W samym sercu Olsztyna, tuż przy głównych szlakach komunikacyjnych, stoi monumentalny świadek historii, którego nie sposób przeoczyć. Choć mijają go tysiące ludzi dziennie, niewielu zna jego niezwykłe pochodzenie. Właśnie teraz ten zapomniany gigant otrzymał szansę na drugie życie.
Architektoniczny unikat z ręki mistrza Feddersena na sprzedaż
Na sprzedaż wystawiono Młyn Olsztyński. To jeden z najstarszych i najlepiej zachowanych zespołów historycznej architektury przemysłowej w mieście. Choć dziś elewacje wymagają odnowienia, pod warstwą czasu kryje się niezwykły kunszt projektowy. Obiekt powstał w 1924 roku na zamówienie Warmińskiego Towarzystwa Gospodarczego.
Za jego projekt odpowiadał August Feddersen – wybitny architekt, któremu Olsztyn zawdzięcza m.in. budynek teatru oraz kościół franciszkanów. Feddersen nadał silosowi zbożowemu formę pięciokondygnacyjnej bryły o konstrukcji żelbetowej, zwieńczonej charakterystycznym mansardowym dachem. To właśnie ten detal sprawia, że budynek, mimo swojej surowej funkcji, posiada unikalny, niemal pałacowy charakter w wydaniu industrialnym.
Między nowoczesnością a warmińską tradycją
Kompleks przy ulicy Partyzantów to nie tylko potężny silos, ale także przylegający do niego od zachodu spichlerz. To tutaj najwyraźniej widać połączenie nowoczesnej technologii z lokalną tradycją. Ściany murowane z cegły łączą się z poddaszem o konstrukcji szachulcowej, co stanowi bezpośrednie nawiązanie do dawnego budownictwa gospodarczego Warmii.
W elewacji południowej spichlerza zachował się modernistyczny szczyt schodkowy. Dawniej pełnił on funkcję żurawia do wciągania worków ze zbożem, dziś jest cennym detalem architektonicznym. Co istotne, cały kompleks przetrwał dziesięciolecia w niemal nienaruszonym stanie, co czyni go wyjątkową bazą pod prestiżową rewitalizację.
Lokalizacja, która gwarantuje zysk?
To, co sto lat temu decydowało o sukcesie młyna – bezpośrednie sąsiedztwo dworca kolejowego i rampa przeładunkowa – dziś staje się kluczowym atutem inwestycyjnym. Doskonałe skomunikowanie z resztą miasta oraz bliskość centrum sprawiają, że nieruchomość ta jest łakomym kąskiem na rynku.
Obiekt o powierzchni ponad 2000 m² oferuje ogromne możliwości adaptacyjne. Eksperci wskazują, że surowe wnętrza silosu i klimatyczny spichlerz to idealne przestrzenie na loftowe biura lub prestiżową siedzibę firmy, butikowy hotel o unikalnym charakterze lub centrum eventowe z gastronomią i browarem rzemieślniczym.
Nowy rozdział w historii stolicy Warmii
Olsztyn zmienia się na naszych oczach. Inwestycja w dawny młyn może być nie tylko zwykłym zakupem nieruchomości, ale też szansą na uratowanie symbolu miasta i nadanie mu nowej, nowoczesnej funkcji. Przy cenie ofertowej 3 700 000 zł (co daje około 1833 zł za metr kwadratowy), obiekt stanowi niezwykle ciekawą alternatywę dla współczesnej zabudowy komercyjnej.
Wszystko wskazuje na to, że ten zapomniany gigant wkrótce znów zacznie tętnić życiem, stając się – na wzór łódzkiej Manufaktury czy warszawskiej Elektrowni Powiśle – nowym punktem odniesienia na mapie Olsztyna.
źródło: gratka.pl/Encyklopedia Warmii i Mazur