fbpx
19 C
Olsztyn
poniedziałek, 10 maja, 2021
reklama

18-letnia dziewczyna i 16-letni chłopak zginęli w wypadku

reklama

18-letnia dziewczyna i 16-letni chłopak zginęli w poniedziałek nad ranem w wypadku drogowym koło Barczewka na Warmii. Auto, którym podróżowali, uderzyło w słup energetyczny. Według policji 19-latek kierujący pojazdem nie miał prawa jazdy.

Do wypadku doszło o godz. 2 na drodze powiatowej z Barczewka do Biedowa. Samochodem podróżowały cztery osoby. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 19-letni kierowca skody na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze i uderzył w słup energetyczny. Auto przewróciło się na lewy bok.

„Siła uderzenia była tak duża, że 31-letni pasażer siedzący z przodu wypadł z auta przez czołową szybę, która została wcześniej rozbita. Niestety, dwojga pasażerów jadących z tyłu nie udało się uratować. Zginęli na miejscu zdarzenia” – powiedział podkom. Rafał Prokopczyk z olsztyńskiej policji.

reklama

Kierowcę i najstarszego z pasażerów z obrażeniami ciała przewieziono do olsztyńskich szpitali.

Według policji 19-latek siedzący za kierownicą nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami i istnieje duże prawdopodobieństwo, że w chwili zdarzenia był nietrzeźwy. Pobrano od niego krew do badań. Na miejscu przebadano natomiast 31-letniego pasażera, który miał ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

Jako pierwszy, w kilka minut po wypadku, na miejsce zdarzenia przyjechał oznakowany policyjny radiowóz. Funkcjonariusze wydobyli z auta nieprzytomnego kierowcę skody i udzielili mu pomocy przed przyjazdem karetki.

Według Prokopczyka, niewiele wcześniej skoda minęła się na drodze z radiowozem, który jechał w przeciwnym kierunku. Policjanci zauważyli, że pojazd porusza się z nadmierną prędkością. Na ich widok kierowca osobówki jeszcze bardziej przyspieszył. Funkcjonariusze zawrócili za nim i po przejechaniu dwóch kilometrów natknęli się na rozbite auto, nad którym jeszcze unosił się kurz. „Należy zaznaczyć, że nie był prowadzony żaden pościg” – dodał Prokopczyk.

Jak przekazał st. kpt Karol Sadłowski z warmińsko-mazurskiej straży pożarnej, osoby, które zginęły, były zakleszczone w rozbitym pojeździe, żeby je wydobyć, użyto sprzętu hydraulicznego. Na miejscu wypadku pracowało pięć zastępów straży, zespoły ratownictwa medycznego i policjanci.

Przyczyny i okoliczności wypadku będzie wyjaśniać policja pod nadzorem prokuratora.

źródło: PAP

AKTUALIZACJA

Śmierć nastolatków. Kierowca z zarzutami

fot. KMP, Ochotnicza Straż Pożarna w Barczewie

reklama

Najnowsze wiadomości

Polecane

reklama

3 KOMENTARZE

Subskrybuj
Powiadom o
guest


Każdy obywatel RP ma prawo do wyrażania swojej opinii w granicach określonych przez prawo – niedopuszczalne więc jest znieważanie, pomawianie, nawoływanie do popełnienia przestępstwa czy ogólnie rzecz określając „hejtowanie”. Publikując opinię wyrażasz zgodę na  regulamin serwisu. Redakcja TKO nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Administratorem Twoich danych osobowych jest WAMA Media Group sp. z o.o. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.


3 Komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Zorro

Nie ma pewności, że policjanci nie przyczynili się do tej sytuacji.

Marta

Oby skończył w więzieniu…

Syc

Miejmy nadzieję że zostanie osądzony jak morderca.