Nie było planu na wielką kampanię. Był telefon, spontaniczna decyzja i energia, której nie da się podrobić. Z tej mieszanki powstała akcja, która w kilka godzin zamieniła zwykłe Daewoo Tico w mobilne dzieło sztuki i jednocześnie w jeden z najbardziej oryginalnych fantów 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Barczewie.
Telefon, który uruchomił lawinę. „Jest akcja… wchodzicie w to?”
– Ania, jest akcja… wchodzicie w to? – taki telefon odebrała Ania Wojszel od Piotra Mostka. Odpowiedź była natychmiastowa. Najpierw zaskoczenie, chwilę później decyzja bez wahania: działamy. Pomysł był prosty, ale odważny: pomalować samochód, który trafi na licytację WOŚP. Do pomalowania wybrano Daewoo Tico. Styl? Cartoon. Bez kompromisów. Z pełną świadomością, że ma być kolorowo, wyraziście i tak, żeby nikt obok tego auta nie przeszedł obojętnie.
Grafficiary Warmiary w akcji. Osiem godzin pracy i sto procent serca
Za realizację projektu odpowiadał duet znany lokalnie jako Grafficiary Warmiary: Ania Wojszel i Rozalia Wojszel. Ania przygotowała projekt i wizualizację, farby udało się zdobyć dzięki wsparciu sklepu Farbkart farby & lakiery.
Praca trwała osiem godzin. Jak relacjonuje sama Ania, od początku towarzyszyła im dobra energia, śmiech i poczucie sensu tego, co robią. Cel był jeden: stworzyć coś wyjątkowego, co realnie pomoże w zbiórce na rzecz dzieci.
Auto malowane w remizie. OSP Barczewo udostępniła miejsce i zaplecze
Cała akcja odbyła się w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Barczewie. To tam samochód czekał przygotowany do pracy, a strażacy zadbali o warunki, które umożliwiły realizację projektu. To właśnie ta atmosfera współpracy i lokalnej solidarności sprawiła, że wydarzenie szybko zaczęło żyć własnym życiem również w mediach społecznościowych.
Pomalowane Tico trafia na licytację WOŚP. Znamy miejsce i termin
Artystycznie pomalowane Daewoo Tico zostanie wystawione na licytację podczas 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Barczewie. Główna licytacja odbędzie się 25 stycznia w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 3 w Barczewie.
Organizatorki nie ukrywają, że liczą na wysoką kwotę i realne zaangażowanie mieszkańców. Auto jest w pełni gotowe do przekazania nowemu właścicielowi, a jego unikalny wygląd sprawia, że to jeden z najbardziej rozpoznawalnych fantów tegorocznego finału w regionie.
Ania Wojszel od lat zmienia przestrzeń Warmii i Mazur
Ania Wojszel od lat maluje przystanki autobusowe w małych miejscowościach Warmii i Mazur, zamieniając zwykłe, szare wiaty w charakterystyczne, kolorowe punkty na mapie regionu. Wszystko zaczęło się w 2013 roku w Wipsowie, gdzie powstał pierwszy przystanek. Dziś artystyczne realizacje można zobaczyć m.in. w takich miejscowościach jak Borki Wielkie oraz dziesiątkach innych wsi rozsianych po regionie – łącznie jest ich już ponad 60. Każdy projekt powstaje na podstawie rozmów z mieszkańcami i lokalnych motywów: przyrody, historii i tożsamości miejsca.
Te przystanki nie są tylko ozdobą. Stały się wizytówką wielu miejscowości, powodem do dumy dla mieszkańców i realną atrakcją turystyczną Warmii i Mazur. Przyciągają gości z całej Polski, były pokazywane także w zagranicznych mediach, a zainteresowanie jest tak duże, że powstała nawet mapa ze szlakiem malowanych przystanków, z której korzystają turyści i rowerzyści planujący trasy po regionie.
Mapę i szlak artystycznie malowanych przystanków można znaleźć TUTAJ.
źródło: Ania Wojszel



