Miała tylko problem z dotarciem na dworzec – przynajmniej tak początkowo wyglądała sytuacja. Nocna rozmowa funkcjonariuszy z młodą kobietą w centrum Olsztyna szybko przybrała jednak zupełnie inny obrót.
Zwrócili uwagę na zagubioną kobietę
Do nietypowej interwencji doszło w nocy z 1 na 2 października w Olsztynie. Około godziny 3:00 strażnicy miejscy patrolujący rejon ulicy Mochnackiego zauważyli młodą kobietę, która kilkukrotnie zmieniała kierunek marszu i sprawiała wrażenie zagubionej.
Funkcjonariusze postanowili sprawdzić, czy nie potrzebuje pomocy. Początkowo kobieta odpowiadała na pytania logicznie. Powiedziała, że próbuje dostać się na dworzec PKP, ale nie wie, gdzie się znajduje. Dodała również, że nie może zamówić taksówki, ponieważ zgubiła telefon.
Strażnicy zabrali ją do radiowozu
Ze względu na późną porę i niską temperaturę strażnicy zapewnili kobiecie okrycie oraz możliwość ogrzania się w radiowozie. W czasie dalszej rozmowy jej zachowanie zaczęło jednak budzić coraz większy niepokój funkcjonariuszy. Wypowiedzi kobiety stawały się coraz bardziej niespójne, a ona sama sprawiała wrażenie jeszcze bardziej zdezorientowanej. Strażnicy zaczęli podejrzewać, że sytuacja może być poważniejsza, niż początkowo zakładali.
Policja potwierdziła ich przypuszczenia
Funkcjonariusze postanowili wylegitymować kobietę i zweryfikować jej dane u dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie. Wtedy okazało się, że młoda kobieta figuruje w policyjnych systemach jako osoba zaginiona. Jej zaginięcie zostało wcześniej zgłoszone przez ojca. Kobieta została następnie przekazana policjantom, którzy zajęli się dalszymi czynnościami.
Straż Miejska w Olsztynie podkreśla, że interwencja pokazuje, jak duże znaczenie podczas codziennej służby mają uważność i właściwa ocena sytuacji. Z pozoru zwykła rozmowa z osobą szukającą drogi na dworzec doprowadziła do odnalezienia osoby wcześniej zgłoszonej jako zaginiona.
źródło: Straż Miejska Olsztyn