\n\"Widząc, jak dużo już teraz odnajdujemy nieprawidłowości, jesteśmy zdeterminowani, by zadbać o nasze wspólne, publiczne pieniądze i wyeliminować próby oszustwa. I nie zamierzamy poprzestać na tym, co już odkryliśmy. Bo takich podmiotów, które próbują wykorzystać system, niestety nie brakuje\" - zapowiedziała Marta Bartoszewicz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":132185,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"W pozostałych placówkach faktyczna liczba słuchaczy była średnio o połowę mniejsza, a w rekordowych przypadkach - nawet o dziewięćdziesiąt procent\" - przyznała rzecznik prasowa olsztyńskiego ratusza. Dodała, że w jednej ze szkół policealnych dyrektor placówki wykazywał, że poza funkcją kierowniczą pełni też rolę nauczyciela i jednocześnie jest uczniem tejże szkoły.\n\n\n\n\"Widząc, jak dużo już teraz odnajdujemy nieprawidłowości, jesteśmy zdeterminowani, by zadbać o nasze wspólne, publiczne pieniądze i wyeliminować próby oszustwa. I nie zamierzamy poprzestać na tym, co już odkryliśmy. Bo takich podmiotów, które próbują wykorzystać system, niestety nie brakuje\" - zapowiedziała Marta Bartoszewicz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":132185,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nRzecznik prasowa ratusza przyznała, że od września \"na razie w tylko jednej szkole liczba uczniów, którzy uczestniczyli w zajęciach, była taka sama jak liczba uczniów, których wcześniej wykazywała szkoła w sprawozdaniach\".\n\n\n\n\"W pozostałych placówkach faktyczna liczba słuchaczy była średnio o połowę mniejsza, a w rekordowych przypadkach - nawet o dziewięćdziesiąt procent\" - przyznała rzecznik prasowa olsztyńskiego ratusza. Dodała, że w jednej ze szkół policealnych dyrektor placówki wykazywał, że poza funkcją kierowniczą pełni też rolę nauczyciela i jednocześnie jest uczniem tejże szkoły.\n\n\n\n\"Widząc, jak dużo już teraz odnajdujemy nieprawidłowości, jesteśmy zdeterminowani, by zadbać o nasze wspólne, publiczne pieniądze i wyeliminować próby oszustwa. I nie zamierzamy poprzestać na tym, co już odkryliśmy. Bo takich podmiotów, które próbują wykorzystać system, niestety nie brakuje\" - zapowiedziała Marta Bartoszewicz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":132185,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Upoważnione osoby kontrolujące wchodzą do danej klasy, by uzyskać własnoręczne podpisy od uczniów biorących udział w zajęciach. I niestety zdarzają się również takie sytuacje że w sali jest sam nauczyciel i nie ma żadnych słuchaczy. Po zakończonej kontroli Biuro Kontroli przekazuje informacje odnośnie liczby słuchaczy, którzy spełnili ustawowy wymóg frekwencji do Wydziału Edukacji - do którego zadań należy naliczanie dotacji\" - poinformowała Marta Bartoszewicz. Rzecznik ratusza dodała, że wiele szkół stara się utrudnić, lub wręcz uniemożliwić, prowadzenie kontroli.\n\n\n\nRzecznik prasowa ratusza przyznała, że od września \"na razie w tylko jednej szkole liczba uczniów, którzy uczestniczyli w zajęciach, była taka sama jak liczba uczniów, których wcześniej wykazywała szkoła w sprawozdaniach\".\n\n\n\n\"W pozostałych placówkach faktyczna liczba słuchaczy była średnio o połowę mniejsza, a w rekordowych przypadkach - nawet o dziewięćdziesiąt procent\" - przyznała rzecznik prasowa olsztyńskiego ratusza. Dodała, że w jednej ze szkół policealnych dyrektor placówki wykazywał, że poza funkcją kierowniczą pełni też rolę nauczyciela i jednocześnie jest uczniem tejże szkoły.\n\n\n\n\"Widząc, jak dużo już teraz odnajdujemy nieprawidłowości, jesteśmy zdeterminowani, by zadbać o nasze wspólne, publiczne pieniądze i wyeliminować próby oszustwa. I nie zamierzamy poprzestać na tym, co już odkryliśmy. Bo takich podmiotów, które próbują wykorzystać system, niestety nie brakuje\" - zapowiedziała Marta Bartoszewicz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":132185,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nDlatego olsztyński ratusz od września prowadzi kontrole w szkołach policealnych - po kilka w jednej szkole. Bartoszewicz podkreśliła, że kontrole prowadzone są w trakcie trwania zajęć, tj. popołudniami lub w weekendy.\n\n\n\n\"Upoważnione osoby kontrolujące wchodzą do danej klasy, by uzyskać własnoręczne podpisy od uczniów biorących udział w zajęciach. I niestety zdarzają się również takie sytuacje że w sali jest sam nauczyciel i nie ma żadnych słuchaczy. Po zakończonej kontroli Biuro Kontroli przekazuje informacje odnośnie liczby słuchaczy, którzy spełnili ustawowy wymóg frekwencji do Wydziału Edukacji - do którego zadań należy naliczanie dotacji\" - poinformowała Marta Bartoszewicz. Rzecznik ratusza dodała, że wiele szkół stara się utrudnić, lub wręcz uniemożliwić, prowadzenie kontroli.\n\n\n\nRzecznik prasowa ratusza przyznała, że od września \"na razie w tylko jednej szkole liczba uczniów, którzy uczestniczyli w zajęciach, była taka sama jak liczba uczniów, których wcześniej wykazywała szkoła w sprawozdaniach\".\n\n\n\n\"W pozostałych placówkach faktyczna liczba słuchaczy była średnio o połowę mniejsza, a w rekordowych przypadkach - nawet o dziewięćdziesiąt procent\" - przyznała rzecznik prasowa olsztyńskiego ratusza. Dodała, że w jednej ze szkół policealnych dyrektor placówki wykazywał, że poza funkcją kierowniczą pełni też rolę nauczyciela i jednocześnie jest uczniem tejże szkoły.\n\n\n\n\"Widząc, jak dużo już teraz odnajdujemy nieprawidłowości, jesteśmy zdeterminowani, by zadbać o nasze wspólne, publiczne pieniądze i wyeliminować próby oszustwa. I nie zamierzamy poprzestać na tym, co już odkryliśmy. Bo takich podmiotów, które próbują wykorzystać system, niestety nie brakuje\" - zapowiedziała Marta Bartoszewicz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":132185,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Obejmuje to m.in. wynagrodzenia dla dyrekcji i pracowników placówki, zakup mebli, sprzętu komputerowego czy pomocy dydaktycznych\" - wyjaśniła rzecznik ratusza. Podkreśliła, że wysokość otrzymywanych przez szkołę policealną dotacji jest uzależniona od liczby uczniów, którzy faktycznie uczestniczą w co najmniej połowie obowiązkowych zajęć edukacyjnych w danym miesiącu.\n\n\n\nDlatego olsztyński ratusz od września prowadzi kontrole w szkołach policealnych - po kilka w jednej szkole. Bartoszewicz podkreśliła, że kontrole prowadzone są w trakcie trwania zajęć, tj. popołudniami lub w weekendy.\n\n\n\n\"Upoważnione osoby kontrolujące wchodzą do danej klasy, by uzyskać własnoręczne podpisy od uczniów biorących udział w zajęciach. I niestety zdarzają się również takie sytuacje że w sali jest sam nauczyciel i nie ma żadnych słuchaczy. Po zakończonej kontroli Biuro Kontroli przekazuje informacje odnośnie liczby słuchaczy, którzy spełnili ustawowy wymóg frekwencji do Wydziału Edukacji - do którego zadań należy naliczanie dotacji\" - poinformowała Marta Bartoszewicz. Rzecznik ratusza dodała, że wiele szkół stara się utrudnić, lub wręcz uniemożliwić, prowadzenie kontroli.\n\n\n\nRzecznik prasowa ratusza przyznała, że od września \"na razie w tylko jednej szkole liczba uczniów, którzy uczestniczyli w zajęciach, była taka sama jak liczba uczniów, których wcześniej wykazywała szkoła w sprawozdaniach\".\n\n\n\n\"W pozostałych placówkach faktyczna liczba słuchaczy była średnio o połowę mniejsza, a w rekordowych przypadkach - nawet o dziewięćdziesiąt procent\" - przyznała rzecznik prasowa olsztyńskiego ratusza. Dodała, że w jednej ze szkół policealnych dyrektor placówki wykazywał, że poza funkcją kierowniczą pełni też rolę nauczyciela i jednocześnie jest uczniem tejże szkoły.\n\n\n\n\"Widząc, jak dużo już teraz odnajdujemy nieprawidłowości, jesteśmy zdeterminowani, by zadbać o nasze wspólne, publiczne pieniądze i wyeliminować próby oszustwa. I nie zamierzamy poprzestać na tym, co już odkryliśmy. Bo takich podmiotów, które próbują wykorzystać system, niestety nie brakuje\" - zapowiedziała Marta Bartoszewicz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":132185,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nOlsztyński ratusz aktualnie dotuje 15 szkół policealnych, dla których w 2021 roku zaplanowano w budżecie miasta ponad 8 milionów złotych na dotacje. \"Z tej kwoty wydaliśmy, do 30 listopada 2021, około 7,5 miliona złotych\" - poinformowała rzecznik prasowa ratusza Marta Bartoszewicz. Dodała, że zgodnie z obowiązującym prawem szkołom policealnym dotacja należy się \"na pokrycie wydatków bieżących i na zakup środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych\".\n\n\n\n\"Obejmuje to m.in. wynagrodzenia dla dyrekcji i pracowników placówki, zakup mebli, sprzętu komputerowego czy pomocy dydaktycznych\" - wyjaśniła rzecznik ratusza. Podkreśliła, że wysokość otrzymywanych przez szkołę policealną dotacji jest uzależniona od liczby uczniów, którzy faktycznie uczestniczą w co najmniej połowie obowiązkowych zajęć edukacyjnych w danym miesiącu.\n\n\n\nDlatego olsztyński ratusz od września prowadzi kontrole w szkołach policealnych - po kilka w jednej szkole. Bartoszewicz podkreśliła, że kontrole prowadzone są w trakcie trwania zajęć, tj. popołudniami lub w weekendy.\n\n\n\n\"Upoważnione osoby kontrolujące wchodzą do danej klasy, by uzyskać własnoręczne podpisy od uczniów biorących udział w zajęciach. I niestety zdarzają się również takie sytuacje że w sali jest sam nauczyciel i nie ma żadnych słuchaczy. Po zakończonej kontroli Biuro Kontroli przekazuje informacje odnośnie liczby słuchaczy, którzy spełnili ustawowy wymóg frekwencji do Wydziału Edukacji - do którego zadań należy naliczanie dotacji\" - poinformowała Marta Bartoszewicz. Rzecznik ratusza dodała, że wiele szkół stara się utrudnić, lub wręcz uniemożliwić, prowadzenie kontroli.\n\n\n\nRzecznik prasowa ratusza przyznała, że od września \"na razie w tylko jednej szkole liczba uczniów, którzy uczestniczyli w zajęciach, była taka sama jak liczba uczniów, których wcześniej wykazywała szkoła w sprawozdaniach\".\n\n\n\n\"W pozostałych placówkach faktyczna liczba słuchaczy była średnio o połowę mniejsza, a w rekordowych przypadkach - nawet o dziewięćdziesiąt procent\" - przyznała rzecznik prasowa olsztyńskiego ratusza. Dodała, że w jednej ze szkół policealnych dyrektor placówki wykazywał, że poza funkcją kierowniczą pełni też rolę nauczyciela i jednocześnie jest uczniem tejże szkoły.\n\n\n\n\"Widząc, jak dużo już teraz odnajdujemy nieprawidłowości, jesteśmy zdeterminowani, by zadbać o nasze wspólne, publiczne pieniądze i wyeliminować próby oszustwa. I nie zamierzamy poprzestać na tym, co już odkryliśmy. Bo takich podmiotów, które próbują wykorzystać system, niestety nie brakuje\" - zapowiedziała Marta Bartoszewicz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":132185,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Okazało się, że dobrze trafiliśmy. To, co się dzieje w tych placówkach często jest zwykłym oszustwem. Na pewno nie zostawimy tej sytuacji taką, jaka jest\" - zapowiedział Grzymowicz.\n\n\n\nOlsztyński ratusz aktualnie dotuje 15 szkół policealnych, dla których w 2021 roku zaplanowano w budżecie miasta ponad 8 milionów złotych na dotacje. \"Z tej kwoty wydaliśmy, do 30 listopada 2021, około 7,5 miliona złotych\" - poinformowała rzecznik prasowa ratusza Marta Bartoszewicz. Dodała, że zgodnie z obowiązującym prawem szkołom policealnym dotacja należy się \"na pokrycie wydatków bieżących i na zakup środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych\".\n\n\n\n\"Obejmuje to m.in. wynagrodzenia dla dyrekcji i pracowników placówki, zakup mebli, sprzętu komputerowego czy pomocy dydaktycznych\" - wyjaśniła rzecznik ratusza. Podkreśliła, że wysokość otrzymywanych przez szkołę policealną dotacji jest uzależniona od liczby uczniów, którzy faktycznie uczestniczą w co najmniej połowie obowiązkowych zajęć edukacyjnych w danym miesiącu.\n\n\n\nDlatego olsztyński ratusz od września prowadzi kontrole w szkołach policealnych - po kilka w jednej szkole. Bartoszewicz podkreśliła, że kontrole prowadzone są w trakcie trwania zajęć, tj. popołudniami lub w weekendy.\n\n\n\n\"Upoważnione osoby kontrolujące wchodzą do danej klasy, by uzyskać własnoręczne podpisy od uczniów biorących udział w zajęciach. I niestety zdarzają się również takie sytuacje że w sali jest sam nauczyciel i nie ma żadnych słuchaczy. Po zakończonej kontroli Biuro Kontroli przekazuje informacje odnośnie liczby słuchaczy, którzy spełnili ustawowy wymóg frekwencji do Wydziału Edukacji - do którego zadań należy naliczanie dotacji\" - poinformowała Marta Bartoszewicz. Rzecznik ratusza dodała, że wiele szkół stara się utrudnić, lub wręcz uniemożliwić, prowadzenie kontroli.\n\n\n\nRzecznik prasowa ratusza przyznała, że od września \"na razie w tylko jednej szkole liczba uczniów, którzy uczestniczyli w zajęciach, była taka sama jak liczba uczniów, których wcześniej wykazywała szkoła w sprawozdaniach\".\n\n\n\n\"W pozostałych placówkach faktyczna liczba słuchaczy była średnio o połowę mniejsza, a w rekordowych przypadkach - nawet o dziewięćdziesiąt procent\" - przyznała rzecznik prasowa olsztyńskiego ratusza. Dodała, że w jednej ze szkół policealnych dyrektor placówki wykazywał, że poza funkcją kierowniczą pełni też rolę nauczyciela i jednocześnie jest uczniem tejże szkoły.\n\n\n\n\"Widząc, jak dużo już teraz odnajdujemy nieprawidłowości, jesteśmy zdeterminowani, by zadbać o nasze wspólne, publiczne pieniądze i wyeliminować próby oszustwa. I nie zamierzamy poprzestać na tym, co już odkryliśmy. Bo takich podmiotów, które próbują wykorzystać system, niestety nie brakuje\" - zapowiedziała Marta Bartoszewicz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":132185,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nPrezydent miasta Piotr Grzymowicz poinformował na konferencji prasowej dotyczącej budżetu miasta, że do kontroli szkół policealnych pchnęła ratusz konieczność znalezienia oszczędności w oświacie. Od laty bowiem wydatki Olsztyna na ten cel znacznie przewyższają otrzymywane z budżetu państwa dotacje.\n\n\n\n\"Okazało się, że dobrze trafiliśmy. To, co się dzieje w tych placówkach często jest zwykłym oszustwem. Na pewno nie zostawimy tej sytuacji taką, jaka jest\" - zapowiedział Grzymowicz.\n\n\n\nOlsztyński ratusz aktualnie dotuje 15 szkół policealnych, dla których w 2021 roku zaplanowano w budżecie miasta ponad 8 milionów złotych na dotacje. \"Z tej kwoty wydaliśmy, do 30 listopada 2021, około 7,5 miliona złotych\" - poinformowała rzecznik prasowa ratusza Marta Bartoszewicz. Dodała, że zgodnie z obowiązującym prawem szkołom policealnym dotacja należy się \"na pokrycie wydatków bieżących i na zakup środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych\".\n\n\n\n\"Obejmuje to m.in. wynagrodzenia dla dyrekcji i pracowników placówki, zakup mebli, sprzętu komputerowego czy pomocy dydaktycznych\" - wyjaśniła rzecznik ratusza. Podkreśliła, że wysokość otrzymywanych przez szkołę policealną dotacji jest uzależniona od liczby uczniów, którzy faktycznie uczestniczą w co najmniej połowie obowiązkowych zajęć edukacyjnych w danym miesiącu.\n\n\n\nDlatego olsztyński ratusz od września prowadzi kontrole w szkołach policealnych - po kilka w jednej szkole. Bartoszewicz podkreśliła, że kontrole prowadzone są w trakcie trwania zajęć, tj. popołudniami lub w weekendy.\n\n\n\n\"Upoważnione osoby kontrolujące wchodzą do danej klasy, by uzyskać własnoręczne podpisy od uczniów biorących udział w zajęciach. I niestety zdarzają się również takie sytuacje że w sali jest sam nauczyciel i nie ma żadnych słuchaczy. Po zakończonej kontroli Biuro Kontroli przekazuje informacje odnośnie liczby słuchaczy, którzy spełnili ustawowy wymóg frekwencji do Wydziału Edukacji - do którego zadań należy naliczanie dotacji\" - poinformowała Marta Bartoszewicz. Rzecznik ratusza dodała, że wiele szkół stara się utrudnić, lub wręcz uniemożliwić, prowadzenie kontroli.\n\n\n\nRzecznik prasowa ratusza przyznała, że od września \"na razie w tylko jednej szkole liczba uczniów, którzy uczestniczyli w zajęciach, była taka sama jak liczba uczniów, których wcześniej wykazywała szkoła w sprawozdaniach\".\n\n\n\n\"W pozostałych placówkach faktyczna liczba słuchaczy była średnio o połowę mniejsza, a w rekordowych przypadkach - nawet o dziewięćdziesiąt procent\" - przyznała rzecznik prasowa olsztyńskiego ratusza. Dodała, że w jednej ze szkół policealnych dyrektor placówki wykazywał, że poza funkcją kierowniczą pełni też rolę nauczyciela i jednocześnie jest uczniem tejże szkoły.\n\n\n\n\"Widząc, jak dużo już teraz odnajdujemy nieprawidłowości, jesteśmy zdeterminowani, by zadbać o nasze wspólne, publiczne pieniądze i wyeliminować próby oszustwa. I nie zamierzamy poprzestać na tym, co już odkryliśmy. Bo takich podmiotów, które próbują wykorzystać system, niestety nie brakuje\" - zapowiedziała Marta Bartoszewicz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":132185,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nSzukając oszczędności w budżecie, miasto Olsztyn rozpoczęło kontrole w szkołach policealnych. Kontrole dają zaskakujące wyniki: na dziesięć skontrolowanych placówek tylko w jednej liczba uczniów była zgodna z liczbą deklarowaną przez szkołę. W innej szkole dyrektorem, nauczycielem i zarazem uczniem była ta sama osoba.\n\n\n\nPrezydent miasta Piotr Grzymowicz poinformował na konferencji prasowej dotyczącej budżetu miasta, że do kontroli szkół policealnych pchnęła ratusz konieczność znalezienia oszczędności w oświacie. Od laty bowiem wydatki Olsztyna na ten cel znacznie przewyższają otrzymywane z budżetu państwa dotacje.\n\n\n\n\"Okazało się, że dobrze trafiliśmy. To, co się dzieje w tych placówkach często jest zwykłym oszustwem. Na pewno nie zostawimy tej sytuacji taką, jaka jest\" - zapowiedział Grzymowicz.\n\n\n\nOlsztyński ratusz aktualnie dotuje 15 szkół policealnych, dla których w 2021 roku zaplanowano w budżecie miasta ponad 8 milionów złotych na dotacje. \"Z tej kwoty wydaliśmy, do 30 listopada 2021, około 7,5 miliona złotych\" - poinformowała rzecznik prasowa ratusza Marta Bartoszewicz. Dodała, że zgodnie z obowiązującym prawem szkołom policealnym dotacja należy się \"na pokrycie wydatków bieżących i na zakup środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych\".\n\n\n\n\"Obejmuje to m.in. wynagrodzenia dla dyrekcji i pracowników placówki, zakup mebli, sprzętu komputerowego czy pomocy dydaktycznych\" - wyjaśniła rzecznik ratusza. Podkreśliła, że wysokość otrzymywanych przez szkołę policealną dotacji jest uzależniona od liczby uczniów, którzy faktycznie uczestniczą w co najmniej połowie obowiązkowych zajęć edukacyjnych w danym miesiącu.\n\n\n\nDlatego olsztyński ratusz od września prowadzi kontrole w szkołach policealnych - po kilka w jednej szkole. Bartoszewicz podkreśliła, że kontrole prowadzone są w trakcie trwania zajęć, tj. popołudniami lub w weekendy.\n\n\n\n\"Upoważnione osoby kontrolujące wchodzą do danej klasy, by uzyskać własnoręczne podpisy od uczniów biorących udział w zajęciach. I niestety zdarzają się również takie sytuacje że w sali jest sam nauczyciel i nie ma żadnych słuchaczy. Po zakończonej kontroli Biuro Kontroli przekazuje informacje odnośnie liczby słuchaczy, którzy spełnili ustawowy wymóg frekwencji do Wydziału Edukacji - do którego zadań należy naliczanie dotacji\" - poinformowała Marta Bartoszewicz. Rzecznik ratusza dodała, że wiele szkół stara się utrudnić, lub wręcz uniemożliwić, prowadzenie kontroli.\n\n\n\nRzecznik prasowa ratusza przyznała, że od września \"na razie w tylko jednej szkole liczba uczniów, którzy uczestniczyli w zajęciach, była taka sama jak liczba uczniów, których wcześniej wykazywała szkoła w sprawozdaniach\".\n\n\n\n\"W pozostałych placówkach faktyczna liczba słuchaczy była średnio o połowę mniejsza, a w rekordowych przypadkach - nawet o dziewięćdziesiąt procent\" - przyznała rzecznik prasowa olsztyńskiego ratusza. Dodała, że w jednej ze szkół policealnych dyrektor placówki wykazywał, że poza funkcją kierowniczą pełni też rolę nauczyciela i jednocześnie jest uczniem tejże szkoły.\n\n\n\n\"Widząc, jak dużo już teraz odnajdujemy nieprawidłowości, jesteśmy zdeterminowani, by zadbać o nasze wspólne, publiczne pieniądze i wyeliminować próby oszustwa. I nie zamierzamy poprzestać na tym, co już odkryliśmy. Bo takich podmiotów, które próbują wykorzystać system, niestety nie brakuje\" - zapowiedziała Marta Bartoszewicz.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":132185,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );

0
-8.9 C
Olsztyn
piątek, 20 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Miasto Olsztyn tropi martwe dusze w szkołach policealnych

OlsztynMiasto Olsztyn tropi martwe dusze w szkołach policealnych

Miasto Olsztyn postanowiło dokonać kontroli w szkołach policealnych w celu znalezienia oszczędności w budżecie. Jak się okazuje, na dziesięć skontrolowanych placówek tylko w jednej liczba uczniów była zgodna z liczba deklarowaną przez szkołę. W jednej ze szkół dyrektorem, nauczycielem i uczniem był ten sam człowiek. Miasto aktualnie dotuje 15 szkół policealnych, dla których w 2021 roku planowane jest ponad 8 milionów złotych na dotacje. Jedna z kontroli wykazała, że w pozostałych placówkach faktyczna liczba słuchaczy była o połowę mniejsza, a w rekordowych przypadkach nawet o dziewięćdziesiąt procent. Wiele szkół stara się utrudnić, lub wręcz uniemożliwić, prowadzenie kontroli. Miasto zapowiedziało, że będzie działać, by wyeliminować próby oszustwa. Źródło: PAP.

Przeczytaj także

reklama
11 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Masz je w domu i nawet o tym nie wiesz. Ile naprawdę są warte?

Co sprawia, że jedne okazy mają wartość, a inne nie?

Oleje silnikowe do ciągników i maszyn budowlanych – co warto wiedzieć przed zakupem?

Kilka parametrów ma bardzo duże znaczenie dla żywotności silnika.

Mini prostownica – Twoja tajna broń na bad hair day!

Kompaktowy sprzęt do stylizacji włosów na ratunek!

Jak podkład wpływa na komfort użytkowania paneli?

Odczucia podczas chodzenia – stabilność kontra sprężystość.

Placówki edukacyjne Art School i Radość rozpoczęły rekrutację 2026/2027. Miejsce, w którym liczy się dziecko

Art School i Radość w Olsztynie ruszają z naborem do żłobków, przedszkoli i niepublicznej szkoły podstawowej

Jak dobrać organizery do szuflad kuchennych do konkretnych wymiarów zabudowy?

Uniwersalne wkłady często okazują się zbyt małe lub nieefektywnie wykorzystują przestrzeń.

Dlaczego prostota wygrywa we współczesnych dekoracjach świątecznych

Od luksusu do komfortu: jak zmieniają się gusta w Polsce.

Cena złota – prognozy na 2026 rok: Który kolor kruszcu najlepiej chroni kapitał?

Jak zmaksymalizować wartość biżuterii w nadchodzących latach?

Art School i Radość w Olsztynie zapraszają rodziców na dni otwarte przedszkola i żłobka

Zanim podejmiesz decyzję o wyborze żłobka czy przedszkola, warto zobaczyć je na żywo.

Montaż pokrycia Gerard Corona: detale wykonania, które decydują o trwałości dachu

Dlaczego warto wybrać pokrycie Gerard Corona dla Twojego dachu?
reklama
reklama