Jeszcze niedawno prowadził aktywne życie, pracował za granicą i realizował swoje pasje. Jedna noc zmieniła jednak wszystko. 23-letni Czarek został ciężko ranny w dramatycznym wypadku w Holandii. Młody mężczyzna doznał rozległych obrażeń, w tym uszkodzenia mózgu. Obecnie przebywa w szpitalu, jest utrzymywany w śpiączce farmakologicznej i oddycha przy pomocy respiratora. Jego najbliżsi z niepokojem czekają na kolejne informacje o stanie zdrowia.
Dramatyczny wypadek w Holandii. 23-latek został potrącony przez taksówkę
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w nocy z 22 na 23 października 2026 roku na drodze Hogeveenseweg w miejscowości Boskoop w Holandii. Poszkodowanym jest 23-letni Cezary Muziński, pochodzący z miejscowości Sątopy-Samulewo w województwie warmińsko-mazurskim.
Jak wynika z opisu zbiórki zorganizowanej przez rodzinę i przyjaciół młodego mężczyzny, Czarek poruszał się rowerem elektrycznym typu fatbike. Podczas zjeżdżania z przejazdu rowerowego został potrącony przez taksówkę. Na miejsce skierowano służby ratunkowe, w tym dwie karetki pogotowia oraz śmigłowiec ratunkowy. Ciężko ranny 23-latek trafił do szpitala.
Pęknięta czaszka i uszkodzony mózg. Stan Czarka jest ciężki
Obrażenia, których doznał młody mężczyzna, są niezwykle poważne. Według informacji zamieszczonych w opisie zbiórki lekarze stwierdzili u niego pęknięcie czaszki, uszkodzenie mózgu, złamanie miednicy, uszkodzenie płuca, a także pęknięcia kości policzkowej i oczodołu.
Czarek przebywa obecnie w śpiączce farmakologicznej. Jego oddech wspomaga respirator. Rodzina informuje, że stan 23-latka jest stabilny, ale nadal ciężki. Na razie nie wiadomo, kiedy możliwe będzie wybudzenie młodego mężczyzny ani jakie będą długofalowe następstwa odniesionych obrażeń.
Mama przyjechała z Berlina, tata z Polski. Rodzina czeka na wybudzenie 23-latka
Wiadomość o wypadku była ogromnym wstrząsem dla najbliższych Czarka. Gdy tylko dowiedzieli się o zdarzeniu, jego mama przyjechała do Holandii z Berlina, a ojciec wyruszył z Polski. Oboje chcieli jak najszybciej znaleźć się przy ciężko rannym synu.
Szczególnie dramatyczne były te wydarzenia dla brata 23-latka. Jak opisują organizatorzy zbiórki, przyjechał on do Holandii zaledwie dzień przed wypadkiem. Zamiast wspólnie spędzonego czasu musiał zmierzyć się z widokiem ciężko rannego brata i akcją ratunkową. W Polsce na wiadomości o stanie zdrowia Czarka czeka również pozostałe rodzeństwo oraz bliscy.
Od pięciu lat pracował w Holandii. Był również strażakiem ochotnikiem
Cezary Muziński pochodzi z Sątop-Samulewa. Od pięciu lat mieszka i pracuje w Holandii, gdzie jest zatrudniony w magazynie. Wyjechał za granicę, aby zarabiać i budować swoją przyszłość.
Rodzina i przyjaciele opisują go jako pogodnego, energicznego i życzliwego młodego człowieka. Jedną z jego największych pasji była jazda na rowerze. Lubił również grać w szachy, tenisa stołowego oraz darta.
Czarek był także strażakiem Ochotniczej Straży Pożarnej. Jako druh angażował się w działalność na rzecz innych i był gotowy nieść pomoc osobom znajdującym się w trudnych sytuacjach. Teraz sam stanął przed najtrudniejszą walką w swoim życiu.
Milion złotych na leczenie i rehabilitację. Ruszyła zbiórka
Rodzina i przyjaciele 23-latka uruchomili zbiórkę internetową w serwisie pomagam.pl. Jej celem jest zgromadzenie miliona złotych na leczenie, rehabilitację i specjalistyczną opiekę nad Czarkiem.
Jak podkreślają organizatorzy, na obecnym etapie nie sposób przewidzieć, jak długa będzie droga młodego mężczyzny do odzyskania zdrowia i sprawności. Przy tak rozległych obrażeniach może być konieczna wielomiesięczna, a nawet dłuższa rehabilitacja.
Zebrane pieniądze mają zostać przeznaczone na potrzeby związane z leczeniem, opieką i umożliwieniem Czarkowi powrotu do możliwie największej samodzielności.
Bliscy mają nadzieję, że dzięki zgromadzonym środkom będą mogli skupić się na jego zdrowiu, nie martwiąc się o finansowanie kolejnych etapów leczenia.
W opisie zbiórki rodzina i przyjaciele podkreślają, że chcieliby ponownie zobaczyć Czarka na rowerze, przy szachownicy i podczas gry w tenisa stołowego. Na razie najważniejsze jest jednak jego zdrowie. Bliscy czekają na moment, w którym 23-latek ponownie otworzy oczy. W tym miejscu link do zbiórki.
źródło: pomagam.pl