry i wilki, olsztyńska RDOŚ od 2018 r. realizuje projekt finansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.\n\n\n\nW ubiegłym roku poszkodowanym przekazano m.in. ponad 47 km fladr do odstraszania wilków oraz 4,1 km siatki do budowy ogrodzeń do zabezpieczeń stawów rybnych przez kopaniem nor przez bobry. Hodowcy otrzymali też 18 zestawów ogrodzeń elektrycznych, a dla właścicieli stad owiec zakupiono dwa szczenięta owczarków podhalańskich.\n\n\n\nW uzasadnionych przypadkach, na wnioski zainteresowanych, wydawane są zezwolenia na niszczenie tam i nor bobrowych, odławianie bobrów i przesiedlanie w miejsca niepowodujące konfliktu, a w ostateczności - zezwolenia na umyślne zabicie tych zwierząt.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, na terenie woj. warmińsko-mazurskiego żyje 16,5 tys. bobrów, 150 wilków, 112 żubrów i 15 rysi. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133714,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZgłoszenia dotyczyły również ściętych i podtopionych drzew, zalanych plantacji i użytków zielonych, uszkodzonych przy kopaniu nor dróg publicznych i grobli przy stawach rybnych, a także maszyn rolniczych, które wpadły w bobrowe nory.\n\n\n\nNieznacznie zwiększyła się liczba szkód dotyczących wilków, co ma związek z wielokrotnymi szkodami u jednego poszkodowanego prowadzącego hodowlę jeleniowatych, który łącznie zgłosił 27 przypadków ataków na swoje zwierzęta.\n\n\n\nMimo to łączna kwota wypłaconych odszkodowań jest prawie o 100 tys. zł niższa niż rok wcześniej. Według RDOŚ można to tłumaczyć rosnącą świadomością właścicieli zwierząt gospodarskich co do konieczności ich zabezpieczania i możliwości ubiegania się o odszkodowanie.\n\n\n\nW ostatnim roku RDOŚ w 44 przypadkach odmówiła wypłaty odszkodowań z powodu nieustalenia przyczyny szkody albo braku dowodów, że ataku dokonały wilki a nie np. zdziczałe psy. Odmawiała również wtedy, gdy właściciel nie wykazał, że sprawował - wymaganą przepisami - bezpośrednią opieką nad swoimi zwierzętami \"od zachodu do wschodu słońca\".\n\n\n\nWedług RDOŚ ataki wilków dotyczyły głównie nowych lokalizacji, gdzie wcześniej nie stwierdzono szkód i właściciele zwierząt nie stosowali żadnych zabezpieczeń przed drapieżnikami. Większość hodowców, którzy odnotowali szkody w poprzednich latach, teraz skutecznie ich unika, stosując fladry, siatki lub elektryczne pastuchy i zaganiając swoje zwierzęta na noc do zamkniętych pomieszczeń.\n\n\n\nSzkody dotyczyły głównie bydła, owiec, danieli, jeleni; sporadycznie zdarzały się zagryzienia kóz i ataki na psy. Najwięcej szkód odnotowano we wschodniej części województwa, zwłaszcza na obrzeżach Puszczy Rominckiej i Boreckiej.\n\n\n\nW przypadku żubrów trzy szkody dotyczyły zniszczenia uprawy kukurydzy, rzepaku i pszenicy w gminie Kruklanki, a jedna - uprawy kukurydzy w gminie Wydminy.\n\n\n\nAby przeciwdziałać szkodom powodowanym przez bobry i wilki, olsztyńska RDOŚ od 2018 r. realizuje projekt finansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.\n\n\n\nW ubiegłym roku poszkodowanym przekazano m.in. ponad 47 km fladr do odstraszania wilków oraz 4,1 km siatki do budowy ogrodzeń do zabezpieczeń stawów rybnych przez kopaniem nor przez bobry. Hodowcy otrzymali też 18 zestawów ogrodzeń elektrycznych, a dla właścicieli stad owiec zakupiono dwa szczenięta owczarków podhalańskich.\n\n\n\nW uzasadnionych przypadkach, na wnioski zainteresowanych, wydawane są zezwolenia na niszczenie tam i nor bobrowych, odławianie bobrów i przesiedlanie w miejsca niepowodujące konfliktu, a w ostateczności - zezwolenia na umyślne zabicie tych zwierząt.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, na terenie woj. warmińsko-mazurskiego żyje 16,5 tys. bobrów, 150 wilków, 112 żubrów i 15 rysi. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133714,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRekordowo wysoka była kwota odszkodowań za działalność bobrów; w stosunku do 2020 r. wzrosła ona o ponad 800 tys. zł. \"W 2021 r. obserwowaliśmy zgłoszenia zalania dużych powierzchni upraw, co tym samym generowało naliczenie większych kwot odszkodowań\" - wyjaśniła rzeczniczka.\n\n\n\nZgłoszenia dotyczyły również ściętych i podtopionych drzew, zalanych plantacji i użytków zielonych, uszkodzonych przy kopaniu nor dróg publicznych i grobli przy stawach rybnych, a także maszyn rolniczych, które wpadły w bobrowe nory.\n\n\n\nNieznacznie zwiększyła się liczba szkód dotyczących wilków, co ma związek z wielokrotnymi szkodami u jednego poszkodowanego prowadzącego hodowlę jeleniowatych, który łącznie zgłosił 27 przypadków ataków na swoje zwierzęta.\n\n\n\nMimo to łączna kwota wypłaconych odszkodowań jest prawie o 100 tys. zł niższa niż rok wcześniej. Według RDOŚ można to tłumaczyć rosnącą świadomością właścicieli zwierząt gospodarskich co do konieczności ich zabezpieczania i możliwości ubiegania się o odszkodowanie.\n\n\n\nW ostatnim roku RDOŚ w 44 przypadkach odmówiła wypłaty odszkodowań z powodu nieustalenia przyczyny szkody albo braku dowodów, że ataku dokonały wilki a nie np. zdziczałe psy. Odmawiała również wtedy, gdy właściciel nie wykazał, że sprawował - wymaganą przepisami - bezpośrednią opieką nad swoimi zwierzętami \"od zachodu do wschodu słońca\".\n\n\n\nWedług RDOŚ ataki wilków dotyczyły głównie nowych lokalizacji, gdzie wcześniej nie stwierdzono szkód i właściciele zwierząt nie stosowali żadnych zabezpieczeń przed drapieżnikami. Większość hodowców, którzy odnotowali szkody w poprzednich latach, teraz skutecznie ich unika, stosując fladry, siatki lub elektryczne pastuchy i zaganiając swoje zwierzęta na noc do zamkniętych pomieszczeń.\n\n\n\nSzkody dotyczyły głównie bydła, owiec, danieli, jeleni; sporadycznie zdarzały się zagryzienia kóz i ataki na psy. Najwięcej szkód odnotowano we wschodniej części województwa, zwłaszcza na obrzeżach Puszczy Rominckiej i Boreckiej.\n\n\n\nW przypadku żubrów trzy szkody dotyczyły zniszczenia uprawy kukurydzy, rzepaku i pszenicy w gminie Kruklanki, a jedna - uprawy kukurydzy w gminie Wydminy.\n\n\n\nAby przeciwdziałać szkodom powodowanym przez bobry i wilki, olsztyńska RDOŚ od 2018 r. realizuje projekt finansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.\n\n\n\nW ubiegłym roku poszkodowanym przekazano m.in. ponad 47 km fladr do odstraszania wilków oraz 4,1 km siatki do budowy ogrodzeń do zabezpieczeń stawów rybnych przez kopaniem nor przez bobry. Hodowcy otrzymali też 18 zestawów ogrodzeń elektrycznych, a dla właścicieli stad owiec zakupiono dwa szczenięta owczarków podhalańskich.\n\n\n\nW uzasadnionych przypadkach, na wnioski zainteresowanych, wydawane są zezwolenia na niszczenie tam i nor bobrowych, odławianie bobrów i przesiedlanie w miejsca niepowodujące konfliktu, a w ostateczności - zezwolenia na umyślne zabicie tych zwierząt.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, na terenie woj. warmińsko-mazurskiego żyje 16,5 tys. bobrów, 150 wilków, 112 żubrów i 15 rysi. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133714,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSzkody spowodowane przez bobry oszacowano na 9,9 mln zł, przez wilki - 219 tys. zł, a żubry - 66 tys. zł. Podobnie jak w ubiegłych latach w regionie nie było szkód wyrządzonych przez rysie.\n\n\n\nRekordowo wysoka była kwota odszkodowań za działalność bobrów; w stosunku do 2020 r. wzrosła ona o ponad 800 tys. zł. \"W 2021 r. obserwowaliśmy zgłoszenia zalania dużych powierzchni upraw, co tym samym generowało naliczenie większych kwot odszkodowań\" - wyjaśniła rzeczniczka.\n\n\n\nZgłoszenia dotyczyły również ściętych i podtopionych drzew, zalanych plantacji i użytków zielonych, uszkodzonych przy kopaniu nor dróg publicznych i grobli przy stawach rybnych, a także maszyn rolniczych, które wpadły w bobrowe nory.\n\n\n\nNieznacznie zwiększyła się liczba szkód dotyczących wilków, co ma związek z wielokrotnymi szkodami u jednego poszkodowanego prowadzącego hodowlę jeleniowatych, który łącznie zgłosił 27 przypadków ataków na swoje zwierzęta.\n\n\n\nMimo to łączna kwota wypłaconych odszkodowań jest prawie o 100 tys. zł niższa niż rok wcześniej. Według RDOŚ można to tłumaczyć rosnącą świadomością właścicieli zwierząt gospodarskich co do konieczności ich zabezpieczania i możliwości ubiegania się o odszkodowanie.\n\n\n\nW ostatnim roku RDOŚ w 44 przypadkach odmówiła wypłaty odszkodowań z powodu nieustalenia przyczyny szkody albo braku dowodów, że ataku dokonały wilki a nie np. zdziczałe psy. Odmawiała również wtedy, gdy właściciel nie wykazał, że sprawował - wymaganą przepisami - bezpośrednią opieką nad swoimi zwierzętami \"od zachodu do wschodu słońca\".\n\n\n\nWedług RDOŚ ataki wilków dotyczyły głównie nowych lokalizacji, gdzie wcześniej nie stwierdzono szkód i właściciele zwierząt nie stosowali żadnych zabezpieczeń przed drapieżnikami. Większość hodowców, którzy odnotowali szkody w poprzednich latach, teraz skutecznie ich unika, stosując fladry, siatki lub elektryczne pastuchy i zaganiając swoje zwierzęta na noc do zamkniętych pomieszczeń.\n\n\n\nSzkody dotyczyły głównie bydła, owiec, danieli, jeleni; sporadycznie zdarzały się zagryzienia kóz i ataki na psy. Najwięcej szkód odnotowano we wschodniej części województwa, zwłaszcza na obrzeżach Puszczy Rominckiej i Boreckiej.\n\n\n\nW przypadku żubrów trzy szkody dotyczyły zniszczenia uprawy kukurydzy, rzepaku i pszenicy w gminie Kruklanki, a jedna - uprawy kukurydzy w gminie Wydminy.\n\n\n\nAby przeciwdziałać szkodom powodowanym przez bobry i wilki, olsztyńska RDOŚ od 2018 r. realizuje projekt finansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.\n\n\n\nW ubiegłym roku poszkodowanym przekazano m.in. ponad 47 km fladr do odstraszania wilków oraz 4,1 km siatki do budowy ogrodzeń do zabezpieczeń stawów rybnych przez kopaniem nor przez bobry. Hodowcy otrzymali też 18 zestawów ogrodzeń elektrycznych, a dla właścicieli stad owiec zakupiono dwa szczenięta owczarków podhalańskich.\n\n\n\nW uzasadnionych przypadkach, na wnioski zainteresowanych, wydawane są zezwolenia na niszczenie tam i nor bobrowych, odławianie bobrów i przesiedlanie w miejsca niepowodujące konfliktu, a w ostateczności - zezwolenia na umyślne zabicie tych zwierząt.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, na terenie woj. warmińsko-mazurskiego żyje 16,5 tys. bobrów, 150 wilków, 112 żubrów i 15 rysi. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133714,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJak poinformowała rzeczniczka olsztyńskiej RDOŚ Justyna Januszewicz, w 2021 roku w woj. warmińsko-mazurskim zgłoszono ponad 1,6 tys. szkód wyrządzonych przez zwierzęta objęte ochroną gatunkową. Suma odszkodowań wypłacanych przez Skarb Państwa przekroczyła 10,2 mln zł.\n\n\n\nSzkody spowodowane przez bobry oszacowano na 9,9 mln zł, przez wilki - 219 tys. zł, a żubry - 66 tys. zł. Podobnie jak w ubiegłych latach w regionie nie było szkód wyrządzonych przez rysie.\n\n\n\nRekordowo wysoka była kwota odszkodowań za działalność bobrów; w stosunku do 2020 r. wzrosła ona o ponad 800 tys. zł. \"W 2021 r. obserwowaliśmy zgłoszenia zalania dużych powierzchni upraw, co tym samym generowało naliczenie większych kwot odszkodowań\" - wyjaśniła rzeczniczka.\n\n\n\nZgłoszenia dotyczyły również ściętych i podtopionych drzew, zalanych plantacji i użytków zielonych, uszkodzonych przy kopaniu nor dróg publicznych i grobli przy stawach rybnych, a także maszyn rolniczych, które wpadły w bobrowe nory.\n\n\n\nNieznacznie zwiększyła się liczba szkód dotyczących wilków, co ma związek z wielokrotnymi szkodami u jednego poszkodowanego prowadzącego hodowlę jeleniowatych, który łącznie zgłosił 27 przypadków ataków na swoje zwierzęta.\n\n\n\nMimo to łączna kwota wypłaconych odszkodowań jest prawie o 100 tys. zł niższa niż rok wcześniej. Według RDOŚ można to tłumaczyć rosnącą świadomością właścicieli zwierząt gospodarskich co do konieczności ich zabezpieczania i możliwości ubiegania się o odszkodowanie.\n\n\n\nW ostatnim roku RDOŚ w 44 przypadkach odmówiła wypłaty odszkodowań z powodu nieustalenia przyczyny szkody albo braku dowodów, że ataku dokonały wilki a nie np. zdziczałe psy. Odmawiała również wtedy, gdy właściciel nie wykazał, że sprawował - wymaganą przepisami - bezpośrednią opieką nad swoimi zwierzętami \"od zachodu do wschodu słońca\".\n\n\n\nWedług RDOŚ ataki wilków dotyczyły głównie nowych lokalizacji, gdzie wcześniej nie stwierdzono szkód i właściciele zwierząt nie stosowali żadnych zabezpieczeń przed drapieżnikami. Większość hodowców, którzy odnotowali szkody w poprzednich latach, teraz skutecznie ich unika, stosując fladry, siatki lub elektryczne pastuchy i zaganiając swoje zwierzęta na noc do zamkniętych pomieszczeń.\n\n\n\nSzkody dotyczyły głównie bydła, owiec, danieli, jeleni; sporadycznie zdarzały się zagryzienia kóz i ataki na psy. Najwięcej szkód odnotowano we wschodniej części województwa, zwłaszcza na obrzeżach Puszczy Rominckiej i Boreckiej.\n\n\n\nW przypadku żubrów trzy szkody dotyczyły zniszczenia uprawy kukurydzy, rzepaku i pszenicy w gminie Kruklanki, a jedna - uprawy kukurydzy w gminie Wydminy.\n\n\n\nAby przeciwdziałać szkodom powodowanym przez bobry i wilki, olsztyńska RDOŚ od 2018 r. realizuje projekt finansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.\n\n\n\nW ubiegłym roku poszkodowanym przekazano m.in. ponad 47 km fladr do odstraszania wilków oraz 4,1 km siatki do budowy ogrodzeń do zabezpieczeń stawów rybnych przez kopaniem nor przez bobry. Hodowcy otrzymali też 18 zestawów ogrodzeń elektrycznych, a dla właścicieli stad owiec zakupiono dwa szczenięta owczarków podhalańskich.\n\n\n\nW uzasadnionych przypadkach, na wnioski zainteresowanych, wydawane są zezwolenia na niszczenie tam i nor bobrowych, odławianie bobrów i przesiedlanie w miejsca niepowodujące konfliktu, a w ostateczności - zezwolenia na umyślne zabicie tych zwierząt.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, na terenie woj. warmińsko-mazurskiego żyje 16,5 tys. bobrów, 150 wilków, 112 żubrów i 15 rysi. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133714,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNa ponad 10 mln zł wyceniono szkody spowodowane w minionym roku na Warmii i Mazurach przez zwierzęta gatunków chronionych - podała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie. Rekordowa była kwota odszkodowań za działalność bobrów.\n\n\n\nJak poinformowała rzeczniczka olsztyńskiej RDOŚ Justyna Januszewicz, w 2021 roku w woj. warmińsko-mazurskim zgłoszono ponad 1,6 tys. szkód wyrządzonych przez zwierzęta objęte ochroną gatunkową. Suma odszkodowań wypłacanych przez Skarb Państwa przekroczyła 10,2 mln zł.\n\n\n\nSzkody spowodowane przez bobry oszacowano na 9,9 mln zł, przez wilki - 219 tys. zł, a żubry - 66 tys. zł. Podobnie jak w ubiegłych latach w regionie nie było szkód wyrządzonych przez rysie.\n\n\n\nRekordowo wysoka była kwota odszkodowań za działalność bobrów; w stosunku do 2020 r. wzrosła ona o ponad 800 tys. zł. \"W 2021 r. obserwowaliśmy zgłoszenia zalania dużych powierzchni upraw, co tym samym generowało naliczenie większych kwot odszkodowań\" - wyjaśniła rzeczniczka.\n\n\n\nZgłoszenia dotyczyły również ściętych i podtopionych drzew, zalanych plantacji i użytków zielonych, uszkodzonych przy kopaniu nor dróg publicznych i grobli przy stawach rybnych, a także maszyn rolniczych, które wpadły w bobrowe nory.\n\n\n\nNieznacznie zwiększyła się liczba szkód dotyczących wilków, co ma związek z wielokrotnymi szkodami u jednego poszkodowanego prowadzącego hodowlę jeleniowatych, który łącznie zgłosił 27 przypadków ataków na swoje zwierzęta.\n\n\n\nMimo to łączna kwota wypłaconych odszkodowań jest prawie o 100 tys. zł niższa niż rok wcześniej. Według RDOŚ można to tłumaczyć rosnącą świadomością właścicieli zwierząt gospodarskich co do konieczności ich zabezpieczania i możliwości ubiegania się o odszkodowanie.\n\n\n\nW ostatnim roku RDOŚ w 44 przypadkach odmówiła wypłaty odszkodowań z powodu nieustalenia przyczyny szkody albo braku dowodów, że ataku dokonały wilki a nie np. zdziczałe psy. Odmawiała również wtedy, gdy właściciel nie wykazał, że sprawował - wymaganą przepisami - bezpośrednią opieką nad swoimi zwierzętami \"od zachodu do wschodu słońca\".\n\n\n\nWedług RDOŚ ataki wilków dotyczyły głównie nowych lokalizacji, gdzie wcześniej nie stwierdzono szkód i właściciele zwierząt nie stosowali żadnych zabezpieczeń przed drapieżnikami. Większość hodowców, którzy odnotowali szkody w poprzednich latach, teraz skutecznie ich unika, stosując fladry, siatki lub elektryczne pastuchy i zaganiając swoje zwierzęta na noc do zamkniętych pomieszczeń.\n\n\n\nSzkody dotyczyły głównie bydła, owiec, danieli, jeleni; sporadycznie zdarzały się zagryzienia kóz i ataki na psy. Najwięcej szkód odnotowano we wschodniej części województwa, zwłaszcza na obrzeżach Puszczy Rominckiej i Boreckiej.\n\n\n\nW przypadku żubrów trzy szkody dotyczyły zniszczenia uprawy kukurydzy, rzepaku i pszenicy w gminie Kruklanki, a jedna - uprawy kukurydzy w gminie Wydminy.\n\n\n\nAby przeciwdziałać szkodom powodowanym przez bobry i wilki, olsztyńska RDOŚ od 2018 r. realizuje projekt finansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.\n\n\n\nW ubiegłym roku poszkodowanym przekazano m.in. ponad 47 km fladr do odstraszania wilków oraz 4,1 km siatki do budowy ogrodzeń do zabezpieczeń stawów rybnych przez kopaniem nor przez bobry. Hodowcy otrzymali też 18 zestawów ogrodzeń elektrycznych, a dla właścicieli stad owiec zakupiono dwa szczenięta owczarków podhalańskich.\n\n\n\nW uzasadnionych przypadkach, na wnioski zainteresowanych, wydawane są zezwolenia na niszczenie tam i nor bobrowych, odławianie bobrów i przesiedlanie w miejsca niepowodujące konfliktu, a w ostateczności - zezwolenia na umyślne zabicie tych zwierząt.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, na terenie woj. warmińsko-mazurskiego żyje 16,5 tys. bobrów, 150 wilków, 112 żubrów i 15 rysi. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133714,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
W ubiegłym roku na Warmii i Mazurach zwierzęta objęte ochroną gatunkową spowodowały szkody o wartości ponad 10 mln zł – podała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie. Najwięcej szkód wyrządzili bobry, których działalność szkodziła dużym powierzchniom upraw. Całkowity koszt szkód w 2021 r. jest wyższy niż w 2020 r., jednak liczba odmów wypłat odszkodowań zwiększyła się. Właściciele zwierząt gospodarskich są bardziej świadomi potrzeby ich ochrony i ubiegania się o odszkodowanie. Na terenie województwa warmińsko-mazurskiego żyje około 16,5 tys. bobrów, 150 wilków, 112 żubrów i 15 rysi. Źródło: PAP.