fbpx
31 C
Olsztyn
poniedziałek, 21 czerwca, 2021
reklama

Koronawirus. Kilka ognisk wariantu Delta w Polsce

reklama
Wyślij przez
0

Wirus Delta pojawił się w Polsce w sytuacji, kiedy mamy małą liczbę zachorowań, co daje możliwość przeprowadzenia bardzo dokładnych śledztw epidemicznych – ocenił w piątek minister zdrowia Adam Niedzielski. Dodał, że do tej pory w Polsce było kilka ognisk tego wariantu wirusa.

Szef resortu zdrowia odnosząc się w piątek w TVP Info do pytania o tzw. indyjski wariant koronawirusa – nazywany obecnie wirusem Delta – zaznaczył, że „szczęśliwie się złożyło”, że pojawił się on sytuacji, kiedy w Polsce występuje niska liczba zakażeń. Podkreślił, że daje to możliwość interwencji ze strony służb epidemicznych.

„Mieliśmy kilka ognisk – wcale niemałych – związanych z osobami, które podróżują do Indii i bezpośrednio sprowadziły to ryzyko zakażenia, i takie ogniska, które były nawet rzędu 50-60 osób udało nam się opanować, tzn. izolować skutecznie te osoby tak, że ogniska były wygaszane” – powiedział.

reklama

Dodał, że takie działania są priorytetem dla służb sanitarnych. „Koncentrujemy się z jednej strony na weryfikowaniu, z jaką mutacją mamy do czynienia, a z drugiej strony każde ognisko, każdy przypadek zachorowania związany właśnie z tymi alternatywnymi mutacjami, jest bardzo dogłębnie studiowany przez służbę epidemiczną” – zaznaczył.

Na pytanie o liczbę przypadków wirusa Delta w Polsce odpowiedział, że mowa jest o kilkudziesięciu przypadkach. „To nie jest liczba na dwóch rękach do policzenia, to jest zdecydowanie więcej” – powiedział.

Pytany o zasadność szczepienia nastolatków wskazał, że „rzeczywiście jest tak, że do tej pory zachorowania dzieci – bez względu na to, czy to była ta mutacja pierwotna, czy mutacja brytyjska – były takie powiedziałbym łagodnie przechodzące”.

„Natomiast z drugiej strony pojawia się pewnego rodzaju mądrość i pragmatyka podejścia, bo mogą być kolejne mutacje, które mogą być np. o wiele bardziej groźne dla dzieci” – wskazał.

Dodał, że szczepienie dzieci jest nie tylko odpowiedzią na to, co było w przeszłości, „ale jest to po prostu forma zabezpieczenia”. „Tym bardziej, że we wrześniu, jak wrócimy do szkoły, wrócimy do normalnego funkcjonowania – mam nadzieję, że wtedy ta liczba zachorowań cały czas będzie tak samo niska – to też trzeba zabezpieczeń, bo dzieci, chodzenie do szkół to też jest pewnego rodzaju możliwość przekazywania wirusa na osoby dorosłe, które jak wiemy o wiele trudniej przechodzą zachorowanie” – powiedział.

Powołując się na nowe badania dotyczące preparatu, który jest podawany dzieciom zaznaczył, że szczepienia dają ponad 90 procentową skuteczność ograniczenia transmisji wirusa.

źródło: PAP

ZAPISZ SIĘ DO NASZEGO NEWSLETTERA!

Wysyłamy tylko ważne tematy dotyczące życia mieszkańców

Wyślij przez
0
reklama

Najnowsze wiadomości

Polecane

reklama

3 KOMENTARZE

Subskrybuj
Powiadom o
guest


Każdy obywatel RP ma prawo do wyrażania swojej opinii w granicach określonych przez prawo – niedopuszczalne więc jest znieważanie, pomawianie, nawoływanie do popełnienia przestępstwa czy ogólnie rzecz określając „hejtowanie”. Publikując opinię wyrażasz zgodę na  regulamin serwisu. Redakcja TKO nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Administratorem Twoich danych osobowych jest WAMA Media Group sp. z o.o. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.


3 Komentarzy
Najnowsze
Najstarszy Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze