\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nGajewski próbował przepłynąć szlak mazurskich jezior już w 2019 roku, wówczas zakończył próbę w Okartowie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nGajewski chciał przepłynął Szlak Wielkich Jezior Mazurskich płynąc z Jeziora Mamry, siecią jezior i kanałów przepływając przez Giżycko i Mikołajki do Jeziora Śniardwy. Nawrót trasy miał nastąpić przy moście w Okartowie, powrót miał się odbyć tą samą trasą.\n\n\n\nGajewski próbował przepłynąć szlak mazurskich jezior już w 2019 roku, wówczas zakończył próbę w Okartowie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nGajewski rozpoczął bicie rekordu w poniedziałek o 5 rano niedaleko Trygortu nad jeziorem Mamry. Zamierzał przepłynąć 172 km \"bez przerw, snu i wychodzenia z wody\". Pływak płynął bez pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach. Zakładał, że przepłynięcie mazurskich jezior zajmie mu 68-72 godziny.\n\n\n\nGajewski chciał przepłynął Szlak Wielkich Jezior Mazurskich płynąc z Jeziora Mamry, siecią jezior i kanałów przepływając przez Giżycko i Mikołajki do Jeziora Śniardwy. Nawrót trasy miał nastąpić przy moście w Okartowie, powrót miał się odbyć tą samą trasą.\n\n\n\nGajewski próbował przepłynąć szlak mazurskich jezior już w 2019 roku, wówczas zakończył próbę w Okartowie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDziękujemy za trzymanie kciuków i doping!\" - podano.\n\n\n\nGajewski rozpoczął bicie rekordu w poniedziałek o 5 rano niedaleko Trygortu nad jeziorem Mamry. Zamierzał przepłynąć 172 km \"bez przerw, snu i wychodzenia z wody\". Pływak płynął bez pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach. Zakładał, że przepłynięcie mazurskich jezior zajmie mu 68-72 godziny.\n\n\n\nGajewski chciał przepłynął Szlak Wielkich Jezior Mazurskich płynąc z Jeziora Mamry, siecią jezior i kanałów przepływając przez Giżycko i Mikołajki do Jeziora Śniardwy. Nawrót trasy miał nastąpić przy moście w Okartowie, powrót miał się odbyć tą samą trasą.\n\n\n\nGajewski próbował przepłynąć szlak mazurskich jezior już w 2019 roku, wówczas zakończył próbę w Okartowie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Na chwilę obecną ciężko jest nam napisać coś więcej i prosimy o cierpliwość oraz wyrozumiałość, ale najważniejsze, że Krzysztof jest cały i zdrowy!\n\n\n\nDziękujemy za trzymanie kciuków i doping!\" - podano.\n\n\n\nGajewski rozpoczął bicie rekordu w poniedziałek o 5 rano niedaleko Trygortu nad jeziorem Mamry. Zamierzał przepłynąć 172 km \"bez przerw, snu i wychodzenia z wody\". Pływak płynął bez pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach. Zakładał, że przepłynięcie mazurskich jezior zajmie mu 68-72 godziny.\n\n\n\nGajewski chciał przepłynął Szlak Wielkich Jezior Mazurskich płynąc z Jeziora Mamry, siecią jezior i kanałów przepływając przez Giżycko i Mikołajki do Jeziora Śniardwy. Nawrót trasy miał nastąpić przy moście w Okartowie, powrót miał się odbyć tą samą trasą.\n\n\n\nGajewski próbował przepłynąć szlak mazurskich jezior już w 2019 roku, wówczas zakończył próbę w Okartowie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNa profilu Krzysztofa Gajewskiego w mediach społecznościowych poinformowano we wtorek wieczorem, że \"z wielkim smutkiem musieliśmy przerwać pływanie po 76.3 km\". Nie podano, dokąd dopłynął Gajewski, który w południe wpłynął na Śniardwy. O próbie bicia rekordu pisaliśmy tutaj: Chce przepłynąć 170 km bez przerw. Atak na rekord świata na Mazurach.\n\n\n\n\"Na chwilę obecną ciężko jest nam napisać coś więcej i prosimy o cierpliwość oraz wyrozumiałość, ale najważniejsze, że Krzysztof jest cały i zdrowy!\n\n\n\nDziękujemy za trzymanie kciuków i doping!\" - podano.\n\n\n\nGajewski rozpoczął bicie rekordu w poniedziałek o 5 rano niedaleko Trygortu nad jeziorem Mamry. Zamierzał przepłynąć 172 km \"bez przerw, snu i wychodzenia z wody\". Pływak płynął bez pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach. Zakładał, że przepłynięcie mazurskich jezior zajmie mu 68-72 godziny.\n\n\n\nGajewski chciał przepłynął Szlak Wielkich Jezior Mazurskich płynąc z Jeziora Mamry, siecią jezior i kanałów przepływając przez Giżycko i Mikołajki do Jeziora Śniardwy. Nawrót trasy miał nastąpić przy moście w Okartowie, powrót miał się odbyć tą samą trasą.\n\n\n\nGajewski próbował przepłynąć szlak mazurskich jezior już w 2019 roku, wówczas zakończył próbę w Okartowie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPływak Krzysztof Gajewski po przepłynięciu 76,3 km we wtorek wieczorem przerwał próbę bicia rekordu świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\". Gajewski chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich.\n\n\n\nNa profilu Krzysztofa Gajewskiego w mediach społecznościowych poinformowano we wtorek wieczorem, że \"z wielkim smutkiem musieliśmy przerwać pływanie po 76.3 km\". Nie podano, dokąd dopłynął Gajewski, który w południe wpłynął na Śniardwy. O próbie bicia rekordu pisaliśmy tutaj: Chce przepłynąć 170 km bez przerw. Atak na rekord świata na Mazurach.\n\n\n\n\"Na chwilę obecną ciężko jest nam napisać coś więcej i prosimy o cierpliwość oraz wyrozumiałość, ale najważniejsze, że Krzysztof jest cały i zdrowy!\n\n\n\nDziękujemy za trzymanie kciuków i doping!\" - podano.\n\n\n\nGajewski rozpoczął bicie rekordu w poniedziałek o 5 rano niedaleko Trygortu nad jeziorem Mamry. Zamierzał przepłynąć 172 km \"bez przerw, snu i wychodzenia z wody\". Pływak płynął bez pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach. Zakładał, że przepłynięcie mazurskich jezior zajmie mu 68-72 godziny.\n\n\n\nGajewski chciał przepłynął Szlak Wielkich Jezior Mazurskich płynąc z Jeziora Mamry, siecią jezior i kanałów przepływając przez Giżycko i Mikołajki do Jeziora Śniardwy. Nawrót trasy miał nastąpić przy moście w Okartowie, powrót miał się odbyć tą samą trasą.\n\n\n\nGajewski próbował przepłynąć szlak mazurskich jezior już w 2019 roku, wówczas zakończył próbę w Okartowie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Nie udało się przepłynąć ponad 170 km wpław","original_cnt":"\nPływak Krzysztof Gajewski po przepłynięciu 76,3 km we wtorek wieczorem przerwał próbę bicia rekordu świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\". Gajewski chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich.\n\n\n\nNa profilu Krzysztofa Gajewskiego w mediach społecznościowych poinformowano we wtorek wieczorem, że \"z wielkim smutkiem musieliśmy przerwać pływanie po 76.3 km\". Nie podano, dokąd dopłynął Gajewski, który w południe wpłynął na Śniardwy. O próbie bicia rekordu pisaliśmy tutaj: Chce przepłynąć 170 km bez przerw. Atak na rekord świata na Mazurach.\n\n\n\n\"Na chwilę obecną ciężko jest nam napisać coś więcej i prosimy o cierpliwość oraz wyrozumiałość, ale najważniejsze, że Krzysztof jest cały i zdrowy!\n\n\n\nDziękujemy za trzymanie kciuków i doping!\" - podano.\n\n\n\nGajewski rozpoczął bicie rekordu w poniedziałek o 5 rano niedaleko Trygortu nad jeziorem Mamry. Zamierzał przepłynąć 172 km \"bez przerw, snu i wychodzenia z wody\". Pływak płynął bez pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach. Zakładał, że przepłynięcie mazurskich jezior zajmie mu 68-72 godziny.\n\n\n\nGajewski chciał przepłynął Szlak Wielkich Jezior Mazurskich płynąc z Jeziora Mamry, siecią jezior i kanałów przepływając przez Giżycko i Mikołajki do Jeziora Śniardwy. Nawrót trasy miał nastąpić przy moście w Okartowie, powrót miał się odbyć tą samą trasą.\n\n\n\nGajewski próbował przepłynąć szlak mazurskich jezior już w 2019 roku, wówczas zakończył próbę w Okartowie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Nie udało się przepłynąć ponad 170 km wpław","original_cnt":"\nPływak Krzysztof Gajewski po przepłynięciu 76,3 km we wtorek wieczorem przerwał próbę bicia rekordu świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\". Gajewski chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich.\n\n\n\nNa profilu Krzysztofa Gajewskiego w mediach społecznościowych poinformowano we wtorek wieczorem, że \"z wielkim smutkiem musieliśmy przerwać pływanie po 76.3 km\". Nie podano, dokąd dopłynął Gajewski, który w południe wpłynął na Śniardwy. O próbie bicia rekordu pisaliśmy tutaj: Chce przepłynąć 170 km bez przerw. Atak na rekord świata na Mazurach.\n\n\n\n\"Na chwilę obecną ciężko jest nam napisać coś więcej i prosimy o cierpliwość oraz wyrozumiałość, ale najważniejsze, że Krzysztof jest cały i zdrowy!\n\n\n\nDziękujemy za trzymanie kciuków i doping!\" - podano.\n\n\n\nGajewski rozpoczął bicie rekordu w poniedziałek o 5 rano niedaleko Trygortu nad jeziorem Mamry. Zamierzał przepłynąć 172 km \"bez przerw, snu i wychodzenia z wody\". Pływak płynął bez pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach. Zakładał, że przepłynięcie mazurskich jezior zajmie mu 68-72 godziny.\n\n\n\nGajewski chciał przepłynął Szlak Wielkich Jezior Mazurskich płynąc z Jeziora Mamry, siecią jezior i kanałów przepływając przez Giżycko i Mikołajki do Jeziora Śniardwy. Nawrót trasy miał nastąpić przy moście w Okartowie, powrót miał się odbyć tą samą trasą.\n\n\n\nGajewski próbował przepłynąć szlak mazurskich jezior już w 2019 roku, wówczas zakończył próbę w Okartowie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nGajewski, który rozpoczął swoją próbę na jeziorze Mamry w poniedziałek o 5 rano bez użycia pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach miał przepłynąć szlak wpław w ciągu 68-72 godzin. Pływak już próbował przepłynąć szlak w 2019 roku, ale zakończył swoją próbę w Okartowie.\n\n\n\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Nie udało się przepłynąć ponad 170 km wpław","original_cnt":"\nPływak Krzysztof Gajewski po przepłynięciu 76,3 km we wtorek wieczorem przerwał próbę bicia rekordu świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\". Gajewski chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich.\n\n\n\nNa profilu Krzysztofa Gajewskiego w mediach społecznościowych poinformowano we wtorek wieczorem, że \"z wielkim smutkiem musieliśmy przerwać pływanie po 76.3 km\". Nie podano, dokąd dopłynął Gajewski, który w południe wpłynął na Śniardwy. O próbie bicia rekordu pisaliśmy tutaj: Chce przepłynąć 170 km bez przerw. Atak na rekord świata na Mazurach.\n\n\n\n\"Na chwilę obecną ciężko jest nam napisać coś więcej i prosimy o cierpliwość oraz wyrozumiałość, ale najważniejsze, że Krzysztof jest cały i zdrowy!\n\n\n\nDziękujemy za trzymanie kciuków i doping!\" - podano.\n\n\n\nGajewski rozpoczął bicie rekordu w poniedziałek o 5 rano niedaleko Trygortu nad jeziorem Mamry. Zamierzał przepłynąć 172 km \"bez przerw, snu i wychodzenia z wody\". Pływak płynął bez pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach. Zakładał, że przepłynięcie mazurskich jezior zajmie mu 68-72 godziny.\n\n\n\nGajewski chciał przepłynął Szlak Wielkich Jezior Mazurskich płynąc z Jeziora Mamry, siecią jezior i kanałów przepływając przez Giżycko i Mikołajki do Jeziora Śniardwy. Nawrót trasy miał nastąpić przy moście w Okartowie, powrót miał się odbyć tą samą trasą.\n\n\n\nGajewski próbował przepłynąć szlak mazurskich jezior już w 2019 roku, wówczas zakończył próbę w Okartowie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nKrzysztof Gajewski, pływak, który chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich i pobić rekord świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\" przerwał swoją próbę we wtorek wieczorem, po przepłynięciu 76,3 km. Informacja pojawiła się na profilu pływaka na mediach społecznościowych. Gajewski nie ujawnił, dokąd dotarł po przerwaniu próby.\n\n\n\nGajewski, który rozpoczął swoją próbę na jeziorze Mamry w poniedziałek o 5 rano bez użycia pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach miał przepłynąć szlak wpław w ciągu 68-72 godzin. Pływak już próbował przepłynąć szlak w 2019 roku, ale zakończył swoją próbę w Okartowie.\n\n\n\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Nie udało się przepłynąć ponad 170 km wpław","original_cnt":"\nPływak Krzysztof Gajewski po przepłynięciu 76,3 km we wtorek wieczorem przerwał próbę bicia rekordu świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\". Gajewski chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich.\n\n\n\nNa profilu Krzysztofa Gajewskiego w mediach społecznościowych poinformowano we wtorek wieczorem, że \"z wielkim smutkiem musieliśmy przerwać pływanie po 76.3 km\". Nie podano, dokąd dopłynął Gajewski, który w południe wpłynął na Śniardwy. O próbie bicia rekordu pisaliśmy tutaj: Chce przepłynąć 170 km bez przerw. Atak na rekord świata na Mazurach.\n\n\n\n\"Na chwilę obecną ciężko jest nam napisać coś więcej i prosimy o cierpliwość oraz wyrozumiałość, ale najważniejsze, że Krzysztof jest cały i zdrowy!\n\n\n\nDziękujemy za trzymanie kciuków i doping!\" - podano.\n\n\n\nGajewski rozpoczął bicie rekordu w poniedziałek o 5 rano niedaleko Trygortu nad jeziorem Mamry. Zamierzał przepłynąć 172 km \"bez przerw, snu i wychodzenia z wody\". Pływak płynął bez pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach. Zakładał, że przepłynięcie mazurskich jezior zajmie mu 68-72 godziny.\n\n\n\nGajewski chciał przepłynął Szlak Wielkich Jezior Mazurskich płynąc z Jeziora Mamry, siecią jezior i kanałów przepływając przez Giżycko i Mikołajki do Jeziora Śniardwy. Nawrót trasy miał nastąpić przy moście w Okartowie, powrót miał się odbyć tą samą trasą.\n\n\n\nGajewski próbował przepłynąć szlak mazurskich jezior już w 2019 roku, wówczas zakończył próbę w Okartowie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nKrzysztof Gajewski, pływak, który chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich i pobić rekord świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\" przerwał swoją próbę we wtorek wieczorem, po przepłynięciu 76,3 km. Informacja pojawiła się na profilu pływaka na mediach społecznościowych. Gajewski nie ujawnił, dokąd dotarł po przerwaniu próby.\n\n\n\nGajewski, który rozpoczął swoją próbę na jeziorze Mamry w poniedziałek o 5 rano bez użycia pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach miał przepłynąć szlak wpław w ciągu 68-72 godzin. Pływak już próbował przepłynąć szlak w 2019 roku, ale zakończył swoją próbę w Okartowie.\n\n\n\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Nie udało się przepłynąć ponad 170 km wpław","original_cnt":"\nPływak Krzysztof Gajewski po przepłynięciu 76,3 km we wtorek wieczorem przerwał próbę bicia rekordu świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\". Gajewski chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich.\n\n\n\nNa profilu Krzysztofa Gajewskiego w mediach społecznościowych poinformowano we wtorek wieczorem, że \"z wielkim smutkiem musieliśmy przerwać pływanie po 76.3 km\". Nie podano, dokąd dopłynął Gajewski, który w południe wpłynął na Śniardwy. O próbie bicia rekordu pisaliśmy tutaj: Chce przepłynąć 170 km bez przerw. Atak na rekord świata na Mazurach.\n\n\n\n\"Na chwilę obecną ciężko jest nam napisać coś więcej i prosimy o cierpliwość oraz wyrozumiałość, ale najważniejsze, że Krzysztof jest cały i zdrowy!\n\n\n\nDziękujemy za trzymanie kciuków i doping!\" - podano.\n\n\n\nGajewski rozpoczął bicie rekordu w poniedziałek o 5 rano niedaleko Trygortu nad jeziorem Mamry. Zamierzał przepłynąć 172 km \"bez przerw, snu i wychodzenia z wody\". Pływak płynął bez pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach. Zakładał, że przepłynięcie mazurskich jezior zajmie mu 68-72 godziny.\n\n\n\nGajewski chciał przepłynął Szlak Wielkich Jezior Mazurskich płynąc z Jeziora Mamry, siecią jezior i kanałów przepływając przez Giżycko i Mikołajki do Jeziora Śniardwy. Nawrót trasy miał nastąpić przy moście w Okartowie, powrót miał się odbyć tą samą trasą.\n\n\n\nGajewski próbował przepłynąć szlak mazurskich jezior już w 2019 roku, wówczas zakończył próbę w Okartowie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nKrzysztof Gajewski, pływak, który chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich i pobić rekord świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\" przerwał swoją próbę we wtorek wieczorem, po przepłynięciu 76,3 km. Informacja pojawiła się na profilu pływaka na mediach społecznościowych. Gajewski nie ujawnił, dokąd dotarł po przerwaniu próby.\n\n\n\nGajewski, który rozpoczął swoją próbę na jeziorze Mamry w poniedziałek o 5 rano bez użycia pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach miał przepłynąć szlak wpław w ciągu 68-72 godzin. Pływak już próbował przepłynąć szlak w 2019 roku, ale zakończył swoją próbę w Okartowie.\n\n\n\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Nie udało się przepłynąć ponad 170 km wpław","original_cnt":"\nPływak Krzysztof Gajewski po przepłynięciu 76,3 km we wtorek wieczorem przerwał próbę bicia rekordu świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\". Gajewski chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich.\n\n\n\nNa profilu Krzysztofa Gajewskiego w mediach społecznościowych poinformowano we wtorek wieczorem, że \"z wielkim smutkiem musieliśmy przerwać pływanie po 76.3 km\". Nie podano, dokąd dopłynął Gajewski, który w południe wpłynął na Śniardwy. O próbie bicia rekordu pisaliśmy tutaj: Chce przepłynąć 170 km bez przerw. Atak na rekord świata na Mazurach.\n\n\n\n\"Na chwilę obecną ciężko jest nam napisać coś więcej i prosimy o cierpliwość oraz wyrozumiałość, ale najważniejsze, że Krzysztof jest cały i zdrowy!\n\n\n\nDziękujemy za trzymanie kciuków i doping!\" - podano.\n\n\n\nGajewski rozpoczął bicie rekordu w poniedziałek o 5 rano niedaleko Trygortu nad jeziorem Mamry. Zamierzał przepłynąć 172 km \"bez przerw, snu i wychodzenia z wody\". Pływak płynął bez pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach. Zakładał, że przepłynięcie mazurskich jezior zajmie mu 68-72 godziny.\n\n\n\nGajewski chciał przepłynął Szlak Wielkich Jezior Mazurskich płynąc z Jeziora Mamry, siecią jezior i kanałów przepływając przez Giżycko i Mikołajki do Jeziora Śniardwy. Nawrót trasy miał nastąpić przy moście w Okartowie, powrót miał się odbyć tą samą trasą.\n\n\n\nGajewski próbował przepłynąć szlak mazurskich jezior już w 2019 roku, wówczas zakończył próbę w Okartowie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nGajewski, który rozpoczął swoją próbę na jeziorze Mamry w poniedziałek o 5 rano bez użycia pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach miał przepłynąć szlak wpław w ciągu 68-72 godzin. Pływak już próbował przepłynąć szlak w 2019 roku, ale zakończył swoją próbę w Okartowie.\n\n\n\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nKrzysztof Gajewski, pływak, który chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich i pobić rekord świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\" przerwał swoją próbę we wtorek wieczorem, po przepłynięciu 76,3 km. Informacja pojawiła się na profilu pływaka na mediach społecznościowych. Gajewski nie ujawnił, dokąd dotarł po przerwaniu próby.\n\n\n\nGajewski, który rozpoczął swoją próbę na jeziorze Mamry w poniedziałek o 5 rano bez użycia pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach miał przepłynąć szlak wpław w ciągu 68-72 godzin. Pływak już próbował przepłynąć szlak w 2019 roku, ale zakończył swoją próbę w Okartowie.\n\n\n\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Nie udało się przepłynąć ponad 170 km wpław","original_cnt":"\nPływak Krzysztof Gajewski po przepłynięciu 76,3 km we wtorek wieczorem przerwał próbę bicia rekordu świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\". Gajewski chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich.\n\n\n\nNa profilu Krzysztofa Gajewskiego w mediach społecznościowych poinformowano we wtorek wieczorem, że \"z wielkim smutkiem musieliśmy przerwać pływanie po 76.3 km\". Nie podano, dokąd dopłynął Gajewski, który w południe wpłynął na Śniardwy. O próbie bicia rekordu pisaliśmy tutaj: Chce przepłynąć 170 km bez przerw. Atak na rekord świata na Mazurach.\n\n\n\n\"Na chwilę obecną ciężko jest nam napisać coś więcej i prosimy o cierpliwość oraz wyrozumiałość, ale najważniejsze, że Krzysztof jest cały i zdrowy!\n\n\n\nDziękujemy za trzymanie kciuków i doping!\" - podano.\n\n\n\nGajewski rozpoczął bicie rekordu w poniedziałek o 5 rano niedaleko Trygortu nad jeziorem Mamry. Zamierzał przepłynąć 172 km \"bez przerw, snu i wychodzenia z wody\". Pływak płynął bez pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach. Zakładał, że przepłynięcie mazurskich jezior zajmie mu 68-72 godziny.\n\n\n\nGajewski chciał przepłynął Szlak Wielkich Jezior Mazurskich płynąc z Jeziora Mamry, siecią jezior i kanałów przepływając przez Giżycko i Mikołajki do Jeziora Śniardwy. Nawrót trasy miał nastąpić przy moście w Okartowie, powrót miał się odbyć tą samą trasą.\n\n\n\nGajewski próbował przepłynąć szlak mazurskich jezior już w 2019 roku, wówczas zakończył próbę w Okartowie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nKrzysztof Gajewski, pływak, który chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich i pobić rekord świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\" przerwał swoją próbę we wtorek wieczorem, po przepłynięciu 76,3 km. Informacja pojawiła się na profilu pływaka na mediach społecznościowych. Gajewski nie ujawnił, dokąd dotarł po przerwaniu próby.\n\n\n\nGajewski, który rozpoczął swoją próbę na jeziorze Mamry w poniedziałek o 5 rano bez użycia pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach miał przepłynąć szlak wpław w ciągu 68-72 godzin. Pływak już próbował przepłynąć szlak w 2019 roku, ale zakończył swoją próbę w Okartowie.\n\n\n\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nKrzysztof Gajewski, pływak, który chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich i pobić rekord świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\" przerwał swoją próbę we wtorek wieczorem, po przepłynięciu 76,3 km. Informacja pojawiła się na profilu pływaka na mediach społecznościowych. Gajewski nie ujawnił, dokąd dotarł po przerwaniu próby.\n\n\n\nGajewski, który rozpoczął swoją próbę na jeziorze Mamry w poniedziałek o 5 rano bez użycia pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach miał przepłynąć szlak wpław w ciągu 68-72 godzin. Pływak już próbował przepłynąć szlak w 2019 roku, ale zakończył swoją próbę w Okartowie.\n\n\n\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Nie udało się przepłynąć ponad 170 km wpław","original_cnt":"\nPływak Krzysztof Gajewski po przepłynięciu 76,3 km we wtorek wieczorem przerwał próbę bicia rekordu świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\". Gajewski chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich.\n\n\n\nNa profilu Krzysztofa Gajewskiego w mediach społecznościowych poinformowano we wtorek wieczorem, że \"z wielkim smutkiem musieliśmy przerwać pływanie po 76.3 km\". Nie podano, dokąd dopłynął Gajewski, który w południe wpłynął na Śniardwy. O próbie bicia rekordu pisaliśmy tutaj: Chce przepłynąć 170 km bez przerw. Atak na rekord świata na Mazurach.\n\n\n\n\"Na chwilę obecną ciężko jest nam napisać coś więcej i prosimy o cierpliwość oraz wyrozumiałość, ale najważniejsze, że Krzysztof jest cały i zdrowy!\n\n\n\nDziękujemy za trzymanie kciuków i doping!\" - podano.\n\n\n\nGajewski rozpoczął bicie rekordu w poniedziałek o 5 rano niedaleko Trygortu nad jeziorem Mamry. Zamierzał przepłynąć 172 km \"bez przerw, snu i wychodzenia z wody\". Pływak płynął bez pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach. Zakładał, że przepłynięcie mazurskich jezior zajmie mu 68-72 godziny.\n\n\n\nGajewski chciał przepłynął Szlak Wielkich Jezior Mazurskich płynąc z Jeziora Mamry, siecią jezior i kanałów przepływając przez Giżycko i Mikołajki do Jeziora Śniardwy. Nawrót trasy miał nastąpić przy moście w Okartowie, powrót miał się odbyć tą samą trasą.\n\n\n\nGajewski próbował przepłynąć szlak mazurskich jezior już w 2019 roku, wówczas zakończył próbę w Okartowie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Krzysztof Gajewski przerwał próbę przepłynięcia ponad 170 km wpław ","spintaxed_cnt":" \n\nKrzysztof Gajewski, pływak, który chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich i pobić rekord świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\" przerwał swoją próbę we wtorek wieczorem, po przepłynięciu 76,3 km. Informacja pojawiła się na profilu pływaka na mediach społecznościowych. Gajewski nie ujawnił, dokąd dotarł po przerwaniu próby.\n\n\n\nGajewski, który rozpoczął swoją próbę na jeziorze Mamry w poniedziałek o 5 rano bez użycia pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach miał przepłynąć szlak wpław w ciągu 68-72 godzin. Pływak już próbował przepłynąć szlak w 2019 roku, ale zakończył swoją próbę w Okartowie.\n\n\n\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nKrzysztof Gajewski, pływak, który chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich i pobić rekord świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\" przerwał swoją próbę we wtorek wieczorem, po przepłynięciu 76,3 km. Informacja pojawiła się na profilu pływaka na mediach społecznościowych. Gajewski nie ujawnił, dokąd dotarł po przerwaniu próby.\n\n\n\nGajewski, który rozpoczął swoją próbę na jeziorze Mamry w poniedziałek o 5 rano bez użycia pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach miał przepłynąć szlak wpław w ciągu 68-72 godzin. Pływak już próbował przepłynąć szlak w 2019 roku, ale zakończył swoją próbę w Okartowie.\n\n\n\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Nie udało się przepłynąć ponad 170 km wpław","original_cnt":"\nPływak Krzysztof Gajewski po przepłynięciu 76,3 km we wtorek wieczorem przerwał próbę bicia rekordu świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\". Gajewski chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich.\n\n\n\nNa profilu Krzysztofa Gajewskiego w mediach społecznościowych poinformowano we wtorek wieczorem, że \"z wielkim smutkiem musieliśmy przerwać pływanie po 76.3 km\". Nie podano, dokąd dopłynął Gajewski, który w południe wpłynął na Śniardwy. O próbie bicia rekordu pisaliśmy tutaj: Chce przepłynąć 170 km bez przerw. Atak na rekord świata na Mazurach.\n\n\n\n\"Na chwilę obecną ciężko jest nam napisać coś więcej i prosimy o cierpliwość oraz wyrozumiałość, ale najważniejsze, że Krzysztof jest cały i zdrowy!\n\n\n\nDziękujemy za trzymanie kciuków i doping!\" - podano.\n\n\n\nGajewski rozpoczął bicie rekordu w poniedziałek o 5 rano niedaleko Trygortu nad jeziorem Mamry. Zamierzał przepłynąć 172 km \"bez przerw, snu i wychodzenia z wody\". Pływak płynął bez pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach. Zakładał, że przepłynięcie mazurskich jezior zajmie mu 68-72 godziny.\n\n\n\nGajewski chciał przepłynął Szlak Wielkich Jezior Mazurskich płynąc z Jeziora Mamry, siecią jezior i kanałów przepływając przez Giżycko i Mikołajki do Jeziora Śniardwy. Nawrót trasy miał nastąpić przy moście w Okartowie, powrót miał się odbyć tą samą trasą.\n\n\n\nGajewski próbował przepłynąć szlak mazurskich jezior już w 2019 roku, wówczas zakończył próbę w Okartowie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Krzysztof Gajewski przerwał próbę przepłynięcia ponad 170 km wpław ","spintaxed_cnt":" \n\nKrzysztof Gajewski, pływak, który chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich i pobić rekord świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\" przerwał swoją próbę we wtorek wieczorem, po przepłynięciu 76,3 km. Informacja pojawiła się na profilu pływaka na mediach społecznościowych. Gajewski nie ujawnił, dokąd dotarł po przerwaniu próby.\n\n\n\nGajewski, który rozpoczął swoją próbę na jeziorze Mamry w poniedziałek o 5 rano bez użycia pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach miał przepłynąć szlak wpław w ciągu 68-72 godzin. Pływak już próbował przepłynąć szlak w 2019 roku, ale zakończył swoją próbę w Okartowie.\n\n\n\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nKrzysztof Gajewski, pływak, który chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich i pobić rekord świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\" przerwał swoją próbę we wtorek wieczorem, po przepłynięciu 76,3 km. Informacja pojawiła się na profilu pływaka na mediach społecznościowych. Gajewski nie ujawnił, dokąd dotarł po przerwaniu próby.\n\n\n\nGajewski, który rozpoczął swoją próbę na jeziorze Mamry w poniedziałek o 5 rano bez użycia pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach miał przepłynąć szlak wpław w ciągu 68-72 godzin. Pływak już próbował przepłynąć szlak w 2019 roku, ale zakończył swoją próbę w Okartowie.\n\n\n\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Nie udało się przepłynąć ponad 170 km wpław","original_cnt":"\nPływak Krzysztof Gajewski po przepłynięciu 76,3 km we wtorek wieczorem przerwał próbę bicia rekordu świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\". Gajewski chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich.\n\n\n\nNa profilu Krzysztofa Gajewskiego w mediach społecznościowych poinformowano we wtorek wieczorem, że \"z wielkim smutkiem musieliśmy przerwać pływanie po 76.3 km\". Nie podano, dokąd dopłynął Gajewski, który w południe wpłynął na Śniardwy. O próbie bicia rekordu pisaliśmy tutaj: Chce przepłynąć 170 km bez przerw. Atak na rekord świata na Mazurach.\n\n\n\n\"Na chwilę obecną ciężko jest nam napisać coś więcej i prosimy o cierpliwość oraz wyrozumiałość, ale najważniejsze, że Krzysztof jest cały i zdrowy!\n\n\n\nDziękujemy za trzymanie kciuków i doping!\" - podano.\n\n\n\nGajewski rozpoczął bicie rekordu w poniedziałek o 5 rano niedaleko Trygortu nad jeziorem Mamry. Zamierzał przepłynąć 172 km \"bez przerw, snu i wychodzenia z wody\". Pływak płynął bez pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach. Zakładał, że przepłynięcie mazurskich jezior zajmie mu 68-72 godziny.\n\n\n\nGajewski chciał przepłynął Szlak Wielkich Jezior Mazurskich płynąc z Jeziora Mamry, siecią jezior i kanałów przepływając przez Giżycko i Mikołajki do Jeziora Śniardwy. Nawrót trasy miał nastąpić przy moście w Okartowie, powrót miał się odbyć tą samą trasą.\n\n\n\nGajewski próbował przepłynąć szlak mazurskich jezior już w 2019 roku, wówczas zakończył próbę w Okartowie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nGajewski, który rozpoczął swoją próbę na jeziorze Mamry w poniedziałek o 5 rano bez użycia pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach miał przepłynąć szlak wpław w ciągu 68-72 godzin. Pływak już próbował przepłynąć szlak w 2019 roku, ale zakończył swoją próbę w Okartowie.\n\n\n\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Krzysztof Gajewski przerwał próbę przepłynięcia ponad 170 km wpław ","spintaxed_cnt":" \n\nKrzysztof Gajewski, pływak, który chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich i pobić rekord świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\" przerwał swoją próbę we wtorek wieczorem, po przepłynięciu 76,3 km. Informacja pojawiła się na profilu pływaka na mediach społecznościowych. Gajewski nie ujawnił, dokąd dotarł po przerwaniu próby.\n\n\n\nGajewski, który rozpoczął swoją próbę na jeziorze Mamry w poniedziałek o 5 rano bez użycia pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach miał przepłynąć szlak wpław w ciągu 68-72 godzin. Pływak już próbował przepłynąć szlak w 2019 roku, ale zakończył swoją próbę w Okartowie.\n\n\n\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nKrzysztof Gajewski, pływak, który chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich i pobić rekord świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\" przerwał swoją próbę we wtorek wieczorem, po przepłynięciu 76,3 km. Informacja pojawiła się na profilu pływaka na mediach społecznościowych. Gajewski nie ujawnił, dokąd dotarł po przerwaniu próby.\n\n\n\nGajewski, który rozpoczął swoją próbę na jeziorze Mamry w poniedziałek o 5 rano bez użycia pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach miał przepłynąć szlak wpław w ciągu 68-72 godzin. Pływak już próbował przepłynąć szlak w 2019 roku, ale zakończył swoją próbę w Okartowie.\n\n\n\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Nie udało się przepłynąć ponad 170 km wpław","original_cnt":"\nPływak Krzysztof Gajewski po przepłynięciu 76,3 km we wtorek wieczorem przerwał próbę bicia rekordu świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\". Gajewski chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich.\n\n\n\nNa profilu Krzysztofa Gajewskiego w mediach społecznościowych poinformowano we wtorek wieczorem, że \"z wielkim smutkiem musieliśmy przerwać pływanie po 76.3 km\". Nie podano, dokąd dopłynął Gajewski, który w południe wpłynął na Śniardwy. O próbie bicia rekordu pisaliśmy tutaj: Chce przepłynąć 170 km bez przerw. Atak na rekord świata na Mazurach.\n\n\n\n\"Na chwilę obecną ciężko jest nam napisać coś więcej i prosimy o cierpliwość oraz wyrozumiałość, ale najważniejsze, że Krzysztof jest cały i zdrowy!\n\n\n\nDziękujemy za trzymanie kciuków i doping!\" - podano.\n\n\n\nGajewski rozpoczął bicie rekordu w poniedziałek o 5 rano niedaleko Trygortu nad jeziorem Mamry. Zamierzał przepłynąć 172 km \"bez przerw, snu i wychodzenia z wody\". Pływak płynął bez pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach. Zakładał, że przepłynięcie mazurskich jezior zajmie mu 68-72 godziny.\n\n\n\nGajewski chciał przepłynął Szlak Wielkich Jezior Mazurskich płynąc z Jeziora Mamry, siecią jezior i kanałów przepływając przez Giżycko i Mikołajki do Jeziora Śniardwy. Nawrót trasy miał nastąpić przy moście w Okartowie, powrót miał się odbyć tą samą trasą.\n\n\n\nGajewski próbował przepłynąć szlak mazurskich jezior już w 2019 roku, wówczas zakończył próbę w Okartowie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nKrzysztof Gajewski, pływak, który chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich i pobić rekord świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\" przerwał swoją próbę we wtorek wieczorem, po przepłynięciu 76,3 km. Informacja pojawiła się na profilu pływaka na mediach społecznościowych. Gajewski nie ujawnił, dokąd dotarł po przerwaniu próby.\n\n\n\nGajewski, który rozpoczął swoją próbę na jeziorze Mamry w poniedziałek o 5 rano bez użycia pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach miał przepłynąć szlak wpław w ciągu 68-72 godzin. Pływak już próbował przepłynąć szlak w 2019 roku, ale zakończył swoją próbę w Okartowie.\n\n\n\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Krzysztof Gajewski przerwał próbę przepłynięcia ponad 170 km wpław ","spintaxed_cnt":" \n\nKrzysztof Gajewski, pływak, który chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich i pobić rekord świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\" przerwał swoją próbę we wtorek wieczorem, po przepłynięciu 76,3 km. Informacja pojawiła się na profilu pływaka na mediach społecznościowych. Gajewski nie ujawnił, dokąd dotarł po przerwaniu próby.\n\n\n\nGajewski, który rozpoczął swoją próbę na jeziorze Mamry w poniedziałek o 5 rano bez użycia pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach miał przepłynąć szlak wpław w ciągu 68-72 godzin. Pływak już próbował przepłynąć szlak w 2019 roku, ale zakończył swoją próbę w Okartowie.\n\n\n\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nKrzysztof Gajewski, pływak, który chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich i pobić rekord świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\" przerwał swoją próbę we wtorek wieczorem, po przepłynięciu 76,3 km. Informacja pojawiła się na profilu pływaka na mediach społecznościowych. Gajewski nie ujawnił, dokąd dotarł po przerwaniu próby.\n\n\n\nGajewski, który rozpoczął swoją próbę na jeziorze Mamry w poniedziałek o 5 rano bez użycia pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach miał przepłynąć szlak wpław w ciągu 68-72 godzin. Pływak już próbował przepłynąć szlak w 2019 roku, ale zakończył swoją próbę w Okartowie.\n\n\n\nGajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Nie udało się przepłynąć ponad 170 km wpław","original_cnt":"\nPływak Krzysztof Gajewski po przepłynięciu 76,3 km we wtorek wieczorem przerwał próbę bicia rekordu świata w kategorii \"The Longest Lake Swim\". Gajewski chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich.\n\n\n\nNa profilu Krzysztofa Gajewskiego w mediach społecznościowych poinformowano we wtorek wieczorem, że \"z wielkim smutkiem musieliśmy przerwać pływanie po 76.3 km\". Nie podano, dokąd dopłynął Gajewski, który w południe wpłynął na Śniardwy. O próbie bicia rekordu pisaliśmy tutaj: Chce przepłynąć 170 km bez przerw. Atak na rekord świata na Mazurach.\n\n\n\n\"Na chwilę obecną ciężko jest nam napisać coś więcej i prosimy o cierpliwość oraz wyrozumiałość, ale najważniejsze, że Krzysztof jest cały i zdrowy!\n\n\n\nDziękujemy za trzymanie kciuków i doping!\" - podano.\n\n\n\nGajewski rozpoczął bicie rekordu w poniedziałek o 5 rano niedaleko Trygortu nad jeziorem Mamry. Zamierzał przepłynąć 172 km \"bez przerw, snu i wychodzenia z wody\". Pływak płynął bez pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach. Zakładał, że przepłynięcie mazurskich jezior zajmie mu 68-72 godziny.\n\n\n\nGajewski chciał przepłynął Szlak Wielkich Jezior Mazurskich płynąc z Jeziora Mamry, siecią jezior i kanałów przepływając przez Giżycko i Mikołajki do Jeziora Śniardwy. Nawrót trasy miał nastąpić przy moście w Okartowie, powrót miał się odbyć tą samą trasą.\n\n\n\nGajewski próbował przepłynąć szlak mazurskich jezior już w 2019 roku, wówczas zakończył próbę w Okartowie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/plywaniebezpiany\/posts\/514326019721706\n\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":121464,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Krzysztof Gajewski, pływak, który chciał przepłynąć 172 km Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich i pobić rekord świata w kategorii „The Longest Lake Swim” przerwał swoją próbę we wtorek wieczorem, po przepłynięciu 76,3 km. Informacja pojawiła się na profilu pływaka na mediach społecznościowych. Gajewski nie ujawnił, dokąd dotarł po przerwaniu próby.
reklama
Gajewski, który rozpoczął swoją próbę na jeziorze Mamry w poniedziałek o 5 rano bez użycia pianki, jedynie w czepku i kąpielówkach miał przepłynąć szlak wpław w ciągu 68-72 godzin. Pływak już próbował przepłynąć szlak w 2019 roku, ale zakończył swoją próbę w Okartowie.
Gajewski podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i zapewnił, że jest cały i zdrowy.