Dwie kontrole na przejściach granicznych w województwie warmińsko-mazurskim zakończyły się zatrzymaniem samochodów o łącznej wartości 420 tys. zł. Obaj kierowcy zamierzali opuścić Polskę. Podczas sprawdzania pojazdów funkcjonariusze Straży Granicznej odkryli nieprawidłowości, które uniemożliwiły dalszą podróż.
Toyota skradziona w Niemczech zatrzymana w Grzechotkach
W poniedziałek, 19 października, funkcjonariusze Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej skontrolowali na przejściu granicznym w Grzechotkach samochód marki Toyota. Za kierownicą siedział 22-letni obywatel Polski narodowości białoruskiej.
Mężczyzna wyjaśnił, że pojazd należy do jego znajomego, obywatela Białorusi, któremu zamierzał go dostarczyć. Podczas sprawdzania legalności pochodzenia samochodu funkcjonariusze ustalili jednak, że Toyota figuruje w bazach danych jako pojazd utracony na terytorium Niemiec. Wartość odzyskanego auta oszacowano na 70 tys. zł.
Toyota za 350 tys. zł miała przerobiony VIN i fałszywe tablice
Tego samego dnia do kolejnego zatrzymania doszło na przejściu granicznym w Bezledach. Funkcjonariusze Straży Granicznej skontrolowali obywatela Litwy, który podróżował Toyotą o wartości około 350 tys. zł.
Kierowca deklarował, że zmierza do Kazachstanu, gdzie planował odwiedzić znajomych. Kontrola pojazdu wykazała jednak szereg nieprawidłowości.
Funkcjonariusze ustalili, że numer identyfikacyjny VIN samochodu został przerobiony. Auto miało również podrobione tablice rejestracyjne, wykonane na wzór oryginalnych norweskich oznaczeń.
Na tym nie koniec. Przedstawiony podczas kontroli dowód rejestracyjny okazał się fałszywy, a kluczyk do pojazdu nie był oryginalny. Dodatkowo strażnicy graniczni ustalili, że samochód o takim samym numerze VIN był wystawiony na aukcji internetowej w Norwegii.
Samochody trafiły w ręce policji
Łączna wartość obu zatrzymanych Toyot wynosi 420 tys. zł. Dzięki kontrolom przeprowadzonym przez funkcjonariuszy Straży Granicznej pojazdy nie opuściły Polski.
Oba samochody zostały zabezpieczone i przekazane policjantom, którzy prowadzą dalsze czynności mające wyjaśnić okoliczności sprawy. Na razie nie podano, czy kierowcom przedstawiono zarzuty.
źródło: W-MOSG