fbpx
-7 C
Olsztyn
wtorek, 7 grudnia, 2021
reklama

Nie chcemy wsadzać do więzienia, chcemy pomóc

reklama
IMG_7009(2)
Joanna Radek: – Ważne jest, by sprawca zadeklarował zaprzestanie stosowania przemocy.

– Możemy zdefiniować, czym jest przemoc w rodzinie?

– Jest to jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste członków rodziny. Zatem kiedy dojdzie chociażby raz do takiego incydentu to Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie pozwala nam na interwencję.

– Chodzi o przemoc fizyczną? Nie tylko. Także psychiczną, seksualną, ekonomiczną. Fizyczną rozumiemy jako bicie, szarpanie, popychanie itp., psychiczna to chociażby wyzwiska lub groźby, natomiast seksualna to np. zmuszanie do pożycia seksualnego.

reklama

– A ekonomiczna? Na przykład gdy mąż zabiera żonie kartę kredytową i odcina ją od finansów.

– Jest modelowy sprawca przemocy w rodzinie?

– Według statystyk będzie to najczęściej mężczyzna. Choć ostatnie dane wskazują, że przybywa zdarzeń z udziałem kobiet, jako sprawców przemocy w rodzinie.

– Gdzie dochodzi do przemocy? W rodzinach patologicznych, czy nie powinniśmy w ten sposób szufladkować tych przestępstw?

– Nie tylko w takich rodzinach. Zawsze myślano, że tam gdzie bieda, wielodzietność, bezrobocie, to tam występuje przemoc w rodzinie. Okazuje się, że nie tylko w takich rodzinach są problemy. Status społeczny i majątkowy nie mają dominującego znaczenia.

– A jak wygląda sprawca przemocy w rodzinie statystycznie? Rośnie ilość zdarzeń?

– W 2012 roku policjanci w regionie wypełnili łącznie 2850 formularzy „Niebieska Karta”. Za jedenaście miesięcy tego roku wypełnili tych formularzy już 3362, co wskazuje, że zdarzeń tych jest więcej. Jednak ten wzrost może świadczyć nie tylko o eskalacji tego zjawiska, ale o większej świadomości społeczeństwa, że na takie zdarzenia trzeba reagować i wiedzą, gdzie kierować się po pomoc. Dużą rolę odgrywają media, które na bieżąco informują o najbardziej drastycznych przypadkach, że sprawca został zatrzymany; wiedzą, jaka kara grozi za stosowanie przemocy w rodzinie. Dlatego coraz częściej poszkodowani i świadkowie decydują się, aby informować o takich przypadkach. Coraz częściej odzywają się także świadkowie przemocy w rodzinie. Nie tak dawno prowadziliśmy sprawę znęcania się matki nad córką w Szczytnie. I o sprawie poinformowała nas właśnie sąsiadka.

– A jaki odsetek spraw dotyczy dzieci?

– W ubiegłym roku odnotowaliśmy 1127 zdarzeń, w których ofiarami przemocy w rodzinie były osoby małoletnie. W tym roku odnotowaliśmy 1207 takich przypadków.

Czytaj też:  Odnalazł się, ale znów zaginął. Jacek z Olsztyna poszukiwany

– Jakie narzędzia obrony ma ofiara?

– Jeśli ofiara zadzwoni do nas, to policjanci podczas interwencji są zobligowani do tego, żeby wszcząć procedurę „Niebieskie Karty”. Informuje się o tym przewodniczącego zespołu interdyscyplinarnego, któremu przekazuje się oryginał formularza. Jej kopia trafia do dzielnicowego. W posiedzeniach zespołu interdyscyplinarnego lub grupy roboczej bierze udział przedstawiciel policji, pomocy społecznej, oświaty, ochrony zdrowia, jeśli trzeba to również gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. Wszystkie te osoby podejmują decyzję, fachowo nazywaną indywidualnym planem pomocy, jakie kroki podejmie każda z instytucji. Na posiedzenie zespołu wzywa się w pierwszej kolejności osobę dotkniętą przemocą, następnie osobę stosującą przemoc.

– Czy sprawca może się z tego „wykręcić” i powiedzieć, że „nie potrzebuję waszej pomocy, będę już dobrym mężem”?

– Ważne jest, by sprawca zadeklarował zaprzestanie stosowania przemocy. Ale równocześnie, jeśli w ocenie zespołu wymaga np. podjęcia leczenia odwykowego, powinien je podjąć, aby pokazać, że robi coś więcej ze swojej strony oprócz składania zobowiązań. Nie może zachowywać się biernie. Jednak jego niestawianie się na posiedzenia nie wstrzymuje prac zespołu, który nadal wspiera pokrzywdzonych członków rodziny.

– A nie ma Pani wrażenia, że jeżeli dochodzi do przemocy to są to od razy zdarzenia bardzo drastyczne?

– Może to wynika z tego, że ludzie przestali się wstydzić, że dochodzi w rodzinie, u sąsiada, do takich zdarzeń? Może dlatego, że ludzie przestali myśleć, że wszystko, co dzieje się w rodzinie pozostaje w czterech ścianach? Ta świadomość, jakby uległa zmianie przez nagłośnienia medialne. Nie pozostawajmy obojętni wobec takich przypadków, zgłaszajmy takie sprawy. Procedura „Niebieskiej Karty” jest interwencyjna. Chciałabym podkreślić, że nie jest to jednoznaczne z zawiadomieniem o przestępstwie. Nie chodzi nam o to, żeby sprawca przemocy podszedł do więzienia, ale żeby zaprzestał stosowania przemocy.

Zobacz również:
reklama
reklama

Najnowsze ogłoszenia

1 KOMENTARZ

1 Komentarz
Najnowsze
Najstarszy Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama