Pojechali tam, skąd ich bliscy nigdy nie wrócili. Poruszający Marsz Pamięci

Strona głównaOlsztynPojechali tam, skąd ich bliscy...

101-letni były więzień wciąż walczy o prawdę. Jego pełnomocnicy ruszyli szlakiem pamięci.

Rodziny polskich ofiar obozów koncentracyjnych, przedstawiciele Stowarzyszenia Patria Nostra oraz Kancelarii mec. Lecha Obary wzięli udział w Marszu Pamięci po Górnej Austrii. Uczestnicy odwiedzili m.in. Mauthausen, Gusen, Ebensee, Steyr i Hartheim – miejsca związane z cierpieniem i śmiercią tysięcy Polaków. W Hartheim odprawiono Mszę Świętą i przywrócono pamięć o zamordowanych tam polskich kapłanach.

„Przyjeżdżamy, żeby stanąć w miejscach, w których byli nasi bliscy”

Marsz Pamięci był kolejnym wyjazdem organizowanym przez Stowarzyszenie Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych z myślą o zachowaniu pamięci o Polakach, którzy stali się ofiarami niemieckiego systemu obozów koncentracyjnych.

Uczestnicy przemierzyli trasę obejmującą najważniejsze miejsca związane z historią kompleksu Mauthausen i Gusen oraz niemieckim programem zagłady osób uznanych przez nazistów za „niegodne życia”. Odwiedzili Mauthausen, Gusen I, Gusen II i Gusen III, Sankt Georgen, Ebensee, Steyr oraz Zamek Hartheim. Byli również w sztolniach Bergkristall, gdzie w nieludzkich warunkach pracowali więźniowie obozu Gusen.

Dla rodzin Ofiar była to przede wszystkim osobista podróż śladami swoich bliskich.

– Nie przyjeżdżamy tutaj dla samych uroczystości. Przyjeżdżamy, żeby stanąć w miejscach, w których byli nasi bliscy, zapalić znicz, pomodlić się i powiedzieć: pamiętamy – mówi Elżbieta Rybarska, prezes Stowarzyszenia Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych. – Rodziny są również rozczarowane nieobecnością Ambasadora RP w Wiedniu podczas uroczystości, ale najważniejsza pozostaje dla nas pamięć o Ofiarach i przekazanie tej pamięci kolejnym pokoleniom.

Olsztyn w skrócie. Na Twój e-mail.

Wybieramy najważniejsze wiadomości z Olsztyna. Możesz wypisać się w każdej chwili. Polityka prywatności.

Hartheim. Modlitwa za Ofiary

Jednym z najważniejszych punktów wyjazdu był Zamek Hartheim. To właśnie tam w czasie II wojny światowej zamordowano tysiące osób, w tym Polaków i polskich kapłanów.

1 października w Hartheim po raz pierwszy w historii w ramach Wyjazdu Pamięci odprawiona została Msza Święta. Celebrowali ją ks. dr Tomasz Krzysztofiak, rektor Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie, oraz ks. Tomasz Kozica, proboszcz parafii pw. NMP Wniebowziętej w Czerlejnie.

W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele polskich środowisk społecznych i rodzinnych, a także Minister Pełnomocny, Konsul RP w Austrii Robert Filipczak wraz z małżonką. Jego obecność podkreślała oficjalny charakter polskiej reprezentacji podczas uroczystości poświęconej pamięci Ofiar.

Spotkanie było również okazją do rozmowy ministra z uczestnikami Wyjazdu Pamięci. Robert Filipczak i jego małżonka znaleźli czas na bezpośrednie spotkanie z rodzinami Ofiar oraz przedstawicielami organizacji zaangażowanych w ochronę pamięci historycznej.

Rozmowa dotyczyła m.in. działalności Stowarzyszenia Patria Nostra, działań na rzecz zachowania pamięci o polskich Ofiarach oraz walki o prawa byłych więźniów, Ofiar i ich potomków.

Uroczystość miała szczególny charakter. Modlitwa odbyła się w miejscu, w którym tysiące ludzi zostało pozbawionych życia, a pamięć o zamordowanych stała się dla uczestników Marszu najważniejszym elementem całego wyjazdu.

Także sobotnia Msza Święta w St. Florian została odprawiona po raz pierwszy w historii Wyjazdów Pamięci. Obie celebracje mają od tego roku stać się stałym elementem kolejnych wyjazdów.

Przywracają pamięć o zamordowanych kapłanach

W Hartheim szczególnie mocno wybrzmiała historia polskich duchownych.

Jedną z Ofiar był ks. Edmund Grocholski, którego przez wiele lat uznawano za ofiarę Dachau. Dopiero późniejsze ustalenia pozwoliły potwierdzić, że został zamordowany w Hartheim 6 maja 1942 roku.

Podczas wyjazdu przywieziono również tablicę poświęconą ks. Antoniemu Ludwiczakowi (1878–1942) – kapłanowi, działaczowi społecznemu i oświatowemu, twórcy uniwersytetów ludowych i więźniowi Dachau. Ks. Ludwiczak został zamordowany przez Niemców w Hartheim 18 maja 1942 roku.

– Chcemy przywracać pamięć o konkretnych osobach, a nie tylko mówić o liczbach. Za każdym nazwiskiem stoi człowiek, jego rodzina i jego historia. Dlatego tak ważne jest odnajdywanie kolejnych informacji o Ofiarach i przywracanie ich nazwisk w miejscach, w których zginęli – podkreśla Elżbieta Rybarska.

Bergkristall i Gusen – miejsca niewolniczej pracy

Ważnym punktem Marszu były także Gusen i sztolnie Bergkristall. To miejsca związane z niewolniczą pracą więźniów kompleksu Mauthausen-Gusen.

Historia Gusen jest szczególnie istotna dla pamięci o polskich Ofiarach. Do wyzwolenia obozu w maju 1945 roku przeszło przez niego około 72 tys. więźniów z blisko 30 narodowości, a ponad połowa z nich nie przeżyła uwięzienia.

Uczestnicy Marszu oddali hołd zamordowanym, składając kwiaty i zapalając znicze w miejscach pamięci.

Odwiedzili także Sankt Georgen, Ebensee i Steyr, a następnie Mauthausen, gdzie zatrzymali się również przy symbolicznym miejscu pamięci „Polska Sarenka”. Każde z tych miejsc przypomina o skali niemieckiego terroru i losie więźniów, dla których pobyt w obozach oznaczał codzienną walkę o życie.

Pamięć przekazywana pokoleniom

Wyjazdy Pamięci mają dla rodzin Ofiar szczególne znaczenie. Dla wielu z nich możliwość osobistego odwiedzenia miejsca śmierci lub cierpienia bliskiej osoby jest jedyną szansą na konfrontację z rodzinną historią.

– Pamięć nie jest tylko wspominaniem przeszłości. To również odpowiedzialność za przyszłość. Jeżeli nie będziemy mówić o losach tych ludzi, ich historie mogą zniknąć. Dlatego będziemy przyjeżdżać tutaj tak długo, jak długo będzie żyła potrzeba upamiętniania naszych bliskich – mówi mec. Lech Obara, prezes Stowarzyszenia Patria Nostra, w którym działają prawnicy z jego kancelarii.

Tu należy podkreślić, że kancelaria jest pełnomocnikiem procesowym 101-letniego obecnie Stanisława Zalewskiego – byłego więźnia m.in. obozów w Mauthausen i Gusen. Pan Stanisław od ponad dekady walczy przy pomocy prawników Kancelarii i Stowarzyszenia o prawdę historyczną w kontekście kłamliwych zwrotów o „polskich obozach zagłady”.

Marsz Pamięci po Górnej Austrii był swoistym świadectwem prawdy. Setki kilometrów pokonane przez rodziny Ofiar i osoby zaangażowane w ochronę pamięci historycznej stały się symboliczną drogą powrotu do miejsc, z których ich bliscy nigdy nie wrócili.

Hartheim, Mauthausen, Gusen, Ebensee – to nie tylko nazwy na mapie. To miejsca związane z konkretnymi ludźmi, rodzinami i historiami. Ich pamięć wciąż trwa.

Jakie powinno być dalsze zaangażowanie w upamiętnianie ofiar obozów?

Dobrowolna sonda czytelników TKO. Wyniki nie są reprezentatywnym badaniem opinii.

Wczytuję wyniki…

źródło: Stowarzyszenie Patria Nostra

Czytaj także...

Tym żyje Olsztyn

0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze

Profilaktyka wychodzi poza mury szpitala. Akcja „Zresetuj swoje plecy” zawitała do Archiwum Państwowego w Olsztynie

Czasem wystarczy kilkanaście minut prostych ćwiczeń i kilka dobrych nawyków, by skutecznie zadbać o zdrowie kręgosłupa i poprawić komfort codziennej pracy.

Kompleks budynków w centrum Olsztyna na sprzedaż. Cena wywoławcza to 10,3 mln zł

Zainwestuj w centrum Olsztyna. Historyczna nieruchomość z potencjałem na nowe usługi.

Dziś i w sobotę wielka impreza. Nowe życie dawnego klubu Antałek

Nowy klub wchodzi z przytupem! Dzień&Noc odpala dwie weekendowe imprezy.

Nowy sprzęt już w Miejskim Szpitalu w Olsztynie. Kolejny etap inwestycji za ponad 1,7 mln zł

Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej wspiera Miejski Szpital w Olsztynie. Zakupy już zrealizowane.

WMODR wspiera koła gospodyń wiejskich. Trzy szkolenia na Warmii i Mazurach

Jak rozwijać lokalne inicjatywy? WMODR szkoli koła gospodyń wiejskich.

Jak rozpoznać, że sprężarka przemysłowa ma zbyt małą wydajność?

Sprężarka może pracować bez awarii, a mimo to nie dostarczać ilości powietrza, której potrzebują maszyny.

Znaczenie działań prewencyjnych w zachowaniu jakości skóry

Starzenie się skóry jest naturalnym procesem, którego nie jesteśmy w stanie powstrzymać.

Dziś otwarcie nowego klubu w Olsztynie. Koncert znanego rapera za darmo

Czy to będzie najgrubsze otwarcie klubu w Olsztynie?

Pogoda na Wszystkich Świętych 2026 na Warmii i Mazurach. Sucho, chłodno i bez mrozu

1 listopada na Warmii i Mazurach zapowiada się spokojna pogoda.

Prowadzisz firmę w Olsztynie? Jak uporządkować finanse i uniknąć błędów w rozliczeniach?

Finanse firmy w Olsztynie uporządkujesz, gdy oddzielisz wydatki prywatne od firmowych, ustalisz stały obieg dokumentów i przypiszesz terminy do konkretnych rozliczeń.

Pełna wygoda sprzątania. Skuteczne odkurzanie, dokładne mopowanie i ograniczony kontakt z kurzem

Okruchy na podłodze, sierść na kanapie i zaschnięte ślady po codziennych zabrudzeniach wymagają różnych sposobów sprzątania.

Hala na maszyny rolnicze na Warmii i Mazurach: jaką szerokość i plandekę wybrać?

Hala na maszyny rolnicze powinna mieć bramę większą od najwyższej i najszerszej maszyny o zapas ok. 25 cm po bokach i 20 cm nad nią, a plandekę PVC 750 lub 900 g/m² dobierasz do tego, jak długo i jak intensywnie hala będzie używana.

Miejski Szpital w Olsztynie pomaga pacjentom z otyłością. Jak leczą i szkolą olsztyńscy chirurdzy?

Nowatorskie operacje i wiedza z Kanady. Tak rozwija się olsztyńska bariatria.

Jakie magnesy neodymowe wybrać do konkretnych zastosowań

Magnesy neodymowe, ze względu na swoją ogromną siłę przyciągania, znajdują zastosowanie w wielu dziedzinach, od przemysłu po użytek domowy.

Nowy warsztat samochodowy w Olsztynie. Ma konkurencyjne ceny wymiany opon

Dostępne terminy bez długiego oczekiwania. Ceny faktycznie najniższe?