Dwoje dzieci miało zostać zwabionych z placu zabaw do mieszkania, gdzie 26-letni mężczyzna miał odebrać im telefony, podać marihuanę, przykładać do twarzy materiał nasączony substancją powodującą senność i grozić nożem. Podejrzany usłyszał pięć zarzutów i trafił do aresztu. Prokuratura bada teraz, czy podobnych przypadków mogło być więcej.
Z placu zabaw do mieszkania
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Iławie. Postępowanie rozpoczęło się po zgłoszeniu, które 29 sierpnia otrzymała Komenda Powiatowa Policji w Iławie.
Z przekazanych przez prokuraturę informacji wynika, że nieznany wówczas mężczyzna miał zabrać z jednego z placów zabaw na terenie Iławy dwoje małoletnich dzieci – chłopca i dziewczynkę – do swojego mieszkania.
Tam miał odebrać im telefony komórkowe i włączyć w urządzeniach tryb samolotowy, uniemożliwiając wykonywanie połączeń. Według ustaleń śledczych następnie przykładał dzieciom do nosa materiał nasączony nieustaloną substancją, która miała wywoływać senność. Po powrocie do domu dzieci były wystraszone, nerwowe i senne.
W mieszkaniu znaleziono marihuanę i butelki z napisem „chloroform”
Policjanci bezpośrednio po otrzymaniu zgłoszenia rozpoczęli czynności. Przeszukano mieszkanie wskazane przez małoletnich pokrzywdzonych.
Funkcjonariusze zabezpieczyli tam m.in. woreczek strunowy z zielonymi łodygami. Wstępne badanie testerem wykazało, że zabezpieczona substancja to marihuana.
W mieszkaniu znaleziono również szklane butelki z płynem, na których etykietach znajdował się napis „chloroform”. W związku ze sprawą zatrzymano 26-letniego Bartosza F.
Pięć zarzutów dla 26-latka
Na podstawie dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego prokuratura przedstawiła mężczyźnie łącznie pięć zarzutów. Pierwszy dotyczy udzielenia dwojgu małoletnim środka odurzającego w postaci marihuany, w ilości wystarczającej do jednorazowego odurzenia. Drugi zarzut dotyczy kierowania wobec dzieci gróźb pozbawienia życia.
Kolejne dwa zarzuty odnoszą się osobno do chłopca i dziewczynki. Według śledczych dzieci miały zostać zwabione do mieszkania obietnicą otrzymania pieniędzy, a następnie pozbawione wolności.
26-latek miał zabierać im telefony, włączać w nich tryb samolotowy, przykładać do twarzy materiał nasączony substancją powodującą senność oraz zamknąć drzwi mieszkania.
Miał pokazywać dzieciom nóż i grozić ich rodzicom
Jak informuje prokuratura, podejrzany miał również prezentować dzieciom nóż i grozić śmiercią zarówno im, jak i ich rodzicom. Według śledczych działania te miały służyć wywarciu wpływu na małoletnich, aby nie powiedzieli rodzicom ani organom ścigania o tym, co wydarzyło się w mieszkaniu. Piąty zarzut dotyczy posiadania marihuany.
Podejrzany częściowo przyznał się do winy
31 sierpnia Bartosz F. został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Iławie. Usłyszał tam zarzuty i został przesłuchany. Jak przekazała prok. Ewa Ziębka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Elblągu, 26-latek częściowo przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia.
Prokurator skierował następnie do Sądu Rejonowego w Iławie wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania. 1 września sąd przychylił się do tego wniosku. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące, do 27 listopada 2026 roku.
Prokuratura sprawdza, czy pokrzywdzonych było więcej
Śledztwo znajduje się na wstępnym etapie. Prokuratura podkreśla, że nadal gromadzony jest materiał dowodowy. Jednym z najważniejszych kierunków postępowania jest obecnie ustalenie, czy 26-latek mógł wcześniej dopuścić się podobnych czynów wobec innych dzieci.
– W szczególności wykonywane czynności zmierzają do wyjaśnienia, czy mogło dojść do popełnienia przestępstw na szkodę innych małoletnich pokrzywdzonych – przekazała prok. Ewa Ziębka.
Za najpoważniejszy z obecnie postawionych zarzutów podejrzanemu grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Pozostałe czyny zagrożone są karami do 3 lat lub od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
źródło: Prokuratura Okręgowa w Elblągu