\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114199,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWedług niego osoba zabrana śmigłowcem do szpitala doznała poparzeń drugiego i trzeciego stopnia.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114199,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDodał, że płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Po ugaszeniu ognia, odholowano spaloną łódź do Niedźwiedziego Rogu, a strażacy prowadzą jeszcze działania zabezpieczające.\n\n\n\nWedług niego osoba zabrana śmigłowcem do szpitala doznała poparzeń drugiego i trzeciego stopnia.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114199,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"W chwili przybycia na miejsce naszych zastępów cała łódź stała w ogniu\" - mówił st. kpt. Grzegorz Kuliś z piskiej straży pożarnej.\n\n\n\nDodał, że płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Po ugaszeniu ognia, odholowano spaloną łódź do Niedźwiedziego Rogu, a strażacy prowadzą jeszcze działania zabezpieczające.\n\n\n\nWedług niego osoba zabrana śmigłowcem do szpitala doznała poparzeń drugiego i trzeciego stopnia.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114199,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW acji gaśniczej na jeziorze uczestniczyli strażacy PSP z Pisza oraz OSP z Mikołajek i Rucianego-Nidy.\n\n\n\n\"W chwili przybycia na miejsce naszych zastępów cała łódź stała w ogniu\" - mówił st. kpt. Grzegorz Kuliś z piskiej straży pożarnej.\n\n\n\nDodał, że płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Po ugaszeniu ognia, odholowano spaloną łódź do Niedźwiedziego Rogu, a strażacy prowadzą jeszcze działania zabezpieczające.\n\n\n\nWedług niego osoba zabrana śmigłowcem do szpitala doznała poparzeń drugiego i trzeciego stopnia.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114199,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJak dodała, prawdopodobnie ludzie płynący tą łodzią są grupą znajomych. Prawdopodobnie to turyści, ale tego też nie wiemy jeszcze dokładnie\" - zaznaczyła.\n\n\n\nW acji gaśniczej na jeziorze uczestniczyli strażacy PSP z Pisza oraz OSP z Mikołajek i Rucianego-Nidy.\n\n\n\n\"W chwili przybycia na miejsce naszych zastępów cała łódź stała w ogniu\" - mówił st. kpt. Grzegorz Kuliś z piskiej straży pożarnej.\n\n\n\nDodał, że płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Po ugaszeniu ognia, odholowano spaloną łódź do Niedźwiedziego Rogu, a strażacy prowadzą jeszcze działania zabezpieczające.\n\n\n\nWedług niego osoba zabrana śmigłowcem do szpitala doznała poparzeń drugiego i trzeciego stopnia.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114199,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Trzy z nich przebywają w szpitalu, w tym jedna w stanie ciężkim. Została ona przetransportowana helikopterem do szpitala w Ełku\" - powiedziała nadkom. Anna Szypczyńska z policji w Piszu.\n\n\n\nJak dodała, prawdopodobnie ludzie płynący tą łodzią są grupą znajomych. Prawdopodobnie to turyści, ale tego też nie wiemy jeszcze dokładnie\" - zaznaczyła.\n\n\n\nW acji gaśniczej na jeziorze uczestniczyli strażacy PSP z Pisza oraz OSP z Mikołajek i Rucianego-Nidy.\n\n\n\n\"W chwili przybycia na miejsce naszych zastępów cała łódź stała w ogniu\" - mówił st. kpt. Grzegorz Kuliś z piskiej straży pożarnej.\n\n\n\nDodał, że płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Po ugaszeniu ognia, odholowano spaloną łódź do Niedźwiedziego Rogu, a strażacy prowadzą jeszcze działania zabezpieczające.\n\n\n\nWedług niego osoba zabrana śmigłowcem do szpitala doznała poparzeń drugiego i trzeciego stopnia.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114199,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPolicja potwierdza, że motorową łodzią, na której wybuchł pożar, płynęły cztery osoby.\n\n\n\n\"Trzy z nich przebywają w szpitalu, w tym jedna w stanie ciężkim. Została ona przetransportowana helikopterem do szpitala w Ełku\" - powiedziała nadkom. Anna Szypczyńska z policji w Piszu.\n\n\n\nJak dodała, prawdopodobnie ludzie płynący tą łodzią są grupą znajomych. Prawdopodobnie to turyści, ale tego też nie wiemy jeszcze dokładnie\" - zaznaczyła.\n\n\n\nW acji gaśniczej na jeziorze uczestniczyli strażacy PSP z Pisza oraz OSP z Mikołajek i Rucianego-Nidy.\n\n\n\n\"W chwili przybycia na miejsce naszych zastępów cała łódź stała w ogniu\" - mówił st. kpt. Grzegorz Kuliś z piskiej straży pożarnej.\n\n\n\nDodał, że płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Po ugaszeniu ognia, odholowano spaloną łódź do Niedźwiedziego Rogu, a strażacy prowadzą jeszcze działania zabezpieczające.\n\n\n\nWedług niego osoba zabrana śmigłowcem do szpitala doznała poparzeń drugiego i trzeciego stopnia.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114199,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Dwie poparzone osoby przejęli jeszcze na jeziorze nasi ratownicy. Na brzegu przekazano je załodze karetki kołowej i Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu\" - powiedział dyżurny MOPR w Giżycku Radosław Wiśniewski.\n\n\n\nPolicja potwierdza, że motorową łodzią, na której wybuchł pożar, płynęły cztery osoby.\n\n\n\n\"Trzy z nich przebywają w szpitalu, w tym jedna w stanie ciężkim. Została ona przetransportowana helikopterem do szpitala w Ełku\" - powiedziała nadkom. Anna Szypczyńska z policji w Piszu.\n\n\n\nJak dodała, prawdopodobnie ludzie płynący tą łodzią są grupą znajomych. Prawdopodobnie to turyści, ale tego też nie wiemy jeszcze dokładnie\" - zaznaczyła.\n\n\n\nW acji gaśniczej na jeziorze uczestniczyli strażacy PSP z Pisza oraz OSP z Mikołajek i Rucianego-Nidy.\n\n\n\n\"W chwili przybycia na miejsce naszych zastępów cała łódź stała w ogniu\" - mówił st. kpt. Grzegorz Kuliś z piskiej straży pożarnej.\n\n\n\nDodał, że płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Po ugaszeniu ognia, odholowano spaloną łódź do Niedźwiedziego Rogu, a strażacy prowadzą jeszcze działania zabezpieczające.\n\n\n\nWedług niego osoba zabrana śmigłowcem do szpitala doznała poparzeń drugiego i trzeciego stopnia.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114199,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWedług MOPR, do pożaru motorowej łodzi doszło podczas dolewania paliwa na jeziorze, między Wyspą Pajęczą a Niedźwiedzim Rogiem. Cztery osoby, które były na pokładzie płonącej łodzi, zostały ewakuowane przez przepływających obok żeglarzy.\n\n\n\n\"Dwie poparzone osoby przejęli jeszcze na jeziorze nasi ratownicy. Na brzegu przekazano je załodze karetki kołowej i Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu\" - powiedział dyżurny MOPR w Giżycku Radosław Wiśniewski.\n\n\n\nPolicja potwierdza, że motorową łodzią, na której wybuchł pożar, płynęły cztery osoby.\n\n\n\n\"Trzy z nich przebywają w szpitalu, w tym jedna w stanie ciężkim. Została ona przetransportowana helikopterem do szpitala w Ełku\" - powiedziała nadkom. Anna Szypczyńska z policji w Piszu.\n\n\n\nJak dodała, prawdopodobnie ludzie płynący tą łodzią są grupą znajomych. Prawdopodobnie to turyści, ale tego też nie wiemy jeszcze dokładnie\" - zaznaczyła.\n\n\n\nW acji gaśniczej na jeziorze uczestniczyli strażacy PSP z Pisza oraz OSP z Mikołajek i Rucianego-Nidy.\n\n\n\n\"W chwili przybycia na miejsce naszych zastępów cała łódź stała w ogniu\" - mówił st. kpt. Grzegorz Kuliś z piskiej straży pożarnej.\n\n\n\nDodał, że płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Po ugaszeniu ognia, odholowano spaloną łódź do Niedźwiedziego Rogu, a strażacy prowadzą jeszcze działania zabezpieczające.\n\n\n\nWedług niego osoba zabrana śmigłowcem do szpitala doznała poparzeń drugiego i trzeciego stopnia.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114199,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nTrzy osoby trafiły do szpitala po pożarze łodzi motorowej, do którego doszło we wtorek na mazurskim jeziorze Śniardwy - podała policja. Jedna z poparzonych osób jest w stanie ciężkim.\n\n\n\nWedług MOPR, do pożaru motorowej łodzi doszło podczas dolewania paliwa na jeziorze, między Wyspą Pajęczą a Niedźwiedzim Rogiem. Cztery osoby, które były na pokładzie płonącej łodzi, zostały ewakuowane przez przepływających obok żeglarzy.\n\n\n\n\"Dwie poparzone osoby przejęli jeszcze na jeziorze nasi ratownicy. Na brzegu przekazano je załodze karetki kołowej i Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu\" - powiedział dyżurny MOPR w Giżycku Radosław Wiśniewski.\n\n\n\nPolicja potwierdza, że motorową łodzią, na której wybuchł pożar, płynęły cztery osoby.\n\n\n\n\"Trzy z nich przebywają w szpitalu, w tym jedna w stanie ciężkim. Została ona przetransportowana helikopterem do szpitala w Ełku\" - powiedziała nadkom. Anna Szypczyńska z policji w Piszu.\n\n\n\nJak dodała, prawdopodobnie ludzie płynący tą łodzią są grupą znajomych. Prawdopodobnie to turyści, ale tego też nie wiemy jeszcze dokładnie\" - zaznaczyła.\n\n\n\nW acji gaśniczej na jeziorze uczestniczyli strażacy PSP z Pisza oraz OSP z Mikołajek i Rucianego-Nidy.\n\n\n\n\"W chwili przybycia na miejsce naszych zastępów cała łódź stała w ogniu\" - mówił st. kpt. Grzegorz Kuliś z piskiej straży pożarnej.\n\n\n\nDodał, że płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Po ugaszeniu ognia, odholowano spaloną łódź do Niedźwiedziego Rogu, a strażacy prowadzą jeszcze działania zabezpieczające.\n\n\n\nWedług niego osoba zabrana śmigłowcem do szpitala doznała poparzeń drugiego i trzeciego stopnia.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114199,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Trzy osoby zostaną przewiezione do szpitala po pożarze łodzi motorowej, który wybuchł we wtorek na mazurskim jeziorze Śniardwy – donosi policja. Jak wynika z relacji MOPR, do pożaru doszło podczas tankowania paliwa między Wyspą Pajęczą a Niedźwiedzim Rogiem. Cztery osoby, które znajdowały się na pokładzie płonącej łodzi, zostały uratowane przez przepływających obok żeglarzy. Ratownicy natomiast udzielili pomocy dwom poparzonym osobom jeszcze na jeziorze. Po dotarciu na brzeg osoby rannę przekazano załodze karetki kołowej oraz Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu. Jeden z poszkodowanych jest w ciężkim stanie. Według policji, łodzią płynęły prawdopodobnie turyści. Na miejscu interweniowali strażacy z jednostek OSP i PSP z Pisza, Mikołajek i Rucianego-Nidy. Po ugaszeniu ognia spaloną łódź odholowano do Niedźwiedziego Rogu, a strażacy przeprowadzają dalsze działania zabezpieczające.
reklama
Z kolei według st. kpt. Grzegorza Kuliś z piskiej straży pożarnej, cała łódź była już w ogniu w chwili przyjazdu na miejsce zastępów strażackich. Płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Druga z kolei osoba zabrana śmigłowcem do szpitala doznała poparzeń drugiego i trzeciego stopnia. Przypomnijmy, że był to drugi w ciągu ostatnich dni pożar na mazurskich jeziorach – w czwartek na jeziorze Jagodne zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina, lecz nikt nie ucierpiał.