Na drodze krajowej nr 16 pod Iławą osobowy samochód nagle opuścił jezdnię i zakończył jazdę w wodzie – informuje infoilawa.pl. Co doprowadziło do tego groźnego zdarzenia?
Samochód zjechał z DK16 i wpadł do rzeki
Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w sobotę 18 lipca po godzinie 15:30 na drodze krajowej nr 16, na odcinku pomiędzy Kisielicami a Iławą. Jak poinformował portal infoilawa.pl, w pobliżu skrzyżowania z drogą prowadzącą do Gałdowa osobowy Ford zjechał z jezdni i wpadł do rzeki Osy. Samochodem podróżował wyłącznie kierowca. Mimo bardzo niebezpiecznie wyglądającej sytuacji mężczyzna nie odniósł obrażeń.
Kierowca próbował uniknąć zderzenia?
Z relacji kierującego miało wynikać, że jechał od strony Kisielic w kierunku Iławy. Przed skrzyżowaniem zauważył samochód oczekujący na możliwość skrętu w lewo. Aby nie uderzyć w poprzedzający pojazd, odbił na prawe pobocze.
Właśnie ten manewr miał doprowadzić do utraty panowania nad Fordem. Auto zjechało z nasypu i zatrzymało się dopiero w wodach rzeki Osy. Na miejsce skierowano służby ratunkowe, które zabezpieczyły teren zdarzenia. Konieczne było również przygotowanie samochodu do wydobycia z rzeki.
Nagłe manewry są niebezpieczne
Zdarzenia, w których kierowcy próbują uniknąć zderzenia gwałtownym odbiciem kierownicy, należą do jednych z najbardziej niebezpiecznych. W wielu przypadkach skutki takiego manewru okazują się poważniejsze niż samo najechanie na tył poprzedzającego pojazdu.
Choć tym razem wszystko zakończyło się szczęśliwie, zdarzenie pokazuje, jak niewiele potrzeba, aby rutynowa podróż zamieniła się w bardzo niebezpieczną sytuację. Nagłe manewry wykonywane przy większych prędkościach często kończą się utratą panowania nad pojazdem, dlatego eksperci od lat przypominają o zachowaniu bezpiecznego odstępu od poprzedzających samochodów oraz dostosowaniu prędkości do warunków panujących na drodze.
źródło: infoilawa.pl