Ta sprawa od kilkunastu dni budzi ogromne emocje. Najpierw były intensywne poszukiwania młodej mieszkanki Biskupca, później w zaroślach niedaleko drogi odnaleziono ciało kobiety. Choć przy zwłokach znaleziono dokumenty zaginionej, jej bliscy wciąż czekają na ostateczne potwierdzenie. Niedoszła teściowa 23-latki w rozmowie z „Faktem” zastanawia się, co tak naprawdę stało się z Natalią.
Natalia Z. zaginęła 15 września. Tego dnia miała odprowadzić swojego syna do swojej mamy, a następnie spotkać się z partnerem. Do spotkania jednak nie doszło.
Jak opisuje „Fakt”, jeszcze około godz. 15 kobieta rozmawiała przez telefon ze swoim partnerem. Niedługo później kontakt z nią się urwał, a jej telefon przestał działać.
„Rozpłynęła się w powietrzu?”
Dziennik dotarł do niedoszłej teściowej zaginionej. Kobieta opowiedziała o ostatnim kontakcie z Natalią. – W dniu zaginięcia rozmawiałam z nią dwie godziny przed zniknięciem, a później wysłała mi na telefon zdjęcie ze swoim synkiem – powiedziała „Faktowi” pani Grażyna.
Jak relacjonowała, 23-latka mieszkała wraz z synem w domu rodziny swojego partnera. Bliscy nie wiedzieli, co mogło wydarzyć się w krótkim czasie pomiędzy ostatnimi rozmowami a jej zaginięciem.
Według relacji kobiety Natalia miała do pokonania zaledwie niewielki odcinek drogi. – Właściwie to musiała przejść tylko przez ulicę. Rozpłynęła się w powietrzu? – zastanawiała się rozmówczyni „Faktu”.
Ciało odnaleziono 11 dni po zaginięciu
26 września, 11 dni po zaginięciu Natalii, w rejonie Biskupca odnaleziono ciało młodej kobiety. Zwłoki znajdowały się w zaroślach, kilkanaście metrów od drogi.
Wcześniejsze informacje śledczych wskazywały, że podczas sekcji zwłok nie udało się jednoznacznie ustalić przyczyny śmierci. Konieczne stały się dalsze badania. Śledczy zabezpieczyli również materiał do badań DNA, które mają pozwolić na formalne potwierdzenie tożsamości zmarłej.
Sekcja zwłok nie pozwoliła na ustalenie przyczyny zgonu. To bardzo nietypowa sytuacja, dlatego będziemy intensywnie pracować, aby ustalić, co tam się wydarzyło – mówił TKO.pl kilka dni temu prokurator Daniel Brodowski.
Rzecznik olsztyńskiej prokuratury okręgowej dodał, że ciało było w takim stanie, że niemożliwa była identyfikację wizualną. Według Daniela Brodowskiego z doświadczenia wynika, że na rezultat dodatkowych badań można czekać około dwóch tygodni. Rzecznik zastrzegł jednak, że jest to jedynie orientacyjny czas i zależy od konkretnego przypadku.
Bliscy nadal mają nadzieję
Niedoszła teściowa Natalii przyznała w rozmowie z „Faktem”, że rodzina wciąż czeka na jednoznaczny wynik identyfikacji. – Chcemy tylko dowiedzieć się, co się stało, czy w ogóle to jest Natalia? – mówiła.
Jak dodała, bliscy nie potrafią pogodzić się z możliwością, że odnaleziona kobieta to właśnie zaginiona 23-latka. – Ja nie wierzę, że to jest Natalia, dopóki nie będę miała na sto procent potwierdzenia policji – powiedziała „Faktowi”.
źródło: „Fakt”