Padły jasne deklaracje: rządowe pieniądze na odśnieżanie są możliwe, ale samorządy muszą spełnić konkretne warunki. Wicewojewoda warmińsko-mazurski na antenie Radia Olsztyn studził emocje i podkreślał, że same deklaracje wydatków nie wystarczą.
Samorządy w warmińsko-mazurskim sygnalizują brak środków na odśnieżanie
Atak zimy w regionie spowodował gwałtowny wzrost kosztów zimowego utrzymania dróg i chodników. Wicewojewoda warmińsko-mazurski Zbigniew Szczypiński na antenie Radia Olsztyn przyznał, że część gmin i powiatów już na początku roku wyczerpała środki zaplanowane na zimę. Takie zgłoszenia od włodarzy miały paść podczas niedawnego spotkania z Ministrem Obrony Narodowej i wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
„Wydaje mi się troszeczkę tak dziwne i naciągane, że po kilku dniach stycznia można powiedzieć, że został wydany fundusz na cały rok.” – powiedział w Radiu Olsztyn wicewijewoda Zbigniew Szczypiński.
Najtrudniejsza sytuacja – jak wynikało z rozmowy – dotyczy południowej części regionu, gdzie intensywne opady śniegu i gołoledź znacząco zwiększyły skalę wydatków.
Rząd: pomoc tak, ale po weryfikacji
Wicewojewoda pytany o zapowiadane wcześniej dodatkowe środki z budżetu państwa zaznaczał, że procedury zostały uruchomione, jednak samorządy muszą udokumentować poniesione koszty.
„Nie wystarczy powiedzieć, że się wydało. Trzeba jeszcze to w jakiś sposób uwiarygodnić” – mówił Szczypiński w „Porannych pytaniach” Radia Olsztyn.
Jak tłumaczył, niezbędne są odpowiednie dokumenty przygotowane przez skarbników gmin i powiatów oraz złożone w formie przewidzianej przepisami.
Dodatkowe pieniądze bez stanu klęski żywiołowej?
W kontekście możliwości uzyskania dodatkowej pomocy rządu pojawiły się pogłoski o rzekomym warunku ogłaszania stanu klęski żywiołowej lub stanu wyjątkowego jako podstawy do uzyskania pieniędzy. Wicewojewoda zaprzeczył, by miał wiedzę o takich wymaganiach.
Z jego słów wynika, że obecnie urząd wojewódzki zbiera wnioski od samorządów, a szczegóły dotyczące ewentualnej pomocy mają być znane w najbliższych dniach.
Zima wciąż generuje koszty
Procedury administracyjne trwają, a zima w regionie nie odpuszcza. Prognozy pogody mówią wprost: roztopów na razie nie będzie. Kolejne dni oznaczają dalsze wydatki. Brak szybkich decyzji finansowych może – jak podnoszą lokalne władze – przełożyć się na problemy z utrzymaniem bezpieczeństwa na drogach i chodnikach.
Sprzęt i koszty zimowego utrzymania Olsztyna
Miasto Olsztyn podkreśla, że dysponuje rozbudowanym zapleczem do zimowego utrzymania dróg i chodników. W akcji wykorzystywane są m.in. pługi ciężkie, solarki, piaskarki, pługobusy oraz ciągniki z pługami i szczotkami. Pracę służb wspiera system monitoringu ITS oraz lokalizacja GPS pojazdów w czasie rzeczywistym.
Jak przekazał naszej redakcji rzecznik Zarząd Dróg, Zieleni i Transportu Michał Koronowski, w sezonie zimowym 2025/2026 zużyto dotąd około 4 tys. ton soli drogowej, ponad 1,3 tys. ton mieszanki soli z piaskiem oraz ponad 110 ton piasku. Na Akcję Zima zabezpieczono 4,3 mln zł, a końcowe koszty będą znane po zakończeniu sezonu.
źródło: Radio Olsztyn

