\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/mopr.mazury\/photos\/pcb.3104387956463586\/3104387913130257\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":122015,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/mopr.mazury\/photos\/pcb.3104387956463586\/3104387853130263\n\n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/mopr.mazury\/photos\/pcb.3104387956463586\/3104387913130257\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":122015,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Na szczęście to tylko holowanie i silnik SW 400 REKIN daje radę, ale jak wpadnie +TAKI+ na mieliznę, to może być ciekawie\" - stwierdzili ratownicy, którzy od kilku lat zwracają uwagę, że po Mazurach pływają zbyt duże jednostki. Wiele z nich przez lata pływało np. na Morzu Śródziemnym, ale ich właściciele sprowadzili je na Mazury. Wielkie jednostki mają problemy z manewrowaniem w niektórych portach, nie w każdym porcie są warunki, by załoga naładowała wszystkie potrzebne jej baterie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/mopr.mazury\/photos\/pcb.3104387956463586\/3104387853130263\n\n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/mopr.mazury\/photos\/pcb.3104387956463586\/3104387913130257\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":122015,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nKuter MOPR miał 9 metrów długości i ważył 4 tony. Holowany houseboat miał 13,5 metra długości i ważył 11,5 tony. Na zdjęciu, które ratownicy zamieścili w mediach społecznościowych, kuter MOPR przy holowanym houseboacie wygląda jak liliput przy Guliwerze.\n\n\n\n\"Na szczęście to tylko holowanie i silnik SW 400 REKIN daje radę, ale jak wpadnie +TAKI+ na mieliznę, to może być ciekawie\" - stwierdzili ratownicy, którzy od kilku lat zwracają uwagę, że po Mazurach pływają zbyt duże jednostki. Wiele z nich przez lata pływało np. na Morzu Śródziemnym, ale ich właściciele sprowadzili je na Mazury. Wielkie jednostki mają problemy z manewrowaniem w niektórych portach, nie w każdym porcie są warunki, by załoga naładowała wszystkie potrzebne jej baterie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/mopr.mazury\/photos\/pcb.3104387956463586\/3104387853130263\n\n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/mopr.mazury\/photos\/pcb.3104387956463586\/3104387913130257\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":122015,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRatownicy MOPR holowali nowoczesnego houseboata 37-letnim kutrem Conrad 900. \"W houseboacie zepsuł się napęd, holowaliśmy go od Starych Sadów do Giżycka\" podał dyżurny MOPR Radosław Wiśniewski.\n\n\n\nKuter MOPR miał 9 metrów długości i ważył 4 tony. Holowany houseboat miał 13,5 metra długości i ważył 11,5 tony. Na zdjęciu, które ratownicy zamieścili w mediach społecznościowych, kuter MOPR przy holowanym houseboacie wygląda jak liliput przy Guliwerze.\n\n\n\n\"Na szczęście to tylko holowanie i silnik SW 400 REKIN daje radę, ale jak wpadnie +TAKI+ na mieliznę, to może być ciekawie\" - stwierdzili ratownicy, którzy od kilku lat zwracają uwagę, że po Mazurach pływają zbyt duże jednostki. Wiele z nich przez lata pływało np. na Morzu Śródziemnym, ale ich właściciele sprowadzili je na Mazury. Wielkie jednostki mają problemy z manewrowaniem w niektórych portach, nie w każdym porcie są warunki, by załoga naładowała wszystkie potrzebne jej baterie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/mopr.mazury\/photos\/pcb.3104387956463586\/3104387853130263\n\n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/mopr.mazury\/photos\/pcb.3104387956463586\/3104387913130257\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":122015,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nKuter MOPR holował w poniedziałek od Starych Sadów do Giżycka tj. przez połowę Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich trzy razy cięższego houseboata. \"Daliśmy radę, ale jak wpadnie taki na mieliznę to może być ciekawie\" - stwierdzili ratownicy.\n\n\n\nRatownicy MOPR holowali nowoczesnego houseboata 37-letnim kutrem Conrad 900. \"W houseboacie zepsuł się napęd, holowaliśmy go od Starych Sadów do Giżycka\" podał dyżurny MOPR Radosław Wiśniewski.\n\n\n\nKuter MOPR miał 9 metrów długości i ważył 4 tony. Holowany houseboat miał 13,5 metra długości i ważył 11,5 tony. Na zdjęciu, które ratownicy zamieścili w mediach społecznościowych, kuter MOPR przy holowanym houseboacie wygląda jak liliput przy Guliwerze.\n\n\n\n\"Na szczęście to tylko holowanie i silnik SW 400 REKIN daje radę, ale jak wpadnie +TAKI+ na mieliznę, to może być ciekawie\" - stwierdzili ratownicy, którzy od kilku lat zwracają uwagę, że po Mazurach pływają zbyt duże jednostki. Wiele z nich przez lata pływało np. na Morzu Śródziemnym, ale ich właściciele sprowadzili je na Mazury. Wielkie jednostki mają problemy z manewrowaniem w niektórych portach, nie w każdym porcie są warunki, by załoga naładowała wszystkie potrzebne jej baterie. \n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/mopr.mazury\/photos\/pcb.3104387956463586\/3104387853130263\n\n\n\n\n\nhttps:\/\/www.facebook.com\/mopr.mazury\/photos\/pcb.3104387956463586\/3104387913130257\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":122015,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Ratownicy MOPR przeholowali wczoraj nowoczesnego houseboata 37-letnim kutrem Conrad 900 przez ponad połowę Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich z Starych Sadów do Giżycka. Holowany obiekt miał 13,5 metra długości i ważył 11,5 tony, podczas gdy kuter MOPR miał 9 metrów i ważył 4 tony. Ratownicy zwrócili uwagę, że po Mazurach pływają zbyt duże jednostki, co może prowadzić do poważnych problemów, zwłaszcza w razie wpadnięcia na mieliznę. „Na szczęście to tylko holowanie, ale jak wpadnie +TAKI+ na mieliznę, to może być ciekawie” – stwierdzili.
Coraz więcej osób wybiera spędzenie Wielkanocy w górach bo pozwala to przeżyć święta bez pośpiechu, w pięknych okolicznościach przyrody i z pełną oprawą kulinarną oraz tradycyjną.
Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.