Anastazja Kuś, zawodniczka AZS UWM Olsztyn i świeżo upieczona mistrzyni świata juniorek na 400 metrów, była gościem programu „Ognisko u Stana” w Kanale Zero. W rozmowie z Krzysztofem Stanowskim opowiedziała o kulisach swojego największego sportowego sukcesu, przygotowaniach, pieniądzach za złoty medal oraz kontrowersyjnym temacie płci w sporcie.
„Konsekwencja i regularność”. Tak Anastazja Kuś doszła do mistrzostwa świata
Jednym z głównych tematów rozmowy był niedawny sukces zawodniczki AZS UWM Olsztyn. Anastazja Kuś zdobyła w Stanach Zjednoczonych złoty medal mistrzostw świata juniorów w biegu na 400 metrów.
Krzysztof Stanowski zapytał młodą lekkoatletkę, co trzeba zrobić, by zostać najszybszą zawodniczką świata w swojej kategorii wiekowej. – Być najszybszym człowiekiem świata w swojej kategorii wiekowej, no to jest coś. Powiedz mi, jak do tego się dochodzi? To znaczy, wiadomo, że geny, ale mnie chodzi o twoją pracę. Co ty musiałaś zrobić, żeby nikt nie był w stanie biegać tak szybko jak ty? – pytał prowadzący.
– Myślę, że konsekwencja i regularność w tym, co robię – odpowiedziała Anastazja Kuś. Olsztynianka zwróciła również uwagę na znaczenie zdrowia i unikania kontuzji. Jej zdaniem urazy potrafią zahamować rozwój zawodnika i utrudnić osiąganie kolejnych sportowych celów.
„Dopiero to do mnie dochodzi”
Stanowski dopytywał również, jakie to uczucie zostać mistrzynią świata. – To super uczucie. Dopiero to do mnie dochodzi – przyznała Anastazja Kuś. Rozmowa została nagrana zaledwie kilka dni po największym dotychczasowym sukcesie w karierze młodej biegaczki.
Kuś podkreśliła, że przed rozpoczęciem mistrzostw nie zakładała, że wróci ze Stanów Zjednoczonych ze złotym medalem. – Było to spełnienie moich marzeń. Nie oczekiwałam tego, jak przyjeżdżałam do Stanów. Konkurencja była duża i wiedziałam, że na amerykańskiej ziemi nie będzie łatwo wygrać z Amerykankami – wspominała.
Z USA prosto na mistrzostwa Europy
Po sukcesie za oceanem Kuś nie miała wiele czasu na odpoczynek i świętowanie. Musiała szybko wrócić do Europy, gdzie czekał ją kolejny ważny start.
Zawodniczka AZS UWM Olsztyn wystąpiła podczas mistrzostw Europy seniorów w Birmingham w sztafecie 4 x 400 metrów. Reprezentantki Polski zakończyły rywalizację na siódmym miejscu.
Krzysztof Stanowski zapytał o pieniądze za złoty medal
W rozmowie pojawił się również temat finansów. Właściciel Kanału Zero chciał wiedzieć, ile Anastazja Kuś zarobiła za zdobycie mistrzostwa świata juniorów.
Odpowiedź mogła zaskoczyć część widzów. Lekkoatletka przyznała, że za złoty medal nie otrzymała żadnej nagrody finansowej od World Athletics.
Pokazuje to różnicę pomiędzy prestiżem sportowego sukcesu a jego bezpośrednim wymiarem finansowym, szczególnie w przypadku zawodów juniorskich.
Stanowski poruszył temat płci w sporcie
Jednym z bardziej kontrowersyjnych fragmentów rozmowy był temat udziału osób transpłciowych w kobiecej rywalizacji sportowej.
– A wyobrażasz sobie, że będziesz najlepsza na świecie, aż pewnego dnia przyjdzie ktoś, kto kiedyś był mężczyzną, a teraz jest kobietą i cię pokona i powie: „teraz wszystkie medale dla mnie”? – zapytał Krzysztof Stanowski.
– Może być to niesprawiedliwe, bo wiadomo, że mężczyźni mają więcej siły i mają lepsze wyniki. Wystarczy spojrzeć na wyniki, nie tylko na 400 metrów, ale i w każdej konkurencji – odpowiedziała Anastazja Kuś.
Biegaczka wyraziła również nadzieję, że obowiązujące przepisy nie zostaną zmienione, a wymagania dotyczące badań genetycznych pozostaną elementem regulacji obowiązujących zawodników.
źródło: Kanał Zero