10 C
Olsztyn
czwartek, 26 maja, 2022
reklama

Pnie, hulajnogi i płody [OPINIE]

Będąc na izolacji związanej z przechodzeniem zakażenia koronawirusem dostawałam od znajomych bardzo różne informacje o tym co dzieje się w naszym mieście. W pewnym momencie zawęziły się one do trzech tematów – wyciętych drzew, elektrycznych hulajnóg i bilbordów antyaborcyjnych. I to jest dokładnie to, co zobaczyłam kiedy jechałam do sklepu na pierwsze pocovidowe zakupy – pnie, hulajnogi i płody.

Przestrzeń wokół nas jest bardzo ważna. Zarówno ta, po której się przemieszczamy, jak i ta, którą mijamy albo widzimy w oddali.

Olsztyn cenię, choć coraz mniej, za względny spokój, ilość drzew, trawników, kwiatów, parków i stosunkowo nadal małą betonozę. Niestety powstaje u nas coraz więcej miejsc, które są zalane cementem i asfaltem – takim przykładem jest Centrum, które przez zbyt małą ilość zieleni, w upalne dni w ogóle nie chroni przed słońcem (pozdrawiam osoby, które czekając na autobus/tramwaj chronią się, tak jak ja w cieniu pod Aurą), a w trakcie mocno deszczowych dni jest zalane, bo nie ma roślin, które mogłyby wchłonąć wodę, a studzienki nie nadążają z przyjęciem takiej jej ilości (co najlepiej widać przy Urzędzie Wojewódzkim i na skrzyżowaniu pod Okrąglakiem).

Mateuszu musisz! [OPINIA]

Teraz wycięto ponad 1000 drzew pod budowę linii tramwajowej i wcale nie dziwi mnie oburzenie z tego powodu. Zostały wycięte duże drzewa, które w proporcji 1:2 mają zastąpić młode badyle. Nie wiadomo jeszcze gdzie będą zasadzone, ale już nie odzyska się tego co rosło latami. Nie jest to dla mnie dobry kompromis i też denerwuje mnie widok pni, ale jednocześnie wiem, że linia tramwajowa albo przystanek w modelu ”parkuj i jedź” na ul. Witosa z parkingiem na 50 samochodów oraz wiata na rowery nie powstaną w powietrzu. 

Niestety są to zgniłe kompromisy między wprowadzeniem nowych linii elektrycznych tramwajów, które nie zanieczyszczą powietrza w mieście (jak pojazdy spalinowe) a roślinnością, którą w większości kochamy i nie chcemy, żeby Olsztyn stał się nieatrakcyjnym i niewygodnym do życia beton-placem. Osobnym tematem, który wpływa na popularność korzystania z komunikacji miejskiej są dobre, tanie i odpowiednio częste połączenia, które nie wymagają przesiadek. Transport publiczny musi być atrakcyjniejszy niż samochodowy.

Precz z banksterem! Zwłaszcza jednym [OPINIA]

Przestrzeń miejska Olsztyna jest oszpecona nie tylko smutnym widokiem ściętych drzew, ale również walającymi się elektrycznymi hulajnogami, psimi odchodami, śmieciami i bilbordami z płodami.

Są to już tematy na osobne opinie i myślę, że zacznę od tych bilbordów wraz z oszacowaniem przeznaczonych na nie wydatków (w skali Polski od 5 mln zł w górę za miesiąc), bo doszło do bardzo ciekawego odbioru mieszkanek i mieszkańców miast – wiele osób jest nimi zdenerwowanych w związku z ich nachalnością (również względem osób, które poroniły lub nie mogą mieć dzieci) i możliwością przekazania wydanych pieniędzy na realną pomoc osobom, które np. samotnie wychowują dzieci.

Ale czemu się pojawiły i dlaczego w takiej ilości? Postaram się nakreślić w kolejnych opiniach.

8 KOMENTARZY

8 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama
×