fbpx
-10 C
Olsztyn
środa, 8 grudnia, 2021
reklama

„Afgańscy i iraccy weterani szykują się do starcia z użyciem broni na granicy polsko-białoruskiej”

reklama

W środowym wywiadzie dla EUobserver były ambasador Białorusi we Francji i były minister kultury Paweł Łatuszka powiedział, że białoruskie władze szkolą weteranów z Afganistanu i Iraku do przeprowadzenia ataku na polską granicę.

„Kryzys migracyjny jest wykorzystywany przez Łukaszenkę do wprowadzania na terytorium Unii Europejskiej osób, które mają doświadczenie [wojskowe] i które przeszły dodatkowe szkolenia na terytorium Białorusi do prowadzenia działalności terrorystycznej” – powiedział Paweł Łatuszka. Poinformował, że jego informacje pochodzą od osób na wysokich stanowiskach w wywiadzie. W dalszej części rozmowy dyplomata podzielił się przewidywaniem, że kolejnym krokiem Łukaszenki będzie lokalny konflikt zbrojny na granicy UE, jednocześnie informując świat o kryzysie humanitarnym, o który zostanie oskarżona społeczność europejska. Stwierdził też, że te metody są formą propagandy rodem z czasów nazistowskich.

Według dyplomatów afgańscy i iraccy weterani są przygotowani do starcia na granicy polsko-białoruskiej z użyciem broni. Według Łatuszki od lipca do września br. władze białoruskie wybierały i transportowały weteranów na Białoruś. Mieli być szkoleni w miejscowości Opsa w północno-zachodniej Białorusi, w ośrodku należącym do organizacji Osam, Departamentu Środków Aktywnych Komisji ds. Granic Państwowych. Środki aktywne to termin używany w ramach strategii stosowanej przez rząd sowiecki w latach dwudziestych. Program ten obejmuje destabilizację, sabotaż, dezinformację, szpiegostwo, propagandę i działalność wywrotową.

reklama

Szkolenie miały prowadzić białoruskie siły specjalne Marjina Horka walczące w Afganistanie w latach 80. oraz Główny Zarząd Wywiadowczy z Rosji. Według anonimowego źródła EUobserver białoruscy żołnierze mają prowokować polskich strażników ładując broń i celując w nich.

Czytaj też:  Utrudnienia na S7 k. Waplewa po zderzeniu pięciu aut

Sytuacja faktycznie może być bardzo niebezpieczna. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poleciała dziś do Białego Domu aby spotkać się z prezydentem Joe Bidenem.

„Absolutnie podzielamy pogląd, że jest to atak hybrydowy, którego celem jest zdestabilizowanie, ale ten atak się nie powiedzie. Będziemy chronić nasze demokracje” – powiedziała von der Leyen po odbyciu ponad godzinnej rozmowy z prezydentem USA Joe Bidenem. Oświadczyła, że kryzys na polsko-białoruskiej granicy nie dotyczy tylko Polski i Białorusi, ale jest odpowiedzialnością całej UE.

„Znamy ten schemat działania ataków hybrydowych. Jesteśmy przyzwyczajeni do nich, widzieliśmy je przy okazji prób ingerencji w nasze wybory, widzimy cyberataki i rozsiewanie dezinformacji. Teraz widzimy instrumentalizację migrantów na granicy UE” – powiedziała polityk.

źródło: PAP

Zobacz również:
reklama
reklama

Najnowsze ogłoszenia

0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama