To zdarzenie wciąż budzi wiele pytań i nie daje jednoznacznych odpowiedzi. Po nocnym incydencie na olsztyńskiej starówce zmarł 48-letni mężczyzna. Choć sprawą zajmuje się prokuratura, wciąż nie wiadomo, co dokładnie doprowadziło do jego śmierci.
48-latek uczestniczył w nocnym incydencie na starówce i trafił do rzeki Łyny
Jak ustalił portal Olsztyn.com.pl, do zdarzenia doszło w nocy z 13 na 14 marca w rejonie olsztyńskiej starówki. 48-letni Rafał W. miał uczestniczyć w przepychance. W pewnym momencie mężczyzna znalazł się w rzece Łynie. Na tym etapie śledczy nie potwierdzają jednak, czy został do niej wrzucony. Okoliczności tego zdarzenia są obecnie szczegółowo analizowane.
Po powrocie do domu doszło do tragedii. Mężczyzna zmarł w swoim mieszkaniu
Po całym zdarzeniu 48-latek wrócił do swojego mieszkania, znajdującego się na jednym z olsztyńskich osiedli. To właśnie tam doszło do jego śmierci. Śledczy podkreślają, że na ten moment nie ma jednoznacznych ustaleń, które wskazywałyby bezpośrednią przyczynę zgonu.
Sekcja zwłok nie wykazała obrażeń. Kluczowe będą dalsze badania
W poniedziałek przeprowadzono sekcję zwłok mężczyzny. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski w rozmowie z Olsztyn.com.pl, badanie nie wykazało żadnych obrażeń. Zabezpieczono jednak materiał do dalszych badań histopatologicznych, które mają pomóc w ustaleniu przyczyny śmierci.
Sprawę prowadzi Prokuratura Olsztyn-Południe. Śledczy analizują zgromadzony materiał dowodowy i sprawdzają wszystkie możliwe scenariusze. Na ten moment nie potwierdzono, aby śmierć mężczyzny była bezpośrednio związana z udziałem osób trzecich. Śledztwo jest w toku, a jego wyniki mają odpowiedzieć na pytania, które po tej nocy wciąż pozostają bez odpowiedzi.
Tragiczna noc na Starówce w Olsztynie
Kilka miesięcy temu Olsztynem wstrząsnęła tragedia na Starówce, gdzie podczas kłótni między partnerami w jednym z mieszkań śmiertelnie ugodzony został 30-letni zawodnik KOMA Rugby Team Olsztyn. Mężczyzna zmarł w wyniku masywnego krwotoku po uszkodzeniu tętnicy, a w sprawie zatrzymano 24-letnią kobietę, wobec której sąd zastosował tymczasowy areszt. Śledztwo w tej sprawie wciąż trwa, a okoliczności zdarzenia są szczegółowo analizowane przez prokuraturę.
źródło: olsztyn.com.pl