Dziesięciotygodniowa dziewczynka trafiła do Szpitala Miejskiego w Elblągu z licznymi obrażeniami ciała. Charakter urazów wzbudził poważne wątpliwości lekarzy i doprowadził do uruchomienia procedur z udziałem policji, prokuratury oraz sądu rodzinnego.
Do szpitala trafiło niemowlę z licznymi obrażeniami, lekarze od razu nabrali wątpliwości
Dziewczynka została przyjęta do Szpitala Miejskiego w Elblągu z urazami, które początkowo rodzice tłumaczyli upadkiem z przewijaka, donosi RMF24. Podczas badania stwierdzono jednak nie tylko świeże obrażenia, ale również urazy będące już w trakcie gojenia. Taki obraz kliniczny spowodował, że personel medyczny zaczął podejrzewać, iż urazy mogły nie powstać w wyniku jednorazowego zdarzenia.
W takich sytuacjach obowiązkiem lekarzy jest natychmiastowe powiadomienie odpowiednich służb, co też zostało zrobione.
Policja, prokuratura i sąd rodzinny zostali powiadomieni o możliwym zagrożeniu dziecka
Po otrzymaniu zgłoszenia ze szpitala policjanci rozpoczęli czynności wyjaśniające. Przesłuchano już m.in. personel medyczny, rodziców dziecka, dziadków oraz osoby z najbliższego otoczenia rodziny, podaje Radio Olsztyn. O sprawie poinformowano również sąd rodzinny oraz prokuraturę.
Kluczowa będzie opinia biegłego z zakresu medycyny sądowej
Do sprawy powołano biegłego z zakresu medycyny sądowej, który ma ocenić charakter obrażeń. To właśnie jego opinia będzie jednym z najważniejszych elementów postępowania. Ma ona odpowiedzieć na pytanie, czy urazy mogły powstać w sposób przypadkowy, czy też istnieją przesłanki wskazujące na działanie osób trzecich lub rażące zaniedbanie.
Na obecnym etapie postępowania nikt nie został zatrzymany. Śledczy podkreślają, że sprawa wymaga szczególnej ostrożności i dokładności.
Dziewczynka pozostaje pod opieką lekarzy, decyzją sądu nie wróci do rodziców
Dziecko nadal przebywa w szpitalu pod opieką specjalistów. Sąd rodzinny zdecydował, że dziewczynka nie wróci na razie do rodziców, informuje RMF24. Zostanie objęta opieką w specjalistycznej placówce, co ma zapewnić jej bezpieczeństwo do czasu pełnego wyjaśnienia sprawy.
Zdarzenia z udziałem tak małych dzieci zawsze wywołują silne poruszenie społeczne. W tym przypadku kluczowa okazała się czujność personelu medycznego, który nie zignorował niepokojących sygnałów i uruchomił procedury ochrony dziecka. Postępowanie jest w toku, a jego wynik zależeć będzie od dalszych ustaleń śledczych oraz opinii biegłych.
źródło: Radio Olsztyn, RMF24

