774 tys. ptaków wybitych, 68 mln zł kosztów. Od 1 października zakaz ryzykownej praktyki na fermach

Strona głównaWiadomości774 tys. ptaków wybitych, 68...

Nadchodzą duże zmiany dla hodowców.

Weterynaria zaostrza zasady na fermach przed jesiennym sezonem grypy ptaków. Na celowniku znalazły się tzw. ubiórki, czyli częściowe opróżnianie kurników w trakcie chowu, które według wojewódzkiego lekarza weterynarii mogą zwiększać ryzyko zawleczenia wirusa. Zakaz obejmie całe województwo warmińsko-mazurskie.

Nazwa „ubiórka” niewiele mówi komuś spoza branży. W praktyce chodzi o częściowe opróżnienie kurnika w trakcie jednego cyklu hodowlanego. Do obiektu trafia duża liczba młodych ptaków. Gdy rosną i zaczyna brakować miejsca, na fermę wchodzi ekipa tzw. łapaczy. Wyłapuje część stada i wywozi ją do innego obiektu albo – jeśli ptaki osiągnęły odpowiedni wiek – do uboju. Reszta ptaków zostaje w kurniku.

I właśnie wtedy pojawia się ryzyko. Kurnik, który na co dzień ma być możliwie szczelnie odizolowany od otoczenia, trzeba otworzyć. Do środka wchodzą ludzie, zaczyna się wyłapywanie, wynoszenie i przemieszczanie ptaków. W trakcie takiej operacji do kurnika może dostać się wirus. Ponieważ część stada nadal pozostaje w środku, może dojść do zakażenia i pojawienia się choroby.

Warmińsko-Mazurski Wojewódzki Lekarz Weterynarii Jerzy Koronowski, mówiąc w czerwcu o tej praktyce przed komisją sejmiku, nie przebierał w słowach: – Nasi hodowcy drobiu, i to mówię i z bólem serca, i taką złością, są nastawieni na czysty zysk i pchają piskląt do kurników tyle, ile wlezie.

Według Koronowskiego bezpieczniejszy jest model, w którym kurnik zostaje całkowicie opróżniony, zanim rozpocznie się kolejny cykl produkcyjny. – Ubiórki to jest słaby punkt, dlatego że na ich czas są otwarte drzwi. Wirus bardzo łatwo może do kurnika wniknąć i wywołać chorobę. Optymalna zasada jest taka: kurnik pusty, kurnik pełny – tłumaczył Koronowski.

Olsztyn w skrócie. Na Twój e-mail.

Wybieramy najważniejsze wiadomości z Olsztyna. Możesz wypisać się w każdej chwili. Polityka prywatności.

Od 1 października koniec z ubiórkami

– Zakaz ubiórek wejdzie w życie z dniem 1 października 2026 i początkowo będzie obowiązywał do końca bieżącego roku na terenie całego województwa – mówi Jerzy Koronowski.

Wkrótce wojewódzki lekarz weterynarii spotka się z hodowcami drobiu. Już o swoich zamiarach poinformował członków komisji ds. monitorowania rynków rolnych i zwalczania chorób zakaźnych zwierząt Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej.

Październik nie jest przypadkowym terminem. Grypa ptaków ma charakter sezonowy, a jednym z rezerwuarów wirusa są dzikie ptaki. Koronowski już w czerwcu zapowiadał, że przed kolejnym sezonem grypowym chce ograniczyć ryzyko związane z częściowym opróżnianiem kurników. – Straty z tego powodu są tak wielkie, trzeba tej praktyki zakazać – mówił.

774 tys. ptaków. A to nie cały bilans

Skala tegorocznych ognisk pokazuje, o jakich stratach mowa.

W 2026 roku w województwie warmińsko-mazurskim w ogniskach wysoce zjadliwej grypy ptaków HPAI zlikwidowano 598 tys. sztuk drobiu. Rzekomy pomór drobiu, nazywany również chorobą Newcastle, oznaczał likwidację kolejnych 176 tys. ptaków.

Razem to 774 tys. sztuk drobiu.

Ale nawet ta ogromna liczba nie pokazuje pełnej skali. Obejmuje wyłącznie ptaki zabite w samych ogniskach chorób. Nie ma w niej drobiu zabijanego zapobiegawczo, na przykład na fermach znajdujących się w sąsiedztwie zakażonych gospodarstw.

W czerwcu Koronowski informował, że ptaki zabijano prewencyjnie na 24 fermach położonych najbliżej ognisk. W przypadku czterech ferm drób był już w takim wieku, że można było skierować go do rzeźni. Wojewódzki lekarz weterynarii użył przy tym dosadnego określenia „metoda spalonej ziemi”.

Weterynaria decyduje się na prewencyjną likwidację najbardziej zagrożonych stad, aby nie dopuścić do powstania kolejnych ognisk i przedłużania ograniczeń dla okolicznych hodowców.

Koronowski przyznawał, że decyzja o zabiciu ptaków, zanim na fermie zostanie potwierdzone ognisko, jest trudna. Przekonywał jednak, że doświadczenie pokazuje, iż pozostawienie mocno zagrożonej fermy może skończyć się pojawieniem choroby.

Po 18 czerwca w województwie nie stwierdzono już kolejnych ognisk grypy ptaków ani rzekomego pomoru drobiu.

Niemal 68 mln zł tylko w tym roku

Setki tysięcy zabitych ptaków oznaczają również potężny rachunek finansowy. Płacone są odszkodowania dla hodowców, ale pieniądze pochłania też samo zwalczanie chorób – między innymi zabijanie stad, utylizacja i dezynfekcja.

W 2026 roku w związku z grypą ptaków wypłacono dotychczas 35,53 mln zł odszkodowań. Kolejne 20,64 mln zł stanowiły pozostałe koszty.

Przy rzekomym pomorze drobiu było to 7,36 mln zł odszkodowań oraz 4,27 mln zł pozostałych kosztów.

Łącznie daje to 67,81 mln zł. Z tej sumy około 42,9 mln zł stanowią odszkodowania dla hodowców, a niemal 25 mln zł pozostałe wydatki związane ze zwalczaniem chorób.

I tegoroczny rachunek nie jest jeszcze zamknięty.

W 2025 roku na terenie województwa na odszkodowania i pozostałe koszty zwalczania grypy ptaków oraz rzekomego pomoru drobiu wypłacono łącznie ponad 80,67 mln zł.

Łącznie w 2025 roku i od początku 2026 roku wydatki związane z tymi dwiema chorobami sięgnęły już około 148,5 mln zł.

Ubiórki poprzedzały trzy czwarte ognisk

Weterynaria nie wskazuje ubiórek wyłącznie jako teoretycznego zagrożenia.

W czerwcu wojewódzki lekarz weterynarii powiedział radnym województwa, że ubiórki poprzedzały około trzech czwartych ognisk grypy ptaków i rzekomego pomoru drobiu.

Grypę ptaków roznoszą także m.in. dzikie ptaki. Zakaz ma jednak wyeliminować jeden z czynników ryzyka, na który hodowcy mają bezpośredni wpływ.

A przy dużym zagęszczeniu ferm problem jednego gospodarstwa może szybko odbić się na innych producentach.

Po wykryciu ogniska wokół gospodarstwa wytyczany jest obszar zapowietrzony o promieniu 3 km oraz obszar zagrożony obejmujący co najmniej kolejnych 7 km. Hodowcy działający na tym terenie podlegają dodatkowym rygorom i kontrolom.

W niektórych przypadkach podejmowane są również decyzje o prewencyjnej likwidacji stad, w których nie stwierdzono jeszcze choroby.

Koronowski zwracał uwagę, że zaniedbanie jednego producenta może więc odbić się na całej okolicy. – Jest to w pewnym sensie odpowiedzialność zbiorowa. Bo jeżeli u mnie wystąpi, bo coś tam zaniedbam, to cierpią na tym wszyscy w okolicy – mówił.

Ponad tysiąc ferm. Warmia i Mazury są potęgą w hodowli indyków

Problem ma na Warmii i Mazurach szczególne znaczenie, bo skala produkcji drobiarskiej jest ogromna.

W regionie działa ponad tysiąc ferm drobiu. Najwięcej dużych, profesjonalnych ferm znajduje się w powiatach iławskim i olsztyńskim, a niewiele ustępują im ostródzki, nowomiejski i działdowski. To regionalne centrum drobiarskie należące do najbardziej nasyconych hodowlą drobiu obszarów w kraju.

Skalę branży pokazują również dane statystyczne. W grudniu 2024 roku w województwie utrzymywano 11 mln sztuk drobiu, czyli 4,1 proc. całego krajowego pogłowia.

Warmia i Mazury wyróżniają się szczególnie hodowlą indyków. Było ich blisko 4,5 mln, czyli ponad jedna czwarta wszystkich indyków utrzymywanych w Polsce. Województwo miało największe pogłowie tych ptaków w kraju. Hodowano tu również 213,2 tys. gęsi, czyli 16,4 proc. krajowego pogłowia.

To powoduje, że ognisko choroby na jednej dużej fermie nie jest wyłącznie problemem jej właściciela. Może oznaczać zabicie tysięcy lub setek tysięcy ptaków, wielomilionowe odszkodowania, ograniczenia dla sąsiednich gospodarstw i prewencyjną likwidację kolejnych stad.

Od 1 października weterynaria chce więc zamknąć jeden ze słabych punktów ochrony ferm. Stawka jest ogromna: setki tysięcy ptaków i dziesiątki milionów złotych wydawanych na walkę z chorobami, które w regionie o tak dużej koncentracji hodowli szybko przestają być problemem pojedynczego gospodarstwa.

Jak oceniasz wprowadzenie zakazu ubiórek na fermach drobiu?

Dobrowolna sonda czytelników TKO. Wyniki nie są reprezentatywnym badaniem opinii.

Wczytuję wyniki…

Czytaj także...

Tym żyje Olsztyn

4 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze

Od diagnozy po terapię w jednym miejscu. Poradnia Promyczek wspiera dzieci i rodziców w Olsztynie

Kiedy rodzic zaczyna się martwić o dziecko. W Olsztynie pomoc można znaleźć w jednym miejscu.

Przeprowadzki w Bydgoszczy – kiedy firma ma zrobić coś więcej niż tylko podstawić samochód

Nie każda przeprowadzka w Bydgoszczy wygląda tak samo.

Dwa festiwale na olsztyńskiej starówce w ten weekend! Trzy dni smaków, warsztatów i muzyki

Smaki z całej Polski na starówce w Olsztynie. Dwa festiwale już 16–18 października.

Granit czy konglomerat? Parapet warto dobrać do miejsca, a nie tylko do koloru

Parapety kamienne na wymiar – granit czy konglomerat? Jak wybrać parapet do domu.

Dostęp linowy czy podnośnik koszowy – którą metodę wybrać do prac na wysokości?

Prace na wysokości wymagają odpowiedniego przygotowania stanowiska i wyboru metody, która pozwoli bezpiecznie dotrzeć do miejsca wykonywania zadań.

Jakie adiuwanty stosować do oprysków i nawozów dolistnych

Adiuwanty stanowią kluczowy element zwiększania efektywności oprysków i nawożenia dolistnego, poprawiając właściwości cieczy roboczej oraz jej przyleganie do powierzchni roślin.

Karnawał pełen fantazji – odkryj wyjątkowe przebrania dla małych i dużych!

Karnawał to doskonała okazja, aby wcielić się w ulubioną postać i zapomnieć o codzienności.

Maxi, dwurzędowy czy żakietowy? Jaki płaszcz do jakiej sylwetki

Jaki płaszcz wybrać, jeśli masz 160 cm wzrostu, a jaki przy szerokich biodrach albo wąskich ramionach?

Dopłaty do nawozów i paliwa rolniczego. WMODR informuje o wsparciu dla gospodarstw

Nabór trwa od 1 do 23 października 2026 roku i odbywa się wyłącznie elektronicznie przez Portal Rolnika.

Dobierz olej jak mechanik. Na co koniecznie musisz zwracać uwagę?

Aby współczesne jednostki napędowe pracowały bezawaryjnie i osiągnęły maksymalną żywotność, wymagają zastosowania precyzyjnie dobranych środków smarnych.

Wpisali objawy w internet i zaczęli obawiać się najgorszego. Specjaliści z Olsztyna wyjaśniają, na co uważać

Coraz częściej podobne pytania trafiają też do sztucznej inteligencji. Kiedy informacje z sieci pomagają, a kiedy nasilają lęk?

Jak małe firmy mogą zbudować bezpieczniejsze cyfrowe miejsce pracy

Nie da się zaprzeczyć, że budowanie bezpieczniejszego cyfrowego miejsca pracy jest kluczowe.

Neo-Nówka w Olsztynie przed kamerami TVP! „Pokolenie DNA” w Hali Urania już 24 października

Kto chce poczuć energię kabaretu na żywo i być częścią telewizyjnego nagrania, powinien zadbać o bilety z wyprzedzeniem!

Meble ponad 50% taniej? W Elżbiecie ruszyła wielka jesienna wyprzedaż

Przyjdź na Sikorskiego i znajdź nowe meble do swojego domu w dużych promocjach.

Chłonny ręcznik papierowy w domu – dlaczego warto mieć go zawsze pod ręką?

W codziennym sprzątaniu liczy się szybkość, wygoda i higiena.