\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. RDLP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153807,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nSosny w ekotypie taborskim rosną w lasach gospodarczych wokół Miłomłyna, Ostródy i Starych Jabłonek - drzewa te są pozyskiwane do celów przemysłowych. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. RDLP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153807,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Chodzi o to, aby posadzić potomstwo zamierających sosen dokładnie w miejscu, z którego ono pochodzi\" - przyznał leśnik. Pomysł ten - jak zaznaczył - wymaga przedyskutowania, opinii wielu gremiów i zgód formalnoprawnych. „Na ten moment to jedynie zamysł, pewna idea, jak się wydaje - warta rozważenia, celem przedłużenia istnienia tej konkretnej, genetycznie cennej sosny, dla ochrony której rezerwat ten został przecież utworzony” - dodał.\n\n\n\nSosny w ekotypie taborskim rosną w lasach gospodarczych wokół Miłomłyna, Ostródy i Starych Jabłonek - drzewa te są pozyskiwane do celów przemysłowych. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. RDLP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153807,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nLeśnicy z Miłomłyna zastanawiają się, jak w możliwie najszerszym zakresie zachować genotyp sosen rosnących w rezerwacie. Jednym z pomysłów jest założenie pewnego rodzaju plantacji młodych drzewek (uprawy) na terenie rezerwatu. W rozmowie zastępca nadleśniczego wyjaśnił, że w tym celu można by znaleźć od 1 do 2 ha powierzchni pod przyszłą uprawę. Zastrzegł jednocześnie, że można to przeprowadzić bez szkody dla sosen czy innych cennych gatunków - w rezerwacie są np. naturalne luki, które można wykorzystać na ten cel.\n\n\n\n\"Chodzi o to, aby posadzić potomstwo zamierających sosen dokładnie w miejscu, z którego ono pochodzi\" - przyznał leśnik. Pomysł ten - jak zaznaczył - wymaga przedyskutowania, opinii wielu gremiów i zgód formalnoprawnych. „Na ten moment to jedynie zamysł, pewna idea, jak się wydaje - warta rozważenia, celem przedłużenia istnienia tej konkretnej, genetycznie cennej sosny, dla ochrony której rezerwat ten został przecież utworzony” - dodał.\n\n\n\nSosny w ekotypie taborskim rosną w lasach gospodarczych wokół Miłomłyna, Ostródy i Starych Jabłonek - drzewa te są pozyskiwane do celów przemysłowych. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. RDLP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153807,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\nLeśnicy z Miłomłyna zastanawiają się, jak w możliwie najszerszym zakresie zachować genotyp sosen rosnących w rezerwacie. Jednym z pomysłów jest założenie pewnego rodzaju plantacji młodych drzewek (uprawy) na terenie rezerwatu. W rozmowie zastępca nadleśniczego wyjaśnił, że w tym celu można by znaleźć od 1 do 2 ha powierzchni pod przyszłą uprawę. Zastrzegł jednocześnie, że można to przeprowadzić bez szkody dla sosen czy innych cennych gatunków - w rezerwacie są np. naturalne luki, które można wykorzystać na ten cel.\n\n\n\n\"Chodzi o to, aby posadzić potomstwo zamierających sosen dokładnie w miejscu, z którego ono pochodzi\" - przyznał leśnik. Pomysł ten - jak zaznaczył - wymaga przedyskutowania, opinii wielu gremiów i zgód formalnoprawnych. „Na ten moment to jedynie zamysł, pewna idea, jak się wydaje - warta rozważenia, celem przedłużenia istnienia tej konkretnej, genetycznie cennej sosny, dla ochrony której rezerwat ten został przecież utworzony” - dodał.\n\n\n\nSosny w ekotypie taborskim rosną w lasach gospodarczych wokół Miłomłyna, Ostródy i Starych Jabłonek - drzewa te są pozyskiwane do celów przemysłowych. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. RDLP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153807,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Genotyp tego drzewa jest więc zachowany, nie zginął bezpowrotnie. Szkoda tylko, że tej okazałej sosny nie będzie można już podziwiać” - przyznał leśnik. Dodał, że leśnicy zgromadzili pewien zapas nasion z kilkudziesięciu okazałych sosen rosnących w rezerwacie, więc wyhodowanie kolejnych drzewek jest nadal możliwe.\n\n\n\n\n\n\n\nLeśnicy z Miłomłyna zastanawiają się, jak w możliwie najszerszym zakresie zachować genotyp sosen rosnących w rezerwacie. Jednym z pomysłów jest założenie pewnego rodzaju plantacji młodych drzewek (uprawy) na terenie rezerwatu. W rozmowie zastępca nadleśniczego wyjaśnił, że w tym celu można by znaleźć od 1 do 2 ha powierzchni pod przyszłą uprawę. Zastrzegł jednocześnie, że można to przeprowadzić bez szkody dla sosen czy innych cennych gatunków - w rezerwacie są np. naturalne luki, które można wykorzystać na ten cel.\n\n\n\n\"Chodzi o to, aby posadzić potomstwo zamierających sosen dokładnie w miejscu, z którego ono pochodzi\" - przyznał leśnik. Pomysł ten - jak zaznaczył - wymaga przedyskutowania, opinii wielu gremiów i zgód formalnoprawnych. „Na ten moment to jedynie zamysł, pewna idea, jak się wydaje - warta rozważenia, celem przedłużenia istnienia tej konkretnej, genetycznie cennej sosny, dla ochrony której rezerwat ten został przecież utworzony” - dodał.\n\n\n\nSosny w ekotypie taborskim rosną w lasach gospodarczych wokół Miłomłyna, Ostródy i Starych Jabłonek - drzewa te są pozyskiwane do celów przemysłowych. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. RDLP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153807,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n„Potomstwo takiego drzewa jest wykorzystywane do zakładania plantacji nasiennych, które z kolei służą do produkcji nasion używanych do odnowienia lasu. Rola drzew matecznych jest więc znacząca. Taką rolę spełniło również drzewo mateczne o numerze 351\" - wskazał. Powiedział, że jego potomstwo znajduje się zarówno na plantacji nasiennej, jak i na licznych powierzchniach doświadczalnych drzew leśnych w całej Polsce, a także na świecie.\n\n\n\n\"Genotyp tego drzewa jest więc zachowany, nie zginął bezpowrotnie. Szkoda tylko, że tej okazałej sosny nie będzie można już podziwiać” - przyznał leśnik. Dodał, że leśnicy zgromadzili pewien zapas nasion z kilkudziesięciu okazałych sosen rosnących w rezerwacie, więc wyhodowanie kolejnych drzewek jest nadal możliwe.\n\n\n\n\n\n\n\nLeśnicy z Miłomłyna zastanawiają się, jak w możliwie najszerszym zakresie zachować genotyp sosen rosnących w rezerwacie. Jednym z pomysłów jest założenie pewnego rodzaju plantacji młodych drzewek (uprawy) na terenie rezerwatu. W rozmowie zastępca nadleśniczego wyjaśnił, że w tym celu można by znaleźć od 1 do 2 ha powierzchni pod przyszłą uprawę. Zastrzegł jednocześnie, że można to przeprowadzić bez szkody dla sosen czy innych cennych gatunków - w rezerwacie są np. naturalne luki, które można wykorzystać na ten cel.\n\n\n\n\"Chodzi o to, aby posadzić potomstwo zamierających sosen dokładnie w miejscu, z którego ono pochodzi\" - przyznał leśnik. Pomysł ten - jak zaznaczył - wymaga przedyskutowania, opinii wielu gremiów i zgód formalnoprawnych. „Na ten moment to jedynie zamysł, pewna idea, jak się wydaje - warta rozważenia, celem przedłużenia istnienia tej konkretnej, genetycznie cennej sosny, dla ochrony której rezerwat ten został przecież utworzony” - dodał.\n\n\n\nSosny w ekotypie taborskim rosną w lasach gospodarczych wokół Miłomłyna, Ostródy i Starych Jabłonek - drzewa te są pozyskiwane do celów przemysłowych. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. RDLP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153807,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\n„Potomstwo takiego drzewa jest wykorzystywane do zakładania plantacji nasiennych, które z kolei służą do produkcji nasion używanych do odnowienia lasu. Rola drzew matecznych jest więc znacząca. Taką rolę spełniło również drzewo mateczne o numerze 351\" - wskazał. Powiedział, że jego potomstwo znajduje się zarówno na plantacji nasiennej, jak i na licznych powierzchniach doświadczalnych drzew leśnych w całej Polsce, a także na świecie.\n\n\n\n\"Genotyp tego drzewa jest więc zachowany, nie zginął bezpowrotnie. Szkoda tylko, że tej okazałej sosny nie będzie można już podziwiać” - przyznał leśnik. Dodał, że leśnicy zgromadzili pewien zapas nasion z kilkudziesięciu okazałych sosen rosnących w rezerwacie, więc wyhodowanie kolejnych drzewek jest nadal możliwe.\n\n\n\n\n\n\n\nLeśnicy z Miłomłyna zastanawiają się, jak w możliwie najszerszym zakresie zachować genotyp sosen rosnących w rezerwacie. Jednym z pomysłów jest założenie pewnego rodzaju plantacji młodych drzewek (uprawy) na terenie rezerwatu. W rozmowie zastępca nadleśniczego wyjaśnił, że w tym celu można by znaleźć od 1 do 2 ha powierzchni pod przyszłą uprawę. Zastrzegł jednocześnie, że można to przeprowadzić bez szkody dla sosen czy innych cennych gatunków - w rezerwacie są np. naturalne luki, które można wykorzystać na ten cel.\n\n\n\n\"Chodzi o to, aby posadzić potomstwo zamierających sosen dokładnie w miejscu, z którego ono pochodzi\" - przyznał leśnik. Pomysł ten - jak zaznaczył - wymaga przedyskutowania, opinii wielu gremiów i zgód formalnoprawnych. „Na ten moment to jedynie zamysł, pewna idea, jak się wydaje - warta rozważenia, celem przedłużenia istnienia tej konkretnej, genetycznie cennej sosny, dla ochrony której rezerwat ten został przecież utworzony” - dodał.\n\n\n\nSosny w ekotypie taborskim rosną w lasach gospodarczych wokół Miłomłyna, Ostródy i Starych Jabłonek - drzewa te są pozyskiwane do celów przemysłowych. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. RDLP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153807,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW czasie tegorocznej lipcowej wichury wywróciła się jedna z najbardziej znanych sosen w rezerwacie: drzewo mateczne o numerze 351. „Jej korzenie nie oparły się niszczącej sile wiatru. W efekcie sosna mocno się wychyliła, a przed całkowitym upadkiem uchroniło ją sąsiednie drzewo, o które się oparła. Tym samym jej żywot dobiega końca” - przyznał Błaszczak. Dodał, że drzewo to było obowiązkowym punktem wizyty wszystkich zwiedzających rezerwat. Leśnicy wybrali tę sosnę do pełnienia funkcji drzewa matecznego, co oznacza, że wyróżniało się ono na plus spośród innych sosen w drzewostanie pod względem cech jakościowych i gabarytowych.\n\n\n\n\n\n\n\n„Potomstwo takiego drzewa jest wykorzystywane do zakładania plantacji nasiennych, które z kolei służą do produkcji nasion używanych do odnowienia lasu. Rola drzew matecznych jest więc znacząca. Taką rolę spełniło również drzewo mateczne o numerze 351\" - wskazał. Powiedział, że jego potomstwo znajduje się zarówno na plantacji nasiennej, jak i na licznych powierzchniach doświadczalnych drzew leśnych w całej Polsce, a także na świecie.\n\n\n\n\"Genotyp tego drzewa jest więc zachowany, nie zginął bezpowrotnie. Szkoda tylko, że tej okazałej sosny nie będzie można już podziwiać” - przyznał leśnik. Dodał, że leśnicy zgromadzili pewien zapas nasion z kilkudziesięciu okazałych sosen rosnących w rezerwacie, więc wyhodowanie kolejnych drzewek jest nadal możliwe.\n\n\n\n\n\n\n\nLeśnicy z Miłomłyna zastanawiają się, jak w możliwie najszerszym zakresie zachować genotyp sosen rosnących w rezerwacie. Jednym z pomysłów jest założenie pewnego rodzaju plantacji młodych drzewek (uprawy) na terenie rezerwatu. W rozmowie zastępca nadleśniczego wyjaśnił, że w tym celu można by znaleźć od 1 do 2 ha powierzchni pod przyszłą uprawę. Zastrzegł jednocześnie, że można to przeprowadzić bez szkody dla sosen czy innych cennych gatunków - w rezerwacie są np. naturalne luki, które można wykorzystać na ten cel.\n\n\n\n\"Chodzi o to, aby posadzić potomstwo zamierających sosen dokładnie w miejscu, z którego ono pochodzi\" - przyznał leśnik. Pomysł ten - jak zaznaczył - wymaga przedyskutowania, opinii wielu gremiów i zgód formalnoprawnych. „Na ten moment to jedynie zamysł, pewna idea, jak się wydaje - warta rozważenia, celem przedłużenia istnienia tej konkretnej, genetycznie cennej sosny, dla ochrony której rezerwat ten został przecież utworzony” - dodał.\n\n\n\nSosny w ekotypie taborskim rosną w lasach gospodarczych wokół Miłomłyna, Ostródy i Starych Jabłonek - drzewa te są pozyskiwane do celów przemysłowych. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. RDLP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153807,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW ocenie leśników z Nadleśnictwa Miłomłyn drzewa w rezerwacie dożywają już kresu swojego biologicznego istnienia. Świadczy o tym ich powolne, naturalne zamieranie. „Obserwujemy, że sosny obradzają coraz słabiej, na co wskazuje mała ilość szyszek na drzewach. Dodatkowo w szyszkach jest coraz mniej nasion.” - powiedział zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Miłomłyn Paweł Błaszczak.\n\n\n\nW czasie tegorocznej lipcowej wichury wywróciła się jedna z najbardziej znanych sosen w rezerwacie: drzewo mateczne o numerze 351. „Jej korzenie nie oparły się niszczącej sile wiatru. W efekcie sosna mocno się wychyliła, a przed całkowitym upadkiem uchroniło ją sąsiednie drzewo, o które się oparła. Tym samym jej żywot dobiega końca” - przyznał Błaszczak. Dodał, że drzewo to było obowiązkowym punktem wizyty wszystkich zwiedzających rezerwat. Leśnicy wybrali tę sosnę do pełnienia funkcji drzewa matecznego, co oznacza, że wyróżniało się ono na plus spośród innych sosen w drzewostanie pod względem cech jakościowych i gabarytowych.\n\n\n\n\n\n\n\n„Potomstwo takiego drzewa jest wykorzystywane do zakładania plantacji nasiennych, które z kolei służą do produkcji nasion używanych do odnowienia lasu. Rola drzew matecznych jest więc znacząca. Taką rolę spełniło również drzewo mateczne o numerze 351\" - wskazał. Powiedział, że jego potomstwo znajduje się zarówno na plantacji nasiennej, jak i na licznych powierzchniach doświadczalnych drzew leśnych w całej Polsce, a także na świecie.\n\n\n\n\"Genotyp tego drzewa jest więc zachowany, nie zginął bezpowrotnie. Szkoda tylko, że tej okazałej sosny nie będzie można już podziwiać” - przyznał leśnik. Dodał, że leśnicy zgromadzili pewien zapas nasion z kilkudziesięciu okazałych sosen rosnących w rezerwacie, więc wyhodowanie kolejnych drzewek jest nadal możliwe.\n\n\n\n\n\n\n\nLeśnicy z Miłomłyna zastanawiają się, jak w możliwie najszerszym zakresie zachować genotyp sosen rosnących w rezerwacie. Jednym z pomysłów jest założenie pewnego rodzaju plantacji młodych drzewek (uprawy) na terenie rezerwatu. W rozmowie zastępca nadleśniczego wyjaśnił, że w tym celu można by znaleźć od 1 do 2 ha powierzchni pod przyszłą uprawę. Zastrzegł jednocześnie, że można to przeprowadzić bez szkody dla sosen czy innych cennych gatunków - w rezerwacie są np. naturalne luki, które można wykorzystać na ten cel.\n\n\n\n\"Chodzi o to, aby posadzić potomstwo zamierających sosen dokładnie w miejscu, z którego ono pochodzi\" - przyznał leśnik. Pomysł ten - jak zaznaczył - wymaga przedyskutowania, opinii wielu gremiów i zgód formalnoprawnych. „Na ten moment to jedynie zamysł, pewna idea, jak się wydaje - warta rozważenia, celem przedłużenia istnienia tej konkretnej, genetycznie cennej sosny, dla ochrony której rezerwat ten został przecież utworzony” - dodał.\n\n\n\nSosny w ekotypie taborskim rosną w lasach gospodarczych wokół Miłomłyna, Ostródy i Starych Jabłonek - drzewa te są pozyskiwane do celów przemysłowych. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. RDLP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153807,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWyjątkowy drzewostan tej sosny w 1957 roku objęto ochroną, ustanawiając w okolicach wsi Tabórz (gmina Łukta) rezerwat. Na powierzchni ok. 95 ha chroniony jest m.in. starodrzew sosnowy (tzw. ekotyp sosny taborskiej). Sosny w tym rezerwacie mają 250-270 lat i osiągają nawet 40 i więcej metrów wysokości.\n\n\n\nW ocenie leśników z Nadleśnictwa Miłomłyn drzewa w rezerwacie dożywają już kresu swojego biologicznego istnienia. Świadczy o tym ich powolne, naturalne zamieranie. „Obserwujemy, że sosny obradzają coraz słabiej, na co wskazuje mała ilość szyszek na drzewach. Dodatkowo w szyszkach jest coraz mniej nasion.” - powiedział zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Miłomłyn Paweł Błaszczak.\n\n\n\nW czasie tegorocznej lipcowej wichury wywróciła się jedna z najbardziej znanych sosen w rezerwacie: drzewo mateczne o numerze 351. „Jej korzenie nie oparły się niszczącej sile wiatru. W efekcie sosna mocno się wychyliła, a przed całkowitym upadkiem uchroniło ją sąsiednie drzewo, o które się oparła. Tym samym jej żywot dobiega końca” - przyznał Błaszczak. Dodał, że drzewo to było obowiązkowym punktem wizyty wszystkich zwiedzających rezerwat. Leśnicy wybrali tę sosnę do pełnienia funkcji drzewa matecznego, co oznacza, że wyróżniało się ono na plus spośród innych sosen w drzewostanie pod względem cech jakościowych i gabarytowych.\n\n\n\n\n\n\n\n„Potomstwo takiego drzewa jest wykorzystywane do zakładania plantacji nasiennych, które z kolei służą do produkcji nasion używanych do odnowienia lasu. Rola drzew matecznych jest więc znacząca. Taką rolę spełniło również drzewo mateczne o numerze 351\" - wskazał. Powiedział, że jego potomstwo znajduje się zarówno na plantacji nasiennej, jak i na licznych powierzchniach doświadczalnych drzew leśnych w całej Polsce, a także na świecie.\n\n\n\n\"Genotyp tego drzewa jest więc zachowany, nie zginął bezpowrotnie. Szkoda tylko, że tej okazałej sosny nie będzie można już podziwiać” - przyznał leśnik. Dodał, że leśnicy zgromadzili pewien zapas nasion z kilkudziesięciu okazałych sosen rosnących w rezerwacie, więc wyhodowanie kolejnych drzewek jest nadal możliwe.\n\n\n\n\n\n\n\nLeśnicy z Miłomłyna zastanawiają się, jak w możliwie najszerszym zakresie zachować genotyp sosen rosnących w rezerwacie. Jednym z pomysłów jest założenie pewnego rodzaju plantacji młodych drzewek (uprawy) na terenie rezerwatu. W rozmowie zastępca nadleśniczego wyjaśnił, że w tym celu można by znaleźć od 1 do 2 ha powierzchni pod przyszłą uprawę. Zastrzegł jednocześnie, że można to przeprowadzić bez szkody dla sosen czy innych cennych gatunków - w rezerwacie są np. naturalne luki, które można wykorzystać na ten cel.\n\n\n\n\"Chodzi o to, aby posadzić potomstwo zamierających sosen dokładnie w miejscu, z którego ono pochodzi\" - przyznał leśnik. Pomysł ten - jak zaznaczył - wymaga przedyskutowania, opinii wielu gremiów i zgód formalnoprawnych. „Na ten moment to jedynie zamysł, pewna idea, jak się wydaje - warta rozważenia, celem przedłużenia istnienia tej konkretnej, genetycznie cennej sosny, dla ochrony której rezerwat ten został przecież utworzony” - dodał.\n\n\n\nSosny w ekotypie taborskim rosną w lasach gospodarczych wokół Miłomłyna, Ostródy i Starych Jabłonek - drzewa te są pozyskiwane do celów przemysłowych. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. RDLP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153807,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\nWyjątkowy drzewostan tej sosny w 1957 roku objęto ochroną, ustanawiając w okolicach wsi Tabórz (gmina Łukta) rezerwat. Na powierzchni ok. 95 ha chroniony jest m.in. starodrzew sosnowy (tzw. ekotyp sosny taborskiej). Sosny w tym rezerwacie mają 250-270 lat i osiągają nawet 40 i więcej metrów wysokości.\n\n\n\nW ocenie leśników z Nadleśnictwa Miłomłyn drzewa w rezerwacie dożywają już kresu swojego biologicznego istnienia. Świadczy o tym ich powolne, naturalne zamieranie. „Obserwujemy, że sosny obradzają coraz słabiej, na co wskazuje mała ilość szyszek na drzewach. Dodatkowo w szyszkach jest coraz mniej nasion.” - powiedział zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Miłomłyn Paweł Błaszczak.\n\n\n\nW czasie tegorocznej lipcowej wichury wywróciła się jedna z najbardziej znanych sosen w rezerwacie: drzewo mateczne o numerze 351. „Jej korzenie nie oparły się niszczącej sile wiatru. W efekcie sosna mocno się wychyliła, a przed całkowitym upadkiem uchroniło ją sąsiednie drzewo, o które się oparła. Tym samym jej żywot dobiega końca” - przyznał Błaszczak. Dodał, że drzewo to było obowiązkowym punktem wizyty wszystkich zwiedzających rezerwat. Leśnicy wybrali tę sosnę do pełnienia funkcji drzewa matecznego, co oznacza, że wyróżniało się ono na plus spośród innych sosen w drzewostanie pod względem cech jakościowych i gabarytowych.\n\n\n\n\n\n\n\n„Potomstwo takiego drzewa jest wykorzystywane do zakładania plantacji nasiennych, które z kolei służą do produkcji nasion używanych do odnowienia lasu. Rola drzew matecznych jest więc znacząca. Taką rolę spełniło również drzewo mateczne o numerze 351\" - wskazał. Powiedział, że jego potomstwo znajduje się zarówno na plantacji nasiennej, jak i na licznych powierzchniach doświadczalnych drzew leśnych w całej Polsce, a także na świecie.\n\n\n\n\"Genotyp tego drzewa jest więc zachowany, nie zginął bezpowrotnie. Szkoda tylko, że tej okazałej sosny nie będzie można już podziwiać” - przyznał leśnik. Dodał, że leśnicy zgromadzili pewien zapas nasion z kilkudziesięciu okazałych sosen rosnących w rezerwacie, więc wyhodowanie kolejnych drzewek jest nadal możliwe.\n\n\n\n\n\n\n\nLeśnicy z Miłomłyna zastanawiają się, jak w możliwie najszerszym zakresie zachować genotyp sosen rosnących w rezerwacie. Jednym z pomysłów jest założenie pewnego rodzaju plantacji młodych drzewek (uprawy) na terenie rezerwatu. W rozmowie zastępca nadleśniczego wyjaśnił, że w tym celu można by znaleźć od 1 do 2 ha powierzchni pod przyszłą uprawę. Zastrzegł jednocześnie, że można to przeprowadzić bez szkody dla sosen czy innych cennych gatunków - w rezerwacie są np. naturalne luki, które można wykorzystać na ten cel.\n\n\n\n\"Chodzi o to, aby posadzić potomstwo zamierających sosen dokładnie w miejscu, z którego ono pochodzi\" - przyznał leśnik. Pomysł ten - jak zaznaczył - wymaga przedyskutowania, opinii wielu gremiów i zgód formalnoprawnych. „Na ten moment to jedynie zamysł, pewna idea, jak się wydaje - warta rozważenia, celem przedłużenia istnienia tej konkretnej, genetycznie cennej sosny, dla ochrony której rezerwat ten został przecież utworzony” - dodał.\n\n\n\nSosny w ekotypie taborskim rosną w lasach gospodarczych wokół Miłomłyna, Ostródy i Starych Jabłonek - drzewa te są pozyskiwane do celów przemysłowych. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. RDLP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153807,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nSosny taborskie, obok lnu i zboża, przez wieki były głównym towarem eksportowym okolic Ostródy i Miłomłyna - sprzedawali je Krzyżacy, potem Prusacy. Sosny te, znane ze swej smukłości, małej liczby sęków i zachowania takiej samej grubości całego pnia, były wykorzystywane do budowy masztów na okrętach w całej Zachodniej Europie. Podczas kampanii napoleońskiej sosnami taborskimi interesowali się członkowie ekspedycji naukowej postępującej za wojskami Bonapartego, a jako doskonały surowiec drzewny prezentowano je w 1900 r. na Wystawie Światowej w Paryżu („bois de Tabre” - drewno z Taborza). Z tej sosny po II wojnie światowej korzystano m.in. przy odbudowie Teatru Narodowego w Warszawie.\n\n\n\n\n\n\n\nWyjątkowy drzewostan tej sosny w 1957 roku objęto ochroną, ustanawiając w okolicach wsi Tabórz (gmina Łukta) rezerwat. Na powierzchni ok. 95 ha chroniony jest m.in. starodrzew sosnowy (tzw. ekotyp sosny taborskiej). Sosny w tym rezerwacie mają 250-270 lat i osiągają nawet 40 i więcej metrów wysokości.\n\n\n\nW ocenie leśników z Nadleśnictwa Miłomłyn drzewa w rezerwacie dożywają już kresu swojego biologicznego istnienia. Świadczy o tym ich powolne, naturalne zamieranie. „Obserwujemy, że sosny obradzają coraz słabiej, na co wskazuje mała ilość szyszek na drzewach. Dodatkowo w szyszkach jest coraz mniej nasion.” - powiedział zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Miłomłyn Paweł Błaszczak.\n\n\n\nW czasie tegorocznej lipcowej wichury wywróciła się jedna z najbardziej znanych sosen w rezerwacie: drzewo mateczne o numerze 351. „Jej korzenie nie oparły się niszczącej sile wiatru. W efekcie sosna mocno się wychyliła, a przed całkowitym upadkiem uchroniło ją sąsiednie drzewo, o które się oparła. Tym samym jej żywot dobiega końca” - przyznał Błaszczak. Dodał, że drzewo to było obowiązkowym punktem wizyty wszystkich zwiedzających rezerwat. Leśnicy wybrali tę sosnę do pełnienia funkcji drzewa matecznego, co oznacza, że wyróżniało się ono na plus spośród innych sosen w drzewostanie pod względem cech jakościowych i gabarytowych.\n\n\n\n\n\n\n\n„Potomstwo takiego drzewa jest wykorzystywane do zakładania plantacji nasiennych, które z kolei służą do produkcji nasion używanych do odnowienia lasu. Rola drzew matecznych jest więc znacząca. Taką rolę spełniło również drzewo mateczne o numerze 351\" - wskazał. Powiedział, że jego potomstwo znajduje się zarówno na plantacji nasiennej, jak i na licznych powierzchniach doświadczalnych drzew leśnych w całej Polsce, a także na świecie.\n\n\n\n\"Genotyp tego drzewa jest więc zachowany, nie zginął bezpowrotnie. Szkoda tylko, że tej okazałej sosny nie będzie można już podziwiać” - przyznał leśnik. Dodał, że leśnicy zgromadzili pewien zapas nasion z kilkudziesięciu okazałych sosen rosnących w rezerwacie, więc wyhodowanie kolejnych drzewek jest nadal możliwe.\n\n\n\n\n\n\n\nLeśnicy z Miłomłyna zastanawiają się, jak w możliwie najszerszym zakresie zachować genotyp sosen rosnących w rezerwacie. Jednym z pomysłów jest założenie pewnego rodzaju plantacji młodych drzewek (uprawy) na terenie rezerwatu. W rozmowie zastępca nadleśniczego wyjaśnił, że w tym celu można by znaleźć od 1 do 2 ha powierzchni pod przyszłą uprawę. Zastrzegł jednocześnie, że można to przeprowadzić bez szkody dla sosen czy innych cennych gatunków - w rezerwacie są np. naturalne luki, które można wykorzystać na ten cel.\n\n\n\n\"Chodzi o to, aby posadzić potomstwo zamierających sosen dokładnie w miejscu, z którego ono pochodzi\" - przyznał leśnik. Pomysł ten - jak zaznaczył - wymaga przedyskutowania, opinii wielu gremiów i zgód formalnoprawnych. „Na ten moment to jedynie zamysł, pewna idea, jak się wydaje - warta rozważenia, celem przedłużenia istnienia tej konkretnej, genetycznie cennej sosny, dla ochrony której rezerwat ten został przecież utworzony” - dodał.\n\n\n\nSosny w ekotypie taborskim rosną w lasach gospodarczych wokół Miłomłyna, Ostródy i Starych Jabłonek - drzewa te są pozyskiwane do celów przemysłowych. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. RDLP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153807,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\nSosny taborskie, obok lnu i zboża, przez wieki były głównym towarem eksportowym okolic Ostródy i Miłomłyna - sprzedawali je Krzyżacy, potem Prusacy. Sosny te, znane ze swej smukłości, małej liczby sęków i zachowania takiej samej grubości całego pnia, były wykorzystywane do budowy masztów na okrętach w całej Zachodniej Europie. Podczas kampanii napoleońskiej sosnami taborskimi interesowali się członkowie ekspedycji naukowej postępującej za wojskami Bonapartego, a jako doskonały surowiec drzewny prezentowano je w 1900 r. na Wystawie Światowej w Paryżu („bois de Tabre” - drewno z Taborza). Z tej sosny po II wojnie światowej korzystano m.in. przy odbudowie Teatru Narodowego w Warszawie.\n\n\n\n\n\n\n\nWyjątkowy drzewostan tej sosny w 1957 roku objęto ochroną, ustanawiając w okolicach wsi Tabórz (gmina Łukta) rezerwat. Na powierzchni ok. 95 ha chroniony jest m.in. starodrzew sosnowy (tzw. ekotyp sosny taborskiej). Sosny w tym rezerwacie mają 250-270 lat i osiągają nawet 40 i więcej metrów wysokości.\n\n\n\nW ocenie leśników z Nadleśnictwa Miłomłyn drzewa w rezerwacie dożywają już kresu swojego biologicznego istnienia. Świadczy o tym ich powolne, naturalne zamieranie. „Obserwujemy, że sosny obradzają coraz słabiej, na co wskazuje mała ilość szyszek na drzewach. Dodatkowo w szyszkach jest coraz mniej nasion.” - powiedział zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Miłomłyn Paweł Błaszczak.\n\n\n\nW czasie tegorocznej lipcowej wichury wywróciła się jedna z najbardziej znanych sosen w rezerwacie: drzewo mateczne o numerze 351. „Jej korzenie nie oparły się niszczącej sile wiatru. W efekcie sosna mocno się wychyliła, a przed całkowitym upadkiem uchroniło ją sąsiednie drzewo, o które się oparła. Tym samym jej żywot dobiega końca” - przyznał Błaszczak. Dodał, że drzewo to było obowiązkowym punktem wizyty wszystkich zwiedzających rezerwat. Leśnicy wybrali tę sosnę do pełnienia funkcji drzewa matecznego, co oznacza, że wyróżniało się ono na plus spośród innych sosen w drzewostanie pod względem cech jakościowych i gabarytowych.\n\n\n\n\n\n\n\n„Potomstwo takiego drzewa jest wykorzystywane do zakładania plantacji nasiennych, które z kolei służą do produkcji nasion używanych do odnowienia lasu. Rola drzew matecznych jest więc znacząca. Taką rolę spełniło również drzewo mateczne o numerze 351\" - wskazał. Powiedział, że jego potomstwo znajduje się zarówno na plantacji nasiennej, jak i na licznych powierzchniach doświadczalnych drzew leśnych w całej Polsce, a także na świecie.\n\n\n\n\"Genotyp tego drzewa jest więc zachowany, nie zginął bezpowrotnie. Szkoda tylko, że tej okazałej sosny nie będzie można już podziwiać” - przyznał leśnik. Dodał, że leśnicy zgromadzili pewien zapas nasion z kilkudziesięciu okazałych sosen rosnących w rezerwacie, więc wyhodowanie kolejnych drzewek jest nadal możliwe.\n\n\n\n\n\n\n\nLeśnicy z Miłomłyna zastanawiają się, jak w możliwie najszerszym zakresie zachować genotyp sosen rosnących w rezerwacie. Jednym z pomysłów jest założenie pewnego rodzaju plantacji młodych drzewek (uprawy) na terenie rezerwatu. W rozmowie zastępca nadleśniczego wyjaśnił, że w tym celu można by znaleźć od 1 do 2 ha powierzchni pod przyszłą uprawę. Zastrzegł jednocześnie, że można to przeprowadzić bez szkody dla sosen czy innych cennych gatunków - w rezerwacie są np. naturalne luki, które można wykorzystać na ten cel.\n\n\n\n\"Chodzi o to, aby posadzić potomstwo zamierających sosen dokładnie w miejscu, z którego ono pochodzi\" - przyznał leśnik. Pomysł ten - jak zaznaczył - wymaga przedyskutowania, opinii wielu gremiów i zgód formalnoprawnych. „Na ten moment to jedynie zamysł, pewna idea, jak się wydaje - warta rozważenia, celem przedłużenia istnienia tej konkretnej, genetycznie cennej sosny, dla ochrony której rezerwat ten został przecież utworzony” - dodał.\n\n\n\nSosny w ekotypie taborskim rosną w lasach gospodarczych wokół Miłomłyna, Ostródy i Starych Jabłonek - drzewa te są pozyskiwane do celów przemysłowych. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. RDLP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153807,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nLeśnicy przyznają, że sosny w rezerwacie \"Sosny taborskie\" dożywają kresu swojego biologicznego istnienia - mają osłabiony system korzeniowy, stopniowo zamierają. Leśnicy zastanawiają się, co zrobić, by w możliwie najszerszym zakresie zachować genotyp tych okazałych drzew dla przyszłych pokoleń.\n\n\n\n\n\n\n\nSosny taborskie, obok lnu i zboża, przez wieki były głównym towarem eksportowym okolic Ostródy i Miłomłyna - sprzedawali je Krzyżacy, potem Prusacy. Sosny te, znane ze swej smukłości, małej liczby sęków i zachowania takiej samej grubości całego pnia, były wykorzystywane do budowy masztów na okrętach w całej Zachodniej Europie. Podczas kampanii napoleońskiej sosnami taborskimi interesowali się członkowie ekspedycji naukowej postępującej za wojskami Bonapartego, a jako doskonały surowiec drzewny prezentowano je w 1900 r. na Wystawie Światowej w Paryżu („bois de Tabre” - drewno z Taborza). Z tej sosny po II wojnie światowej korzystano m.in. przy odbudowie Teatru Narodowego w Warszawie.\n\n\n\n\n\n\n\nWyjątkowy drzewostan tej sosny w 1957 roku objęto ochroną, ustanawiając w okolicach wsi Tabórz (gmina Łukta) rezerwat. Na powierzchni ok. 95 ha chroniony jest m.in. starodrzew sosnowy (tzw. ekotyp sosny taborskiej). Sosny w tym rezerwacie mają 250-270 lat i osiągają nawet 40 i więcej metrów wysokości.\n\n\n\nW ocenie leśników z Nadleśnictwa Miłomłyn drzewa w rezerwacie dożywają już kresu swojego biologicznego istnienia. Świadczy o tym ich powolne, naturalne zamieranie. „Obserwujemy, że sosny obradzają coraz słabiej, na co wskazuje mała ilość szyszek na drzewach. Dodatkowo w szyszkach jest coraz mniej nasion.” - powiedział zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Miłomłyn Paweł Błaszczak.\n\n\n\nW czasie tegorocznej lipcowej wichury wywróciła się jedna z najbardziej znanych sosen w rezerwacie: drzewo mateczne o numerze 351. „Jej korzenie nie oparły się niszczącej sile wiatru. W efekcie sosna mocno się wychyliła, a przed całkowitym upadkiem uchroniło ją sąsiednie drzewo, o które się oparła. Tym samym jej żywot dobiega końca” - przyznał Błaszczak. Dodał, że drzewo to było obowiązkowym punktem wizyty wszystkich zwiedzających rezerwat. Leśnicy wybrali tę sosnę do pełnienia funkcji drzewa matecznego, co oznacza, że wyróżniało się ono na plus spośród innych sosen w drzewostanie pod względem cech jakościowych i gabarytowych.\n\n\n\n\n\n\n\n„Potomstwo takiego drzewa jest wykorzystywane do zakładania plantacji nasiennych, które z kolei służą do produkcji nasion używanych do odnowienia lasu. Rola drzew matecznych jest więc znacząca. Taką rolę spełniło również drzewo mateczne o numerze 351\" - wskazał. Powiedział, że jego potomstwo znajduje się zarówno na plantacji nasiennej, jak i na licznych powierzchniach doświadczalnych drzew leśnych w całej Polsce, a także na świecie.\n\n\n\n\"Genotyp tego drzewa jest więc zachowany, nie zginął bezpowrotnie. Szkoda tylko, że tej okazałej sosny nie będzie można już podziwiać” - przyznał leśnik. Dodał, że leśnicy zgromadzili pewien zapas nasion z kilkudziesięciu okazałych sosen rosnących w rezerwacie, więc wyhodowanie kolejnych drzewek jest nadal możliwe.\n\n\n\n\n\n\n\nLeśnicy z Miłomłyna zastanawiają się, jak w możliwie najszerszym zakresie zachować genotyp sosen rosnących w rezerwacie. Jednym z pomysłów jest założenie pewnego rodzaju plantacji młodych drzewek (uprawy) na terenie rezerwatu. W rozmowie zastępca nadleśniczego wyjaśnił, że w tym celu można by znaleźć od 1 do 2 ha powierzchni pod przyszłą uprawę. Zastrzegł jednocześnie, że można to przeprowadzić bez szkody dla sosen czy innych cennych gatunków - w rezerwacie są np. naturalne luki, które można wykorzystać na ten cel.\n\n\n\n\"Chodzi o to, aby posadzić potomstwo zamierających sosen dokładnie w miejscu, z którego ono pochodzi\" - przyznał leśnik. Pomysł ten - jak zaznaczył - wymaga przedyskutowania, opinii wielu gremiów i zgód formalnoprawnych. „Na ten moment to jedynie zamysł, pewna idea, jak się wydaje - warta rozważenia, celem przedłużenia istnienia tej konkretnej, genetycznie cennej sosny, dla ochrony której rezerwat ten został przecież utworzony” - dodał.\n\n\n\nSosny w ekotypie taborskim rosną w lasach gospodarczych wokół Miłomłyna, Ostródy i Starych Jabłonek - drzewa te są pozyskiwane do celów przemysłowych. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. RDLP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153807,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );
0
-2.3 C
Olsztyn
czwartek, 5 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Legendarne sosny taborskie u kresu życia. Leśnicy zastanawiają się, co dalej

OstródaLegendarne sosny taborskie u kresu życia. Leśnicy zastanawiają się, co dalej

Leśnicy z rezerwatu „Sosny taborskie” zastanawiają się, co zrobić z osłabionym systemami korzeniowymi sosen, które dożywają swojego biologicznego końca. Sosny taborskie były przez wieki głównym towarem eksportowym okolic Ostródy i Miłomłyna. Sosny te, znane ze swojej smukłości i małej liczby sęków, były używane do budowy masztów na okrętach w całej Zachodniej Europie. W rezerwacie o powierzchni ok. 95 ha, chronionym od 1957 roku, rosną sosny o wieku od 250 do 270 lat i wysokości do 40 metrów. Leśnicy zauważają, że sosen w rezerwacie jest coraz mniej, a szyszki te składają coraz mniej nasion. Drzewo mateczne o numerze 351, którego potomstwo znajduje się na licznych powierzchniach doświadczalnych drzew leśnych na całym świecie, upadło w wyniku lipcowej wichury. Leśnicy zgromadzili pewien zapas nasion z kilkudziesięciu okazałych sosen rosnących w rezerwacie, więc wyhodowanie kolejnych drzewek jest nadal możliwe. Jednym z pomysłów jest założenie pewnego rodzaju uprawy młodych sosen na terenie rezerwatu. Jest to jednak tylko idea, która wymaga przedyskutowania przez wiele gremiów i zgód formalnoprawnych. Sosny w ekotypie taborskim rosną także w lasach gospodarczych wokół Miłomłyna, Ostródy i Starych Jabłonek, gdzie są pozyskiwane do celów przemysłowych. Źródło: PAP

Przeczytaj także

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

reklama
1 Komentarz
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Czy ten sam fotelik można używać przy drugim dziecku?

Jakie czynniki decydują o przydatności starego fotelika do dalszej jazdy?

Pogoda w Olsztynie na 14 dni przyniesie siarczyste mrozy i temperaturę spadającą do minus 19 stopni

Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.

Aktywny wypoczynek dla mieszkańców Olsztyna, Warmii oraz Mazur – przewodnik po parkach narodowych i rezerwatach przyrody

MIejsca, które inspirują do aktywności na świeżym powietrzu oraz dają pomysły na weekendowe wycieczki.

Kursy maturalne w Olsztynie – realne wsparcie dla uczniów przed egzaminem dojrzałości

Kursy maturalne stanowią uzupełnienie nauki szkolnej i realne wsparcie w przygotowaniach do egzaminu.

Jesz, ile chcesz za 35 zł w San Giovanni w Olsztynie

Wielka promocja w San Giovanni: jesz, ile dasz radę za 35 zł z okazji Światowego Dnia Pizzy.

Co sprawdzić, zanim kupisz działkę budowlaną?

Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.

Maksymalizacja inwestycji w fotowoltaikę: jak przestać tracić pieniądze na sieci

Jedynym sposobem, aby zatrzymać ten finansowy przeciek, jest przestać eksportować cenną energię i zacząć ją przechowywać.

Jakie zalety mają opakowania termoformowane?

Formowanie materiału pod wpływem ciepła, pozwala na tworzenie opakowań o różnych kształtach, rozmiarach i funkcjonalnościach

Kreatywny luty w Olsztynie. Seria niezwykłych bezpłatnych szkoleń

Sprawdź, jak bezpłatnie zdobyć nowe umiejętności w Szkole Pascal!

Dodatkowa praca w Olsztynie przy rozładunkach w największej sieci restauracji w Polsce

Szukasz dodatkowej pracy w Olsztynie? Trwa rekrutacja do rozładunków dostaw. Praca z elastycznym grafikiem.
reklama
reklama