\n\"One potrzebują pracy, żeby zająć czymś głowę, a nie siedzenia na kanapie\" – podkreśliła Sycz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":138743,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nKobiety, które po wybuchu wojny trafiły do Górowa, zostały zaangażowane w pracę na rzecz m.in. podziału pomocy humanitarnej.\n\n\n\n\"One potrzebują pracy, żeby zająć czymś głowę, a nie siedzenia na kanapie\" – podkreśliła Sycz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":138743,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Uchodźcy są ludźmi poranionymi, skrzywdzonymi, trzeba wiedzieć, jak nieść im pomoc. Dobre serce i szczera wola nie wystarczą. Proszę, by uchodźcy trafiali do ośrodków pod fachową opiekę, a nie do prywatnych domów, bo to może się źle skończyć i dla Ukraińców, i dla Polaków, którzy ich przyjęli – podkreśliła Olga Sycz.\n\n\n\nKobiety, które po wybuchu wojny trafiły do Górowa, zostały zaangażowane w pracę na rzecz m.in. podziału pomocy humanitarnej.\n\n\n\n\"One potrzebują pracy, żeby zająć czymś głowę, a nie siedzenia na kanapie\" – podkreśliła Sycz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":138743,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Mamy psychologa mówiącego po ukraińsku, terminarz porad jest rozpisany co do dnia. Mamy w szkole panią pedagog, kadra jest wyczulona na wszelkie sytuacje kryzysowe\" – powiedziała Sycz i podkreśliła, by w pomoc dzieciom nie angażowały się osoby bez odpowiedniego doświadczenia czy zaplecza.\n\n\n\n\"Uchodźcy są ludźmi poranionymi, skrzywdzonymi, trzeba wiedzieć, jak nieść im pomoc. Dobre serce i szczera wola nie wystarczą. Proszę, by uchodźcy trafiali do ośrodków pod fachową opiekę, a nie do prywatnych domów, bo to może się źle skończyć i dla Ukraińców, i dla Polaków, którzy ich przyjęli – podkreśliła Olga Sycz.\n\n\n\nKobiety, które po wybuchu wojny trafiły do Górowa, zostały zaangażowane w pracę na rzecz m.in. podziału pomocy humanitarnej.\n\n\n\n\"One potrzebują pracy, żeby zająć czymś głowę, a nie siedzenia na kanapie\" – podkreśliła Sycz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":138743,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDo ukraińskiej szkoły w Górowie trafiają teraz dzieci szczególnie dotknięte wojną na Ukrainie, placówka czeka właśnie na dwie 16-letnie sieroty. Kilkoro innych ukraińskich dzieci w tej szkole także jest sierotami lub półsierotami. Takim dzieciom wsparcie jest teraz szczególnie potrzebne.\n\n\n\n\"Mamy psychologa mówiącego po ukraińsku, terminarz porad jest rozpisany co do dnia. Mamy w szkole panią pedagog, kadra jest wyczulona na wszelkie sytuacje kryzysowe\" – powiedziała Sycz i podkreśliła, by w pomoc dzieciom nie angażowały się osoby bez odpowiedniego doświadczenia czy zaplecza.\n\n\n\n\"Uchodźcy są ludźmi poranionymi, skrzywdzonymi, trzeba wiedzieć, jak nieść im pomoc. Dobre serce i szczera wola nie wystarczą. Proszę, by uchodźcy trafiali do ośrodków pod fachową opiekę, a nie do prywatnych domów, bo to może się źle skończyć i dla Ukraińców, i dla Polaków, którzy ich przyjęli – podkreśliła Olga Sycz.\n\n\n\nKobiety, które po wybuchu wojny trafiły do Górowa, zostały zaangażowane w pracę na rzecz m.in. podziału pomocy humanitarnej.\n\n\n\n\"One potrzebują pracy, żeby zająć czymś głowę, a nie siedzenia na kanapie\" – podkreśliła Sycz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":138743,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Na polski warto zwrócić uwagę, bo to pozwala dzieciom poczuć się lepiej, pewniej\" – dodała.\n\n\n\nDo ukraińskiej szkoły w Górowie trafiają teraz dzieci szczególnie dotknięte wojną na Ukrainie, placówka czeka właśnie na dwie 16-letnie sieroty. Kilkoro innych ukraińskich dzieci w tej szkole także jest sierotami lub półsierotami. Takim dzieciom wsparcie jest teraz szczególnie potrzebne.\n\n\n\n\"Mamy psychologa mówiącego po ukraińsku, terminarz porad jest rozpisany co do dnia. Mamy w szkole panią pedagog, kadra jest wyczulona na wszelkie sytuacje kryzysowe\" – powiedziała Sycz i podkreśliła, by w pomoc dzieciom nie angażowały się osoby bez odpowiedniego doświadczenia czy zaplecza.\n\n\n\n\"Uchodźcy są ludźmi poranionymi, skrzywdzonymi, trzeba wiedzieć, jak nieść im pomoc. Dobre serce i szczera wola nie wystarczą. Proszę, by uchodźcy trafiali do ośrodków pod fachową opiekę, a nie do prywatnych domów, bo to może się źle skończyć i dla Ukraińców, i dla Polaków, którzy ich przyjęli – podkreśliła Olga Sycz.\n\n\n\nKobiety, które po wybuchu wojny trafiły do Górowa, zostały zaangażowane w pracę na rzecz m.in. podziału pomocy humanitarnej.\n\n\n\n\"One potrzebują pracy, żeby zająć czymś głowę, a nie siedzenia na kanapie\" – podkreśliła Sycz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":138743,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Nie odpytywać ich, nie oceniać, nie wymagać. Niech zaczynają rzeczywistość w polskiej szkole od bycia słuchaczem na lekcjach\" – powiedziała dyrektor szkoły z ukraińskim językiem nauczania i dodała, że jeżeli uczniowie czegoś winni się uczyć szczególnie mocno, to języka polskiego.\n\n\n\n\"Na polski warto zwrócić uwagę, bo to pozwala dzieciom poczuć się lepiej, pewniej\" – dodała.\n\n\n\nDo ukraińskiej szkoły w Górowie trafiają teraz dzieci szczególnie dotknięte wojną na Ukrainie, placówka czeka właśnie na dwie 16-letnie sieroty. Kilkoro innych ukraińskich dzieci w tej szkole także jest sierotami lub półsierotami. Takim dzieciom wsparcie jest teraz szczególnie potrzebne.\n\n\n\n\"Mamy psychologa mówiącego po ukraińsku, terminarz porad jest rozpisany co do dnia. Mamy w szkole panią pedagog, kadra jest wyczulona na wszelkie sytuacje kryzysowe\" – powiedziała Sycz i podkreśliła, by w pomoc dzieciom nie angażowały się osoby bez odpowiedniego doświadczenia czy zaplecza.\n\n\n\n\"Uchodźcy są ludźmi poranionymi, skrzywdzonymi, trzeba wiedzieć, jak nieść im pomoc. Dobre serce i szczera wola nie wystarczą. Proszę, by uchodźcy trafiali do ośrodków pod fachową opiekę, a nie do prywatnych domów, bo to może się źle skończyć i dla Ukraińców, i dla Polaków, którzy ich przyjęli – podkreśliła Olga Sycz.\n\n\n\nKobiety, które po wybuchu wojny trafiły do Górowa, zostały zaangażowane w pracę na rzecz m.in. podziału pomocy humanitarnej.\n\n\n\n\"One potrzebują pracy, żeby zająć czymś głowę, a nie siedzenia na kanapie\" – podkreśliła Sycz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":138743,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSycz zaapelowała do polskich szkół, do których trafiają uczniowie z Ukrainy \"by dać tym uczniom czas\".\n\n\n\n\"Nie odpytywać ich, nie oceniać, nie wymagać. Niech zaczynają rzeczywistość w polskiej szkole od bycia słuchaczem na lekcjach\" – powiedziała dyrektor szkoły z ukraińskim językiem nauczania i dodała, że jeżeli uczniowie czegoś winni się uczyć szczególnie mocno, to języka polskiego.\n\n\n\n\"Na polski warto zwrócić uwagę, bo to pozwala dzieciom poczuć się lepiej, pewniej\" – dodała.\n\n\n\nDo ukraińskiej szkoły w Górowie trafiają teraz dzieci szczególnie dotknięte wojną na Ukrainie, placówka czeka właśnie na dwie 16-letnie sieroty. Kilkoro innych ukraińskich dzieci w tej szkole także jest sierotami lub półsierotami. Takim dzieciom wsparcie jest teraz szczególnie potrzebne.\n\n\n\n\"Mamy psychologa mówiącego po ukraińsku, terminarz porad jest rozpisany co do dnia. Mamy w szkole panią pedagog, kadra jest wyczulona na wszelkie sytuacje kryzysowe\" – powiedziała Sycz i podkreśliła, by w pomoc dzieciom nie angażowały się osoby bez odpowiedniego doświadczenia czy zaplecza.\n\n\n\n\"Uchodźcy są ludźmi poranionymi, skrzywdzonymi, trzeba wiedzieć, jak nieść im pomoc. Dobre serce i szczera wola nie wystarczą. Proszę, by uchodźcy trafiali do ośrodków pod fachową opiekę, a nie do prywatnych domów, bo to może się źle skończyć i dla Ukraińców, i dla Polaków, którzy ich przyjęli – podkreśliła Olga Sycz.\n\n\n\nKobiety, które po wybuchu wojny trafiły do Górowa, zostały zaangażowane w pracę na rzecz m.in. podziału pomocy humanitarnej.\n\n\n\n\"One potrzebują pracy, żeby zająć czymś głowę, a nie siedzenia na kanapie\" – podkreśliła Sycz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":138743,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Potrzebują czasu, by się oswoić, osłuchać, zrozumieć nową rzeczywistość. Jak przyjeżdżali do nas uczniowie z Ukrainy, to potrzebowali zwykle dwóch miesięcy, żeby się przyzwyczaić do nowej szkoły, nauczycieli, wymagań, osłuchania się z językiem polskim, który przecież słyszą w telewizji czy na ulicy. Potrzebowali dwóch miesięcy, by zacząć rozumieć otaczające ich środowisko. Sądzę, że uczniowie, którzy uciekli przed wojną, będą potrzebowali tego czasu jeszcze więcej\" – powiedziała Olga Sycz.\n\n\n\nSycz zaapelowała do polskich szkół, do których trafiają uczniowie z Ukrainy \"by dać tym uczniom czas\".\n\n\n\n\"Nie odpytywać ich, nie oceniać, nie wymagać. Niech zaczynają rzeczywistość w polskiej szkole od bycia słuchaczem na lekcjach\" – powiedziała dyrektor szkoły z ukraińskim językiem nauczania i dodała, że jeżeli uczniowie czegoś winni się uczyć szczególnie mocno, to języka polskiego.\n\n\n\n\"Na polski warto zwrócić uwagę, bo to pozwala dzieciom poczuć się lepiej, pewniej\" – dodała.\n\n\n\nDo ukraińskiej szkoły w Górowie trafiają teraz dzieci szczególnie dotknięte wojną na Ukrainie, placówka czeka właśnie na dwie 16-letnie sieroty. Kilkoro innych ukraińskich dzieci w tej szkole także jest sierotami lub półsierotami. Takim dzieciom wsparcie jest teraz szczególnie potrzebne.\n\n\n\n\"Mamy psychologa mówiącego po ukraińsku, terminarz porad jest rozpisany co do dnia. Mamy w szkole panią pedagog, kadra jest wyczulona na wszelkie sytuacje kryzysowe\" – powiedziała Sycz i podkreśliła, by w pomoc dzieciom nie angażowały się osoby bez odpowiedniego doświadczenia czy zaplecza.\n\n\n\n\"Uchodźcy są ludźmi poranionymi, skrzywdzonymi, trzeba wiedzieć, jak nieść im pomoc. Dobre serce i szczera wola nie wystarczą. Proszę, by uchodźcy trafiali do ośrodków pod fachową opiekę, a nie do prywatnych domów, bo to może się źle skończyć i dla Ukraińców, i dla Polaków, którzy ich przyjęli – podkreśliła Olga Sycz.\n\n\n\nKobiety, które po wybuchu wojny trafiły do Górowa, zostały zaangażowane w pracę na rzecz m.in. podziału pomocy humanitarnej.\n\n\n\n\"One potrzebują pracy, żeby zająć czymś głowę, a nie siedzenia na kanapie\" – podkreśliła Sycz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":138743,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nGrupa dzieci, które po wybuchu wojny na Ukrainie przyjechała do Górowa Iławeckiego (warmińsko-mazurskie) już chodzi do miejscowej szkoły, w której językiem wykładowym jest ukraiński. Mimo że uczniowie i nauczyciele w tej szkole mówią po ukraińsku, że wielu uczniów placówki to Ukraińcy, którzy uczą się tu od lat, to dzieci uchodźców nie biorą czynnego udziału w lekcjach.\n\n\n\n\"Potrzebują czasu, by się oswoić, osłuchać, zrozumieć nową rzeczywistość. Jak przyjeżdżali do nas uczniowie z Ukrainy, to potrzebowali zwykle dwóch miesięcy, żeby się przyzwyczaić do nowej szkoły, nauczycieli, wymagań, osłuchania się z językiem polskim, który przecież słyszą w telewizji czy na ulicy. Potrzebowali dwóch miesięcy, by zacząć rozumieć otaczające ich środowisko. Sądzę, że uczniowie, którzy uciekli przed wojną, będą potrzebowali tego czasu jeszcze więcej\" – powiedziała Olga Sycz.\n\n\n\nSycz zaapelowała do polskich szkół, do których trafiają uczniowie z Ukrainy \"by dać tym uczniom czas\".\n\n\n\n\"Nie odpytywać ich, nie oceniać, nie wymagać. Niech zaczynają rzeczywistość w polskiej szkole od bycia słuchaczem na lekcjach\" – powiedziała dyrektor szkoły z ukraińskim językiem nauczania i dodała, że jeżeli uczniowie czegoś winni się uczyć szczególnie mocno, to języka polskiego.\n\n\n\n\"Na polski warto zwrócić uwagę, bo to pozwala dzieciom poczuć się lepiej, pewniej\" – dodała.\n\n\n\nDo ukraińskiej szkoły w Górowie trafiają teraz dzieci szczególnie dotknięte wojną na Ukrainie, placówka czeka właśnie na dwie 16-letnie sieroty. Kilkoro innych ukraińskich dzieci w tej szkole także jest sierotami lub półsierotami. Takim dzieciom wsparcie jest teraz szczególnie potrzebne.\n\n\n\n\"Mamy psychologa mówiącego po ukraińsku, terminarz porad jest rozpisany co do dnia. Mamy w szkole panią pedagog, kadra jest wyczulona na wszelkie sytuacje kryzysowe\" – powiedziała Sycz i podkreśliła, by w pomoc dzieciom nie angażowały się osoby bez odpowiedniego doświadczenia czy zaplecza.\n\n\n\n\"Uchodźcy są ludźmi poranionymi, skrzywdzonymi, trzeba wiedzieć, jak nieść im pomoc. Dobre serce i szczera wola nie wystarczą. Proszę, by uchodźcy trafiali do ośrodków pod fachową opiekę, a nie do prywatnych domów, bo to może się źle skończyć i dla Ukraińców, i dla Polaków, którzy ich przyjęli – podkreśliła Olga Sycz.\n\n\n\nKobiety, które po wybuchu wojny trafiły do Górowa, zostały zaangażowane w pracę na rzecz m.in. podziału pomocy humanitarnej.\n\n\n\n\"One potrzebują pracy, żeby zająć czymś głowę, a nie siedzenia na kanapie\" – podkreśliła Sycz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":138743,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Dzieci, które trafią do polskich szkół potrzebują kilku miesięcy, by zaadoptować się do nowych warunków, oswoić z klasą, osłuchać z językiem\" – powiedziała dyrektor Zespołu Szkół z Ukraińskim Językiem Nauczania w Górowie Iławeckim Olga Sycz.\n\n\n\nGrupa dzieci, które po wybuchu wojny na Ukrainie przyjechała do Górowa Iławeckiego (warmińsko-mazurskie) już chodzi do miejscowej szkoły, w której językiem wykładowym jest ukraiński. Mimo że uczniowie i nauczyciele w tej szkole mówią po ukraińsku, że wielu uczniów placówki to Ukraińcy, którzy uczą się tu od lat, to dzieci uchodźców nie biorą czynnego udziału w lekcjach.\n\n\n\n\"Potrzebują czasu, by się oswoić, osłuchać, zrozumieć nową rzeczywistość. Jak przyjeżdżali do nas uczniowie z Ukrainy, to potrzebowali zwykle dwóch miesięcy, żeby się przyzwyczaić do nowej szkoły, nauczycieli, wymagań, osłuchania się z językiem polskim, który przecież słyszą w telewizji czy na ulicy. Potrzebowali dwóch miesięcy, by zacząć rozumieć otaczające ich środowisko. Sądzę, że uczniowie, którzy uciekli przed wojną, będą potrzebowali tego czasu jeszcze więcej\" – powiedziała Olga Sycz.\n\n\n\nSycz zaapelowała do polskich szkół, do których trafiają uczniowie z Ukrainy \"by dać tym uczniom czas\".\n\n\n\n\"Nie odpytywać ich, nie oceniać, nie wymagać. Niech zaczynają rzeczywistość w polskiej szkole od bycia słuchaczem na lekcjach\" – powiedziała dyrektor szkoły z ukraińskim językiem nauczania i dodała, że jeżeli uczniowie czegoś winni się uczyć szczególnie mocno, to języka polskiego.\n\n\n\n\"Na polski warto zwrócić uwagę, bo to pozwala dzieciom poczuć się lepiej, pewniej\" – dodała.\n\n\n\nDo ukraińskiej szkoły w Górowie trafiają teraz dzieci szczególnie dotknięte wojną na Ukrainie, placówka czeka właśnie na dwie 16-letnie sieroty. Kilkoro innych ukraińskich dzieci w tej szkole także jest sierotami lub półsierotami. Takim dzieciom wsparcie jest teraz szczególnie potrzebne.\n\n\n\n\"Mamy psychologa mówiącego po ukraińsku, terminarz porad jest rozpisany co do dnia. Mamy w szkole panią pedagog, kadra jest wyczulona na wszelkie sytuacje kryzysowe\" – powiedziała Sycz i podkreśliła, by w pomoc dzieciom nie angażowały się osoby bez odpowiedniego doświadczenia czy zaplecza.\n\n\n\n\"Uchodźcy są ludźmi poranionymi, skrzywdzonymi, trzeba wiedzieć, jak nieść im pomoc. Dobre serce i szczera wola nie wystarczą. Proszę, by uchodźcy trafiali do ośrodków pod fachową opiekę, a nie do prywatnych domów, bo to może się źle skończyć i dla Ukraińców, i dla Polaków, którzy ich przyjęli – podkreśliła Olga Sycz.\n\n\n\nKobiety, które po wybuchu wojny trafiły do Górowa, zostały zaangażowane w pracę na rzecz m.in. podziału pomocy humanitarnej.\n\n\n\n\"One potrzebują pracy, żeby zająć czymś głowę, a nie siedzenia na kanapie\" – podkreśliła Sycz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":138743,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Dyrektor Zespołu Szkół z Ukraińskim Językiem Nauczania w Górowie Iławeckim, Olga Sycz, powiedziała, że dzieci potrzebują kilku miesięcy na zaadaptowanie się do nowych warunków i nauczenie się języka polskiego, zwłaszcza że wielu z nich jest uchodźcami wojennymi. Mimo nauczania w języku ukraińskim, dzieci potrzebują również czasu, aby zaaklimatyzować się w nowym środowisku i poradzić sobie ze stresem związanym z wojną. Sycz zaapelowała do polskich szkół, aby dać dzieciom czas na dostosowanie się. Placówki powinny skupić się na nauczaniu języka polskiego, co pozwoli dzieciom poczuć się bardziej komfortowo i pewnie w nowym środowisku. Szkoła z ukraińskim językiem nauczania z Górowa często przyjmuje dzieci uchodźców, szczególnie te, które zostały porzucone lub pozbawione rodziców z powodu wojny. Placówka zapewnia psychologiczną pomoc i wyczuloną kadrę na wszelkie sytuacje kryzysowe. Dyrektor Sycz podkreśliła, że wsparcie uchodźców musi być prowadzone przez osoby z odpowiednim doświadczeniem i wykształceniem, które potrafią im pomóc w trudnych sytuacjach. Źródło: PAP
Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.
Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.