fbpx
-1 C
Olsztyn
sobota, 29 stycznia, 2022
reklama

Najpierw bito ofiarę, potem więziono ją w gorącej beczce

reklama
Najlepsze promocje na 2022 rok

Na sześć lat więzienia skazał w czwartek Sąd Apelacyjny w Białymstoku młodego mężczyznę z Pisza za brutalną napaść na znajomego, który był bity, więziony w gorącej beczce, a ostatecznie zaatakowany ostrym narzędziem. Prokuratura chciała dwa razy wyższej kary przy założeniu, iż było to usiłowanie zabójstwa.

Sąd odwoławczy utrzymał jednak wyrok pierwszej instancji. Współoskarżony w tym procesie drugi mężczyzna został skazany na półtora roku więzienia. Oba wyroki są prawomocne.

Przestępstwo miało miejsce w połowie 2020 roku na terenie ogródków działkowych w Piszu (Warmińsko-Mazurskie). Doszło do brutalnego pobicia, jeden ze sprawców użył ostrego narzędzia (opisywanego jako maczeta), którym zadał ofierze poważne obrażenia głowy. Wcześniej napadnięty był bity, został też na pewien czas zamknięty w rozgrzanej od słońca beczce, co spowodowało u niego oparzenia.

reklama

Policja zatrzymała w tej sprawie dwóch mieszkańców Pisza, mężczyzn w wieku 28 i 36 lat. Miejscowa prokuratura głównemu oskarżonemu zarzuciła przede wszystkim usiłowanie zabójstwa, oprócz tego zmuszenie pokrzywdzonego do określonego zachowania z jednoczesnym pozbawieniem go wolności. Drugi z zatrzymanych odpowiadał m.in. za pozbawienie ofiary wolności i dręczenie jej.

Motywem przestępstwa miał być zwrot pieniędzy; chodziło o 200 zł.

W czerwcu tego roku Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał pierwszego z oskarżonych na sześć lat więzienia. Uznał jednak, iż nie doszło do usiłowania zabójstwa, ale że sprawca działał w zamiarze ewentualnym spowodowania poważnych obrażeń. Zasądził też 5 tys. zł zadośćuczynienia dla napadniętego.

Drugi z oskarżonych skazany został na półtora roku więzienia, on również ma zapłacić 5 tys. zł zadośćuczynienia.

Wyrok zaskarżyły wszystkie strony procesu. Prokuratura chciała dla głównego oskarżonego 12 lat więzienia przy pierwotnej kwalifikacji prawnej, czyli że doszło do usiłowania zabójstwa. Obrońcy wnioskowali – w przypadku pierwszego z mężczyzn – o karę możliwie łagodną, w przypadku drugiego – o karę o charakterze wolnościowym, np. grzywnę.

Czytaj też:  Agresywny mężczyzna, który bił na ulicy mieszkańców Olsztyna schwytany!

Sąd Apelacyjny w Białymstoku apelacje uznał jednak za bezzasadne i kary utrzymał. Jak mówił w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia sprawozdawca Tomasz Uściłko, sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił dowody, w tym opinię z zakresu medycyny sądowej (chodziło o obrażenia), jak i zeznania pokrzywdzonego i przyjął właściwą kwalifikację prawną.

„Sam fakt, że uderzenia były kierowane w głowę nie oznacza, że oskarżony dopuszczał możliwość i miał zamiar zabójstwa (…). Gdyby oskarżony miał, choćby ewentualny zamiar zabójstwa, bez problemu by on został zrealizowany, mając na uwadze całość zdarzeń, jakie rozegrały się 31 maja 2020 roku na terenie ogródków działkowych w Piszu” – mówił sędzia Uściłko.

Zwracał uwagę, że samo użyte narzędzie zostało opisane jako nóż-maczeta o długości ostrza co najmniej 10 cm. „Maczeta z reguły kojarzy się z narzędziem o masywnej budowie, z twardej stali, odpornej na wszelkie uszkodzenia, posiadającej odpowiednie wyważenie tak, aby ciosy nią zadawane były mocne. Natomiast w przedmiotowej sprawie de facto był to nóż” – mówił sędzia.

Opisując ten przedmiot ocenił, że w żadnym razie nie można go było uznać za narzędzie masywne i twarde.

Uznał też, że kary są „adekwatne”; zwracał przy tym uwagę, że główny oskarżony był już sześć razy karany, a kolejnych przestępstw dopuścił się w trzy miesiące po wyjściu z więzienia.

źródło: PAP

Zobacz również:
reklama

Imprezy w Olsztynie

reklama

3 KOMENTARZY

3 komentarzy
Najnowsze
Najstarszy Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama