Telefon, kilka minut rozmowy i życiowe oszczędności znikały z kont mieszkańców Warmii i Mazur. W ciągu zaledwie tygodnia oszuści wyłudzili ponad 600 tys. złotych, podszywając się pod policjantów, prokuratorów i pracowników banków. Ofiarami padali zarówno seniorzy, jak i młodsze osoby.
Seniorzy i młodsi mieszkańcy stracili oszczędności
Do policjantów z Warmii i Mazur zgłosiło się w ostatnich dniach kilka osób, które padły ofiarą oszustów. Łączna suma strat przekroczyła 600 tys. złotych. Przestępcy wykorzystywali różne metody działania, jednak w każdym przypadku pojawiał się ten sam mechanizm — presja czasu i wzbudzanie strachu przed utratą pieniędzy.
W Olsztynie 88-letnia kobieta uwierzyła osobie podającej się za prokuratora i przekazała oszustom ponad 230 tys. złotych. Z kolei 37-letnia mieszkanka miasta po rozmowach z fałszywym pracownikiem banku oraz rzekomym policjantem przelała przestępcom ponad 90 tys. złotych.
Do podobnego oszustwa doszło także w Elblągu. 39-latka po rozmowie z osobami podszywającymi się pod bank straciła ponad 200 tys. złotych. Inną metodę zastosowano wobec mieszkańca Elbląga, który dał się namówić na fałszywe inwestycje i stracił ponad 150 tys. złotych.
Jeden telefon wystarczył, by stracić oszczędności
Policjanci przypominają, że oszuści bardzo często podszywają się pod funkcjonariuszy służb lub pracowników banków. W rozmowach przekonują ofiary, że ich pieniądze są zagrożone i muszą zostać szybko przelane na „bezpieczne konto”. Czasami mówią także o rzekomej tajnej akcji policyjnej.
Funkcjonariusze podkreślają, że prawdziwy policjant ani prokurator nigdy nie będzie prosił o przekazanie pieniędzy czy udział w tajnej operacji. Także pracownik banku nie poprosi klienta o dane logowania do konta czy wykonanie przelewów zabezpieczających.
„Jeżeli odbierzemy telefon i usłyszymy, że nasze pieniądze są zagrożone albo bierzemy udział w tajnej akcji, powinniśmy natychmiast się rozłączyć” – przypominają policjanci.
Przebierańcy w rękach policji
Na początku października 2024 roku policjanci z Olsztyna i Szczytna zatrzymali na terenie Warszawy i Łodzi sześć osób w wieku od 31 do 49 lat.
Podczas przeszukań mieszkań zabezpieczono część skradzionej gotówki, biżuterię oraz telefony wykorzystywane do popełniania przestępstw. Śledczy ustalili, że zatrzymani pełnili różne role w grupie. Część odpowiadała za organizację procederu i wysyłanie kurierów, a pozostali odbierali pieniądze od pokrzywdzonych.
Jak ustalili policjanci, członkowie grupy maskowali swój wygląd między innymi przy pomocy peruk i okularów.
Zapadły wyroki dla członków grupy
W połowie maja 2026 roku w tej sprawie zapadły wyroki. Członkowie grupy usłyszeli kary od 2 lat i 2 miesięcy do nawet 12 lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Jedna osoba została skazana na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata.
Policjanci podkreślają, że sprawa nadal ma charakter rozwojowy i możliwe są kolejne zatrzymania.
źródło: KWP