Niecodzienna sytuacja na alei Sikorskiego w Olsztynie. Jeden z kierowców zauważył samochód stojący na pasie ruchu, a za jego kierownicą nieruchomego mężczyznę z zamkniętymi oczami. Zaniepokojony świadek powiadomił policję, obawiając się, że kierujący może potrzebować pomocy. Interwencja funkcjonariuszy przybrała jednak niespodziewany obrót.
Kierowca zasnął za kierownicą na Alei Sikorskiego
Do zdarzenia doszło w sobotę, 10 października 2026 roku, około godziny 10:30. Policjanci otrzymali zgłoszenie o samochodzie, który stał na pasie ruchu na Alei Sikorskiego. Za kierownicą siedział mężczyzna, który miał zamknięte oczy i nie wykonywał żadnych ruchów.
Świadek nie wiedział, czy kierujący po prostu zasnął, czy może zasłabł lub został poszkodowany w zdarzeniu drogowym. Postanowił więc wezwać pomoc.
Na miejsce skierowano patrol ruchu drogowego. Funkcjonariusze zastali zamknięty samochód, a w środku mężczyznę z głową opartą o zagłówek. Próbowali nawiązać z nim kontakt, pukając w szybę i głośno go wołając. Kierowca początkowo nie reagował.
Policjanci obudzili kierowcę. Ten zrobił coś nieoczekiwanego
Po pewnym czasie mężczyzna się ocknął. Kiedy zauważył stojących obok samochodu policjantów, zamiast otworzyć drzwi i porozmawiać z funkcjonariuszami, gwałtownie ruszył przed siebie.
Mundurowi natychmiast rozpoczęli pościg. Pomimo włączonych sygnałów świetlnych i dźwiękowych kierowca nie zamierzał się zatrzymać.
W pewnym momencie uciekający samochód zniknął policjantom z pola widzenia. Funkcjonariusze nie zrezygnowali jednak z poszukiwań. Podjęte czynności pozwoliły im ustalić właściciela pojazdu oraz tożsamość osoby, która nim kierowała.
Wiadomo, dlaczego uciekał
Niedługo później policjanci zatrzymali 33-letniego mieszkańca powiatu. Badanie wykazało, że mężczyzna był trzeźwy. Podczas sprawdzania jego danych funkcjonariusze odkryli jednak znacznie poważniejszy problem.
Okazało się, że 33-latek posiadał dwa aktywne, dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, orzeczone przez sąd. Mimo tego ponownie zdecydował się wsiąść za kierownicę.
Mężczyzna usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz złamania obowiązujących go sądowych zakazów.
Sprawa 33-letniego kierowcy trafi do sądu
Wobec zatrzymanego zastosowano policyjny dozór. Teraz 33-latek będzie musiał odpowiedzieć przed sądem za swoje zachowanie.
Zgodnie z Kodeksem karnym niezatrzymanie pojazdu pomimo wydawanych przez policję sygnałów świetlnych i dźwiękowych może skutkować karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Z kolei niestosowanie się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów również stanowi przestępstwo.
źródło: KMP Olsztyn