fbpx
-1 C
Olsztyn
niedziela, 28 listopada, 2021
reklama

Zakuty w kajdanki kierowca Audi a8. Sąd się nad nim nie zlitował

reklama

Wniosek o tymczasowe aresztowanie 39-letniego kierowcy skierowała do sądu Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Północ. Mężczyzna w czwartek uczestniczył w śmiertelnym wypadku drogowym. Spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym i ucieczki i z miejsca zdarzenia, takie zarzut mu przedstawiono. Grozi mu od 2 do 12 lat więzienia.

Rano w poniedziałek, Arkadiusz Szulc – szef prokuratury rejonowej Olsztyn-Północ – powiedział, że sąd rejonowy rozpozna wiosek o tymczasowe aresztowanie 39-latka. „Mężczyzna nie złożył wyjaśnień, nie odpowiadał na pytania, nie ustosunkował się nawet do pytania, czy przyznaje się do stawianych mu zarzutów” – poinformował prokurator Szulc.

Prokurator poinformował, że w weekend biegły przekazał prokuraturze informację, która pozwoliła na postawienie tak poważnych zarzutów – biegły oszacował, że 39-latek prowadził auto z prędkością ok. 190 km na godz. „Trzeba pamiętać, że jechał z taką prędkością w terenie zabudowanym, obok przystanku autobusowego i przejścia dla pieszych” – powiedział prokurator Szulc i przyznał, że zatrzymany był w przeszłości zawodowym kierowcą.

reklama

Prokurator Szulc poinformował, że kierowca Audi a8 w przeszłości był wielokrotnie karany mandatami za przekraczanie prędkości. „Moc silnika tego auta była ogromna” – podkreślił prokurator.

Zbigniew G. został dziś przetransportowany z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie do Sądu Rejonowego na posiedzeń aresztowe. Dotarł tam przed godziną 11. Przed salą 150 czekali już jego bliscy. Jedna z pań była w ogromnych emocjach. Swoją złość skierowała w stronę dziennikarzy, których obarczała, że przez nich jej dzieci przeżywają koszmar. Nic jednak nie odpowiedziała, kiedy zapytano się o ofiary wypadku i ich rodzinę.

*nagranie z sądu

Sąd rejonowy w Olsztynie nie zgodził się na uczestnictwo mediów w posiedzeniu, na którym zastosował tymczasowy areszt wobec 39-letniego kierowcy. O decyzji sądu poinformował obecny na sali rozpraw prokurator Arkadiusz Szulc. „Decyzja sądu jest zgodna z wnioskiem prokuratury” – powiedział prokurator.

Czytaj też:  Akcja policji w lesie przy ul. Bałtyckiej. Ustalono dane właściciela pojazdu audi A8

W czwartek 11 listopada, wieczorem na ul. Bałtyckiej w Olsztynie doszło dowypadku, w którym zginęło rodzeństwo 23-latka i 25-latek. Auto prowadziła kobieta, która zawracała na skrzyżowaniu. Na nagraniach z monitoringu, które wyciekły do internetu, widać, że kobieta przepuściła wiele jadących prosto aut i gdy włączała się do ruchu uderzył w nią jadący z ogromną prędkością inny samochód. Prokurator Szulc powiedział, że na ten moment nie wiadomo, czy 23-latka rozpoczynając manewr widziała nadjeżdżający samochód. Auto, które prowadził 39-latek wyjechało zza zakrętu, do miejsca wypadku w linii prostej pokonało kilkadziesiąt metrów. Prokurator Szulc powiedział, że ta kwestia z całą pewnością będzie wyjaśniania w śledztwie.

*nagranie świadka

Chwilkę po tym, gdy doszło do wypadku 39-latek uciekł pieszo z miejsca zderzenia. Policja szukała go przez całą noc i cały piątek, w sobotę rano mężczyzna został zatrzymany po tym, gdy wychodził ze szpitala. W naszym artykule pojawiły się relacje osób, które twierdziły, że 39-latek sam poinformował personel medyczny, że „jest z wypadku”. Mówił też o tym, że po wypadku dobę spędził w lesie.

Kontynuacja tematu:

Weronika i Sebastian zginęli w wypadku. W środę pogrzeb rodzeństwa

źródło: PAP

Zobacz również:
reklama
reklama

Najnowsze ogłoszenia

71 KOMENTARZY

71 komentarzy
Najnowsze
Najstarszy Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama